Kendall Jenner tłumaczy, o co chodzi z niezostawionym napiwkiem
Kendall Jenner (22 l.) nie wolno zrobić wielu rzeczy, które robią zwykli śmiertelnicy – nie może wyjść z domu bez makijażu czy opuścić restauracji bez zostawienia wysokiego napiwku.
Ostatnio braman z jednej z nowojorskich restauracji, opublikował na Instagramie paragon podpisany przez starszą siostrę Kylie Jenner (20 l.). Niepozorny świstek papieru wywołał niemałe poruszenie, ponieważ miał obnażyć prawdę o skąpstwie modelki. Kednall została posądzona o niezostawienie kelnerowi napiwku.
Modelka ma jednak wytłumaczenie:
Cholera, nigdy już nie zostawię napiwku w banknotach – napisała.
Zobacz: Zemsta barmana na Kendall Jenner
Ktoś tu kłamie, pytanie kto!



Nigdy w życiu nie zostawiam napiwków. Przez 7 lat studiów pracowałam jako kelnerka i moja stawka godzinowa była taka sama lub wyższa niż większości moich znajomych, którzy pracowali na innych stanowiskach. Wyższa niż np pielęgniarek. A porównanie pracy? Ja serwowalam jedzenie ludziom a one pracowały 100 razy ciężej i odpowiedzialność za ludzi do tego. Nigdy nie zostawiam napiwku i nigdy tego nie zrobię.Kelnerzy to jedyna grupa społeczną którzy dostają drugą pensję za nic. I nie są z tego rozliczani. A tak na prawdę ich praca nie jest ciężka ani wymagająca czegokolwiek. Jeśli byłoby inaczej to byłyby jakieś wymagania, prawda? Kelnerami sa młodzi ludzie bez wykształcenia albo w trakcie zdobywania go. Czy dajecie napiwki w np fastfoodzie dziewczynie która was obsługuje? Taka sama praca, taka sama stawka prawdopodobnie.
gość, 09-08-17, 11:11 napisał(a):To zmieñcie prace na kelnerowanie, skoro wam nikt nie daje napiwkow i dopiero wtedy oceniajcie i zobaczcie jaka to przyjemność 🙂 Polaczki.Jak obsługa wrzuca do Internetu paragony z danymi klientów to niech się nie dziwi, że napiwków nie dostaje. To tylko świadczy o ich “profesjonalizmie”
gość, 09-08-17, 11:11 napisał(a):To zmieñcie prace na kelnerowanie, skoro wam nikt nie daje napiwkow i dopiero wtedy oceniajcie i zobaczcie jaka to przyjemność 🙂 Polaczki. lubie to!!!!
gość09-08-17, 09:26 cytujNie rozumiem w ogóle o co chodzi z tymi napiwkami… Czy mi ktoś daje napiwki w pracy? Nie! Więc z jakiej racji ja mam komuś dawać i też pracuje z ludźmiI chyba tez nie specjalnie umysłowo? 🙂 w wiekszosci krajów kelnerzy dostają bardzo niskie pensje w imie zasady, ze ich praca jest oceniana i wynagradzana przez klientów. W stanach sa konkretne prawa pracy dostosowane do “zawodów napiekowych” w taki sposob, ze tam gwarantowana pensja minimalna jest niższa, niz w przypadku innych zawodów (tipped minimum wage).
Na tace co niedziela tez niby nie ma obowiązku dawac, takie porównanie.
gość09-08-17, 13:01 cytuj[quote]gość, 09-08-17, 11:37 napisał(a):[quote]gość09-08-17, 09:26 cytuj Nie rozumiem w ogóle o co chodzi z tymi napiwkami… Czy mi ktoś daje napiwki w pracy? Nie! Więc z jakiej racji ja mam komuś dawać i też pracuje z ludźmiI chyba tez nie specjalnie umysłowo? 🙂 w wiekszosci krajów kelnerzy dostają bardzo niskie pensje w imie zasady, ze ich praca jest oceniana i wynagradzana przez klientów. W stanach sa konkretne prawa pracy dostosowane do “zawodów napiekowych” w taki sposob, ze tam gwarantowana pensja minimalna jest niższa, niz w przypadku innych zawodów (tipped minimum wage).[/quote]”dostają bardzo niskie pensje w imie zasady, ze ich praca jest oceniana i wynagradzana przez klientów”. To mam rozwiązanie, nie dawać napiwków wcale to pensje wzrosną , proste?[/quote]W stanach to czesc kultury, wiec twoje widzimisie moze nie miec dla nich znaczenia. W Polsce natomiast takie rozwiazanie jest przyjęte w wielu miejscach – serwis wliczany do rachunku. Czasem sie sprawdza, ale w wiekszosci klienci narzekaja, ze obsługa sie mniej stara.
