Kabaret Limo kończy działalność!
Smutna (choć może nie tragiczna – dlaczego, przekonacie się za chwilę) wiadomość dla fanów kabaretu Limo. Zespół poinformował, że wraz z końcem tego roku kończy swoją działalność.
W oświadczeniu wystosowanym przez Limo czytamy:
Od 15 lat kabaret Limo robi wszystko co w jego mocy, żebyście się czasem zachichrali. Mamy wrażenie, że przez ten czas odwaliliśmy kawał dobrej roboty.
Poznaliśmy Was, poznaliśmy siebie, poznaliśmy wiele ciekawych miejsc i ludzi. Odkryliśmy nowe formy bycia na scenie, których wypadkowa tworzy nasz aktualny program. Oprócz skeczy i piosenek pojawiły się improwizacja i stand-up. Jesteśmy dumni i bardzo radzi z takiego misz-maszu. Niemniej jednak okazało się, że wspomniane odkrycia stały się dla nas bardzo ważne i zawładnęły naszymi sercami. Mamy wrażenie, że nawet bardziej niż sam kabaret, w którym spełniliśmy się i osiągnęliśmy wszystko, co było dla nas interesujące i ciekawe
– stwierdza ekipa kabaretu.
Limo od razu dementuje ewentualne plotki na temat przyczyn rozstania:
W związku ze swego rodzaju wyczerpaniem formuły kabaretowej podjęliśmy niełatwą decyzję o zakończeniu działalności kabaretu LIMO z dniem 31 grudnia 2014 roku.
Od razu chcielibyśmy ustalić:
– nie, nie pokłóciliśmy się,
– nie, nie poszło o pieniądze,
– nie, rozwiązanie “Budki Suflera” nie ma z tym nic wspólnego.
Wielbiciele skeczy Limo mają jeszcze szansę na spotkanie z idolami. Nie tylko na YouTube:
Nie będziemy się tu żegnać, bo po pierwsze – do grudnia jeszcze szmat czasu i będzie jeszcze okazja się spotkać na żywo. Na jesień planujemy trasę “The Best Of Kabaret LIMO”. Wiecie, 24 tiry z nagłośnieniem i Sting jako support O szczegółach będziemy Was informować. Po drugie – nie wyjeżdżamy na Syberię (chyba, że się kolega Putin rozbryka, ale to wszyscy się tam spotkamy :). Będziecie nas ciągle mogli oglądać – Wojtka i Szymona w improwizacjach, Ewę na deskach teatrów i estradzie, Hugona na wernisażach, a Abelarda stand-upującego to tu, to tam. Szanujemy Was, lubimy siebie i to co robimy, i chcielibyśmy, żeby tak było po kres limowania. Podpisano: Kabaret LIMO.
Będziecie tęsknić?
Szkoda bo są zabawni.Pozdrawiam kabaret LIMO:)
Kto to jest?
🙁 super kabaret
Pewnie będą występować solo
Bóg ich pokarał za skecz o papieżu!
Szkoda, bo wszyscy są świetni… Ale jak to śpiewał Grzegorz Markowski: “Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym (…)”. Dobrego dla nich, widać, że świetni ludzie 😉
szkoda bo są błyskotliwi
kurczę, szkoda ;c
Pamietam ich poczatki, widzialam ich na zywo – jeden z najgorszych kabaretow, nie wiem jakim cudem tak dlugo pociagneli.
szkoda, to był najlepszy współczesny polski kabaret 🙁
Ale lipa:(
nieeee ;_; a mi szkoda, jeden z niewielu naprawde smiesznych kabaretow
who cares…
ojej…taki mi szkoda, że aż wcale ;]
Wojciech Tremiszewski swietnie wypada w Spadkobiercach. Uwielbiam:)
bo oni teraz będą występować w “miłości na bogato”. tzn ten mężczyzna od prawej.
Szkoda, ale w stand upach mogą być lepsi, jak np. Abelard.