Kobieca lektura na lato: „Rita” Agnieszki Staszak

fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„– Masz totalną obsesję na jego punkcie – powiedziałam beztrosko do Lucy, mojej młodszej i zdecydowanie nadopiekuńczej siostry. – Dam sobie głowę odciąć, że on nie pojawi się na ślubie, chyba że Anna i John w tajemnicy przed wszystkimi zaprosili Beyonce i Jay-Z oraz kilku kongresmenów, z którymi znajomość może mu się kiedyś przydać. Leo nie robi niczego bezinteresownie i na pewno nie przyjedzie z powrotem do tej dziury tylko dlatego, że jego dawny najlepszy kumpel się żeni. Bo chyba nie sądzisz, że John jest nadal najlepszym przyjacielem Leo. – parsknęłam do telefonu i zrobiłam kolejny łyk kawy.”

Właśnie tak zaczyna się pierwszy rozdział nowej książki Agnieszki Staszak pt. „Rita”. Narratorką powieści jest jej główna, tytułowa bohaterka, a Leo to jej dawna, wielka miłość, która sprawiła jej ogromny zawód. Rita jest znaną projektantką bielizny i mieszka w luksusowym apartamencie w Rzymie. Wszystko mogłoby wskazywać na to, że osiągnęła pełny życiowy sukces, jednak przeżyta pięć lat wcześniej trauma związana z Leo, a także jej ojcem, który okazał się współpracownikiem mafii, odcisnęła w jej psychice głęboki ślad. Kiedy Rita dowiedziała się, że jest w ciąży, postanowiła odciąć się od niebezpiecznych układów. Czy jej się to uda?

Agnieszka Staszak spełnia się na wielu polach: jako szczęśliwa żona i mama, a także właścicielka trzech salonów fryzjerskich Atelier Staszak oraz dwóch barber shopów. Jest jednocześnie prezeską Fundacji „O Mały Włos”, wspierającej kobiety i dzieci, które trwale straciły włosy.

Autorka „Rity” od lat inspiruje kobiety do samoakceptacji i pokochania siebie takimi, jakie są. Na wiele sposobów stara się zachęcić kobiety do odszukania w sobie wewnętrznej siły i do wzajemnego wspierania się kobiet w Polsce. Książka „Rita” jest jednym z tych sposobów. Polecamy!

 

Artykuł sponsorowany

 
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Czy ktoś z Was czytał cokolwiek o diecie Anusi? Dziewczyna pozbyła się 15 kilo spożywając produkty o niskim indeksie glikemicznym i stosując poza tym jeszcze kilka innych rzeczy. Sprawdźcie w wyszukiwarce google. Osobiście już próbowałam niemal wszystkiego co możliwe i non stop jestem gruba 🙁 jeżeli ktokolwiek stosował tą dietę to z miłą chęcią porozmawiam, Pozdrawiam.