Katy Perry PORZUCONA przez Orlando Blooma

1-81-R1 1-81-R1

Nic nie może trwać wiecznie. Zwłaszcza miłość w show biznesie.

Katy Perry (32 l.) i Orlando Bloom (32 l.) spędzili ze sobą 10 miesięcy. Zdążyli zakochać się w sobie po uszy, pomyśleć o sobie w sposób dojrzały i przyszłościowy, zdecydować się na rozbieraną niepubliczną sesję zdjęciową Orlando na supsufringu i stać się dla siebie obcymi ludźmi. A to wszystko w niecały rok!

Zobacz: Znany showman zapytał Taylor o Katy. Reakcja obnaża jej prawdziwy charakter

Już w okolicy Halloween doszło między nimi do pierwszych zgrzytów. I chodziło o coś więcej niż dopasowane przebrania z okazji tego święta. Jej zegar biologiczny pchnął ją do rozmów o dziecku, a strach przed poszerzaniem rodziny u Orlando sprawił, że zaczął się wycofywać. Najpierw powiedział znajomym, że musi skończyć ten związek, później oznajmił to Katy.

Zobacz: Wielka awantura między Orlando i Katy! O co poszło?

Szkoda?

Katy Perry PORZUCONA przez Orlando Blooma

Katy Perry PORZUCONA przez Orlando Blooma

Katy Perry PORZUCONA przez Orlando Blooma

Katy Perry PORZUCONA przez Orlando Blooma

   
33 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Mężczyźni 21 wieku. Wieczni chłopcy, synusiowie mamusi. Do wyra jeden z drugim to od razu ale poważne sprawy jak dzieci, dom to dają dyla. Szkoda dziewczyny dla takiego szczyla

Moze z Selena go cos polaczy

[b]gość, 24-11-16, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 17:37 napisał(a):[/b]10 miesięcy to dość, by rozmawiać o dzieciach, zaręczyć się, wziąć ślub. To nic złego, że chce sie rozmnożyć. Taka natura i potrzeba większości ludzi. JEśli on nie był gotów do roli męża i ojca, to po co się męczyć, udawać udany związek, by za 10 lat, kiedy zegar biologiczny będzie bezlitosny, sprawić sobie mikropieska na pociechę? Największy kłopot, jesli w związku ktoś się poświęca dla wygody drugiej osoby. Może dobrze, że się rozstali,.Jak ktoś po 10 miesiącach robi siebie dziecko i ślub bierze to gratuluje pomysłu[/quote]a niby dlaczego ? ludzie którzy sa po 30stce sa juz raczej na tyle dojrzali by mysleć o dzieciach i byciu razem tak ‘na poważnie” zreszta to nie kwestia wsponie spędzonych miesiecy tylko dwoch osob. Gdyby byli ze sobą 5 lat byliby bardziej pewni ? wątpie

[b]gość, 24-11-16, 20:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 13:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 11:57 napisał(a):[/b]Co z tym światem. 10 miesięcy i o dzieciach gadać. Wszyscy teraz najlepiej na pierwszej randce hyc do wyra, po 2 miesiącach wspólne mieszkanie po 3 ślub, a po 9 dziecko. Gdzie się wam wszystkim tak śpieszy?Ona ma 32 lata. 35 (+/-) jest taka granica pierwszego porodu dla kobiety, po ktorej wzrasta ryzyko wad genetycznych.To chyba normalne, ze jesli kobieta w tym wieku chce miec dzieci, to czuje presję czasu, hello?[/quote]Bez przesady przecież nie wyleciała z dziećmi na 1 randce tylko po 10 miechach i nie wiadomo czy chciała juz czy po prostu rozstali się bo ona w dalszej przyszłości planowała a on nie chcial[/quote]Oczywiście. że nie gada się o tym na pierwszej randce, ale w tym wieku ustala się takie rzeczy zanim się zdecyduje być z kimś w związku. Przynajmniej dla mnie to jest oczywiste. A druga sprawa jest taka, że to nie jest normalne naciskać na dzieci po 10 miesiącach znajomości! Nie ważne czy jakiś tam zegar tyka czy nie. To jest chore. A później mamy takie tam historie ala Wendzikowska ledwo urodziła a już się z ojcem rozstała. Tak to jest jak się zaczyna od dupy strony. Dosłownie i w przenośni.[/quote]Nie ma reguły. Po 5 i 10 latach tez sie ludzie rozstają.[/quote]No dokładnie nie ma reguły, bya ze ludzie są ze sobą dlugo w zwiazku a nawet po slubie a po pojawieniu sie dziecka nale się rozstają Rozne sytuacje rózne okoliczności powodują rozne zachowania u ludzi, więc akurat długośc znajomości nic nie znaczy. Ja bym np wolała wczesniej wiedzieć ze mój nowy facet marzy o 5 dzieci itd to bym miała szanse uciekać zanim sie zakocham i strace 10 lat mojego zycia

i dobrze,niech katy znajdzie sobie kogos mlodego, a nie przechodzone podstarzalego lovelasa, zbrzydl on strasznie

Najwyższa pora

Faceci…jak robi się poważnie, oni dają nogę.

