Kolejna blogerka udowadnia, że się nie odchudza? (FOTO)
Pamiętacie, jak Maffashion próbowała ostatnio udowodnić, że się nie odchudza? Blogerka zamieściła w sieci zdjęcie pizzy z dopiskiem:
Bo piszecie że nogi za chude.
Czyżby podobnie robiła Karolina Gliniecka?
Kiedy patrzymy na figurę Charlize Mystery, nie mamy wątpliwości, że mieści się w ubrania w rozmiarze XS. Co zatem jada? Na jej Instagramie pojawiło się mnóstwo zdjęć żywności – zwłaszcza ostatnio, tj. podczas wyjazdu na New York Fashion week. Są tu m.in. frytki z jajecznicą na śniadanie, czekoladowe ciasto i hot-dogi.
To jakaś magia! Jessica Mercedes też wcina pizzę z burgerami i nie idzie jej w boczki.
Jak one to robią?






Ja tez jem normalnie i nie tyję. I nogi mam zgrabne 😉
Nieeee to nie było tak.Ona po prostu podchodziła do sąsiednich stolików i pytała się ludzi siedzących przy nich czy może zrobić zdjęcia daniom.
KOMU I CO ONA CHCE UDOWODNIC, KTOS KTO JE NORMALNIE NIE ROBI HALO ZE ZWYKŁEGO OBIADU, BO MA TO NA CODZIEN, TO SAMO RUBIKOWA ROBI. CHCA COS UDOWODNIC, TZN FAJTYCZNIE NIE ZRĄ NORMALNIE 0_o
ona pewnie nie zjadła tego wszystkiego jednego dnia, a coś jesc przeciez musi ;D wierzcie mi lub nie, ale da się jesc np przez 3 tygodnie codziennie taki zestaw jak ze wszystkich zdjec i nie przytyć. mialam taką misję w przerwie semestralnej i sesji, będąc na garnuszku mamusi, żeby przytyć chociaz te 2kg i nie wyszlo 🙁 jestem jeszcze młoda, bo mam 24 lata i mam nadzieje ze ten kosmiczny metabolizm jest spowodowany młodym wiekiem. dlatego nie rzucajcie krzywdzacych uwag w strone szczupłych osob, bo czasami na prawde nie maja one wpływu na swoj wyglad. ja w okresie dojrzewania, w gimnazjum, majac dosc ciaglych uwag ze strony dalszych znajomych i dalszej rodziny (bo bliscy wiedzieli ze jem ponadprzecietne ilosci) pilnowałam się żeby na prawde jesc co 1-2 godziny. pamietam ze tata robil mi 6-8 kanapek do szkoly, na każdą przerwe i…. nic 🙂 wyprzedzajac pytania: jestem zdrowa, robie regularne badania
[b]gość, 21-02-14, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-02-14, 15:20 napisał(a):[/b]pewnie to ich jedyne posiłki w ciągu dnia…hahaha – jedyne posiłki tego dnia – ja pozwalam sobie na takie posilki raz w tyg. – one pewnie też. zazwyczaj jem 100 g gotowanego mięsa dziennie, sok pomidorowy i brokuly. jestem chuda, a mam dziecko i już ponad 30 lat. na imprezach zawsze jem duzo i kalorycznie – uwielbiam miny tych z nadwagą – “ona taka chuda, a tyle je, jak ona to robi”?? – inaczej niż te łakomczuchy w samotnosci głodowka, publicznie obżarstwo…[/quote]To się leczy…
[b]gość, 22-02-14, 02:19 napisał(a):[/b]Widzę tutaj strasznie dużo hejtów i oskarżeń o kłastwa co do przemiany materii a ilości zjadanych kalorii dziennie…Cóż, ja sama noszę rozmiar 34/36 a jem, jak to wcześniej określono, jak “świnia”. Nie żałuję sobie niczego, nie muszę liczyć kalorii. I nie jest to ani prowokacja ani durny komentarz w stylu “nie wiem to się wypowiem”. Dokładnie rozumiem jak to jest, i uwierzcie, to jest MOŻLIWE. Ludzie mają problem z chudnięciem? To teraz zastanówcie się jak jest ciężko przytyć osobie o tak szybkim metaboliźmie. Przy 173cm wzrozstu ważę 50 kg. Nie jestem wychudzona, nie jestem anorektyczką czy bulimiczką, jestem osobą w 100% zdrową, codziennie przyjmuję średnio 2500 kcal albo i więcej, czyli normę dla kobiety. Po prostu mój organizm przetwarza to szybciej 🙂 Od kilku lat usilnie staram się przytyć i nic z tego.Tak więc skończcie hejtować. To, że Ty nie jesteś szczupły jedząc normalne porcje nie oznacza, że nie ma ludzi, którzy tak nie mają. I to nie są żadne bujdy, tak jest. :)2500 kcal to jest dzienne zapotrzebowanie kaloryczne dla zdrowej dorosłej kobiety o średniej aktywności fizycznej, czyli wychodzi na to, że po prostu jadasz rozsądnie dlatego trzymasz wagę,
[b]gość, 22-02-14, 12:30 napisał(a):[/b]Karolina zawsze była taka chuda, nie musi być na diecie, żeby mieć taką figurę. Niektórzy by chcieli bardzo przytyć, a nie mogą. A do wszystkich dziewczyn, które tak bardzo chcą być chude, czy wiecie, że w razie poważnej choroby i leczenia szpitalnego tusza to jedyny czynnik jaki trzyma przy życiu? Osoby szczupłe umierają szybciej i czasem nie dożywają końca leczenia, bo po protu ich organizm nie wytrzymuje.ok, masz racje, jednak stany patologiczne w których konieczne jest długie leczenie szpitalne to najczesciej: powikłania cukrzycy, nadciśnienia, niewydolnosci serca, czyli wszystkie choroby cywilizacyjnych, w których czynnikiem etiologicznym jest otyłość. dopiero na kolejnych mscach są wypadki komunikacyjne i inne. dlatego to nie do końca trafiony argument. lepiej pilnować swojej wagi, bo poza w/w chorobami bedziemy odcinac inne kupony na stare lata: problemy z kregoslupem, stawami.
