Katarzyna Bosacka krytykuje Perfekcyjną Panią Domu
Gościem nowego Magla towarzyskiego Karoliny Korwin Piotrowskiej i Tomasza Kina była Katarzyna Bosacka.
Dziennikarka, która w TVN Style zajmuje się tematami świadomej konsumpcji, wytknęła Małgorzacie Rozenek lekkomyślność.
Na pytanie Kina, czy celebryci są pomocni w kreowaniu żywieniowej rewolucji, Bosacka odparła:
Celebryci muszą mieć świadomość, że jeśli występują w reklamach, albo występują w telewizji, w programach śniadaniowych i mówią: “Ja nie jem śniadania! Nigdy! A jestem Perfekcyjną Panią Domu“, to jednak idzie w eter, że PPD nigdy nie je śniadań i że można w ten sam sposób żyć, bo pamiętajmy, że my jesteśmy naśladowani.
Według dziennikarki problem jest istotny, bo kreowane przez media wzorce są potem powielane na przykład przez młodych ludzi:
Jeśli mamy 18 procent młodych ludzi z nadwagą i otyłością, nie możemy mówić ot tak sobie
– podsumowała Bosacka.
Zgadzacie się, że celebryci powinni brać większą odpowiedzialność za swoje wypowiedzi?
Fragment rozmowy z Katarzyna Bosacką obejrzycie tutaj.

Swieta racja. Temat rzeka. Jak nie kloca sie o karmienie piersia, albo ktora lepsza matka, to o to co jedza. Osadzaja obgaduja typowe dla zakompleksionych kur domowych.
Jeszcze troche i beda pisac ile razy dziennie do kibla chodza z zalaczonym zdjeciem
To jak glosic calej Polsce ze jest sie abstynentem chodzacym idealem nawraxajacym pouczajacym ludzi a w wywiadach pierdzielic ile to moge wychlac na imprezie albo ze pije winko zamiast sniadania!
nowenna pompejańska
E tam.Mam 49 lat. Nigdy nie jadałam śniadań. Jem raz dziennie, nie przejmuję się kaloriami, ważę przez całe życie około 50 kilo przy wzroście 165, jestem modelowo zdrowa.Wszelkie stereotypy można sobie wsadzić…..Ważne jest dostosowanie do potrzeb organizmu.
Boze a ja waze tyle a ja tyle bla bla co wy tu pierdolicie! Mowa o tymZe jak sie uchodzi za PPD to nie pierdoli sie o orywatnych przyzwyczsjeniach niezdrowym jedzeniu itd!! Bo zyje na tym swiecie wiele pojebow. Ktorzy kopiuja rozne zachowania itd i oto bosackiej chodzilo! Ma racje!! Ch.. Tu kogo obchodzi kto ile je wiec jak chcecie pisac swoje jadlospisy wage wzrost zalozcie bloga!!!!
[b]gość, 29-04-14, 21:29 napisał(a):[/b]patrzac na pania bosacka to nie wiem czy wie co kupuje,sory, ale specjalistka od zdrowego odżywienia powinna być szczupła osobaBosacka niedawno urodziła 4 dziecko ma 42lata- ma prawo w tym momencie nie wygladac idealnie. Rozenek ma 35-36 , jara kiepy i wyglada na 45 mimo kupy plastiku w gębie….