[b]gość, 24-11-16, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 13:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 11:57 napisał(a):[/b]Co z tym światem. 10 miesięcy i o dzieciach gadać. Wszyscy teraz najlepiej na pierwszej randce hyc do wyra, po 2 miesiącach wspólne mieszkanie po 3 ślub, a po 9 dziecko. Gdzie się wam wszystkim tak śpieszy?Ona ma 32 lata. 35 (+/-) jest taka granica pierwszego porodu dla kobiety, po ktorej wzrasta ryzyko wad genetycznych.To chyba normalne, ze jesli kobieta w tym wieku chce miec dzieci, to czuje presję czasu, hello?[/quote]Bez przesady przecież nie wyleciała z dziećmi na 1 randce tylko po 10 miechach i nie wiadomo czy chciała juz czy po prostu rozstali się bo ona w dalszej przyszłości planowała a on nie chcial[/quote]Oczywiście. że nie gada się o tym na pierwszej randce, ale w tym wieku ustala się takie rzeczy zanim się zdecyduje być z kimś w związku. Przynajmniej dla mnie to jest oczywiste. A druga sprawa jest taka, że to nie jest normalne naciskać na dzieci po 10 miesiącach znajomości! Nie ważne czy jakiś tam zegar tyka czy nie. To jest chore. A później mamy takie tam historie ala Wendzikowska ledwo urodziła a już się z ojcem rozstała. Tak to jest jak się zaczyna od dupy strony. Dosłownie i w przenośni.[/quote]Nie ma reguły. Po 5 i 10 latach tez sie ludzie rozstają.

[b]gość, 24-11-16, 15:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 13:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 11:57 napisał(a):[/b]Co z tym światem. 10 miesięcy i o dzieciach gadać. Wszyscy teraz najlepiej na pierwszej randce hyc do wyra, po 2 miesiącach wspólne mieszkanie po 3 ślub, a po 9 dziecko. Gdzie się wam wszystkim tak śpieszy?Ona ma 32 lata. 35 (+/-) jest taka granica pierwszego porodu dla kobiety, po ktorej wzrasta ryzyko wad genetycznych.To chyba normalne, ze jesli kobieta w tym wieku chce miec dzieci, to czuje presję czasu, hello?[/quote]Bez przesady przecież nie wyleciała z dziećmi na 1 randce tylko po 10 miechach i nie wiadomo czy chciała juz czy po prostu rozstali się bo ona w dalszej przyszłości planowała a on nie chcial[/quote]Oczywiście. że nie gada się o tym na pierwszej randce, ale w tym wieku ustala się takie rzeczy zanim się zdecyduje być z kimś w związku. Przynajmniej dla mnie to jest oczywiste. A druga sprawa jest taka, że to nie jest normalne naciskać na dzieci po 10 miesiącach znajomości! Nie ważne czy jakiś tam zegar tyka czy nie. To jest chore. A później mamy takie tam historie ala Wendzikowska ledwo urodziła a już się z ojcem rozstała. Tak to jest jak się zaczyna od dupy strony. Dosłownie i w przenośni.

Było do przewidzenia

HURRRAAAA!!!!!!!

[b]gość, 24-11-16, 17:37 napisał(a):[/b]10 miesięcy to dość, by rozmawiać o dzieciach, zaręczyć się, wziąć ślub. To nic złego, że chce sie rozmnożyć. Taka natura i potrzeba większości ludzi. JEśli on nie był gotów do roli męża i ojca, to po co się męczyć, udawać udany związek, by za 10 lat, kiedy zegar biologiczny będzie bezlitosny, sprawić sobie mikropieska na pociechę? Największy kłopot, jesli w związku ktoś się poświęca dla wygody drugiej osoby. Może dobrze, że się rozstali,.Jak ktoś po 10 miesiącach robi siebie dziecko i ślub bierze to gratuluje pomysłu

10 miesięcy to dość, by rozmawiać o dzieciach, zaręczyć się, wziąć ślub. To nic złego, że chce sie rozmnożyć. Taka natura i potrzeba większości ludzi. JEśli on nie był gotów do roli męża i ojca, to po co się męczyć, udawać udany związek, by za 10 lat, kiedy zegar biologiczny będzie bezlitosny, sprawić sobie mikropieska na pociechę? Największy kłopot, jesli w związku ktoś się poświęca dla wygody drugiej osoby. Może dobrze, że się rozstali,.

