Katherine Heigl adoptuje drugie dziecko

katherine-heigl-R1 katherine-heigl-R1

Katherine Heigl oraz jej mąż, Josh Kelley, adoptują drugie dziecko – informację potwierdził rzecznik aktorki.

Na razie Heigl ani jej reprezentant nie podali żadnych szczegółów na temat adopcji.

Po raz pierwszy rodzina aktorki powiększyła się dzięki zaadoptowaniu dziewczynki z Korei. Mała ma na imię Naleigh.

Katherine o planach adopcji drugiego dziecka mówiła już w styczniu:

Josh i ja podjęliśmy temat adopcji jeszcze zanim się zaręczyliśmy – mówiła aktorka. – Rozważaliśmy również posiadanie naszych biologicznych dzieci, ale zdecydowaliśmy, że najpierw będzie adopcja. Teraz chcemy to zrobić ponownie.

Heigl podkreślała przy tym, że dla niej nie ma różnicy między miłością do dziecka biologicznego, a adoptowanego:

Czy miłość do dziecka pochodzi z kodu DNA? Wiedziałam, że tak nie jest. To wynika z ciebie. Kochasz to dziecko, jak tylko weźmiesz je w ramiona – mówiła aktorka.

Katherine Heigl adoptuje drugie dziecko
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

16 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Czemu ona nie urodzi własnych dzieci

wspaniali ludzie:)

gość, 27-04-12, 18:15 napisał(a):Jak nie może mieć swojego to niech otwarcie powie.Wiadomo jak są traktowane te adoptowane wtedy, gdy mamusia biologiczne urodzi…Idą w odstawkę.Katherine sama ma adoptowaną siostrę, więc bardzo wątpię, żeby w przypadku, gdy urodzi adoptowane dzieci nagle poszły w odstawkę. Więc skoro ma doświadczenie i przykład z domu rodzinnego raczej wie o czym mówi, gdy wspomina o tym, że nie ma dla niej różnicy, czy to jej biologiczne dzieco czy adoptowane

Lubie ją, świetna babka i dobra aktorka, więcej takich dobrych ludzi!

gość, 27-04-12, 09:09 napisał(a):A czy nie można po prostu postarać się o swoje biologiczne dziecko najpierw? W końcu latka lecą… a na adopcję nigdy nie będzie za pożnoa skąd wiesz czy się nie starają? może ma problemy z zajściem

są kobiety dla ktorych nie ma roznicy. bo skoro nie zaznają szczescia stworzenia dziecka, tak nie mają porownania wiec na jedno wychodzi.Ale jestem pełna podziwu, ja nie potrafiła bym zaadoptować obcego dziecka.Z obcej matki i jakiegoś gacha. Własne jak najbardziej, ale cudze niestety nie…..

a skąd może wiedzieć skoro nie ma biologicznych dzieci?

Bardzo dobrze, podobają mi się takie pomysły wśród gwiazd, fajnie że zdecydowali się dać jakiemuś zupełnie obcemu dziecku szansę na nowe życie…

TAK dla adopji. BRAWO KATHERINE 🙂

No i super!! 🙂

gość, 27-04-12, 09:09 napisał(a):A czy nie można po prostu postarać się o swoje biologiczne dziecko najpierw? W końcu latka lecą… a na adopcję nigdy nie będzie za pożnoA jeśli dzięki niej choć jedno dziecko będzie miało szczęśliwe dzieciństwo i życie, zamiast gnić w bidulu, to czy nie warto adoptować?

To wspaniale. Dobrze, że gwiazdy dadzą im nowe życie. Hmm “dużo dzieci gwiazdy adoptują z innych krajów mimo że są w USA także takie maleństwa”. – W krajach typu Korea wiele dzieci ma się o wiele gorzej niż w USA. Katherine jest wspaniała. 🙂

Jak nie może mieć swojego to niech otwarcie powie.Wiadomo jak są traktowane te adoptowane wtedy, gdy mamusia biologiczne urodzi…Idą w odstawkę.

Popieram adopcję.

A czy nie można po prostu postarać się o swoje biologiczne dziecko najpierw? W końcu latka lecą… a na adopcję nigdy nie będzie za pożno

ta aktorka ma tak szczera i czytelna twarz ,az milo sie ja oglada,jak sie smieje to az oczy jej sie blyszcza a jak gra smutna to udziela sie czlowiekowi jej nastroj,bardzo ja lubie jako aktorke