Kendra Wilkinson już na wylocie (FOTO)
To musi być wyzwanie! Dźwiganie takiego brzuszka z pewnością nie należy do najłatwiejszych. Kendra Wilkinson musi już niecierpliwie czekać na dzień porodu.
Na razie porusza się z coraz większą ostrożnością i trudem. Wybiera komfortowe ubrania – na przykład legginsy i tuniki albo długie sukienki. Styl poszedł na dalszy plan.
Trzeba jednak przyznać, że były króliczek Playboya wygląda naprawdę pięknie w zaawansowanej ciąży.
Kto by pomyślał kilka lat temu, że będzie z niej taka przykładna mama!



[b]gość, 27-04-14, 19:51 napisał(a):[/b]Wiecie co? Moim zdaniem wiekszosc kobiet w ciazy zle sie czuje, bo sama to sobie wmawia! Spotykam sie z tym na co dzien np.w szkole rodzenia czy w kontaktach z innymi znajomymi, ktore sa w ciazy. Ja za 1,5msc’a mam termin i poza duzym brzuszkiem czuje sie super ! Tylko ku… trzeba sie ruszac (spacer, basen itp.) a nie tylko lezec i jak jakas foka obrastac w tluszcz i zalic sie wszystkim wokolo jaka ta ciaza nie jest straszna, bo puchna nogi i boli kregoslup. Gowno prawda! Jest cudnie, pod warunkiem, ze kobieta zadba o siebie odpowiednio fizycznie. Tyle w temacie. Odezwała sie ekspertka od siedmiu boleści. To ,że raz czy dwa zaszłaś w ciąze nie daje ci prawa do wypowiadania sie w imieniu innych kobiet. Trzeba sie ruszac i nie jeśc-wow ! naprawdę! A tego to nie wiedziałam :/w 1 i 3 trym czesto wystepuja mdłości wiec je sie mało i wiele produktów nie smakuje. Zapewniam cie że w ciązy jak sie nawt nie pracuje to trzeba posprzątać , zrobić zakupy, ugotować , pozmywać a jak któraś ma jeszcze dziecko lub dzieci to opieka nad nimi. Także nie ma nawt czasu na lezenie i obzeranie.” wiekszosc kobiet w ciazy zle sie czuje, bo sama to sobie wmawia! ” to poprostu jesteś tłumokiem i szkoda nawt tłumaczyć.
[b]gość, 27-04-14, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 19:51 napisał(a):[/b]Wiecie co? Moim zdaniem wiekszosc kobiet w ciazy zle sie czuje, bo sama to sobie wmawia! Spotykam sie z tym na co dzien np.w szkole rodzenia czy w kontaktach z innymi znajomymi, ktore sa w ciazy. Ja za 1,5msc’a mam termin i poza duzym brzuszkiem czuje sie super ! Tylko ku… trzeba sie ruszac (spacer, basen itp.) a nie tylko lezec i jak jakas foka obrastac w tluszcz i zalic sie wszystkim wokolo jaka ta ciaza nie jest straszna, bo puchna nogi i boli kregoslup. Gowno prawda! Jest cudnie, pod warunkiem, ze kobieta zadba o siebie odpowiednio fizycznie. Tyle w temacie.mialam ciąże zagrozona , krwawienia bole plecow i wieczny strach ze strace dziecko od 4 miesiaca jak placek w szpitalu, wybacz ze w tej sytuacji nie cwiczylam nie biegalam nie spacerowalam, nie chodzilam na basen. Chciałabym. Ale kazda kobieta jest INNa kazda ciaza jest INNA i rozwalaja mnie komentarze osób ktore mysla ze jak one cos przechodza tak a nie inaczej to wszyscy musza tak samo. Żenada[/quote]Ty sama jesteś żenada. To chyba OCZYWISTE, że jak ciąża jest zagrożona to wtedy nie można się ruszać. Ale większość ciąż NIE JEST ZAGROŻONA tak jak twoja, więc o co ci chodzi? Osobie nad tobą za pewne chodziło o kobiety, które nie mają problemów a i tak się nie ruszają. Ja sama znam takie matki od 7 boleści co od początku ciąży siedzą na dupie w domu i kompletnie nic nie robią, cały czas wpieprzają i już im po 20 kg przybyło a potem wielce się dziwią czemu są takie wieeeelkie.
