Kate Middleton już wraca do pracy
Kate Middleton to prawdziwy pracuś – długo nie wytrzyma na urlopie macierzyńskim. Już rozgląda się za nianią i niebawem, a dokładnie 12 września, będzie miało miejsce jej pierwsze publiczne wystąpienie od czasu wyjścia ze szpitala.
Co skłoniło ją do tak szybkiej rezygnacji z odpoczynku? Prośba o bycie gościem honorowym na imprezie Tusk Trust. To organizacja charytatywna, która koncentruje się na działaniach ochronnych w Afryce. Książę William jest jej gorącym zwolennikiem.
Książę George zostanie w tym czasie z babcią Carole Middleton albo z nianią Williama z czasów jego dzieciństwa, Jessicą Webb.
Zagraniczne media zadają przy tym jedno pytanie – w co ubierze się Księżna? Najbardziej prawdopodobne typy to kreacja od Jenny Peckham (to ona zaprojektowała sukienkę z 21 lipca) albo coś od Seraphine.
A Wy, w czym widzielibyście tę młodą mamę?

[b]gość, 18-08-13, 16:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-08-13, 13:54 napisał(a):[/b]ona pracusiem? jezdzenie po świecie, strojenie się i imprezowania na balach charytatywnym nie mozna nazwac pracapowiem ci, ze jezeli to jest cel charytatywny to zbieraja tam na cos pieniadze i zapewniam cie ze gdyby ksiezna sie tam nie pojawila zebraliby znacznie mniej wiec juz w tym momencie im zarabia. To jest jej praca – przynoszenie zyskow finansowych czy to swojemu krajowi czy tez na inne cele. Ty swoja osoba nie przyczynilabys sie tam do niczego, ona jak najbardziej. Widzisz teraz roznice?[/quote]Dobrze, że jest tu ktoś, kto umie przejrzyście wytłumaczyć pewne różnice takiej o sobie co widać nie zawsze używa daru, który nazywa się inteligencja!!!
gość, 18-08-13, 09:00 napisał(a):DO “PRACY” ???!!!ahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaahahahahahahaha to byla moja pierwsza myśl – nic dodać, nic ująć
ona nie pracuje!!!!!!!!!!!a to co robi to sama przyjemność dla niej nikt jej nie każe pokazywać się publicznie chociaż to jej obowiązek
gość, 17-08-13, 13:54 napisał(a):ona pracusiem? jezdzenie po świecie, strojenie się i imprezowania na balach charytatywnym nie mozna nazwac pracapowiem ci, ze jezeli to jest cel charytatywny to zbieraja tam na cos pieniadze i zapewniam cie ze gdyby ksiezna sie tam nie pojawila zebraliby znacznie mniej wiec juz w tym momencie im zarabia. To jest jej praca – przynoszenie zyskow finansowych czy to swojemu krajowi czy tez na inne cele. Ty swoja osoba nie przyczynilabys sie tam do niczego, ona jak najbardziej. Widzisz teraz roznice?
DO “PRACY” ???!!!ahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaahahahahaha
a to czemu,bo pustak naczekał sie 10 lat na łysego ksiecia?zacznij myslec a nie lizac kazdemu d….agość, 17-08-13, 09:41 napisał(a):ciężko od niej oczekiwać żeby pracowała w warzywniaku albo księgarni. Ona pewnie nie uważa tego za pracę a swoje obowiązki wobec monarchii. ten komentarz świadczy o twojej inteligencji (a raczej jej braku), skoro łykasz wszystko co ci kozak podsunie.gość, 17-08-13, 09:21 napisał(a):Do jakiej pracy?? Diana tez pracowala ciezko w kurortach i na czerwonych dywanach. A nawet zginela w wypadku drogowym w drodze do pracy,
Ja pierdolę ale mają problemy a tylu ludzi na świecie cierpi i głoduje
Ale ma ciężką pracę,kto wymyśla takie bzdury
gość, 18-08-13, 02:08 napisał(a):w worku dla zmarłychza cienkie wary ma
Do pracy buhahahahahaha xD A to wam się żarcik udał xD
Tiaa naprawde prawdziwy pracuś z niej. Wraca do bywania na bankietach a dzieckiem zajmie sie niania….Też mi praca
w worku dla zmarłych
Haha do pracy, dobre. Na kase do biedronki ja dac zobaczymy jak szybko wroci chetnie do pracy
gość, 17-08-13, 14:50 napisał(a):Taka prace jak ona ma to kazdy by chcial.tak kretynko! Zwłaszcza jak cały swiat bierze cie pod lupę!
gość, 17-08-13, 14:50 napisał(a):Taka prace jak ona ma to kazdy by chcial.to zależy. ja bym nie chciała. ja lubię swoją pracę i nie zamieniłabym jej na żadną inną. m.in. dlatego, że ciągle rozwijam się i ucze nowych rzeczy. nie wyobrażam sobie takiego trybu zycia, jak ona. przecinanie wstążek i machanie ręką do tłumów…jak człowiek się nie rozwija, to sie uwstecznia.
tusk trust? ciekawe…
Taka prace jak ona ma to kazdy by chcial.
A jaka to sukienka z 21 lipca? Wtedy żadne media nie pokazywały Kate 🙂
co za pusty świat najwazniejsze pytanie- w co sie ubierze
ona pracusiem? jezdzenie po świecie, strojenie się i imprezowania na balach charytatywnym nie mozna nazwac praca
Zgadzam się !! Co to kurwa za praca !! A nooo jest co założyć jaka fryzury i jak machnąć do plepsu !!!! Rzygam nimi
Pracą bym tego nie nazwała… Raczej obowiązkiem który musi spełnić.Chociaż też nie. Obowiązek to raczej coś przykrego a łażenie po bankietach lub bycie “honorowym gościem” podczas jakiś spotkań to nie jest chyba wielki dramat.
Ale się wrobiła – jej praca – to robienie dzieci, chudnięcie, wdziewanie kreacji, robienie uśmiechów…. ale nuda. A swoją drogą – widać jakie są “uroki” macierzyństwa, która tylko może to wypierd…. jak najszybciej, katując babcie zazwyczaj, oczywiście w Polszy, bo gdzie indziej więcej nianiek jest.
Kartofel jakby poszedł na kasę do biedronki to byłaby praca ….a tak to się nazywa opierdalanie…..cholerny pleps……
Śliczna jest
ciężko od niej oczekiwać żeby pracowała w warzywniaku albo księgarni. Ona pewnie nie uważa tego za pracę a swoje obowiązki wobec monarchii. ten komentarz świadczy o twojej inteligencji (a raczej jej braku), skoro łykasz wszystko co ci kozak podsunie.gość, 17-08-13, 09:21 napisał(a):Do jakiej pracy?? Diana tez pracowala ciezko w kurortach i na czerwonych dywanach. A nawet zginela w wypadku drogowym w drodze do pracy,
Do jakiej pracy?? Diana tez pracowala ciezko w kurortach i na czerwonych dywanach. A nawet zginela w wypadku drogowym w drodze do pracy,
W Polsce nazwa Tusk Trust nie przyjęłaby się.
Do biedry na kase ja posadzic
O żesz, ale bidula się narobi.