Kim jest mąż Marty Żmudy-Trzebiatowskiej?
Ostatnio rzadko pojawiała się na salonach i raczej nie udzielała wywiadów. Wczoraj gruchnęła wieść, że Marta Żmuda-Trzebiatowska wychodzi za mąż! Kim jest ten szczęściarz?
Wybrankiem Marty jest Kamil Kula. Kamil także jest aktorem. Pochodzi z Tarnowa, ale studiował w Warszawie. Odnajduje się na deskach teatru i w serialach. Pamiętacie Igora w serialu Hotel 52? W 2013 roku zagrał główną rolę w filmie Oszukane i dołączył do Teatru Kwadrat, gdzie poznał ukochaną.
Kamil Kula w magazynie JOY
W 2013 roku Kamil brał udział w sesji dla magazynu Joy. Przyznał wtedy, że jest bardzo rodzinny:
(…) kiedy ma się dziewczynę, naturalnie trzeba go dla niej znaleźć. Jestem bardzo rodzinny. Moi rodzice są razem już prawie 26 lat i nadal bardzo się kochają. Chciałbym to powtórzyć. Mieć taki dom. To dla mnie największa wartość.
Serdecznie gratulujemy i życzymy wszystkiego dobrego!



[b]gość, 28-09-15, 13:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 11:48 napisał(a):[/b]Ona jest taka idealna, ze aż trudno uwierzyć. On tez super.Do ideału to jej daleko, nogi ma fatalne.[/quote]Tyle się pisze ,że ona ma fatalne nogi…Nawet sama Marta w wywiadzie mówiła kiedyś,że jej nogi,które wyglądają jak na beczce prostowane.A ja patrzę na jej nogi i tragedii nie widzę,jak dla mnie są niezłe.[/quote]nogi jak nogi , ale aktorka z niej bardzo słaba[/quote] Idealna??? Koń by się usmiał?!
Ona jest strasznie przeciętna nie wiem czemu się ją zachwycacie ma końską twarz,nogi koszmarne,zrobione usta itd.
dwa lata srednio trwa zauroczenie, teraz sie okaze czy bedzie milosc czy rozwod
Giej na 100
[b]gość, 28-09-15, 12:37 napisał(a):[/b]Jezu jaki on piękny i taką stara babę sobie wziął z grubymi nogami?piękny chyba dla 12 latki. Mało meski , nieopierzony chłopaczek , a ona faktycznie za stara dla niego
Nie przepadam za nią i uważam, że jest słabą aktorką, ale moim zdaniem jest bardzo piękna. Ma delikatną urodę, jednak ciemne włosy ją wysotrzają. Naprawdę bardzo ładna kobieta.
[b]gość, 28-09-15, 21:23 napisał(a):[/b]Nie przepadam za nią i uważam, że jest słabą aktorką, ale moim zdaniem jest bardzo piękna. Ma delikatną urodę, jednak ciemne włosy ją wysotrzają. Naprawdę bardzo ładna kobieta.
[b]gość, 27-09-15, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 11:48 napisał(a):[/b]Ona jest taka idealna, ze aż trudno uwierzyć. On tez super.Do ideału to jej daleko, nogi ma fatalne.[/quote]Tyle się pisze ,że ona ma fatalne nogi…Nawet sama Marta w wywiadzie mówiła kiedyś,że jej nogi,które wyglądają jak na beczce prostowane.A ja patrzę na jej nogi i tragedii nie widzę,jak dla mnie są niezłe.[/quote]nogi jak nogi , ale aktorka z niej bardzo słaba
Od 8 lat jestem mężatką moje dziecko ma 6 lat a urodziłam w wieku 22 lat i od 4 lat mam własne mieszkanie. Nigdy nie mieszkaliśmy kątem u rodziców. Zycie różnie się układa. . . 😉
Marta jest brzydka
Jezu jaki on piękny i taką stara babę sobie wziął z grubymi nogami?