[b]gość, 27-04-14, 19:51 napisał(a):[/b]Wiecie co? Moim zdaniem wiekszosc kobiet w ciazy zle sie czuje, bo sama to sobie wmawia! Spotykam sie z tym na co dzien np.w szkole rodzenia czy w kontaktach z innymi znajomymi, ktore sa w ciazy. Ja za 1,5msc’a mam termin i poza duzym brzuszkiem czuje sie super ! Tylko ku… trzeba sie ruszac (spacer, basen itp.) a nie tylko lezec i jak jakas foka obrastac w tluszcz i zalic sie wszystkim wokolo jaka ta ciaza nie jest straszna, bo puchna nogi i boli kregoslup. Gowno prawda! Jest cudnie, pod warunkiem, ze kobieta zadba o siebie odpowiednio fizycznie. Tyle w temacie.mialam ciąże zagrozona , krwawienia bole plecow i wieczny strach ze strace dziecko od 4 miesiaca jak placek w szpitalu, wybacz ze w tej sytuacji nie cwiczylam nie biegalam nie spacerowalam, nie chodzilam na basen. Chciałabym. Ale kazda kobieta jest INNa kazda ciaza jest INNA i rozwalaja mnie komentarze osób ktore mysla ze jak one cos przechodza tak a nie inaczej to wszyscy musza tak samo. Żenada
A ja urodziłam bliźnięta :):):) Maja teraz 3 lata, a ja ważę 50 kg bo takie tempo i obowiązki są przy nich, że nie muszę być na żadnej diecie 🙂 Trudno wszystkim uwierzyć, że taka drobna urodziła bliźniaki. A ciąże wspominam jak zupełnie zwyczajny stan – tylko 22 kg przybyło i było pod koniec mi ciężko.
Wiecie co? Moim zdaniem wiekszosc kobiet w ciazy zle sie czuje, bo sama to sobie wmawia! Spotykam sie z tym na co dzien np.w szkole rodzenia czy w kontaktach z innymi znajomymi, ktore sa w ciazy. Ja za 1,5msc’a mam termin i poza duzym brzuszkiem czuje sie super ! Tylko ku… trzeba sie ruszac (spacer, basen itp.) a nie tylko lezec i jak jakas foka obrastac w tluszcz i zalic sie wszystkim wokolo jaka ta ciaza nie jest straszna, bo puchna nogi i boli kregoslup. Gowno prawda! Jest cudnie, pod warunkiem, ze kobieta zadba o siebie odpowiednio fizycznie. Tyle w temacie.
ja pie*dole…..1) “Kendra Wilkinson już na wylocie”. – NA WYLOCIE? serio?? no facepalm po prostu…2) “znów zostanie mamą” – mamą ona już jest od kiedy urodziła swoje pierwsze dziecko. Nie można przestać być mamą a potem ZNÓW zacząć nią być, a to wynika z waszej jakże mądrej wypowiedzi. 3) “Kto by pomyślał kilka lat temu, że będzie z niej taka przykładna mama” – A skąd wy wiecie jaka z niej jest mama? Na jakiej podstawie takie wnioski? Jest “przykładna” bo co? Bo ‘dźwiga brzuszek’ i ‘wygląda pięknie’? Z każdym dniem i każdym nowym newsem coraz bardziej mnie powala poziom waszej niekompetencji.
Ciaza i macierzynstwo to piekna sprawa ,ale nie znaczy ,że łatwa 🙂
[b]gość, 27-04-14, 15:41 napisał(a):[/b]Ona jet oblesna. Typowa amerykanska wiesniara. Jak Britney.