Każdy sam decyduje co i kiedy je więc pretensje P. Bosackiej są nieuzasadnione
[b]gość, 29-04-14, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 21:25 napisał(a):[/b]Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?oj genialna riposta;/ aż się normalnie posikałam ze śmiechutez nie jadam śniadań od ładnych kilkunastu lat i w przeciwieństwie do koleżanek “obowiązkowo jedzących” nie mam nadwagi, problemów zdrowotnych a i w pracy świetnie sie czujęale oczywiście trudno jest zaakceptować, ze ktoś żyje inaczej od nas i ma się z tym świetnie, prawda? a możne nawet i lepiej ;)[/quote]Tu nie chodzi o akceptacje, że ktoś żyje lepiej, ale schemat funkcjonowania ludzkiego organizmu jest jeden i śniadanie to jego podstawa. Na pewno jakbyś się przełamała i zaczęła jeść śniadanie, po pewnym czasie nie umiałabyś wyjść bez zjedzenia z domu i czuałabyś się lepiej[/quote]kobieto ale my czujemy sie swietnie bez tych Waszych sniadan! przyjmij do wiadomosci, ze nie wszyscy maja taki sam rytm dnia jak Ty i wybij sobie z glowy to, ze Twoja racja to swieta racja[/quote]Średnio rozumiem tę wypowiedź niemniej ja jem codziennie śniadanie czy mam ochotę czy nie. Mam niedoczynność tarczycy, urodziłam troje dzieci i ważę 51 kg przy 169 cm wzrostu, a mam 36 lat. Jak widać różnie to bywa z tym jedzeniem czy nie jedzeniem śniadań 😉 Mnie regularnie śniadania nie szkodzą 😉 Dodam jeszcze, że nie palę papierochów jak pani Rozenek i nigdy nie paliłam ;-)[/quote]Nie mogę z dup co to zaciekle się tłumaczą obcym osobom. Wyjebane w twoje śniadania, kogo to obchodzi? Jeszcze 36-latka taka głupia w chuj ;/
co racja to racja…cos za cos …ale taka figure jak ppd to jedzac sniadania raczej sie nie bedzie mialo
na moje oko to obiadu i kolacji tez nie je 😀 niech sie przyzna 😀
widzę ,że dyskusja się rozkręciła na dobre ;-D ludzie po co te nerwy ,każdy żyje jak chce ,je co chce ,nie rozumiem zainteresowania ,życiem kogoś innego do tego stopnia,żeby mu pisać co i kiedy ma jeść .Najlepiej będzie jak zaczniemy zmieniać świat od siebie ,a nie od narzucania komuś innemu swoich racji pozdrowionka 😀
I co, ma kłamać? Udawać kogoś innego?To jakie mamy nawyki żywieniowe zawdzięczamy w dużej mierze rodzicom, a nie celebrytom.
A dla mnie te celebrytki to zaden autorytet, wiec moga sobie mowic i reklamowac co chca, bo i tak nie zwracam na to uwagi ….
nie jadam śniadan od czasy studiow, teraz mam 36 lat i nadal nie jadam, jem dopiero jak dotre do pracy, kapeczki, kawusia, owsianka, salatka owocowa na co akurat jest ochota, rano przed wyjsciem mam jadlowstret, jestem szczupła zdrowa, kazdy ma inny metabolizm i nie ma co tu się żołądkować, że ktoś źle robi. podobno sniadanie to paliwo na caly dzien ale przeciez nikt nei kaze go nam jesc 5 minut po wstaniu z łóżka, jeśeli dla kogos pora sniadania do godzina 13 (mam tak w wekendy) i jest zdrowy, ma sily witalne i mozg mu pracuje prawidlowo to o co tyle krzyku?
Pan Bosacka swoją tuszą niestety sama nie daje dobrego przykładu 🙁
[b]gość, 30-04-14, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-04-14, 01:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:56 napisał(a):[/b]Też nie jadam śniadań, próbowałam, bo ciągle słyszałam,że to paliwo na dobry początek dnia. Po śniadaniu byłam tak ospała,że szef ciągle pytał, czy się zakochałam. Czuje się przejedzona nawet po jednej kanapce rano, jestem senna i nieskupiona. Przeszkadza mi to w pracy. Głodna się robię koło 13.00. Co do wagi i zdrowia, cóż mam nieznaczną niedowagę.Ja jem na sniadanie same bialko np rybe jajka z warzywami i mam duzo energii.niestety pieczywo zamula wiem cos o tym bo nie toleruje glutenu a chleb bezglutenowy nie ma smaku.[/quote]Bez trzech K nie wychodze rano z domu: kawa kupa i kanapka. Nie wiem jak funkcjonuja ludzie nie jedzacy nic rano.[/quote]może trzy razy p:papieroch,papieroch,papieroch[/quote]Dzirwczyny sie inteligentnie wypowiadaja a tu buractwo 2komety wyzej, musi swoje glupoty wcisnac, jak nie masz nic madrego do powiedzenia to zamknij jadaczke.[/quote]Oj panca sie odezwala. Nie palisz czy moze kup nie robisz?
