Katy Perry załamana informacją o śmierci byłego chłopaka

katy-perry-62-R1 katy-perry-62-R1

Sporo brudów zebrało się ostatnio wokół Katy Perry.

Najpierw wywiad Russella Branda, w którym komik zasugerował, że przyczyną rozwodu z Perry były narkotyki.

Potem wiadomość o śmierci byłego chłopaka piosenkarki, Johnny’ego Lewisa. Zaledwie 28-letniego chłopaka znaleziono martwego na podjeździe domu, w którym wynajmował mieszkanie (więcej przeczytacie tutaj).

Podobno Katy mocno przeżyła informację o śmierci Lewisa.

Na pierwszy rzut oka widać, że nie wszystko u Perry jest OK…

Katy Perry załamana informacją o śmierci byłego chłopaka

Katy Perry załamana informacją o śmierci byłego chłopaka

Katy Perry załamana informacją o śmierci byłego chłopaka

Katy Perry załamana informacją o śmierci byłego chłopaka

Katy Perry załamana informacją o śmierci byłego chłopaka

Katy Perry załamana informacją o śmierci byłego chłopaka

Katy Perry załamana informacją o śmierci byłego chłopaka

Fot. © Fame/Flynet

 
12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 30-09-12, 16:32 napisał(a):Katy gdzie masz włosy?ściągnęła na chwilę 😀

Katy gdzie masz włosy?

a we mnie też zakochał się morderca i psychopata, ale ja miałam taką intuicję, żeby to przewidzieć, jak widać nie da się mnie oszukać, bo ja przewiduję przyszłość.

gość, 30-09-12, 10:14 napisał(a):gość, 30-09-12, 06:53 napisał(a):Coz, pewnie go kochala. Ja tez sie zalamalam, jak sie dowiedzialam o smierci Eksa. Przeszlosci nie da sie wymazac.Ja bym się raczej załamała, że spotykałam się z mordercą i psychopatą. Zastanawiam się czy on zawsze był psychiczny czy to narkotyki go zniszczyły. Wg doniesień, miał bardzo poważne problemy psychiczne, a jego ojciec, scjentolog, wielka szycha w sekcie, chociaż o tym wiedział, zabronił mu udać się do normalnego lekarza i przyjmować leki, które powstrzymałyby jego ataki psychotyczne, bo scjentologia tego zabrania. Zamiast tego znalazł sobie dilera i zaczął brać narkotyki i zamiast na odwyk wysyłano go do jakiegoś centrum sekciarskiego. Moim zdaniem teraz ojciec powinien pójść siedzieć, bo przez głupotę przyczynił się do śmierci tej staruszki, jej kota i swojego syna. Ktoś powinien dobrać im się w końcu do tyłków, bo wiara w kosmitów to jedno, a co innego narażanie ludzi na niebezpieczeństwo. Nie wiadomo ilu jeszcze nieleczonych psychopatów jest wśród dzieci scjentologów.

Podejrzewam, że bardziej się przejęła faktem, że chodziła z mordercą niż tym, że umarł. Koleś był prawdopodobnie psychopatą (skatował tę biedną staruszkę i jej kota bez powodu), więc każda z osób, z którymi miał w życiu styczność może mówić o szczęściu, że nic jej nie zrobił.

upadnie….jej kariera się kończy,tylko patrzeć jak przytyje tak jak gaga,gruba świnia 🙂

gość, 30-09-12, 10:14 napisał(a):gość, 30-09-12, 06:53 napisał(a):Coz, pewnie go kochala. Ja tez sie zalamalam, jak sie dowiedzialam o smierci Eksa. Przeszlosci nie da sie wymazac.Ja bym się raczej załamała, że spotykałam się z mordercą i psychopatą. Zastanawiam się czy on zawsze był psychiczny czy to narkotyki go zniszczyły. gdybyś go kochała, to on nie był by Twoim eksem (piszę tu bez żadnej złośliwości). To, że ludzie czują jakiś sentyment do eksów nie oznacza, że ich kochają. A prawda jest taka, że po śmierci osoby nagle pamiętamy tylko dobre rzeczy i wręcz tę osobę idealizujemy.

Coz, pewnie go kochala. Ja tez sie zalamalam, jak sie dowiedzialam o smierci Eksa. Przeszlosci nie da sie wymazac.

gość, 30-09-12, 06:53 napisał(a):Coz, pewnie go kochala. Ja tez sie zalamalam, jak sie dowiedzialam o smierci Eksa. Przeszlosci nie da sie wymazac.Ja bym się raczej załamała, że spotykałam się z mordercą i psychopatą. Zastanawiam się czy on zawsze był psychiczny czy to narkotyki go zniszczyły.

Facet zabił 81 letnią kobietę i jej kota, a potem popełnił samobójstwo na podjeździe przed jej domem. Nie dziwię się , że Perry jest w szoku.

No rzeczywiście ma kogo opłakiwać – jakiegoś psychopatę. Dobrze, że zrobił ludzkości przysługę i sam się zabił.

gość, 30-09-12, 10:21 napisał(a):gość, 30-09-12, 10:14 napisał(a):gość, 30-09-12, 06:53 napisał(a):Coz, pewnie go kochala. Ja tez sie zalamalam, jak sie dowiedzialam o smierci Eksa. Przeszlosci nie da sie wymazac.Ja bym się raczej załamała, że spotykałam się z mordercą i psychopatą. Zastanawiam się czy on zawsze był psychiczny czy to narkotyki go zniszczyły. gdybyś go kochała, to on nie był by Twoim eksem (piszę tu bez żadnej złośliwości). To, że ludzie czują jakiś sentyment do eksów nie oznacza, że ich kochają. A prawda jest taka, że po śmierci osoby nagle pamiętamy tylko dobre rzeczy i wręcz tę osobę idealizujemy. Dokładnie, wtedy zaczyna się idealizowanie tej osoby. A skoro jest eks… ludzie nie rozchodzą się bez powodu. I ja też uważam, że takie coś to pewnego rodzaju sentyment, a nie miłość.