[b]gość, 27-04-14, 12:25 napisał(a):[/b]Moja kuzynka urodziła dziecko z zespołem downa, więc wy zmęczone ciążą i macierzyństwem i tak jesteście szczęściarami.Ja chyba nie będę miała dziecka, bo po prostu boje się,że urodzę chore. Mam 30 lat i paniczny strach przed niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem.Od 5 lat mam taką fobie, bo w rodzinie jest aż dwoje dzieci z downem.To chyba nie przypadek :/
wow ogromna jest i ulana jak facet
Każdy ma prawo do swojego zdania. Dla mnie Kendra wygląda pięknie. Mam słabość do dziewczyn z brzuszkami. Rozczulam się. Sama urodziłam 2 synków i była to najlepsza rzecz w moim życiu. Teraz mam 33 lata, ale jak byłam młodsza,też miałam inne zdanie na temat macierzyństwa. Do wszystkiego trzeba dorosnąć. A kobieta w ciąży to najpiękniejsza istota na ziemi 🙂
[b]gość, 27-04-14, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 12:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 12:25 napisał(a):[/b]Moja kuzynka urodziła dziecko z zespołem downa, więc wy zmęczone ciążą i macierzyństwem i tak jesteście szczęściarami.Ja chyba nie będę miała dziecka, bo po prostu boje się,że urodzę chore. Mam 30 lat i paniczny strach przed niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem.Od 5 lat mam taką fobie, bo w rodzinie jest aż dwoje dzieci z downem.To chyba nie przypadek :/Jest takie cos jak badania; przeziernosć karkowa i przegroda nosowa, nie wierzę, że twoja kuzynka nie miała takich badań, bo każda ma takie badania, a tymbardziej jak w rodzinie już był taki przyoadek[/quote]Nie wiem czy miała,ale lekarz nie przyznał,że dziecko ma downa, kiedy już na usg na pewno było to widać. Po minie lekarza ciocia (była z córką) wiedziała, że coś chyba jest nie tak,ale lekarz nie powiedział. Nie znam szczegółów. Ostatecznie dowiedzieliśmy się po porodzie. wszyscy byli zaskoczeni, byłam przy porodzie ( za drzwiami oczywiście). Kuzynka płakała, wszyscy byli roztrzęsieni- mam traumę, bo ja sobie z takim czymś nie poradzę.Nie wszystkie wady da się wykryć, a że byłam świadkiem takiego wydarzenia-to mam po prostu duży strach mimo,że bardzo chciałabym mieć dziecko.[/quote] to prawda lekarze nie chca mowic o takich chorobach bo pozniej maja problem bo matki czesto decydują sie na usuniecie ciazy , moja ciocia w wieku 38 lat zaszła w ciaze i niestety wykryto ze dziecko ma zespół downa ( prywatne badania ) i niestety ale az 5 lekarzy odmówiło usunięcia dziecka zasłaniając sie etyka lekarska , a to nie jedyna wada niemowlaka zle rozwinięte płuca i żołądek , tak jest w lublinie , wystrzegajcie sie lekarzy ginekologów z lublina !!!![/quote]
Ona jet oblesna. Typowa amerykanska wiesniara. Jak Britney.
ja zaczynam 4 miesiac i przytyłam tylko 5 kg,wszytko przez okropne mdłości które nie pozwalały mi jeść. Od 2 mieisęcy nie jem mięsa,czasem wcisnę parówki a tak nadrabiam nabiałem,rybami,owocami-których jem bardzo dużo i pysznymi surówkami. Dziecko jest zdrowe i ma sie dobrze. Nie rozumiem komentarzy typu “miec to z głowy” itp. Dla każdej kobiety,która się decyduje na dziecko powinien być to najwspanialszy czas-wiadomo,ze są dni,w których ma się wszystkiego dosyć,ale trzeba to przetrwać 🙂 badzcie silne dziewczyny i nie przesadzajcie:)
[b]gość, 27-04-14, 14:57 napisał(a):[/b]ja zaczynam 4 miesiac i przytyłam tylko 5 kg,wszytko przez okropne mdłości które nie pozwalały mi jeść. Od 2 mieisęcy nie jem mięsa,czasem wcisnę parówki a tak nadrabiam nabiałem,rybami,owocami-których jem bardzo dużo i pysznymi surówkami. Dziecko jest zdrowe i ma sie dobrze. Nie rozumiem komentarzy typu “miec to z głowy” itp. Dla każdej kobiety,która się decyduje na dziecko powinien być to najwspanialszy czas-wiadomo,ze są dni,w których ma się wszystkiego dosyć,ale trzeba to przetrwać 🙂 badzcie silne dziewczyny i nie przesadzajcie:)4 misiac to jeszcze nic poczekaj troche , ja w 4 miesiacu nie przytyłam ani kilograma , teraz jestem w 7 i mam 10 kilo wiecej , a ciegle pracuje ( praca fizyczna nie siedze na dupie 8 h dziennie , oczywiscie nic ciezkiego nie robie )
Niestety kobiety są tak nauczone by nie narzekać…skoro nie daje sobie rady z własnym dzieckiem,ogarnianiem domu i praca = jestem beznadziejnym rodzicem i słabą osobą…a to bzdura..Przecież wiadomo, że matką nie jest łatwo, bo dzieci wcale nie są takie wspaniałe i cudowne jak nam się to wmawia…a większość kobiet w ciąży wygląda po prostu brzydko..opuchnięte i zmęczone…co w tym ładnego?