Cukiereczek
Z tą jej urodą to trochę przesada,zobaczcie jej pierwsze filmy jaka była brzydka,a nogi ma tragiczne
[b]gość, 28-09-15, 01:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 23:16 napisał(a):[/b]30latka to nie jest stara panna!! Kiedy to zasciankowe myslenie sie skonczy. Ja wolalam sie pobrac w wieku lat 30 znajac troszke zycie, majac włase mieszkanie i sprecyzowana kariere!! Ale w Polsce to oczywiscie lat 25 i trzeba sie chajtać, katem u rodzicow mieszkac zrobic ze dwoje dzieci i narzekać że ciezko bo nie było czasu porzadnej pracy znaleźć. A potem w wieku lat 35 sie rozwieść bo sie nie “wyszalało”. dojrzałaś ten cudzysłów mądralo?? to miał być żart… omg. inna sprawa, fakty są takie, że większość sensownych facetów 30+ jest zajętych, w najlepszym razie po rozwodach, przy czym nie każda kobieta chce się wiązać z facetem “po przejściach”, tym bardziej jeśli są jakieś dzieci i tym samym upierdliwa była w tle. także w tym kontekście rozglądanie się za młodszym ma sens 🙂 oczywiście można zaklinać rzeczywistość, ale jednak realia wyglądają tak a nie inaczej, zwłaszcza w Polsce, gdzie faktycznie jest nacisk na to aby najpóźniej w przedziale wiekowym 25-30 się ohajtać[/quote]mam 30 lat jestem jak ktoś to napisał starą panną natomiast dla ludzi z kulturą,klasą obyciem będę singiel ką!! związałam się z 24 letnim chłopakiem,wolnym kawalerem,z kolei wcześniej spotykałam się o 10 lat starszym facetem po rozwodzie z dwójką dzieci….i miałam serdecznie tego dość!!!zdecydowanie wolę wolnego faceta bez zobowiązań niż faceta jak to się mówi z nadbagażem!!!Marta spotykała się bardzo długo z Królem,byli już prawie jak stare małżeństwo ale nie wyszło bo nikt na dłuższą metę nie wytrzyma z despotą,natomiast poznała młodego,fajnego,naprawdę przystojnego chłopaka i nie dziwię się że szybko zdecydowała się na ślub!!!z moim obecnym chłopakiem jeżeli poprosi mnie o rękę nawet się nie zastanowię i wyjdę z niego za mąż!!!na bank!!po przejściach!!!
[b]gość, 28-09-15, 08:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 23:16 napisał(a):[/b]30latka to nie jest stara panna!! Kiedy to zasciankowe myslenie sie skonczy. Ja wolalam sie pobrac w wieku lat 30 znajac troszke zycie, majac włase mieszkanie i sprecyzowana kariere!! Ale w Polsce to oczywiscie lat 25 i trzeba sie chajtać, katem u rodzicow mieszkac zrobic ze dwoje dzieci i narzekać że ciezko bo nie było czasu porzadnej pracy znaleźć. A potem w wieku lat 35 sie rozwieść bo sie nie “wyszalało”.W wieku 25 lat wysuszłam za mąż. Mamy swoje mieszkanie i dobrą pracę, nie mamy dzieci. To co napisałaś to jakaś bzdura. Wyszalałam się w liceum ;)GoodForYou blog[/quote]Oj ludziska, u każdego to wygląda inaczej. Jedni są gotowi do dorosłości w wieku lat 20, inni 30, 40, a jeszcze inni nigdy do tego nie dorastają. Finansowo też jest różnie. Generalnie nie ma co na swoim przykładzie budować zasady dla wszystkich ludzi, rozsądzać, co jest dobre dla wszystkich albo co jest bzdurą – to do obu powyższych postów 😉 Niech każdy sam decyduje, na co kiedy jest gotów, bo sam będzie musiał wypić piwo, które sobie nawarzy swoimi decyzjami
[b]gość, 27-09-15, 23:16 napisał(a):[/b]30latka to nie jest stara panna!! Kiedy to zasciankowe myslenie sie skonczy. Ja wolalam sie pobrac w wieku lat 30 znajac troszke zycie, majac włase mieszkanie i sprecyzowana kariere!! Ale w Polsce to oczywiscie lat 25 i trzeba sie chajtać, katem u rodzicow mieszkac zrobic ze dwoje dzieci i narzekać że ciezko bo nie było czasu porzadnej pracy znaleźć. A potem w wieku lat 35 sie rozwieść bo sie nie “wyszalało”.W wieku 25 lat wysuszłam za mąż. Mamy swoje mieszkanie i dobrą pracę, nie mamy dzieci. To co napisałaś to jakaś bzdura. Wyszalałam się w liceum ;)GoodForYou blog
Marta ma dobry gust. Tylko że on jest zbyt przystojny na hetero
