Katy Perry też będzie miała swoje perfumy
Każda gwiazda to nie gwiazda bez perfum sygnowanych swoim nazwiskiem.
A zatem do grona “pachnących gwiazd\” dołącza Katy Perry, która jesienią wypuszcza na rynek zapach Purr.
– Mam chyba z 50 różnych perfum. Intryguje mnie mistyka zapachu – powiedziała piosenkarką.
Co oznacza słowo Purr? Cóż, to angielski odpowiednik polskiego miau, dotyczy jednak tego tajemniczego dźwięku, który wydaje mruczący kot.
A zatem Koci Pomruk. Niech będzie.
Buteleczkę ma nawiązywać do stroju kobiety-(dzikiego) kota, który Perry raz już miała na sobie.
Piosenkarka opisuje zapach jako \”brzoskwiniowy nektar, zakazany owoc (jabłko) z odrobiną bambusa\”.

na pewno kupię bo ją uwielbiam :> i nie gadajcie nie że nie ma głosu :/
gość, 23-07-10, 22:48 napisał(a):na pewno kupię bo ją uwielbiam :> i nie gadajcie nie że nie ma głosu :/Nie ma głosu. Sorry, ale to prawda:)
sądząc po nutach będą nudziarskie. Coś jak szampon pewnie
o rany, jaki ona ma beznadziejny głos. w zasadzie to nie ma go wcale. Słyszałam, że ona nie potrafi zbyt dobrze śpiewać, ale nie wiedziałam, że jest z nią aż tak źle O.OZupełna amatorka. Jej chórki już lepiej śpiewają niż ona. Ona się po prostu drze.
widać że będę bardzo ładnie pachniec chetnie kupie:)
Z tego jak opisuje zapach,wydaje się być ładny.
Już chyba wszystkie gwiazdy mają własne perfumy, nie rozumiem tego ;9 ?
Z tego jak opisuje zapach,wydaje się być ładny.
gość, 23-07-10, 02:53 napisał(a):taaa ‘wielka gwiazda ’większa od cb;p]’
Angielskie “miau” to ”meow” a nie purr. Purr to mruczenie.
taaa ‘wielka gwiazda ’
yyyy podoba mi sie opis 😉 zapewne sliczne