była qurwa…………
[b]gość, 27-04-14, 12:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 12:25 napisał(a):[/b]Moja kuzynka urodziła dziecko z zespołem downa, więc wy zmęczone ciążą i macierzyństwem i tak jesteście szczęściarami.Ja chyba nie będę miała dziecka, bo po prostu boje się,że urodzę chore. Mam 30 lat i paniczny strach przed niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem.Od 5 lat mam taką fobie, bo w rodzinie jest aż dwoje dzieci z downem.To chyba nie przypadek :/Jest takie cos jak badania; przeziernosć karkowa i przegroda nosowa, nie wierzę, że twoja kuzynka nie miała takich badań, bo każda ma takie badania, a tymbardziej jak w rodzinie już był taki przyoadek[/quote]Nie wiem czy miała,ale lekarz nie przyznał,że dziecko ma downa, kiedy już na usg na pewno było to widać. Po minie lekarza ciocia (była z córką) wiedziała, że coś chyba jest nie tak,ale lekarz nie powiedział. Nie znam szczegółów. Ostatecznie dowiedzieliśmy się po porodzie. wszyscy byli zaskoczeni, byłam przy porodzie ( za drzwiami oczywiście). Kuzynka płakała, wszyscy byli roztrzęsieni- mam traumę, bo ja sobie z takim czymś nie poradzę.Nie wszystkie wady da się wykryć, a że byłam świadkiem takiego wydarzenia-to mam po prostu duży strach mimo,że bardzo chciałabym mieć dziecko.
[b]gość, 27-04-14, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 09:49 napisał(a):[/b]Nie widzę nic cudownego w ciąży i jak kiedyś postanowiłam, tak do tej pory moje zdanie jest nienaruszone- nie chcę mieć dzieci. Zacznijmy od tego, że gwiazdy mogą sobie pozwolić na nianie, a przeciętny człowiek nie ma obok siebie kilku osób do pomocy 24/7. Dziecko jest bardzo wymagające i to nie tylko na początku kiedy śpi, co chwilę się budzi żeby zjeść albo zrobiło kupe i trzeba zmienić pampersy. Później zaczyna chodzić więc trzeba wyjątkowo uważać żeby się krzywda nie stało, zaczyna o wszystko pytać, robić bałagan w domu(a tego nienawidzę), krzyk i hałas. Później szkoła więc też wymaga uwagi, bo trzeba przypilnowac, pomóc, a tutaj jakaś wywiadowka itd, itd. Później nastoletnie życie, co też jest ciężkie, bo dzieciom wtedy odbija. No nie wyobrażam sobie zmarnowanego życia, bo mam dziecko.. A gdzie spotkania ze znajomymi? A gdzie mile spędzone chwile z ukochanym? I już nie można wyglądać promiennie, bo zmęczenie się ujawnia. Ciągle płacze, krzyki itditd… To ja dziękuję. A do tego wielki brzuch, kg w gore, mdłości, później straszliwe skurcze.. Bolesny poród… Nie dla mnie takie życie. Podziwiam kobiety, które mają np 3 dzieci i jeszcze jakoś wyrabiaja.. Ja nie wytrzymałabym z 1Dziwi mnie taka opinia osoby która nigdy nie była w ciąży i nie ma własnego dziecka. Może zacznij komentować coś co przeżyłaś, bo tak naprawdę walisz tekstami jak ślepy w tarczę.Co ty możesz napisać? o dzieciach nic.O ciąży nic.[/quote]a czego oczekujesz? że taki komentarz napisze matka?? ja się z tą opinią zgadzam. wieczne problemy. a to choroba, a to jedynki w szkole, itp, itd. I totalny dyskomfort, jeśli chodzi o życie intymne…czekać do wieczora/nocy na szybki i cichy numerek pod kołdrą..nie, to nie dla mnie.
