Justyna Steczkowska ze smutnym wyznaniem o chorobie w rodzinie. Z tym się mierzy
Ten rok zdecydowanie należał do Justyny Steczkowskiej – gwiazda po 30 latach powróciła w blasku chwały na wielką scenę Eurowizji. O jej występie mówił cały świat, a popularność piosenek, jak i samej wokalistki wystrzeliły na nowo. Teraz jednak przekazała smutne wieści o ciężkiej chorobie w jej rodzinie.
Justyna Steczkowska cieszy się światową popularnością
Eurowizja 2025 była wielkim wydarzeniem dla polskich fanów – występ Justyny Steczkowskiej zrobił ogromne wrażenie na słuchaczach i chyba wszyscy liczyliśmy na wysoki wynik – niestety nie doczekaliśmy się. Trzeba jednak przyznać, że Steczkowska szybko stała się fenomenem tej edycji, a o jej występie, jak i o niej samej pisały media i fani na całym świecie.
ZOBACZ TAKŻE: Tak obecnie wyglądają gwiazdy „Europa da się lubić”. Niektórych trudno rozpoznać. Zdjęcia
Justyna Steczkowska opowiedziała o kulisach jej występu na Eurowizji
Wokalistka pojawiła się ostatnio w popularnym podcaście Żurnalisty. Opowiedziała o kulisach występu na Eurowizji 2025, a także swojej płyty “WITCH Tarohoro”. Dziewiętnasta płyta w jej dorobku kosztowała ponad 400 tysięcy złotych – tyle wyniosło jej tworzenie i wydanie. Było jednak warto – płyta osiągnęła status złotej już w dniu premiery.
To właśnie z tej, wydanej w zeszłym roku płyty pochodzi światowy hit “Gaja”, który zajął 7. miejsce w głosowaniu widzów Eurowizji i 14. w klasyfikacji ogólnej. W rozmowie poruszono również inne tematy – dotyczące smutnej choroby w jej rodzinie.
Justyna Steczkowska o chorobie teściowej
Wokalistka w 2000 wyszła za architekta Macieja Myszkowskiego, z którym doczekała się trojga dzieci. W programie opowiedziała o życiu z teściową, która cierpi na zaniki pamięci i która niedawno przeprowadziła się do jej domu. Wokalistka mówiła również o specyfice choroby jej teściowej.
Nie powinna mieszkać sama, bo się przewróciła zimą zeszłego roku i złamała rękę. […] Mieszka teraz z nami i jest wesoło. Są takie śmieszne historie, na przykład pyta się: „a który mój syn jest twoim mężem?”. Ale kochamy ją całym sercem, jest z nami, jest w domu, jest w centrum. Ma swojego kota, z którym mieszka, nie lubi naszych psów, bo szczekają na jej kota – opowiadała.
Podkreśla jednocześnie, że bardzo cieszy się, że kobieta z nimi zamieszkała.
To wszystko jest takie wesołe, fajne. Uwielbia zbierać kwiaty, robi bukiety w domu. Cieszy się, że jest z nami. I my też się cieszymy. Jest częścią naszego domu, świata, w którym żyjemy. Przecież ona dała życie swoim dzieciom, teraz one oddają jej tę troskę, kiedy ona nie może się już zająć sobą na tyle, żeby czuć się bezpiecznie.
ZOBACZ TAKŻE: Deynn i Majewski już udekorowali dom na Boże Narodzenie. Wnętrza jak z bajki