gość, 09-08-17, 09:17 napisał(a):Ja tez zawsze zostawiam napiwki w gotowce. Pracowałam jako kelnerka podczas studiów, i te napiwki które klienci dodawali do płatności karta kelnerzy rzekomo dostawali pod koniec miesiąca. Łatwo było policzyć ze my dostawaliśmy o wiele mniej niż faktycznie klienci zostawiali. Mega chamsko ze strony tego kelnera czy kelnerki który wrzucił to foto żeby ja osmieszycZostawiałaś napiwki w gotówce? Dobrze,że nie w naturze
gość, 09-08-17, 11:37 napisał(a):[quote]gość09-08-17, 09:26 cytujNie rozumiem w ogóle o co chodzi z tymi napiwkami… Czy mi ktoś daje napiwki w pracy? Nie! Więc z jakiej racji ja mam komuś dawać i też pracuje z ludźmiI chyba tez nie specjalnie umysłowo? 🙂 w wiekszosci krajów kelnerzy dostają bardzo niskie pensje w imie zasady, ze ich praca jest oceniana i wynagradzana przez klientów. W stanach sa konkretne prawa pracy dostosowane do “zawodów napiekowych” w taki sposob, ze tam gwarantowana pensja minimalna jest niższa, niz w przypadku innych zawodów (tipped minimum wage).[/quote]“dostają bardzo niskie pensje w imie zasady, ze ich praca jest oceniana i wynagradzana przez klientów”. To mam rozwiązanie, nie dawać napiwków wcale to pensje wzrosną , proste?
POPRAWKIgość09-08-17, 09:26 cytuj Nie rozumiem w ogóle o co chodzi z tymi napiwkami… Czy mi ktoś daje napiwki w pracy? Nie! Więc z jakiej racji ja mam komuś dawać i też pracuje z ludźmiI chyba tez niespecjalnie* umysłowo? 🙂 w wiekszosci krajów kelnerzy dostają bardzo niskie pensje w imie zasady, ze ich praca jest oceniana i wynagradzana przez klientów. W stanach sa konkretne prawa pracy dostosowane do “zawodów napiwkowych” w taki sposob, ze tam gwarantowana pensja minimalna jest niższa, niz w przypadku innych zawodów (tipped minimum wage).
gość, 09-08-17, 11:11 napisał(a):To zmieñcie prace na kelnerowanie, skoro wam nikt nie daje napiwkow i dopiero wtedy oceniajcie i zobaczcie jaka to przyjemność 🙂 Polaczki.Biorąc pod uwagę to że to są moje pieniądze i nie mam żadnego obowiązku dawać napiwku kelnerowi/kelnerce, to jest to moja dobra wola jeżeli dam napiwek. A tobie jak nie pasuje, że ktoś ci nie daje napiwków, to zmień prace gdzie więcej zarobisz, nikt cie nie zmusza o pracy jako kelnerka. Daj napiwek bo mi się należy, pracowałam jako kelnerka, wcale nie było tak źle i nie tupałam nóżkami o napiwek …
Nie rozumiem w ogóle o co chodzi z tymi napiwkami… Czy mi ktoś daje napiwki w pracy? Nie! Więc z jakiej racji ja mam komuś dawać i też pracuje z ludźmi
To zmieñcie prace na kelnerowanie, skoro wam nikt nie daje napiwkow i dopiero wtedy oceniajcie i zobaczcie jaka to przyjemność 🙂 Polaczki.
A mi nikt w pracy nie daje napiwków…
Idioci nie porównuje Polski z USA bo nieaucie pojęcia o tamtejszej kulturze…
Ja tez zawsze zostawiam napiwki w gotowce. Pracowałam jako kelnerka podczas studiów, i te napiwki które klienci dodawali do płatności karta kelnerzy rzekomo dostawali pod koniec miesiąca. Łatwo było policzyć ze my dostawaliśmy o wiele mniej niż faktycznie klienci zostawiali. Mega chamsko ze strony tego kelnera czy kelnerki który wrzucił to foto żeby ja osmieszyc
Napiwek w USA to obowiązek i zwykle jego wysokość wpisuje się na rachunku. Absolutne minimum to 10%, ale zwyczajowo powinno się zostawić 15-20%.
Napiwek to nie obowiązek. W 90% zostawiam, kiedy jestem zadowolona z obsługi, ale kiedy księżniczka z fochem robi mi łaskę, że musi coś przynieść nie dostanie nawat pól grosza.
W USA napiwek to konieczność min 15% a ta pewnie dała 30 a nie więcej i o to poszlo
W stanach kelnerzy zyja z napiwków. Jesli nie dasz napiwku, to moze sie zdarzyć, ze menager przyjdzie spytac, co było nie tak. W sensie, ze naprawdę musiało byc cos nie tak, cos ci bardzo musiało nie odpowiadać w serwisie, no bo jak inaczej to wytłumaczyć, ze nie ma napiwku? Kendall w stanach mieszka, wiec zapewne o tym wie i zapewne daje napiwki nawet o tym nie myśląc.
tak kazdy daje napiwki a za groszem w spozywczaku kazdy stoi za reszta