Kinga Rusin pokazała mamę. Wyglądają jak dwie krople wody. Ale podobieństwo!
Kinga Rusin zaskoczyła wszystkich. Na jej mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie z mamą. Przecieramy oczy ze zdumienia. Panie są niemal identyczne!
Kariera Kingi Rusin
Kinga Rusin to postać nierozerwalnie kojarzona z polskim dziennikarstwem telewizyjnym. Widzowie najlepiej zapamiętali ją jako prowadzącą program „Dzień Dobry TVN”, z którym była związana przez lata.
We wrześniu wielbiciele dziennikarki doczekali się wyjątkowego wydarzenia – z okazji jubileuszu 20-lecia śniadaniówki, Rusin po pięciu latach przerwy ponownie pojawiła się w roli gospodyni wydania. Na ekranie towarzyszyli jej dawni koledzy z redakcji: Piotr Kraśko oraz Bartosz Węglarczyk.
Życie prywatne Kingi Rusin
Przez 12 lat Kinga Rusin tworzyła jedno z najbardziej znanych małżeństw w polskim show-biznesie z dziennikarzem Tomaszem Lisem, z którym ma dwie córki: Polę i Igę. Po głośnym rozwodzie w 2006 roku Rusin przeszła spektakularną przemianę, stając się symbolem niezależności i sukcesu. Od 2010 roku jej partnerem życiowym jest adwokat Marek Kujawa, którego poznała podczas wakacji na greckiej wyspie Rodos.
Para tworzy zgrany duet zarówno w życiu, jak i w biznesie, a ich relacja opiera się na wspólnych pasjach, takich jak dalekie podróże, kitesurfing oraz dbałość o ekologię. Kilka lat temu Kinga Rusin zdecydowała się na odważny krok i niemal całkowicie zrezygnowała z pracy w telewizji na rzecz życia w duchu „digital nomad”. Obecnie większość czasu spędza w najpiękniejszych zakątkach świata – od Kostaryki po Australię – skąd zarządza swoją marką kosmetyczną i angażuje się w ważne społecznie oraz politycznie tematy.
Teraz dziennikarka uchyliła rąbka swojego życia prywatnego. Pokazała piękną mamę.
Kinga Rusin pokazała mamę
Kinga Rusin tegoroczną Wielkanoc świętowała pod hiszpańskim niebem, ale wcale nie oznacza to, że była sama. Gwiazda opublikowała na Instagramie wzruszające kadry z mamą, zaznaczając przy tym, że dom jest tam, gdzie bliscy – bez względu na szerokość geograficzną.
Wesołych świąt! Nieważne gdzie, ważne z kim. Chociaż… gdzie i jak też ważne… Pozdrawiamy świątecznie! — napisała w świątecznym wpisie.
Kolejny dzień przyniósł jeszcze więcej wrażeń – dziennikarka zrelacjonowała wspólną, pełną energii wyprawę ulicami Barcelony, którą przemierzała ramię w ramię z mamą.
Zwiedzanie z moją mamą jest zawsze intensywne. Od rana do nocy! Wszystko musi zostać »odhaczone«. Jeśli odpoczynek, to krótki, przystanek na chwilę, kawka w biegu, jedzenie na wynos. Byle zdążyć i niczego nie przegapić. Poddaję się temu rytmowi i cieszę się z jej niesamowitego apetytu na życie… po kimś jednak to mam — przyznała dziennikarka.
Obie panie wyglądają kwitnąco. Wiadomo po kim dziennikarka odziedziczyła urodę!