[b]gość, 27-09-15, 23:16 napisał(a):[/b]30latka to nie jest stara panna!! Kiedy to zasciankowe myslenie sie skonczy. Ja wolalam sie pobrac w wieku lat 30 znajac troszke zycie, majac włase mieszkanie i sprecyzowana kariere!! Ale w Polsce to oczywiscie lat 25 i trzeba sie chajtać, katem u rodzicow mieszkac zrobic ze dwoje dzieci i narzekać że ciezko bo nie było czasu porzadnej pracy znaleźć. A potem w wieku lat 35 sie rozwieść bo sie nie “wyszalało”. dojrzałaś ten cudzysłów mądralo?? to miał być żart… omg. inna sprawa, fakty są takie, że większość sensownych facetów 30+ jest zajętych, w najlepszym razie po rozwodach, przy czym nie każda kobieta chce się wiązać z facetem “po przejściach”, tym bardziej jeśli są jakieś dzieci i tym samym upierdliwa była w tle. także w tym kontekście rozglądanie się za młodszym ma sens 🙂 oczywiście można zaklinać rzeczywistość, ale jednak realia wyglądają tak a nie inaczej, zwłaszcza w Polsce, gdzie faktycznie jest nacisk na to aby najpóźniej w przedziale wiekowym 25-30 się ohajtać
To giej jest
[b]gość, 28-09-15, 07:26 napisał(a):[/b]Marta ma dobry gust. Tylko że on jest zbyt przystojny na hetero a to preferencje seksualne są powiązane z genami decydującymi o wyglądzie zewnętrznym? A zresztą – on ma bardzo chłopięcą urodę, musi miec zarost, zeby wyglądał względnie męsko, wiec z tymi zachwytami tez bym nie przesadzała 😉
W ciazy z giejem. Bedzie jego przykrywka
[b]gość, 27-09-15, 13:50 napisał(a):[/b]Niby fajnie… ale wszystko to jakoś tak na szybko… No cóż, kazdy ma to co chce:-) nam pozostaje tylko pogratulować:-)Na szybko, bo ona podobno jest w ciąży.
[b]gość, 27-09-15, 21:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 20:28 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takiego pecha w milosci? Tyle moge dac a juz nie mam sily. Wszystkie kolezanki sie pozareczaly w wakacje, kazda ktos zapytal czy uczyni mu ten zaszczyt i zostanie z nim do konca zycia… A ja zyje z chlopakiem, ktory mial byc tym jedynym a sie okazuje, ze stawia mi warunki odnosnie zareczyn – mam robic generalnie to co on chce bo kazda moja sugestia inna, niz jego wszystkie plany to dla niego jakis problem… Nie chodzi o to, ze skoro kolezanki, to ja tez musze, ale to piekne jak ktos sie oswiadcza, chce wspolnego zycia jakie by ono nie bylo, jest w stanie zrobic wszystko dla tej drugiej polowy… Czuje sie przez to gorsza, niegodna niczyjego zobowiazania… W dodatku nie mieszkam w Polsce i tu trudno o prawdziwe uczucie. Jestem tu sama z nim, nawet nie mam zadnych przyjaciol ktorym moglabym sie wygadac… Wkurza mnie ze tak go kocham a sama sie czuje jak dodatek do jego zycia… Za miesiac koncze 27 lat i sie zastanawiam czy w ogole mam szanse poznac tego jedynego… Nie mam po co zyc jak nie ma milosci w moim zyciu…Co to znaczy, że tam trudno o prawdziwe uczucie? Słuchaj, jeśli jesteś z facetem tylko dlatego “bo wszystkie koleżanki się pozaręczały” i liczysz na to, że on w końcu też się zadeklaruje to daj sobie spokój. Kiedy jak nie teraz Twój facet powinien nosić Cię na rękach? Jeśli czujesz, że on nie jest w 100% zaangażowany to po ewentualnym ślubie lepiej nie będzie. Też mam 27lat, tydzień temu byłam na śłubie przyjaciółki z liceum, gdzie spotkałam inną kumpele z lo ze swoim męzem i naprawdę rozumiem Twoje rozterki, ale ja wychodzę z założenia, że albo będę umierać z miłości albo z samotności. Jakieś takie “letnie” klimaty pt “lepiej z nim, bo mogę już nikogo nie poznać” mnie nie interesują.[/quote]Poszukaj w internecie informacji nt. Nowenny Pompejanskej. Modlitwa nie do oparcia. ☺
30latka to nie jest stara panna!! Kiedy to zasciankowe myslenie sie skonczy. Ja wolalam sie pobrac w wieku lat 30 znajac troszke zycie, majac włase mieszkanie i sprecyzowana kariere!! Ale w Polsce to oczywiscie lat 25 i trzeba sie chajtać, katem u rodzicow mieszkac zrobic ze dwoje dzieci i narzekać że ciezko bo nie było czasu porzadnej pracy znaleźć. A potem w wieku lat 35 sie rozwieść bo sie nie “wyszalało”.