[b]gość, 24-11-16, 08:58 napisał(a):[/b]Przaśna uroda, takiej wiejskiej dziołchy!W DODATKU ILUMINATKA!dobrze ze bloom się opamiętała bloom to niby lepszy sort?

[b]gość, 24-11-16, 13:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 11:57 napisał(a):[/b]Co z tym światem. 10 miesięcy i o dzieciach gadać. Wszyscy teraz najlepiej na pierwszej randce hyc do wyra, po 2 miesiącach wspólne mieszkanie po 3 ślub, a po 9 dziecko. Gdzie się wam wszystkim tak śpieszy?Ona ma 32 lata. 35 (+/-) jest taka granica pierwszego porodu dla kobiety, po ktorej wzrasta ryzyko wad genetycznych.To chyba normalne, ze jesli kobieta w tym wieku chce miec dzieci, to czuje presję czasu, hello?[/quote]Bez przesady przecież nie wyleciała z dziećmi na 1 randce tylko po 10 miechach i nie wiadomo czy chciała juz czy po prostu rozstali się bo ona w dalszej przyszłości planowała a on nie chcial

[b]gość, 24-11-16, 13:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 10:34 napisał(a):[/b]Jak sie wiąże z bezdzietna kobieta po 30-stce, to chyba powinien oczekiwać rozmów o dzieciach? Wiadomo, nie każda, ale większość tego chce. Dlatego lepiej to wyjaśnić w miarę wcześnie (niekoniecznie na pierwszej randce, ale przed wspólnym mieszkaniem czy poznawaniem dziecka z poprzedniego zwiazku). Inaczej to mega słabe, tylko marnuje sie czyjs czas. On sobie bedzie mogl dorastać do dzieci jako 60-letni playboy, ona juz niekoniecznie.daruj sobie te docinki o […] [/quote]“Docinki”? “Zjadliwość”? To był ko.mentarz do natury, biologii, nie do niego osobiście. Skoro ma swoje dziecko, to tym bardziej powinien rozumieć fakt, ze kobieta moze tez chcieć miec dziecko oraz znać podstawy biologii (czyli, kobieta po 30-stce moze chcieć dziecko wcześniej, niz pózniej). Nie wiemy, kto, jak i co komunikował w ich zwiazku, nie wiemy, po ktorej stronie leży wina.[/quote]dokładnie. nie wiemy, a jednak pierwszy post jest napisany w tonie krytyki wobec faceta – to on powinien domyslic sie, czego ona chce, on marnuje jej czas, on bedzie sobie dorastał jako 60-letni playboy – jak to nie jest zjadliwość wobec niego, to nie wiem jak to inaczej nazwać. a przeciez oni oboje sa dorosłymi ludzmi, oboje są wiec odpowiedzialni za komunikacje w zwiazku. poza tym szczerze mowiąc wiekszosc zwiazków nie zaczyna sie od deklaracji, dwoje ludzi potrzebuje czasu, zeby sie poznac i zdecydowac, czego chca dalej od siebie, nikt nie deklaruje sie od pierwszej randki, ze na pewno za tyle i tyle czasu bedzie chcial dziecko, bo nikt nie wie w pierwszych etapach zwiazku, czy to na pewno TO i jak sie dany zwiazek rozwinie. takie jest życie niestety, gwarancji z związkach i miłosci nie ma.

[b]gość, 24-11-16, 11:57 napisał(a):[/b]Co z tym światem. 10 miesięcy i o dzieciach gadać. Wszyscy teraz najlepiej na pierwszej randce hyc do wyra, po 2 miesiącach wspólne mieszkanie po 3 ślub, a po 9 dziecko. Gdzie się wam wszystkim tak śpieszy?Ona ma 32 lata. 35 (+/-) jest taka granica pierwszego porodu dla kobiety, po ktorej wzrasta ryzyko wad genetycznych.To chyba normalne, ze jesli kobieta w tym wieku chce miec dzieci, to czuje presję czasu, hello?

