Justyna Kowalczyk myśli o sportowej emeryturze
Justynę Kowalczyk śmiało można nazwać “wyjadaczką” w biegach narciarskich. Zawodniczka jest tak zaprawiona i silna, że mimo bardzo poważnej kontuzji (Czytaj: Justyna Kowalczyk biega ze złamaną stopą!) nadal bierze udział w olimpijskich zmaganiach. W czwartek Kowalczyk pobiegnie na 10 km stylem klasycznym.
Zawodniczka jest zdeterminowana. Chce dać z siebie wszystko, bo to – jak zapowiada – prawdopodobnie jej ostatnie tak ważne wyzwanie.
Chcę wziąć udział w pozostałych biegach, bo to prawdopodobnie moje ostatnie igrzyska. Jestem dobrze przygotowana. Przed startem dostaję dozwolone leki przeciwbólowe i nic nie czuję. Walczymy! To moja stopa, jestem dorosła i sama będę podejmowała decyzje. Z optymizmem czekam na to, co się zdarzy za kilka dni. Wydolność, bardzo ważna w klasyku, jest na tym poziomie, na którym chcemy ją mieć
– Fakt cytuje Justynę.
Dzielimy optymizm z Kowalczyk. I mocno trzymamy kciuki przed zbliżającym się czwartkiem.
szkoda mi jej
Strasznie jej nie libie
Justynko trzymamy za Ciebie kciuki !!!
SZPAk haaaa jaka podobizna
Po co ona pojechała na te igrzyska? Chciała nam czy sobie udowodnić, że potrafi pobiec ze złamaną stopą? Idiotyzm.
Jak na nią patrze to widzę Szpaka
Szkoda, nasza narodowa duma teraz, razem z Kamilem.
W końcu nie będzie trzeba słuchać jej idiotycznych wypowiedzi.
Oby jak najszybciej
Kurcze, nie wiem, nie potrafię jej polubić;/ Szkoda mi jej, ale jednocześnie każda jej wypowiedź mnie irytuje..
Arbuzik pozdrawia swoją najukochańszą dziewczynę Oliwkę, kocham Cię