[b]gość, 27-09-15, 20:28 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takiego pecha w milosci? Tyle moge dac a juz nie mam sily. Wszystkie kolezanki sie pozareczaly w wakacje, kazda ktos zapytal czy uczyni mu ten zaszczyt i zostanie z nim do konca zycia… A ja zyje z chlopakiem, ktory mial byc tym jedynym a sie okazuje, ze stawia mi warunki odnosnie zareczyn – mam robic generalnie to co on chce bo kazda moja sugestia inna, niz jego wszystkie plany to dla niego jakis problem… Nie chodzi o to, ze skoro kolezanki, to ja tez musze, ale to piekne jak ktos sie oswiadcza, chce wspolnego zycia jakie by ono nie bylo, jest w stanie zrobic wszystko dla tej drugiej polowy… Czuje sie przez to gorsza, niegodna niczyjego zobowiazania… W dodatku nie mieszkam w Polsce i tu trudno o prawdziwe uczucie. Jestem tu sama z nim, nawet nie mam zadnych przyjaciol ktorym moglabym sie wygadac… Wkurza mnie ze tak go kocham a sama sie czuje jak dodatek do jego zycia… Za miesiac koncze 27 lat i sie zastanawiam czy w ogole mam szanse poznac tego jedynego… Nie mam po co zyc jak nie ma milosci w moim zyciu…Co to znaczy, że tam trudno o prawdziwe uczucie? Słuchaj, jeśli jesteś z facetem tylko dlatego “bo wszystkie koleżanki się pozaręczały” i liczysz na to, że on w końcu też się zadeklaruje to daj sobie spokój. Kiedy jak nie teraz Twój facet powinien nosić Cię na rękach? Jeśli czujesz, że on nie jest w 100% zaangażowany to po ewentualnym ślubie lepiej nie będzie. Też mam 27lat, tydzień temu byłam na śłubie przyjaciółki z liceum, gdzie spotkałam inną kumpele z lo ze swoim męzem i naprawdę rozumiem Twoje rozterki, ale ja wychodzę z założenia, że albo będę umierać z miłości albo z samotności. Jakieś takie “letnie” klimaty pt “lepiej z nim, bo mogę już nikogo nie poznać” mnie nie interesują.
Ale dzieciak
[b]gość, 27-09-15, 19:39 napisał(a):[/b]Ona ma 31 lat a on 26. Woli dziewczyna mlodszych i dobrze.miała przez kilka dobrych lat faceta starszego o kilkanaście lat, więc chyba tak nie do końca . Z tym chłoptasiem za długo nie wytrzyma , bo lubi starych.
[b]gość, 27-09-15, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 11:48 napisał(a):[/b]Ona jest taka idealna, ze aż trudno uwierzyć. On tez super.Do ideału to jej daleko, nogi ma fatalne.[/quote]Tyle się pisze ,że ona ma fatalne nogi…Nawet sama Marta w wywiadzie mówiła kiedyś,że jej nogi,które wyglądają jak na beczce prostowane.A ja patrzę na jej nogi i tragedii nie widzę,jak dla mnie są niezłe.