[b]gość, 24-11-16, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-11-16, 10:34 napisał(a):[/b]Jak sie wiąże z bezdzietna kobieta po 30-stce, to chyba powinien oczekiwać rozmów o dzieciach? Wiadomo, nie każda, ale większość tego chce. Dlatego lepiej to wyjaśnić w miarę wcześnie (niekoniecznie na pierwszej randce, ale przed wspólnym mieszkaniem czy poznawaniem dziecka z poprzedniego zwiazku). Inaczej to mega słabe, tylko marnuje sie czyjs czas. On sobie bedzie mogl dorastać do dzieci jako 60-letni playboy, ona juz niekoniecznie.daruj sobie te docinki o 60letnim playboyu, po co taka zjadliwosc? poza tym on nie musi dorastac do dzieci, bo juz ma dziecko. moim zdaniem wina jak zawsze lezy po obu stronach, bo obie strony musza komunikowac swoje oczekiwania i potrzeby, jesli te nie są zbiezne, to rozstanie jest czasem najlepszym wyjściem[/quote]”Docinki”? “Zjadliwość”? To był ko.mentarz do natury, biologii, nie do niego osobiście. Skoro ma swoje dziecko, to tym bardziej powinien rozumieć fakt, ze kobieta moze tez chcieć miec dziecko oraz znać podstawy biologii (czyli, kobieta po 30-stce moze chcieć dziecko wcześniej, niz pózniej). Nie wiemy, kto, jak i co komunikował w ich zwiazku, nie wiemy, po ktorej stronie leży wina.

Mega słabo się zachował

[b]gość, 24-11-16, 10:34 napisał(a):[/b]Jak sie wiąże z bezdzietna kobieta po 30-stce, to chyba powinien oczekiwać rozmów o dzieciach? Wiadomo, nie każda, ale większość tego chce. Dlatego lepiej to wyjaśnić w miarę wcześnie (niekoniecznie na pierwszej randce, ale przed wspólnym mieszkaniem czy poznawaniem dziecka z poprzedniego zwiazku). Inaczej to mega słabe, tylko marnuje sie czyjs czas. On sobie bedzie mogl dorastać do dzieci jako 60-letni playboy, ona juz niekoniecznie.daruj sobie te docinki o 60letnim playboyu, po co taka zjadliwosc? poza tym on nie musi dorastac do dzieci, bo juz ma dziecko. moim zdaniem wina jak zawsze lezy po obu stronach, bo obie strony musza komunikowac swoje oczekiwania i potrzeby, jesli te nie są zbiezne, to rozstanie jest czasem najlepszym wyjściem

Co z tym światem. 10 miesięcy i o dzieciach gadać. Wszyscy teraz najlepiej na pierwszej randce hyc do wyra, po 2 miesiącach wspólne mieszkanie po 3 ślub, a po 9 dziecko. Gdzie się wam wszystkim tak śpieszy?

Jak sie wiąże z bezdzietna kobieta po 30-stce, to chyba powinien oczekiwać rozmów o dzieciach? Wiadomo, nie każda, ale większość tego chce. Dlatego lepiej to wyjaśnić w miarę wcześnie (niekoniecznie na pierwszej randce, ale przed wspólnym mieszkaniem czy poznawaniem dziecka z poprzedniego zwiazku). Inaczej to mega słabe, tylko marnuje sie czyjs czas. On sobie bedzie mogl dorastać do dzieci jako 60-letni playboy, ona juz niekoniecznie.

Orlando to typ faceta który będzie wiecznym chłopcem.Zero odpowiedzialności i zaangażowania.Tacy mężczyzni jak on gdy dochodzi co do czego uciekają bo nie chcą stałego związku i pełnej rodziny.

No i dobrze nie pasują do siebie, nie wiem co Orlando w niej widział. Bez makijażu ta dziewczyna wygląda jak czarownica jakaś (zdjęcia z plaży i to ciało)

Nie chce mi sie do roboty isc

Co ja wygrzmocil to jego

Delikatnie odbiegając, jakoś ona nigdy mnie nie zachwycała. Uroda która wiele osób się zachwyca według mnie jest zupełnie przeciętna. Totalnie zwykłą dziewczyna, to udowadnia ze kazdego można wykreować na gwiazdę. Glos? Raz lepiej wyjdzie, raz gorzej. Ale to w końcu showbiznes a nie kwestia prawdziwego talentu 😉

Przaśna uroda, takiej wiejskiej dziołchy!W DODATKU ILUMINATKA!dobrze ze bloom się opamiętał

Nie rozumiem fenomenu tego wymoczka Blooma. Koło facetów on nawet nie stał .

[b]gość, 24-11-16, 00:19 napisał(a):[/b]Nie wiem co z nią jest nie tak. Ładna jest, sympatyczna jest, myślę że niegłupia. A do facetów taki pech.chyba w to nie wierzysz? za kilka dni pojawią się gdzies ich wspolne foty, to tylko ploty

ona ma jakieś szaleństwo w oczach, jakby trochę stuknięta też z zachowania

Nie wiem co z nią jest nie tak. Ładna jest, sympatyczna jest, myślę że niegłupia. A do facetów taki pech.

Od początku nie pasowali co było widać przy okazji sesji gdzie on trzymał ją za biust a ona miała minę p.t. “gdzie się schować”. Ona może mieć najwymyślniejsze stroje ale jest córką pastora, natomiast on z innej bajki z tym chodzeniem nago itd.