Koda Kumi – japońska Britney Spears

859 859

Moda na styl Britney Spears dociera w najdalsze zakątki ziemskiego globu. W Japonii, która jest bardzo trendy pod każdym względem, działa Koda Kumi – piosenkarka pop, rocznik 1982.

Jak donosi Emi, japońska gwiazdka szykuje nową płytę, której motywem przewodnim będzie stylizacja cyrkowa.

Czyżby Brit swoim najnowszym albumem wpisała się do kanonu najczęściej wykorzystywanym wzorów? Posłuchajcie fragmentu japońskiego popu, a po więcej informacji i muzyki, zajrzyjcie na blog Emi.

\"Koda \"Britney

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

53 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

No wy chyba śmieszni jestescie. Britney nie jest pierwsza osoba ktora wykorzystala motyw cyrkowy do albumu o.O Przed nia była PINK i Anna Tsuchiya…. skoro nie wiecie nie piszcie ;/

no szybko szybko:)

I tak Brit naj lepsza!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dobrze, zwracam rację. Może moje sądy zaciemnione są tym, że nie znam się na tej muzyce i za bardzo jej nie lubię 🙂

gość, 09-12-08, 08:14 napisał(a):Chyba zartuje osoba, ktora napisala ten artykul-jeden teledysk i juz latka britney? Gdyby tylko pani Spears umiala tak spiewac jak Koda Kumi to byloby dobrze…Zgadzam się. Co prawda Brit dobrze śpiewa ale przy Kumi wypada słabo.

Chyba zartuje osoba, ktora napisala ten artykul-jeden teledysk i juz latka britney? Gdyby tylko pani Spears umiala tak spiewac jak Koda Kumi to byloby dobrze…

pff i tak Utada jest najlepsza ^^ 😀

gość, 06-12-08, 21:58 napisał(a):mode ta zapoczatkowała nie britney a christina od tego zacznijmi potem ściągła britney no i reszta teraz christina aguilera miała tylko cyrk w teledysku więc nic nie zapoczątkowała. Britney ma cała płytę. a tak pozatym ja uważam ze modę na cyrk zapoczątkowała marlin monroe ze swoj.a fantastyczną sesją zdjęciową

gość, 06-12-08, 22:25 napisał(a):gość06-12-08, 21:40 to raczej kwestia odbioru pewnych wypowiedzi na przestrzeni czasu. pozdrawiam / rhcpW każdym razie odbiór był nietrafny.Cała rozmowa jest bezsensowna, ponieważ jak ktoś wcześniej napisał: o gustach się nie dyskutuje, a z dyskusji o gustach właśnie wytworzyła się ta cała rozmowa.Neila

hmmmmmm…………….

Przede wszystkim nie wszystko co japońskie musi być tandetne, a nie każda piosenka w języku angielskim musi być od razu wybitna, wyjatkowa itp. Nie oceniajcie jezeli nie znacie.

brit napewno tej mody nie zapoczatkowala to jakas pomylka

aa ! czemu mi komentarzy nie dodaje?!

czemu brit zapoczatkowała .. chyba komus sie pomyliło bo christina to zaczela no nie … a co do japonskiej muzyki nie zabardzo ale mi nie przeszkadza

gość06-12-08, 21:40 to raczej kwestia odbioru pewnych wypowiedzi na przestrzeni czasu. pozdrawiam / rhcp

mode ta zapoczatkowała nie britney a christina od tego zacznijmi potem ściągła britney no i reszta teraz

RHCP, 06-12-08, 21:15 napisał(a):Emi – jeśli do mnie nie dociera japońska muzyka, ze względu na gust, który jest odległy od takich klimatów, znaczy to też, że jestem ograniczona? :>mam wychodzić z założenia, że każdy, kto nie słucha rocka i niewiele wie w tym temacie, więc niewiele ciekawego powie, jest w jakiś sposób ograniczony? to chore. bo na takiej zasadzie z każdego można zrobić debila. robi się z japońskiej muzyki kategorię dla wybrańców. to do cholery kwestia gustu i niewiele to ma z ograniczeniem, językiem, pochodzeniem i MTV wspólnego.Trochę zinterpretowałaś to na twoją korzyść. Emi źle sformułowała pewne zdania, ale wiem o co jej mniej więcej chodziło i ty zapewne też, ale wolisz ją zagiąć. Nikt nie powiedział, że to muzyka dla wybrańców, ale że są nieliczne grupy, które lubią tą muzykę. Możesz jej nie lubić, ale nie pisz, że to muzyka dla wybrańców, bo słowo “wybraniec” dodałaś sama od siebie, a tutaj na pewno jest za duże.A co do Emi:Właśnie o to chodzi, kto w tym nie siedzi, może tylko napisać, coś ogólnikowego i niezbyt pozytywnego (to też wynika z ograniczenia).Może wynikać z ograniczenia, ale nie musi. Tym osobom może się to po prostu nie podobać. Amen

