Justyna Steczkowska w przejmującym wyznaniu. “Byłam mokra od łez”

Justyna Steczkowska, fot. KAPiF Justyna Steczkowska, fot. KAPiF

Justyna Steczkowska właśnie opowiedziała o wstrząsającym przeżyciu. Gwiazda nie potrafiła powstrzymać łez. To doświadczenie zapamięta na zawsze.

Justyna Steczkowska na szczycie

Justyna Steczkowska wkroczyła na polską scenę muzyczną na początku lat 90., triumfując w programie „Szansa na sukces”. To właśnie tam jej niezwykły talent wokalny przyciągnął uwagę Grzegorza Ciechowskiego, co zaowocowało współpracą przy kultowym dziś debiucie „Dziewczyna Szamana”. Album ten nie tylko przyniósł jej ogólnopolską sławę, ale stał się fundamentem jej silnej pozycji rynkowej.

Artystka do dziś pozostaje wierna swojej odważnej wizji, zręcznie przeplatając pop z brzmieniami etnicznymi. Jej niedawny powrót na eurowizyjną scenę w 2025 roku, po dwóch dekadach przerwy, odbił się szerokim echem także poza granicami kraju. Mając na koncie kilkanaście płyt i liczne wyróżnienia, ta charyzmatyczna wokalistka wciąż udowadnia, że jest jedną z najjaśniejszych gwiazd rodzimego show-biznesu.

Zobacz więcej: “Odejdę szczęśliwa”. Justyna Steczkowska gotowa na najgorsze. Przerażające wyznanie

Steczkowska otworzyła się na temat własnej śmierci

Zagadnienie śmiertelności wciąż pozostaje tematem tabu w wielu kręgach kulturowych. Choć różnimy się wiarą czy życiowym doświadczeniem, lęk przed tym, co nieuniknione i nieznane, jest nam wszystkim bliski. Dla Justyny Steczkowskiej największym źródłem niepokoju nie jest jednak własny koniec, lecz cierpienie i strata ukochanych osób. Artystka zdecydowała się na szczere wyznanie na temat swoich wewnętrznych lęków w rozmowie z Cyprianem Majcherem.

Jedyne, co mogłoby mnie zaboleć, to śmierć czy niekomfortowe życie moich bardzo bliskich ludzi, czyli rodziny, tak? Bo z tym musisz się zmierzyć, z tym zostać i to przerobić tutaj – wyznała.

Mimo że fani nie dopuszczają do siebie myśli o odejściu artystki, Justyna Steczkowska zaskakuje swoim niezwykłym stosunkiem do kresu życia. Wokalistka wyznała szczerze, że czeka na ten moment z pewnego rodzaju „utęsknieniem”. Ma już nawet sprecyzowaną wizję tego, jak chciałaby, aby wyglądały jej ostatnie chwile na tym świecie.

Natomiast moja śmierć, powiem ci szczerze, że czekam na nią z utęsknieniem, nie że do niej dążę, bo wiem, że mam tutaj do załatwienia jeszcze wiele rzeczy. Wierzę, że po prostu odejdę we śnie szczęśliwa, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby być najlepszą wersją siebie tutaj na Ziemi. Natomiast w ogóle ona mnie nie przeraża, to jest tylko zamiana światów, nic więcej – wyznała.

Zobacz więcej: Odszedł nagle w domu Steczkowskiej. Sekcja zwłok wykazała, że nie miał szans

Justyna Steczkowska we wstrząsającym wyznaniu

W wyżej wspomnianym wywiadzie Steczkowska poruszyła również inne kwestie związane z duchowością. Opowiedziała o wyjątkowych przeżyciach na drugim końcu świata. Jak sama przyznała, pojechała tam w celu “odzyskania duszy”.

Był tylko jeden mężczyzna i same kobiety z różnych stron świata. To było w Indiach. Tam pojechałam odzyskać swoją duszę. Bo ona jest cały czas z nami, póki żyjemy i poruszamy się tutaj. To ona zasila nas swoją energią. Czasem materia tak strasznie nas zahuka, osaczy, że zupełnie zapominamy, co jest kwintesencją naszego bycia tutaj. To jest właśnie połączenie ze swoją własną duszą, która ma dla nas ogrom miłości, empatii, wybaczenia, zrozumienia. To jesteśmy my w tej najlepszej i najpiękniejszej formie, ale obudowani materią, która jest ciałem. Też pięknym darem od Boga. Często po prostu jej nie słyszymy i nie słuchamy swojej intuicj – mówi Justyna Steczkowska w wywiadzie dla Cypriana Majchera.

Justyna Steczkowska szczegółowo opowiedziała o wewnętrznej przemianie, jaką przeżyła w Indiach. Artystka opowiedziała o tym, jak poczuła nagle “powrót” swojej duszy do ciała. W pewnym momencie oczyszczenie wywołało u niej morze łez. Dziś Steczkowska nazywa to pięknym doświadczeniem.

Ja będąc w Indiach na tych warsztatach, nagle poczułam, jak ona [dusza – przyp. red] do mnie wraca. Medytacja służyła, żebyśmy się spotkali ze sobą. Wykłady połączone z medytacją i tak w kółko. Każdego dnia przez 10 dni. Wiele godzin w sali. I nagle stoję i czuję, jak ta dusza wraca przez palce. Ona po prostu wchodzi do ciała ta energia, której mi brakowało. Brakowało w zdrowiu, w podejmowaniu decyzji i rozumienia siebie. Tego połączenia głębokiego ze swoją duszą, czyli tak naprawdę ze sobą przez eony lat. I to było tak piękne uczucie oczyszczające, łzy mi się lały. Byłam mokra od łez. Mokra. Tego się nie da opisać. To było przepiękne uczucie powrotu do siebie samej – wyznała Steczkowska.

Zobacz więcej: Justyna Steczkowska publicznie zwróciła się do Edyty Górniak. Takiego wyzwania nikt się nie spodziewał
Justyna Steczkowska, fot. YouTube
Justyna Steczkowska, fot. YouTube
Justyna Steczkowska/AKPA
Justyna Steczkowska/AKPA
Justyna Steczkowska, fot. KAPiF
Justyna Steczkowska, fot. KAPiF
Justyna Steczkowska fot. KAPiF
Justyna Steczkowska fot. KAPiF
Justyna Steczkowska/AKPA
Justyna Steczkowska/AKPA
 

Kamila Szamik - Redaktor

Kamila Szamik, redaktorka portalu "Kozaczek.pl". Doskonale czuje się w tematach związanych z show-biznesem i lifestyle’em. W szczególności z ciekawością obserwuje świat polskiego internetu i influencerów.

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Thi is a great article no doubt about it, i just started following you and i enjoy reading this piece. Do you post often ? we have similar post on the german best freelancer platform you can check it out if you want. Trusted source by Google.Thank you