kto by w ogóle pomyślał, że ktoś będzie chciał ją (świadomie) zapylić
[b]gość, 27-04-14, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 12:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 12:25 napisał(a):[/b]Moja kuzynka urodziła dziecko z zespołem downa, więc wy zmęczone ciążą i macierzyństwem i tak jesteście szczęściarami.Ja chyba nie będę miała dziecka, bo po prostu boje się,że urodzę chore. Mam 30 lat i paniczny strach przed niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem.Od 5 lat mam taką fobie, bo w rodzinie jest aż dwoje dzieci z downem.To chyba nie przypadek :/Jest takie cos jak badania; przeziernosć karkowa i przegroda nosowa, nie wierzę, że twoja kuzynka nie miała takich badań, bo każda ma takie badania, a tymbardziej jak w rodzinie już był taki przyoadek[/quote]Nie wiem czy miała,ale lekarz nie przyznał,że dziecko ma downa, kiedy już na usg na pewno było to widać. Po minie lekarza ciocia (była z córką) wiedziała, że coś chyba jest nie tak,ale lekarz nie powiedział. Nie znam szczegółów. Ostatecznie dowiedzieliśmy się po porodzie. wszyscy byli zaskoczeni, byłam przy porodzie ( za drzwiami oczywiście). Kuzynka płakała, wszyscy byli roztrzęsieni- mam traumę, bo ja sobie z takim czymś nie poradzę.Nie wszystkie wady da się wykryć, a że byłam świadkiem takiego wydarzenia-to mam po prostu duży strach mimo,że bardzo chciałabym mieć dziecko.[/quote] to prawda lekarze nie chca mowic o takich chorobach bo pozniej maja problem bo matki czesto decydują sie na usuniecie ciazy , moja ciocia w wieku 38 lat zaszła w ciaze i niestety wykryto ze dziecko ma zespół downa ( prywatne badania ) i niestety ale az 5 lekarzy odmówiło usunięcia dziecka zasłaniając sie etyka lekarska , a to nie jedyna wada niemowlaka zle rozwinięte płuca i żołądek , tak jest w lublinie , wystrzegajcie sie lekarzy ginekologów z lublina !!!!
[b]gość, 27-04-14, 13:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 13:18 napisał(a):[/b]Ja swoją ciąże wspominam cudownie! Czułam się rewelacyjnie, zero bólu kręgosłupa, nie puchły mi nogi, nie wymiotowałam. Byłam aktywna do końca, a dla przyszłej mamy nie ma nic cudowniejszgeo jak czucie ruchów dziecka w brzuszku, nawet jak czasem maleństwo da solidniejszego kuksańca;) Więc niech przestaną zrzędzić i narzekać te mamy któe są już w ciąży bo przesadzacie i nie doceniaci etego co macie! Wiele kobiet które pragną mieć dziecko a nie mogą zajść w ciąże z chęcią by się z Wami zamieniły!Nie mow innym co maja robić. To ,ze ty cudownie wspominasz nie znaczy ,że kazda tak musi . Nie jesteś w ciele innych kobiet i nie wiesz jak sie moga czuć. Skad wiesz ,że nie doceniaja i nie cieszą sie?? Złe samopoczucie o tym nie swiadczy![/quote]dokładnie..nigdy nie byłam w ciąży, ale ja potrafię się wczuć..jakbyś 9 m-cy leżała przykuta do łóżka, to byś inaczej śpiewała.
[b]gość, 27-04-14, 13:18 napisał(a):[/b]Ja swoją ciąże wspominam cudownie! Czułam się rewelacyjnie, zero bólu kręgosłupa, nie puchły mi nogi, nie wymiotowałam. Byłam aktywna do końca, a dla przyszłej mamy nie ma nic cudowniejszgeo jak czucie ruchów dziecka w brzuszku, nawet jak czasem maleństwo da solidniejszego kuksańca;) Więc niech przestaną zrzędzić i narzekać te mamy któe są już w ciąży bo przesadzacie i nie doceniaci etego co macie! Wiele kobiet które pragną mieć dziecko a nie mogą zajść w ciąże z chęcią by się z Wami zamieniły!Nie mow innym co maja robić. To ,ze ty cudownie wspominasz nie znaczy ,że kazda tak musi . Nie jesteś w ciele innych kobiet i nie wiesz jak sie moga czuć. Skad wiesz ,że nie doceniaja i nie cieszą sie?? Złe samopoczucie o tym nie swiadczy!