Super, że w końcu ktoś napisał o mojej ukochanej japońskiej muzie… Ale martwię się też, że niedługo portale właśnie tego typu rozpowszechnią opinię, że japońska muza to kicz i tandeta… Więc lepiej niech zostanie tak jak jest…

Emi – jeśli do mnie nie dociera japońska muzyka, ze względu na gust, który jest odległy od takich klimatów, znaczy to też, że jestem ograniczona? :>mam wychodzić z założenia, że każdy, kto nie słucha rocka i niewiele wie w tym temacie, więc niewiele ciekawego powie, jest w jakiś sposób ograniczony? to chore. bo na takiej zasadzie z każdego można zrobić debila. robi się z japońskiej muzyki kategorię dla wybrańców. to do cholery kwestia gustu i niewiele to ma z ograniczeniem, językiem, pochodzeniem i MTV wspólnego.

IvyLeague, 06-12-08, 16:53 napisał(a):gość, 06-12-08, 14:58 napisał(a):IvyLeague, 06-12-08, 14:12 napisał(a):Japonska muzyka nadaje się tylko jako podkład anime, bo jak ktoś wcześniej wspomniał, nie ma w niej nic wybitnego, a jeden kawałek jest podobny do drugiego. ale głupie podejście. Tak samo możnaby powiedzieć, że amerykańska, brytyjska muzyka nadaje się tylko jako podkład do filmów;/Między innymi. Ale nie można zaprzeczyć, że muzyka anglojęzyczna jest dużo bardziej wybitna. W dodatku nie jest na jedno kopyto tak jak japonstka.Nie ukrywam, ze nie lubie tego typu muzyki i mam wrazenie, ze sluchaja jej ludzie starajac sobie dodac troche jakiegos “prestizu” niz z prawdziwego uznania. możesz mieć wrażenie jakie chcesz, albo nie lubić tego typu muzyki, ale bądź otwarta na to, że niektórym się to po prostu PODOBA. trochę ograniczone masz myślenie, jeżeli uważasz, że jeśli tobie się nie podoba, tzn, że tym którym się podoba musi z nimi być coś nie tak.

wolę jrock XD

Tylko proszę. Nie mówcie ogólnikami. Bo nie wszystko co japońskie musi być od razu tandetne. Właśnie o to chodzi, kto w tym nie siedzi, może tylko napisać, coś ogólnikowego i niezbyt pozytywnego (to też wynika z ograniczenia). Wiem to po moich znajomych, którzy uważają j-music za tandete, bo “język głupio brzmi”, ”skośnooki śpiewają”, ”nie leci w stacjach typu MTV” itp . Jednak pośród tej jak i każdej innej muzyki można wyłowić perłę… i nie mówię tu o Kumi, ale o innych (przykładach), których mogę wymienić mnóstwo!

co kto lubi-tego słucha.ja nie mam nic do fanów japońskiej muzyki,fajnie,że lubią,że taki gatunek znajduje swoich zwolenników także wszelkie kłótnie o muzyce wydają mi się bezsensowne,bo i tak nikogo nikt nie przekona do swoich upodobań na siłę-o gustach się nie dyskutuje,ale obowiązuje tolerancja w pewnych sprawach.co do Kody Kumi to muszę jej przyznać,że jest ładna i ma w sobie to ‘coś’-wg mnie niewiele Azjatek jest ładnych,ale to również kwestia gustu…

Koda “szykuje” te płytę od dłuższego czasu, to raczej nie ma nic wspólnego z Brit ==’ a Koda jest cudowna~ ^__^

gość, 06-12-08, 14:58 napisał(a):IvyLeague, 06-12-08, 14:12 napisał(a):Japonska muzyka nadaje się tylko jako podkład anime, bo jak ktoś wcześniej wspomniał, nie ma w niej nic wybitnego, a jeden kawałek jest podobny do drugiego. ale głupie podejście. Tak samo możnaby powiedzieć, że amerykańska, brytyjska muzyka nadaje się tylko jako podkład do filmów;/Między innymi. Ale nie można zaprzeczyć, że muzyka anglojęzyczna jest dużo bardziej wybitna. W dodatku nie jest na jedno kopyto tak jak japonstka.Nie ukrywam, ze nie lubie tego typu muzyki i mam wrazenie, ze sluchaja jej ludzie starajac sobie dodac troche jakiegos “prestizu” niz z prawdziwego uznania.

te;edysk ‘cyrkowy’ miala wczesniej aguilera w pisoence ’hurt’ :/ wiec zadna mi nowosc.

RHCP, 06-12-08, 12:20 napisał(a):zastrzelcie mnie, ale cały ten szał na japońską muzykę i tokyo styl jest cholernie tandetny. Może najwidoczniej nie podoba ci się ta muzyka i uważasz ją za tandetną, bo w tym nie siedzisz. A może jesteś kolejną z osób, które śmieszy ten język i nie jesteś pod jego wrażeniem. Ale to tylko domysły.Ja też uważam niektóre kawałki za tandetne, ale jeżeli ktoś umie wykorzystać style, które pochodzą z JP, to może naprawdę stworzyć coś zajebistego, co gdybyś zobaczyła uznałabyś za niesamowitą oryginalność. Słodkich kawałków z JP nie lubię, ale lubię j-rocka. Chociaż tutaj też trzeba odróżnić sztukę, od tandety.Tylko proszę. Nie mówcie ogólnikami. Bo nie wszystko co japońskie musi być od razu tandetne. I nie zapominajcie, że dużo rzeczy z Japonii przychodzi do Stanów, a nawet Polski.