[b]gość, 30-04-14, 01:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:56 napisał(a):[/b]Też nie jadam śniadań, próbowałam, bo ciągle słyszałam,że to paliwo na dobry początek dnia. Po śniadaniu byłam tak ospała,że szef ciągle pytał, czy się zakochałam. Czuje się przejedzona nawet po jednej kanapce rano, jestem senna i nieskupiona. Przeszkadza mi to w pracy. Głodna się robię koło 13.00. Co do wagi i zdrowia, cóż mam nieznaczną niedowagę.Ja jem na sniadanie same bialko np rybe jajka z warzywami i mam duzo energii.niestety pieczywo zamula wiem cos o tym bo nie toleruje glutenu a chleb bezglutenowy nie ma smaku.[/quote]Bez trzech K nie wychodze rano z domu: kawa kupa i kanapka. Nie wiem jak funkcjonuja ludzie nie jedzacy nic rano.[/quote]może trzy razy p:papieroch,papieroch,papieroch[/quote]Dzirwczyny sie inteligentnie wypowiadaja a tu buractwo 2komety wyzej, musi swoje glupoty wcisnac, jak nie masz nic madrego do powiedzenia to zamknij jadaczke.
[b]gość, 30-04-14, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-04-14, 01:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:56 napisał(a):[/b]Też nie jadam śniadań, próbowałam, bo ciągle słyszałam,że to paliwo na dobry początek dnia. Po śniadaniu byłam tak ospała,że szef ciągle pytał, czy się zakochałam. Czuje się przejedzona nawet po jednej kanapce rano, jestem senna i nieskupiona. Przeszkadza mi to w pracy. Głodna się robię koło 13.00. Co do wagi i zdrowia, cóż mam nieznaczną niedowagę.Ja jem na sniadanie same bialko np rybe jajka z warzywami i mam duzo energii.niestety pieczywo zamula wiem cos o tym bo nie toleruje glutenu a chleb bezglutenowy nie ma smaku.[/quote]Bez trzech K nie wychodze rano z domu: kawa kupa i kanapka. Nie wiem jak funkcjonuja ludzie nie jedzacy nic rano.[/quote]może trzy razy p:papieroch,papieroch,papieroch[/quote]Dzirwczyny sie inteligentnie wypowiadaja a tu buractwo 2komety wyzej, musi swoje glupoty wcisnac, jak nie masz nic madrego do powiedzenia to zamknij jadaczke.[/quote]nie ja jestem autorem tego komentarza, ale co jest w tym burackiego, możesz wyjaśnić? słowo kupa?
Ma racje.Nie podoba mi sie,ze Zawadzka reklamowala margaryne dla dzieci SZOK czy Przybylska platki sniadaniowe pelne cukru.Troche refleksji.Pieniadze wazne,ale nie po trupach.
Jestem od 5 dni na diecie Stachurskiego. Tylko slonce.
Bosacka ma sporo racji, ale wg mnie jej nadwaga też nijak się ma do tresci jej programów.Wolałabym mieć ciało PPD niż jej
[b]gość, 29-04-14, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:56 napisał(a):[/b]Też nie jadam śniadań, próbowałam, bo ciągle słyszałam,że to paliwo na dobry początek dnia. Po śniadaniu byłam tak ospała,że szef ciągle pytał, czy się zakochałam. Czuje się przejedzona nawet po jednej kanapce rano, jestem senna i nieskupiona. Przeszkadza mi to w pracy. Głodna się robię koło 13.00. Co do wagi i zdrowia, cóż mam nieznaczną niedowagę.Ja jem na sniadanie same bialko np rybe jajka z warzywami i mam duzo energii.niestety pieczywo zamula wiem cos o tym bo nie toleruje glutenu a chleb bezglutenowy nie ma smaku.[/quote]Bez trzech K nie wychodze rano z domu: kawa kupa i kanapka. Nie wiem jak funkcjonuja ludzie nie jedzacy nic rano.[/quote]może trzy razy p:papieroch,papieroch,papieroch
Nigdy nie jadło sie i nie je sie śniadań w moim domu a ja i moje dwie córki – dorosłe panny jesteśmy szczupłe i dobrze sie czujemy. Pierwsze śniadanie jem ok godzi 10 a potem lekki lunch i tak dalej)))) miłego dnia zycze
Komentarz o matce jest sluszny. Jaka matka nie daje dziecku sniadan? Bo raczej nie jest to suwerenna decyzja np. 3 latka.