Ja swoją ciąże wspominam cudownie! Czułam się rewelacyjnie, zero bólu kręgosłupa, nie puchły mi nogi, nie wymiotowałam. Byłam aktywna do końca, a dla przyszłej mamy nie ma nic cudowniejszgeo jak czucie ruchów dziecka w brzuszku, nawet jak czasem maleństwo da solidniejszego kuksańca;) Więc niech przestaną zrzędzić i narzekać te mamy któe są już w ciąży bo przesadzacie i nie doceniaci etego co macie! Wiele kobiet które pragną mieć dziecko a nie mogą zajść w ciąże z chęcią by się z Wami zamieniły!
Moja kuzynka urodziła dziecko z zespołem downa, więc wy zmęczone ciążą i macierzyństwem i tak jesteście szczęściarami.Ja chyba nie będę miała dziecka, bo po prostu boje się,że urodzę chore. Mam 30 lat i paniczny strach przed niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem.Od 5 lat mam taką fobie, bo w rodzinie jest aż dwoje dzieci z downem.To chyba nie przypadek :/
[b]gość, 27-04-14, 09:30 napisał(a):[/b]Niech ktos mi powie, że ciąża to piękny stan….Oczywiście ,że ciaza może byc pięknym stanem o ile nie przebiega bez komplikacji 🙂 Dużo cięzej jest jak sie pojawi dzidziuś wtedy wywraca sie wszystko do góry nogami a jak nie mamy żadnej pomocy to naprawdę bywa ciezko.
[b]gość, 27-04-14, 12:28 napisał(a):[/b]zgadam sie z dziewczynami ! ciaza to okropny stan ! jestem właśnie w 7 miesiącu i czuje sie fatalnie juz nie moge sie doczeka końca ! ale czego sie nie robi dla maleństwaJa jestem w 5 i już też bym chciała urodzić i mieć to z głowy
[b]gość, 27-04-14, 09:34 napisał(a):[/b]Ciaza to jest piekny stan,ostatnie tyg tylko sa kiepskieJak dla kogo. Sama jestem w ciąży i nie powiedziałabym aby to były moje najlepsze miesiące. Ciągłe zmęczenie, bóle bioder, bóle kręgosłupa, wizyty w toalecie co 10 sekund, zero snu itd. Czuję się napuchnięta i opasła. Nie robię z tego tragedii życiowej bo to etap przejściowy, schudnę, dojdę do siebie ale z tym ‘pięknym stanem’ to jak dla mnie bujda.
[b]gość, 27-04-14, 12:25 napisał(a):[/b]Moja kuzynka urodziła dziecko z zespołem downa, więc wy zmęczone ciążą i macierzyństwem i tak jesteście szczęściarami.Ja chyba nie będę miała dziecka, bo po prostu boje się,że urodzę chore. Mam 30 lat i paniczny strach przed niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem.Od 5 lat mam taką fobie, bo w rodzinie jest aż dwoje dzieci z downem.To chyba nie przypadek :/Jest takie cos jak badania; przeziernosć karkowa i przegroda nosowa, nie wierzę, że twoja kuzynka nie miała takich badań, bo każda ma takie badania, a tymbardziej jak w rodzinie już był taki przyoadek
[b]gość, 27-04-14, 09:49 napisał(a):[/b]Nie widzę nic cudownego w ciąży i jak kiedyś postanowiłam, tak do tej pory moje zdanie jest nienaruszone- nie chcę mieć dzieci. Zacznijmy od tego, że gwiazdy mogą sobie pozwolić na nianie, a przeciętny człowiek nie ma obok siebie kilku osób do pomocy 24/7. Dziecko jest bardzo wymagające i to nie tylko na początku kiedy śpi, co chwilę się budzi żeby zjeść albo zrobiło kupe i trzeba zmienić pampersy. Później zaczyna chodzić więc trzeba wyjątkowo uważać żeby się krzywda nie stało, zaczyna o wszystko pytać, robić bałagan w domu(a tego nienawidzę), krzyk i hałas. Później szkoła więc też wymaga uwagi, bo trzeba przypilnowac, pomóc, a tutaj jakaś wywiadowka itd, itd. Później nastoletnie życie, co też jest ciężkie, bo dzieciom wtedy odbija. No nie wyobrażam sobie zmarnowanego życia, bo mam dziecko.. A gdzie spotkania ze znajomymi? A gdzie mile spędzone chwile z ukochanym? I już nie można wyglądać promiennie, bo zmęczenie się ujawnia. Ciągle płacze, krzyki itditd… To ja dziękuję. A do tego wielki brzuch, kg w gore, mdłości, później straszliwe skurcze.. Bolesny poród… Nie dla mnie takie życie. Podziwiam kobiety, które mają np 3 dzieci i jeszcze jakoś wyrabiaja.. Ja nie wytrzymałabym z 1Dziwi mnie taka opinia osoby która nigdy nie była w ciąży i nie ma własnego dziecka. Może zacznij komentować coś co przeżyłaś, bo tak naprawdę walisz tekstami jak ślepy w tarczę.Co ty możesz napisać? o dzieciach nic.O ciąży nic.
