Kasia Cichopek chciała zrobić viralowe dekoracje na Wielkanoc. Coś poszło nie tak…
Katarzyna Cichopek postanowiła przetestować modny trend DIY i stworzyć wielkanocną dekorację rodem z TikToka. Początkowo efekt wyglądał jak z katalogu, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała internetowe inspiracje. Po dwóch dniach sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Cichopek poszła w trendy z internetu
Wielkanoc tuż za rogiem, więc wiele gwiazd zaczyna dzielić się przygotowaniami do świąt. Katarzyna Cichopek, która od lat buduje swój wizerunek także w mediach społecznościowych postanowiła tym razem pójść o krok dalej i spróbować czegoś bardziej kreatywnego. I zamiast klasycznych dekoracji wybrała trend DIY, który od miesięcy króluje na TikToku i Instagramie. Tego typu ozdoby mają wyglądać efektownie, naturalnie i… przede wszystkim viralowo.
Na nagraniu pokazała cały proces tworzenia od pomysłu przez kompletowanie składników, aż po wykonanie. Były kwiaty, marchewki i dzbanek, a także moment, który mógł zaskoczyć niejednego widza, czyli użycie wiertarki do przygotowania „bazy” pod kompozycję. Trzeba przyznać, że determinacji i zaangażowania nie można jej odmówić
Wizualnie 10/10?
Efekt końcowy początkowo prezentował się naprawdę imponująco. Dekoracja wpisywała się idealnie w aktualne trendy, bo były naturalne elementy, świeże kolory i lekko „rustykalny” klimat. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało jak żywcem wyjęte z Pinteresta czy TikToka. Nic dziwnego, że sama zainteresowana była zadowolona z efektu.
Wizualnie 10/10, praktyczność 5/10 — podsumowała z lekkim dystansem.
Już wtedy było jasne, że za estetyką może nie iść funkcjonalność, ale… kto by się tym przejmował, skoro wygląda dobrze na nagraniu.
Rzeczywistość przyszła szybciej