od kąt pamiętam, ja byłam pulchna, 174cm, 60 kg. a moja siostra o rok młodsza 165, 50 kg. wszyscy mówili że ma anoreksja, że nic nie je. a ona potrafiła o 22.00 wstać i pół chlaba zjeść!!! więc to zależy od przemiany materii!!!
[b]gość, 22-02-14, 08:40 napisał(a):[/b]od kąt pamiętam, ja byłam pulchna, 174cm, 60 kg. a moja siostra o rok młodsza 165, 50 kg. wszyscy mówili że ma anoreksja, że nic nie je. a ona potrafiła o 22.00 wstać i pół chlaba zjeść!!! więc to zależy od przemiany materii!!!O ile waga 60kg przy 174cm wzrostu to bycie “pulchnym”
Karolina zawsze była taka chuda, nie musi być na diecie, żeby mieć taką figurę. Niektórzy by chcieli bardzo przytyć, a nie mogą. A do wszystkich dziewczyn, które tak bardzo chcą być chude, czy wiecie, że w razie poważnej choroby i leczenia szpitalnego tusza to jedyny czynnik jaki trzyma przy życiu? Osoby szczupłe umierają szybciej i czasem nie dożywają końca leczenia, bo po protu ich organizm nie wytrzymuje.
Widzę tutaj strasznie dużo hejtów i oskarżeń o kłastwa co do przemiany materii a ilości zjadanych kalorii dziennie…Cóż, ja sama noszę rozmiar 34/36 a jem, jak to wcześniej określono, jak “świnia”. Nie żałuję sobie niczego, nie muszę liczyć kalorii. I nie jest to ani prowokacja ani durny komentarz w stylu “nie wiem to się wypowiem”. Dokładnie rozumiem jak to jest, i uwierzcie, to jest MOŻLIWE. Ludzie mają problem z chudnięciem? To teraz zastanówcie się jak jest ciężko przytyć osobie o tak szybkim metaboliźmie. Przy 173cm wzrozstu ważę 50 kg. Nie jestem wychudzona, nie jestem anorektyczką czy bulimiczką, jestem osobą w 100% zdrową, codziennie przyjmuję średnio 2500 kcal albo i więcej, czyli normę dla kobiety. Po prostu mój organizm przetwarza to szybciej 🙂 Od kilku lat usilnie staram się przytyć i nic z tego.Tak więc skończcie hejtować. To, że Ty nie jesteś szczupły jedząc normalne porcje nie oznacza, że nie ma ludzi, którzy tak nie mają. I to nie są żadne bujdy, tak jest. 🙂
Mnie najbardziej nurtuje to, że grubasom wytyka się, ze tyle żrą i w ogóle jak tak można, jakie to obzarstwo jest złe.. a jak ktoś jest chudy a wpierdziela jak świnia, to tym można się chwalić i wtedy to juz jest mega super
[b]gość, 22-02-14, 01:07 napisał(a):[/b]Mnie najbardziej nurtuje to, że grubasom wytyka się, ze tyle żrą i w ogóle jak tak można, jakie to obzarstwo jest złe.. a jak ktoś jest chudy a wpierdziela jak świnia, to tym można się chwalić i wtedy to juz jest mega superLudzie to idioci i tego nie zmienisz :>
[b]gość, 21-02-14, 17:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-02-14, 17:26 napisał(a):[/b]taaa jasne, ja jestem grubasem, a nie zjem tyle przez cały dzien co ona na tym zdjeciu:DUwielbiam jak grubasy próbują wmówić wszystkim, że one tak malutko jedzą a nie mogą schudnąć. Znam kilka takich, widziałam jak “malutko” jedzą[/quote]Abstrahując od grubasów, ja “uwielbiam” te wszystkie panie z super metabolizmem, które to jedzą taaak dużo, a okazuje się, że przez tydzień zjadają to co inni w 2-3 dni, a już obowiązkowo wciskanie kitu o tym ile to konsumują, albo tak jak te panie fotografowanie jedzenia i chwalenie się, że się tyle zjadło, chociaż dobrze wiemy, że jakby ta pani tyle jadła to by już była 2 razy taka. Zresztą wiekszość z tych “szafiarek” pochudła tak samo jak wiele “gwiazd” wmawiających, że im w wieku 30 czy 40 lat metabolizm nagle przyspieszył… śmiech na sali. Prawda jest taka, że jak się “żre” to sie tyje, jak ktoś jest chudy to po prostu przyjmuje mniej kalorii niż organizm potrafi spalić, dla tego ma szczupłą sylwetkę. Chude żarłoki to mit.