zgadam sie z dziewczynami ! ciaza to okropny stan ! jestem właśnie w 7 miesiącu i czuje sie fatalnie juz nie moge sie doczeka końca ! ale czego sie nie robi dla maleństwa
[b]gość, 27-04-14, 09:49 napisał(a):[/b]Nie widzę nic cudownego w ciąży i jak kiedyś postanowiłam, tak do tej pory moje zdanie jest nienaruszone- nie chcę mieć dzieci. Zacznijmy od tego, że gwiazdy mogą sobie pozwolić na nianie, a przeciętny człowiek nie ma obok siebie kilku osób do pomocy 24/7. Dziecko jest bardzo wymagające i to nie tylko na początku kiedy śpi, co chwilę się budzi żeby zjeść albo zrobiło kupe i trzeba zmienić pampersy. Później zaczyna chodzić więc trzeba wyjątkowo uważać żeby się krzywda nie stało, zaczyna o wszystko pytać, robić bałagan w domu(a tego nienawidzę), krzyk i hałas. Później szkoła więc też wymaga uwagi, bo trzeba przypilnowac, pomóc, a tutaj jakaś wywiadowka itd, itd. Później nastoletnie życie, co też jest ciężkie, bo dzieciom wtedy odbija. No nie wyobrażam sobie zmarnowanego życia, bo mam dziecko.. A gdzie spotkania ze znajomymi? A gdzie mile spędzone chwile z ukochanym? I już nie można wyglądać promiennie, bo zmęczenie się ujawnia. Ciągle płacze, krzyki itditd… To ja dziękuję. A do tego wielki brzuch, kg w gore, mdłości, później straszliwe skurcze.. Bolesny poród… Nie dla mnie takie życie. Podziwiam kobiety, które mają np 3 dzieci i jeszcze jakoś wyrabiaja.. Ja nie wytrzymałabym z 1To teraz usiadz i zastanow się ze był w twoim życiu ktoś kto “zmarnował” swoje życie dla ciebie…Zeby zrezygnować z beztroskiego życia, zeby nosić cie pod sercem 9mcy, cierpieć zeby wydać na świat i wychować. Może kiedyś zrozumiesz co w życiu oznaczają słowa : poświęcenie, całkowite oddanie i miłość bezwarunkowa.
No ktoś musi rodzić dzieci bo i Ciebie by nie było. A dzieci to sama przyjemność a wiem co pisze bo mam czworo, dwoje swoich i dwoje adoptowanych i nie wyobrażam sobie życia bez nich.Nie jestem żadną gwiazdą a mam czas dla siebie i męża i nie zatrudniam grupy nianiek bo mnie na to nie stać po prostu żyję szczęśliwie 🙂
[b]gość, 27-04-14, 10:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-04-14, 09:34 napisał(a):[/b]Ciaza to jest piekny stan,ostatnie tyg tylko sa kiepskieJak dla kogo. Sama jestem w ciąży i nie powiedziałabym aby to były moje najlepsze miesiące. Ciągłe zmęczenie, bóle bioder, bóle kręgosłupa, wizyty w toalecie co 10 sekund, zero snu itd. Czuję się napuchnięta i opasła. Nie robię z tego tragedii życiowej bo to etap przejściowy, schudnę, dojdę do siebie ale z tym ‘pięknym stanem’ to jak dla mnie bujda.Dokładnie, wszystko zależy od kobiety. Ja właśnie kończę 6 miesiąc i dopiero od paru tygodni czuję się dobrze. Wcześniej były ciągłe wymioty, mdłości, zgaga, bóle głowy… Nie można uogólniać, każda ciąża jest inna.