[b]gość, 29-04-14, 21:25 napisał(a):[/b]Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?oj genialna riposta;/ aż się normalnie posikałam ze śmiechutez nie jadam śniadań od ładnych kilkunastu lat i w przeciwieństwie do koleżanek “obowiązkowo jedzących” nie mam nadwagi, problemów zdrowotnych a i w pracy świetnie sie czujęale oczywiście trudno jest zaakceptować, ze ktoś żyje inaczej od nas i ma się z tym świetnie, prawda? a możne nawet i lepiej ;)[/quote]Tu nie chodzi o akceptacje, że ktoś żyje lepiej, ale schemat funkcjonowania ludzkiego organizmu jest jeden i śniadanie to jego podstawa. Na pewno jakbyś się przełamała i zaczęła jeść śniadanie, po pewnym czasie nie umiałabyś wyjść bez zjedzenia z domu i czuałabyś się lepiej[/quote]kobieto ale my czujemy sie swietnie bez tych Waszych sniadan! przyjmij do wiadomosci, ze nie wszyscy maja taki sam rytm dnia jak Ty i wybij sobie z glowy to, ze Twoja racja to swieta racja[/quote]Średnio rozumiem tę wypowiedź niemniej ja jem codziennie śniadanie czy mam ochotę czy nie. Mam niedoczynność tarczycy, urodziłam troje dzieci i ważę 51 kg przy 169 cm wzrostu, a mam 36 lat. Jak widać różnie to bywa z tym jedzeniem czy nie jedzeniem śniadań 😉 Mnie regularnie śniadania nie szkodzą 😉 Dodam jeszcze, że nie palę papierochów jak pani Rozenek i nigdy nie paliłam 😉
patrzac na pania bosacka to nie wiem czy wie co kupuje,sory, ale specjalistka od zdrowego odżywienia powinna być szczupła osoba
[b]gość, 29-04-14, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:11 napisał(a):[/b]niejedzenie śniadań jest durne i tyleNiby dlaczego? Są ludzie, którzy funkcjonują inaczej, nie jadają posiłków z jasnym podziałem: śniadanie-obiad-kolacja. Każdy ma inny rytm dnia i inną filozofię życia. A są też tacy, którzy po prostu nie lubią jadać śniadań i nie rozumiem, dlaczego to ma być durne? Bo babcia tak powtarzała w domu? Bo jakiś doktorek wysnuł taką teorię? Otóż pan doktorek może podać jedynie opcję uniwersalną, dostosowaną do trybu pracy większości ludzi. Co nie znaczy, że w społeczeństwie nie ma jednostek, które jadają wtedy, kiedy mają potrzebę, a nie wtedy, ogólnie przyjmuje się jedzenie posiłków. Ja nie jadam śniadań od 24 lat, czyli odkąd żyję i zapewniam, że dobrze się mam.[/quote]Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?[/quote]oj genialna riposta;/ aż się normalnie posikałam ze śmiechutez nie jadam śniadań od ładnych kilkunastu lat i w przeciwieństwie do koleżanek “obowiązkowo jedzących” nie mam nadwagi, problemów zdrowotnych a i w pracy świetnie sie czujęale oczywiście trudno jest zaakceptować, ze ktoś żyje inaczej od nas i ma się z tym świetnie, prawda? a możne nawet i lepiej ;)[/quote]matka, która nie daje dziecku śniadań jest głupia. I to że Ty ich nie jesz jest wynikiem głupoty Twojej matki.[/quote]nie chce to nie je, skoro jest zdrowa widocznie jej nie szkodzi, a wyzywanie cudzych matkę od glupich, nie świadczy o tobie najlepiej!
