Kim są córki Małgorzaty Potockiej? To już dorosłe kobiety
Po jej widowiskowym tańcu w pierwszym odcinku “Tańca z Gwiazdami”, Małgorzata Potocka zyskała sympatię wielu widzów, którzy z chęcią obejrzeli jej występ w “Halo tu polsat”, w którym wystąpiła razem z córkami, Matyldą i Weroniką. Jak wyglądają i czym się zajmują?
73-letnia Małgorzata Potocka trafiła do “Tańca z Gwiazdami”
Małgorzata Potocka znana i lubiana aktorka, reżyserka, producentka filmowa, która zaskoczyła wszystkich swoim udziałem w 18. edycji programu “Taniec z Gwiazdami”. Największym szokiem dla fanów okazał się jej wiek – uczestniczka ma 73 lata. Jest więc rok starsza od Barbary Bursztynowicz, która jesienią zeszłego roku wzięła udział w 17. edycji tanecznego show.
Pierwszy odcinek nowej edycji okazał się wielkim hitem! Na ekranie pojawiły się wielkie gwiazdy, w towarzystwie doskonałych tancerzy z ogromnym doświadczeniem scenicznym. W tym sezonie oglądamy popisy taneczne taki znanych osób jak Sebastian Fabijański, Natalia „Natsu” Karczmarczyk czy Paulina Gałązka.
Małgorzata Potocka zszokowała wszystkich widzów “Tańca z Gwiazdami”
Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski to para, która od samego początku przykuwa ogromną uwagę. Najstarsza uczestniczka sezonu postanowiła za wszelką cenę udowodnić że wiek to jedynie liczba. Nie brakuje opinii, że faktycznie udała jej się ta niełatwa sztuka, ponieważ ich cha-cha zrobiła spore wrażenie na widzach.
Potocka wystąpiła w odważnej, zwłaszcza jak na jej wiek granatowej krótkiej spódniczce. Największym zaskoczeniem była jednak nie jej kreacja, tylko umiejętności. W pewnym momencie zarówno widzowie, jak i jurorzy wpadli w zachwyt, kiedy to 73-latka wykonała imponujący szpagat. Jurorzy docenili jej występ i przyznali jej 24 punkty. Występ z pewnością pozyskał dla niej wiele nowych fanów, którzy zaczęli interesować się zarówno jej twórczością, jak i życiem prywatnym.
Teraz Potocka pojawiła się w “Halo tu Polsat, gdzie opowiadała m.in. o swoim głośnym szpagacie.
To było wyćwiczone i zaplanowane. Szpagatu się nie robi z dnia na dzień. Nawet przez miesiąc człowiek nie jest w stanie się nauczyć. To po prostu jest lata kombinowania, jak tu się rozciągać i tak dalej – stwierdziła.
Małgorzata Potocka pokazała swoje córki
Małgorzata Potocka doczekała się dwóch córek. Ze swoim mężem, czyli artystą i fotografem, Józefem Robakowskim ma 48-letnią córkę Matyldę. Z kolei z nieformalnego związku z legendą polskiej muzyki, Grzegorzem Ciechowskim ma młodszą od siostry o 9 lat Weronikę. W programie towarzyszyła jej Matylda, a mieszkająca za granicą Weronika kontaktowała się ze studiem zdalnie.
Przecież ja tam byłam! Razem z Matyldą stałyśmy i dla nas to były takie emocje. Denerwowałyśmy się potwornie, ale wiedziałyśmy, że mama podoła. To na pewno. Mama jest do zadań specjalnych. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. I mówię to naprawdę, bo jak nasza mama sobie coś postanowi i mówi, że da radę, to tak się dzieje zawsze – mówiła Weronika.
Matylda była początkowo bardzo sceptyczna co do występu mamy.
Nie byłam zachwycona tą propozycją, ale nie dlatego, że nie wierzę w mamę. Po prostu nie byłam pewna, czy jest na to gotowa. Bałam się, że może nie być przygotowana na krytykę. W Polsce wciąż funkcjonują stereotypy dotyczące osób po sześćdziesiątce czy siedemdziesiątce, które chcą realizować swoje marzenia. Obawiałam się, że będzie musiała się z tym zderzyć. To była raczej taka forma ochrony – myślałam po prostu, że ona na to zupełnie nie zasługuje.
Jej siostra była innego zdania.
Od razu wiedziałam, że mama na pewno się zgodzi. Spodziewałam się jednak, że pojawią się debaty – jak to będzie wyglądało, czy podoła i tak dalej. Myślę też, że zawsze jest stres, bo konkurencja jest naprawdę duża. Są tam młode dziewczyny, które mają po dwadzieścia kilka lat. Z drugiej strony wydaje mi się, że dla mamy to niesamowita energia – przebywać wśród ludzi, którzy są pasjonatami tańca i mają w sobie ten ogień oraz energię. To po prostu zaraża. Nasza mama żyje muzyką i tańcem, dlatego uważam, że to jest dla niej idealny konkurs. Mam nadzieję, że zostanie w nim jak najdłużej i pokaże, na co ją stać – stwierdziła Weronika.
Potocka zwróciła uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt związany z jej udziałem w programie.
To jest też okazja, żeby stworzyć przestrzeń dla ludzi, którzy mnie oglądają i którzy czasem nie wierzą w siebie. Chciałabym, żeby to dawało im siłę i wiarę – żeby pomyśleli: może ja też mogę przełamać pewne reguły, przejść przez przeciwności. Polska bywa dość trudnym krajem dla ludzi, którzy chcą coś osiągnąć, mają talent albo po prostu chcą iść swoją drogą. Nie zawsze jest to najbardziej przyjazne środowisko. Ale wiecie co? Ja nie czytam hejtu. Poza tym wcale nie ma go aż tak dużo.





