Justyna Kowalczyk o walce z depresją: Nie zasypiam bez leków nasennych!
Justyna Kowalczyk(34 l.) przyniosła Polakom wiele radości swoimi zwycięstwami w biegach narciarskich. Niestety, jak się okazuje sukces dużo ją kosztował. Nie pierwszy raz sportsmenka mówi o stanach depresyjnych. Podzieliła się w wywiadzie dla Sport.pl, dlaczego nie milczała na temat swojego stanu zdrowia oraz odpowiada na zarzuty, że coś szybko się wyleczyła.
To była forma wołania o pomoc. Wciąż nie zasypiam bez leków nasennych i to mocnych, ale mam taką naturę, że już czas skończyć się umartwiać.
Poza tym, pomogła tym innym ludziom chorym na depresję.
Człowiek przybiegł do mnie i powiedział, że swoją walką uratowałam mu życie!
Powiedziała, że sport ciągle sprawia jej przyjemność.
Cały czas słyszę: dlaczego ja jeszcze biegam skoro nie wygrywam? Ale ja nigdy nie biegałam dlatego, że wygrywałam.
Wyznała również, że w jej życiu jest dużo więcej uśmiechu niż 3 lata temu. Dobrze, że Justyna czuje się już lepiej!

…modlitwa bylaby pewnie dobra rzecz;)wspolczuje memlow odwiedzin tych co wyrywaja na koty czarne magle i kolebosze,pozdrawiam serdecznie pielgrzymkowo
gość, 18-08-17, 15:41 napisał(a):Biedna, rozumiem ja doskonale, ja tez biore codziennie od kilku lat, inaczej nie zasne. Ja też, a na dzień przeciwlękowe i przeciwdepresyjne. Od wielu lat. Leki pozwalają jakoś funkcjonować, o komforcie życia czy szczęściu można zapomnieć.
Fajna dziewczyna, lubie ją
gość: Felga, 19-08-17, 02:02 napisał(a):[quote]gość, 18-08-17, 23:16 napisał(a):Nie lubię jej, zawsze zwrozumiala i pyskujaca dziennikarzom. Teraz ma karę za rozbijanie rodziny, oby nieeiernego faceta tez spotkała kara.Glupia jestes… Jaka kara? Za co – za milosc, ktora chciala przezyc?[/quote]Miłość kosztem cudzej rodziny?Nie masz moralności za grosz.Oczywiście w głównej mierze winny jest facet, bo to on skrzywdził żonę, ale jej się jak widać też emocjonalnie dostało.Zło to zło
Zabiera mężów
Ja też od lat na lekach…
gość, 18-08-17, 23:16 napisał(a):Nie lubię jej, zawsze zwrozumiala i pyskujaca dziennikarzom. Teraz ma karę za rozbijanie rodziny, oby nieeiernego faceta tez spotkała kara.Glupia jestes… Jaka kara? Za co – za milosc, ktora chciala przezyc?
Nie lubię jej, zawsze zwrozumiala i pyskujaca dziennikarzom. Teraz ma karę za rozbijanie rodziny, oby nieeiernego faceta tez spotkała kara.
Co z tego ze nie wygrywa? Nic nie trwa wiecznie i powinnismy byc z niej dumni za to co osiagnela!!!! Ludzie sa okropni! A co do jej depresji, wspolczuje strasznie!!
Pruje sie jak norka
Trzeba było nie wpuszczać żonatego faceta do łóżka…
bzdury piszesz
Szanuje ją jako sportowca, bo sama nie mam totalnie serca do sportu. Więc, nawet nie chce myśleć ile ją te sukcesy kosztowały. Ale jako człowieka jej nigdy nie lubilam. To taka Natasza Urbańska sportu. Chorobliwie ambitna, z mega presją na bycie najlepszą. Ten sztuczny uśmiech, wyważone wypowiedzi i błysk w oku jak u drapieznika. Nie moja bajka.
Biedna, rozumiem ja doskonale, ja tez biore codziennie od kilku lat, inaczej nie zasne.
Chetnie zostalabym Jej kolezanka
Bardzo mnie irytuje jej postawa. Cos na pograniczu arogacji i falszu. Mysle, ze romans z zonatym facetem, mocno nadszarpnal jej wizerunek. Niezostwil rodziny, to chyba byl dla niej bodziec do takiego zachowania. Dlatego tak gada o tej depresji i o lekach nasennych ktore ciagle zazywa.
Gdyby sport przynosil jej radosc, nie mialaby depresji. Czlowiek spelniony, zadowolony z tego co robi, nie czuje pustki.