[b]gość, 29-04-14, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 20:20 napisał(a):[/b]To mity z tymi sniadaniami. Wystarczy spojrzec na Bosacka – antyreklama swoich teorii.A co ma piernik do wiatraka ? Czy to znaczy, że skoro ona jest niestandardowej wagi, wszyscy którzy jedzą śniadania muszą być grubi ?[/quote]a no to ma piernik do wiatraka, że Bosacka zgrywa się na wielka specjalistka od zdrowego odzywiania, poucza jak jesć by dobrze wygladac, a sama jest gruba! wiec po co w ogole wypowiada sie o nadwadze u młodziezy, niech zacznie od siebie odchudzanie
…bo Bosacka to mądra, ale nie perfekcyjna pani domu….a PPD to śmiech na sali i FFB “(Fałszywa Fucking Baba)
[b]gość, 29-04-14, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:11 napisał(a):[/b]niejedzenie śniadań jest durne i tyleNiby dlaczego? Są ludzie, którzy funkcjonują inaczej, nie jadają posiłków z jasnym podziałem: śniadanie-obiad-kolacja. Każdy ma inny rytm dnia i inną filozofię życia. A są też tacy, którzy po prostu nie lubią jadać śniadań i nie rozumiem, dlaczego to ma być durne? Bo babcia tak powtarzała w domu? Bo jakiś doktorek wysnuł taką teorię? Otóż pan doktorek może podać jedynie opcję uniwersalną, dostosowaną do trybu pracy większości ludzi. Co nie znaczy, że w społeczeństwie nie ma jednostek, które jadają wtedy, kiedy mają potrzebę, a nie wtedy, ogólnie przyjmuje się jedzenie posiłków. Ja nie jadam śniadań od 24 lat, czyli odkąd żyję i zapewniam, że dobrze się mam.[/quote]Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?[/quote]oj genialna riposta;/ aż się normalnie posikałam ze śmiechutez nie jadam śniadań od ładnych kilkunastu lat i w przeciwieństwie do koleżanek “obowiązkowo jedzących” nie mam nadwagi, problemów zdrowotnych a i w pracy świetnie sie czujęale oczywiście trudno jest zaakceptować, ze ktoś żyje inaczej od nas i ma się z tym świetnie, prawda? a możne nawet i lepiej ;)[/quote]matka, która nie daje dziecku śniadań jest głupia. I to że Ty ich nie jesz jest wynikiem głupoty Twojej matki.[/quote]kobieto, z tekstem o matce wyskoczyla jakas glupia babka, nikt nigdzie nie napisal, ze matka mu sniadania nie dawala, naucz sie czytac ze zrozumieniem
[b]gość, 29-04-14, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:11 napisał(a):[/b]niejedzenie śniadań jest durne i tyleNiby dlaczego? Są ludzie, którzy funkcjonują inaczej, nie jadają posiłków z jasnym podziałem: śniadanie-obiad-kolacja. Każdy ma inny rytm dnia i inną filozofię życia. A są też tacy, którzy po prostu nie lubią jadać śniadań i nie rozumiem, dlaczego to ma być durne? Bo babcia tak powtarzała w domu? Bo jakiś doktorek wysnuł taką teorię? Otóż pan doktorek może podać jedynie opcję uniwersalną, dostosowaną do trybu pracy większości ludzi. Co nie znaczy, że w społeczeństwie nie ma jednostek, które jadają wtedy, kiedy mają potrzebę, a nie wtedy, ogólnie przyjmuje się jedzenie posiłków. Ja nie jadam śniadań od 24 lat, czyli odkąd żyję i zapewniam, że dobrze się mam.[/quote]Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?[/quote]oj genialna riposta;/ aż się normalnie posikałam ze śmiechutez nie jadam śniadań od ładnych kilkunastu lat i w przeciwieństwie do koleżanek “obowiązkowo jedzących” nie mam nadwagi, problemów zdrowotnych a i w pracy świetnie sie czujęale oczywiście trudno jest zaakceptować, ze ktoś żyje inaczej od nas i ma się z tym świetnie, prawda? a możne nawet i lepiej ;)[/quote]matka, która nie daje dziecku śniadań jest głupia. I to że Ty ich nie jesz jest wynikiem głupoty Twojej matki.
Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?oj genialna riposta;/ aż się normalnie posikałam ze śmiechutez nie jadam śniadań od ładnych kilkunastu lat i w przeciwieństwie do koleżanek “obowiązkowo jedzących” nie mam nadwagi, problemów zdrowotnych a i w pracy świetnie sie czujęale oczywiście trudno jest zaakceptować, ze ktoś żyje inaczej od nas i ma się z tym świetnie, prawda? a możne nawet i lepiej ;)[/quote]Tu nie chodzi o akceptacje, że ktoś żyje lepiej, ale schemat funkcjonowania ludzkiego organizmu jest jeden i śniadanie to jego podstawa. Na pewno jakbyś się przełamała i zaczęła jeść śniadanie, po pewnym czasie nie umiałabyś wyjść bez zjedzenia z domu i czuałabyś się lepiej[/quote]kobieto ale my czujemy sie swietnie bez tych Waszych sniadan! przyjmij do wiadomosci, ze nie wszyscy maja taki sam rytm dnia jak Ty i wybij sobie z glowy to, ze Twoja racja to swieta racja
[b]gość, 29-04-14, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:11 napisał(a):[/b]niejedzenie śniadań jest durne i tyleNiby dlaczego? Są ludzie, którzy funkcjonują inaczej, nie jadają posiłków z jasnym podziałem: śniadanie-obiad-kolacja. Każdy ma inny rytm dnia i inną filozofię życia. A są też tacy, którzy po prostu nie lubią jadać śniadań i nie rozumiem, dlaczego to ma być durne? Bo babcia tak powtarzała w domu? Bo jakiś doktorek wysnuł taką teorię? Otóż pan doktorek może podać jedynie opcję uniwersalną, dostosowaną do trybu pracy większości ludzi. Co nie znaczy, że w społeczeństwie nie ma jednostek, które jadają wtedy, kiedy mają potrzebę, a nie wtedy, ogólnie przyjmuje się jedzenie posiłków. Ja nie jadam śniadań od 24 lat, czyli odkąd żyję i zapewniam, że dobrze się mam.[/quote]Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?[/quote]oj genialna riposta;/ aż się normalnie posikałam ze śmiechutez nie jadam śniadań od ładnych kilkunastu lat i w przeciwieństwie do koleżanek “obowiązkowo jedzących” nie mam nadwagi, problemów zdrowotnych a i w pracy świetnie sie czujęale oczywiście trudno jest zaakceptować, ze ktoś żyje inaczej od nas i ma się z tym świetnie, prawda? a możne nawet i lepiej ;)[/quote]Tu nie chodzi o akceptacje, że ktoś żyje lepiej, ale schemat funkcjonowania ludzkiego organizmu jest jeden i śniadanie to jego podstawa. Na pewno jakbyś się przełamała i zaczęła jeść śniadanie, po pewnym czasie nie umiałabyś wyjść bez zjedzenia z domu i czuałabyś się lepiej
[b]gość, 29-04-14, 20:20 napisał(a):[/b]To mity z tymi sniadaniami. Wystarczy spojrzec na Bosacka – antyreklama swoich teorii.A co ma piernik do wiatraka ? Czy to znaczy, że skoro ona jest niestandardowej wagi, wszyscy którzy jedzą śniadania muszą być grubi ?
PPD to kretynka, ona generalnie jak jej nie napiszą co ma mówic, to gada takie głupoty, że aż zęby bolą.
To mity z tymi sniadaniami. Wystarczy spojrzec na Bosacka – antyreklama swoich teorii.
[b]gość, 29-04-14, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:11 napisał(a):[/b]niejedzenie śniadań jest durne i tyleNiby dlaczego? Są ludzie, którzy funkcjonują inaczej, nie jadają posiłków z jasnym podziałem: śniadanie-obiad-kolacja. Każdy ma inny rytm dnia i inną filozofię życia. A są też tacy, którzy po prostu nie lubią jadać śniadań i nie rozumiem, dlaczego to ma być durne? Bo babcia tak powtarzała w domu? Bo jakiś doktorek wysnuł taką teorię? Otóż pan doktorek może podać jedynie opcję uniwersalną, dostosowaną do trybu pracy większości ludzi. Co nie znaczy, że w społeczeństwie nie ma jednostek, które jadają wtedy, kiedy mają potrzebę, a nie wtedy, ogólnie przyjmuje się jedzenie posiłków. Ja nie jadam śniadań od 24 lat, czyli odkąd żyję i zapewniam, że dobrze się mam.[/quote]Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?[/quote]oj genialna riposta;/ aż się normalnie posikałam ze śmiechutez nie jadam śniadań od ładnych kilkunastu lat i w przeciwieństwie do koleżanek “obowiązkowo jedzących” nie mam nadwagi, problemów zdrowotnych a i w pracy świetnie sie czujęale oczywiście trudno jest zaakceptować, ze ktoś żyje inaczej od nas i ma się z tym świetnie, prawda? a możne nawet i lepiej 😉
Też nie jadam śniadań, próbowałam, bo ciągle słyszałam,że to paliwo na dobry początek dnia. Po śniadaniu byłam tak ospała,że szef ciągle pytał, czy się zakochałam. Czuje się przejedzona nawet po jednej kanapce rano, jestem senna i nieskupiona. Przeszkadza mi to w pracy. Głodna się robię koło 13.00. Co do wagi i zdrowia, cóż mam nieznaczną niedowagę.Miałam to samo. Jedz śniadanie. Radzę sprawdzić tarczycę, przebadać cały układ pokarmowo – wydalniczy (pod kątem cukrzycy, wrzodów, zapaleń i uczuleń na gluten oraz nabiał) i zmienić dietę na zdrowotną. Absolutnie nie jedz produktów, które spalają się bardzo szybko. Po ich błyskawicznym spaleniu następuje gwałtowna zmiana – spadek cukru, stąd ta senność.