Przepraszam! Bije tandetą!

Boje tandetą!!!

Koda jest świetną piosenkarką! 🙂 Uwielbiam ją!

Japonska muzyka nadaje się tylko jako podkład anime, bo jak ktoś wcześniej wspomniał, nie ma w niej nic wybitnego, a jeden kawałek jest podobny do drugiego.

IvyLeague, 06-12-08, 14:12 napisał(a):Japonska muzyka nadaje się tylko jako podkład anime, bo jak ktoś wcześniej wspomniał, nie ma w niej nic wybitnego, a jeden kawałek jest podobny do drugiego. ale głupie podejście. Tak samo możnaby powiedzieć, że amerykańska, brytyjska muzyka nadaje się tylko jako podkład do filmów;/

Nie spodobał mi się ten kawałek, ale bardzo lubię japońską muzykę. Maximum The Hormone !

gość06-12-08, 14:06 Chyba źle to zabrzmiało… Chodziło mi po prostu o to, że komentarze do tego newsa nie będą pozytywne. Zresztą widać to poniżej. Ci, którzy napisali coś pozytywnego to fani j-popu.

Łał zaskoczyliście mnie tym newsem… Tylko jeszcze nie wiem czy pozytywnie czy negatywnie.Ponieważ zgadzam się z gość06-12-08, 11:34 . Na Kozaku nie opłaca się pisać o Kodzie, bo większość tylko to skrytykuje. J-music ma szerokie, ale zamknięte grono fanów i tylko ci, którzy naprawdę lubią tą muzykę i chociaż trochę się na niej znają mogą się wypowiadać.

Emi, 06-12-08, 13:58 napisał(a):Łał zaskoczyliście mnie tym newsem… Tylko jeszcze nie wiem czy pozytywnie czy negatywnie.Ponieważ zgadzam się z gość06-12-08, 11:34 . Na Kozaku nie opłaca się pisać o Kodzie, bo większość tylko to skrytykuje. J-music ma szerokie, ale zamknięte grono fanów i tylko ci, którzy naprawdę lubią tą muzykę i chociaż trochę się na niej znają mogą się wypowiadać.czyli co, ci, co się nie znają, nie mogą się wypowiadać? :/ ja się nawet znam, ale uważam, że każdy ma prawo głosu, no bez przesady..

To wy jesteście tandetni. Koda jest niesamowitą dziewczyną . ma swój styl i klasę. nie macie prawa oceniać czegoś, o czym nie macie pojęcia 😉 mówie to do tych co nie znają Kody jako artystki. kumi the best <3

japońska muzyka jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. nie przepadam za Kodą, chociaż jej kawałek Last Angel Toshinkami jest świetny. jednak polecam Ayumi Hamasaki, Nami Tamaki i Namie Amuro.fanka jmusic.

zastrzelcie mnie, ale cały ten szał na japońską muzykę i tokyo styl jest cholernie tandetny.

Susie, 06-12-08, 09:10 napisał(a):Aguilera pierwsza nagrała teledysk z motywem cyrku…yyy raczej nie, najwcześniejszy teledysk z motywem cyrku jaki kojarzę to red hoci z piosenką “Soul To Squeeze”, poszukajcie sobie na youtubie, polecam 🙂

Nie lubię tej całej Kumi. Ale jeśli dziewczyna wydaje najnowszą płytę z motywem cyrku to czy musi być od razu brana pod uwagę B. Spears? To głupota. Britney nie ma żadnych praw do tego “stylu”, więc raczej nie powinno się mówić, że Koda ją kopiuje.

Koda tutaj? Hahahaha, po co o niej piszecie? Dajcie sobie spokój, i tak nikomu się nie spodoba 😛 Wyszły już preview’y 🙂 Show girl najlepsze <3

jak dla mnie to niebardzo.

Nie cierpie japońskiej muzyki. Zarówno pop jak i rock są potwornie powtarzalne i wtórne. W sumie może i pop to jeszcze, ale rock brzmi, jakby kawałki wszystkich zespołów tworzyły te same osoby. Masakra.

no jednak o krysce nikt nie pamieta.

wole japoński rock jest świetny, naprawde

Aguilera pierwsza nagrała teledysk z motywem cyrku…

hmmm… może się mylę ale czy pierwsza nie była piosenka Brit. “hurt” jest dość młodą piosenką,i chyba przed nią była Brit … To tylko moje zdanie, czy też domysły .

Brzmi jak czołówka do jakiegoś anime 😀

Moda na styl britney Spears? Jasne tylko, że pierwsza była Christina.