czyli jest rozwiązanie dla 30letnich “starych panien”… brać się za młodszych 😀
[b]gość, 27-09-15, 21:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 20:28 napisał(a):[/b]Czy tylko ja mam takiego pecha w milosci? Tyle moge dac a juz nie mam sily. Wszystkie kolezanki sie pozareczaly w wakacje, kazda ktos zapytal czy uczyni mu ten zaszczyt i zostanie z nim do konca zycia… A ja zyje z chlopakiem, ktory mial byc tym jedynym a sie okazuje, ze stawia mi warunki odnosnie zareczyn – mam robic generalnie to co on chce bo kazda moja sugestia inna, niz jego wszystkie plany to dla niego jakis problem… Nie chodzi o to, ze skoro kolezanki, to ja tez musze, ale to piekne jak ktos sie oswiadcza, chce wspolnego zycia jakie by ono nie bylo, jest w stanie zrobic wszystko dla tej drugiej polowy… Czuje sie przez to gorsza, niegodna niczyjego zobowiazania… W dodatku nie mieszkam w Polsce i tu trudno o prawdziwe uczucie. Jestem tu sama z nim, nawet nie mam zadnych przyjaciol ktorym moglabym sie wygadac… Wkurza mnie ze tak go kocham a sama sie czuje jak dodatek do jego zycia… Za miesiac koncze 27 lat i sie zastanawiam czy w ogole mam szanse poznac tego jedynego… Nie mam po co zyc jak nie ma milosci w moim zyciu…Co to znaczy, że tam trudno o prawdziwe uczucie? Słuchaj, jeśli jesteś z facetem tylko dlatego “bo wszystkie koleżanki się pozaręczały” i liczysz na to, że on w końcu też się zadeklaruje to daj sobie spokój. Kiedy jak nie teraz Twój facet powinien nosić Cię na rękach? Jeśli czujesz, że on nie jest w 100% zaangażowany to po ewentualnym ślubie lepiej nie będzie. Też mam 27lat, tydzień temu byłam na śłubie przyjaciółki z liceum, gdzie spotkałam inną kumpele z lo ze swoim męzem i naprawdę rozumiem Twoje rozterki, ale ja wychodzę z założenia, że albo będę umierać z miłości albo z samotności. Jakieś takie “letnie” klimaty pt “lepiej z nim, bo mogę już nikogo nie poznać” mnie nie interesują.[/quote]
Moim zdaniem on jest bardzo podobny do adama scotta. Zycze im duzo szczescia:)
Ona jest taka fajna.Dobrze,że rozstała się z tamtym tancerzem,który nie dość,że brzydki to jeszcze ćtapa za którą wszystko załatwiała Marta mimo,że był od niej starszy.
Przystojniaczek!!!
Przystojny. Rzeczywiście piękna z nich para
Czy tylko ja mam takiego pecha w milosci? Tyle moge dac a juz nie mam sily. Wszystkie kolezanki sie pozareczaly w wakacje, kazda ktos zapytal czy uczyni mu ten zaszczyt i zostanie z nim do konca zycia… A ja zyje z chlopakiem, ktory mial byc tym jedynym a sie okazuje, ze stawia mi warunki odnosnie zareczyn – mam robic generalnie to co on chce bo kazda moja sugestia inna, niz jego wszystkie plany to dla niego jakis problem… Nie chodzi o to, ze skoro kolezanki, to ja tez musze, ale to piekne jak ktos sie oswiadcza, chce wspolnego zycia jakie by ono nie bylo, jest w stanie zrobic wszystko dla tej drugiej polowy… Czuje sie przez to gorsza, niegodna niczyjego zobowiazania… W dodatku nie mieszkam w Polsce i tu trudno o prawdziwe uczucie. Jestem tu sama z nim, nawet nie mam zadnych przyjaciol ktorym moglabym sie wygadac… Wkurza mnie ze tak go kocham a sama sie czuje jak dodatek do jego zycia… Za miesiac koncze 27 lat i sie zastanawiam czy w ogole mam szanse poznac tego jedynego… Nie mam po co zyc jak nie ma milosci w moim zyciu…
Z zarostem wygląda zabójczo. (on)
[b]gość, 27-09-15, 18:39 napisał(a):[/b]Ja z Tarnowa a takich ciasteczek tu nie widziałam :PBo wyjeżdżają do Krk,albo warszafki i tam przechodzą metamorfozy podczas których niestety większość odkrywa,ze jest gejem
Ja z Tarnowa a takich ciasteczek tu nie widziałam 😛
Za 3 lata ja wymieni na mlodsza
ej no, strasznie mlody ten maz, no ale moze dojrzały 🙂
Salowy z na dobre i na zle
Najpiękniejsza para polskiego show-biznesu 🙂
Ona ma 31 lat a on 26. Woli dziewczyna mlodszych i dobrze.
Strasznie sexy facet 😉
Szkoda go dla niej
Zostawi ja dla mlodszej
wyglądają jak rodzeństwo, oboje sliczniutcy 😉
Niby fajnie… ale wszystko to jakoś tak na szybko… No cóż, kazdy ma to co chce:-) nam pozostaje tylko pogratulować:-)
[b]gość, 27-09-15, 11:48 napisał(a):[/b]Ona jest taka idealna, ze aż trudno uwierzyć. On tez super.Do ideału to jej daleko, nogi ma fatalne.
ona piękna, on mi sie nie podoba. nie mój typ, taki chłopaczek. no i faktycznie wyraźnie widać różnice wieku, ale jeśli dobrze sie dopasowali, to nie będzie to miało znaczenia