Joseph Gordon Levitt opowiada o… masturbacji

joseph-gordon-hewitt-g-R1 joseph-gordon-hewitt-g-R1

Ta jesień – jak słusznie zauważa Playboy – będzie należeć do Josepha Gordona Levitta. Do kin wchodzą trzy obrazy z tym aktorem. Będzie go pełno – na razie Playboy wypytał gwiazdora o kilka rzeczy. Interesujący wywiad znaleźliśmy w nowym numerze magazynu.

W rozmowie Hewitt mówił między innymi o swoich doświadczeniach z… masturbacją. Po tym jak zagrał w filmie Don Jon, w którym grany przez niego bohater uprawiał samogwałt. Potem aktor przyznał, że to doświadczenie nie jest mu obce:

O, wielkie mi odkrycie! – mówi Levitt.

Myślę, że warto o tym rozmawiać, więc cieszę się, że mogłem posunąć dyskusję, że tak powiem. Ciekawe jest, że ludzie czasami obawiali się poruszać przy mnie ten temat. Większość dziennikarzy nawet mnie o to nie pytała, chociaż masturbacja i pornografia są głównymi tematami tego filmu. I tu dochodzimy do tego, o czym mówiłem wcześniej. Przez całą karierę obserwuję, jak mainstreamowe media wpływają na ludzi. Sprzedają mit o świecie celebrytów po drugiej stronie ekranu. Myślę, że do ich przyjętych z góry założeń nie pasuje myśl, że ktoś taki jak ja mógłby walić konia (śmiech).

Levitt mówi też o swoich doświadczeniach z masturbacją przy pornografii:

Zwykle sprowadza się to do tego – poza szczegółami, co lubisz, jakie części ciała cię kręcą i jaki jest twój fetysz – czy nie masz zbyt wielu biernych wirtualnych doświadczeń w stosunku do interaktywnych. (…) Chodzi mi o interakcję z drugą osobą – i nie przez kamerkę internetową. Czy oglądasz pokaz bielizny Victoria’s Secret na CBS czy hardcorowe porno (…) musisz mieć świadomość, że to coś całkiem innego niż przebywanie z drugą osobą. Jeśli przyzwyczaisz się, że masz erekcję i robisz sobie dobrze, gdy jesteś sam, ryzykujesz, że nie będziesz wiedział, jak zachowywać się, kiedy naprawdę pójdziesz z kimś do łóżka. Seks jest dobry tylko kiedy zachowana jest zasada, że bierzesz i dajesz – mówi aktor.

Cały wywiad z Gordonem-Levittem znajdziecie w nowym Playboyu.

Joseph Gordon Levitt opowiada o... masturbacji

Joseph Gordon Hewitt opowiada o... masturbacji

Joseph Gordon Hewitt opowiada o... masturbacji

Joseph Gordon Hewitt opowiada o... masturbacji

Joseph Gordon Hewitt opowiada o... masturbacji

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

13 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Obejrzałam wszystkie te okładki Playboya i utwierdziłam się w przekonaniu, że pokazują się tam beztalencia, zakompleksione lale i podwiędnięte gwiazdy. Nikt, kto coś wartościowego zrobił – a ma warunki – nie występuje w takim piśmie.

Lubię Józefa 🙂

A zaczynał w “Trzeciej planecie od słońca” kto by pomyślał, że będzie z niego bardzo dobry aktor

On jest mega seksowny

Swietny, szczery, bezposredni facet 😉

seks jest dozwolony od 15 roku zycia a czytanie od masturbacji od 18 ?

Pamietam zakochaną zlosnice, takie chlopczatko z niego bylo, kto by pomyslal, ze wyrosnie z niego taki przystojny, dobrze zbudowany facet. A odnosnie komentarzanziej, tez strasznie przypomina mi Ledgera szczegolnie jak obaj mieli dluzsze wlosy to normalnie klony

Uwielbiam go! Facet jest inteligentny, zabawny i na swój sposób przystojny

Uwielbiam go!!

On sie nazywa Joseph Gordon-Levitt 🙂

Kurde on jest niesamowicie podobny do Heatha Ledgera! Jak jego syn 🙂

świetny aktor!

Mądrze mowi