[b]gość, 29-04-14, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 18:56 napisał(a):[/b]Też nie jadam śniadań, próbowałam, bo ciągle słyszałam,że to paliwo na dobry początek dnia. Po śniadaniu byłam tak ospała,że szef ciągle pytał, czy się zakochałam. Czuje się przejedzona nawet po jednej kanapce rano, jestem senna i nieskupiona. Przeszkadza mi to w pracy. Głodna się robię koło 13.00. Co do wagi i zdrowia, cóż mam nieznaczną niedowagę.Ja jem na sniadanie same bialko np rybe jajka z warzywami i mam duzo energii.niestety pieczywo zamula wiem cos o tym bo nie toleruje glutenu a chleb bezglutenowy nie ma smaku.[/quote]Bez trzech K nie wychodze rano z domu: kawa kupa i kanapka. Nie wiem jak funkcjonuja ludzie nie jedzacy nic rano.
perfekcyjna jest chuda, bo jara faje jak smok
Pamietam jak u mnie w szkole, osoby ktore nie jadly sniadan “zebraly” ciagle o gryza kanapki, bulki itp 😉
Oj Bosacka, schudnij w końcu, aaaaa no i nie martw się – ciebie nikt naśladował nie będzie.
Też nie jadam śniadań,strasznie mnie zamulają,jem około 13 i dodam,że jestem szczupła i zdrowa.
[b]gość, 29-04-14, 18:56 napisał(a):[/b]Też nie jadam śniadań, próbowałam, bo ciągle słyszałam,że to paliwo na dobry początek dnia. Po śniadaniu byłam tak ospała,że szef ciągle pytał, czy się zakochałam. Czuje się przejedzona nawet po jednej kanapce rano, jestem senna i nieskupiona. Przeszkadza mi to w pracy. Głodna się robię koło 13.00. Co do wagi i zdrowia, cóż mam nieznaczną niedowagę.Ja jem na sniadanie same bialko np rybe jajka z warzywami i mam duzo energii.niestety pieczywo zamula wiem cos o tym bo nie toleruje glutenu a chleb bezglutenowy nie ma smaku.
Bosacka niech się swoją ciągłą nadwagą zajmie
Też nie jadam śniadań, próbowałam, bo ciągle słyszałam,że to paliwo na dobry początek dnia. Po śniadaniu byłam tak ospała,że szef ciągle pytał, czy się zakochałam. Czuje się przejedzona nawet po jednej kanapce rano, jestem senna i nieskupiona. Przeszkadza mi to w pracy. Głodna się robię koło 13.00. Co do wagi i zdrowia, cóż mam nieznaczną niedowagę.
PPD – nie je śniadań, Bosacka – je. Zdjęcia obu Pań – patrz powyżej 😉
PPD to ściema przecież, chyba każdy o tym wie
[b]gość, 29-04-14, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-04-14, 17:11 napisał(a):[/b]niejedzenie śniadań jest durne i tyleNiby dlaczego? Są ludzie, którzy funkcjonują inaczej, nie jadają posiłków z jasnym podziałem: śniadanie-obiad-kolacja. Każdy ma inny rytm dnia i inną filozofię życia. A są też tacy, którzy po prostu nie lubią jadać śniadań i nie rozumiem, dlaczego to ma być durne? Bo babcia tak powtarzała w domu? Bo jakiś doktorek wysnuł taką teorię? Otóż pan doktorek może podać jedynie opcję uniwersalną, dostosowaną do trybu pracy większości ludzi. Co nie znaczy, że w społeczeństwie nie ma jednostek, które jadają wtedy, kiedy mają potrzebę, a nie wtedy, ogólnie przyjmuje się jedzenie posiłków. Ja nie jadam śniadań od 24 lat, czyli odkąd żyję i zapewniam, że dobrze się mam.[/quote]Chcesz nam wmówić, że Twoja matka była równie głupia co Ty i nie dawała Ci śniadań, gdy byłaś dzieckiem?