Nie widzę nic cudownego w ciąży i jak kiedyś postanowiłam, tak do tej pory moje zdanie jest nienaruszone- nie chcę mieć dzieci. Zacznijmy od tego, że gwiazdy mogą sobie pozwolić na nianie, a przeciętny człowiek nie ma obok siebie kilku osób do pomocy 24/7. Dziecko jest bardzo wymagające i to nie tylko na początku kiedy śpi, co chwilę się budzi żeby zjeść albo zrobiło kupe i trzeba zmienić pampersy. Później zaczyna chodzić więc trzeba wyjątkowo uważać żeby się krzywda nie stało, zaczyna o wszystko pytać, robić bałagan w domu(a tego nienawidzę), krzyk i hałas. Później szkoła więc też wymaga uwagi, bo trzeba przypilnowac, pomóc, a tutaj jakaś wywiadowka itd, itd. Później nastoletnie życie, co też jest ciężkie, bo dzieciom wtedy odbija. No nie wyobrażam sobie zmarnowanego życia, bo mam dziecko.. A gdzie spotkania ze znajomymi? A gdzie mile spędzone chwile z ukochanym? I już nie można wyglądać promiennie, bo zmęczenie się ujawnia. Ciągle płacze, krzyki itditd… To ja dziękuję. A do tego wielki brzuch, kg w gore, mdłości, później straszliwe skurcze.. Bolesny poród… Nie dla mnie takie życie. Podziwiam kobiety, które mają np 3 dzieci i jeszcze jakoś wyrabiaja.. Ja nie wytrzymałabym z 1
Okropnie wyglada.
Macierzyństwo zmienia. Wystarcz spojrzeć na Snookie z tamtego durnego programu na mtv. Wtedy była mega pusta, a teraz zmieniła się dla syna.
Nie wiem ską Wy bierzecie te tytuły, to jakaś żenada pisać o kobiecie która lada dzień da życie człowiekowi że jest na wylocie. To tak jakby ją ktoś z pracy wyrzucił! Ech…. puste redaktorzyny
Ciaza to jest piekny stan,ostatnie tyg tylko sa kiepskie
[b]gość, 27-04-14, 09:49 napisał(a):[/b]Nie widzę nic cudownego w ciąży i jak kiedyś postanowiłam, tak do tej pory moje zdanie jest nienaruszone- nie chcę mieć dzieci. Zacznijmy od tego, że gwiazdy mogą sobie pozwolić na nianie, a przeciętny człowiek nie ma obok siebie kilku osób do pomocy 24/7. Dziecko jest bardzo wymagające i to nie tylko na początku kiedy śpi, co chwilę się budzi żeby zjeść albo zrobiło kupe i trzeba zmienić pampersy. Później zaczyna chodzić więc trzeba wyjątkowo uważać żeby się krzywda nie stało, zaczyna o wszystko pytać, robić bałagan w domu(a tego nienawidzę), krzyk i hałas. Później szkoła więc też wymaga uwagi, bo trzeba przypilnowac, pomóc, a tutaj jakaś wywiadowka itd, itd. Później nastoletnie życie, co też jest ciężkie, bo dzieciom wtedy odbija. No nie wyobrażam sobie zmarnowanego życia, bo mam dziecko.. A gdzie spotkania ze znajomymi? A gdzie mile spędzone chwile z ukochanym? I już nie można wyglądać promiennie, bo zmęczenie się ujawnia. Ciągle płacze, krzyki itditd… To ja dziękuję. A do tego wielki brzuch, kg w gore, mdłości, później straszliwe skurcze.. Bolesny poród… Nie dla mnie takie życie. Podziwiam kobiety, które mają np 3 dzieci i jeszcze jakoś wyrabiaja.. Ja nie wytrzymałabym z 1zapomniałaś dodać że ząbkowanie to duży problem, choroby a poza tym dziecko o inwestycja pieniędzy co nsjmnuNajmniej na 20 lat
Niech ktos mi powie, że ciąża to piękny stan….