A ja choruje na bulimie i nie wstydze sie do tego przyznac. Tam gdzie mieszkam, ludzie nie udaja, ze sa idealni w celu leczenia glebokich kompleksow. Kazdy ma swoje problemy i nie wstydzi sie do nich przyznac. Zgadzam sie ze wszystkimi komentarzami ponizej. Sa osoby, ktore musza sie glodzic aby byc szczuple, a sa i takie, ktore naturalnie sa szczuple. Mam kolezanke, ktora je bardzo duzo, jedynie co ma wypchane non stop to brzuch, nozki i raczki ma bardzo chude.
To już się stało kuriozalne, każdy gruby wstydzi się tego, że je, więc oficjalnie je “bardzo mało” i tyje z powietrza… a każdy chudzielec wstydzi się tego, ze się odchudza i oczywiście “żre ogromne porcje” a nie tyje bo ma “genialną przemiane materii” 😛
raz na jakis czas zje to nie przytyje pozatym ja jadam wsyztsko i jestem chudsza od nich… wiec poprostu takie sa
Trzeba być idiotą,żeby wierzyć w to,że te panny mają “dobrą przemianę materii”:/ Taaa,z wiekiem im się poprawiła,to chyba jakiś cud natury! Kiedyś wszystkie były grubsze,teraz wszystkie są chude-to chyba o czymś świadczy? Oczywiście,że się odchudzają i oczywiście,że nie jedzą tego,co fotografują! Chyba że zaraz potem pędzą na bliskie spotkanie z muszlą klozetową:/
Kituje ! Talerze po posilkach fotografujcie idiotki, zamawiac kazdy moze !
pamiętam ją jak w wakacje chodziła do koscioła w J-W to było pare lat temu i wtedy zastanawiałam sie czy ona ma anoreksje ale jak patrze na teraźniejsze zdjęcia jest nadal taka chuda jak wtedy
Jak dla kogoś te dania są tuczące, to naprawdę współczuję.. mięso z sałatką, frytki z jednego ziemniaka, kawałeczek ciasta.. wszystko pewnie grilowane bez tłuszczu ..
Mam taką samą figurę i jem też podobnie. Wystarczy trochę ruchu ludzie.
brzydka jak noc :/
Co w tym dziwnego? Też mogę spokojnie zjeść taki posiłek jak na zdjęciu i jestem bardzo szczupła. Przecież ona są młode i raczej nie spędzają całych dni na kanapie więc dlaczego mają tyć od normalnego jedzenia? Kompletnie nie rozumiem tej nagonki.
ja wierze, bo do 30 roku zycia bylam taka chuda jak ona i jadlam co chcialam. i zawsze z podwojnym serem.w ciazy prawie nie przytylam (poza brzuszkiem). dopiero kolo 30stki zaczelo mi sie tu i owdzie odkladac, teraz troche musze cwiczyc i jesc ostrozniej (zamiast bagietki – chlebek razowy) ale wciaz raz-dwa razy w tygodniu sie skusze na talerz frytek i codziennie zajadam na podwieczorek jakas slodka przekaske.niektorzy tak maja i tyle, nie wiem czemu w ludziach tyle zawisci, zen ie potrafia sie z pogodzic z wygladem – swoim i innych.
taaa jasne, ja jestem grubasem, a nie zjem tyle przez cały dzien co ona na tym zdjeciu:D
Ja tez tyle jem, a nawet wiecej. Nie sciemniam jednak, ze jestem chuda bo mam idealne geny i w ogole jestem takim ewenementem natury, ze ludzie powinni mi zazdroscic, wielbic i rzucac sie pod nogi. Jestem chuda bo zygam po zjedzeniu. Ot wielka mi tajemnica. Mam jaja jak berety wiec nie rzuce sie ze skarpy tylko dlatego, ze ktos stwierdzi, ze jestem bulimiczka. Wielka mi rzecz, ja jestem bulimiczka, ty masz ojca alkoholika, albo groszem nie smierdzisz. Kazdy ma bol dupy o cos i nie ma idealow. Jestem stara dupa i swoje widzialam. Az pierdlam z podniecenia po napisaniu tego posta.
Przeciez to nei jest zadna tajemnica, ze im bardziej sie glodzi, tym wiecej bedzzie takich zdjec wstawiac, zeby mydlic oczy…to niestety stary i dobrze znany trik.
Mogą robic zdjecia i nie jeść tego
[b]gość, 21-02-14, 17:26 napisał(a):[/b]taaa jasne, ja jestem grubasem, a nie zjem tyle przez cały dzien co ona na tym zdjeciu:DUwielbiam jak grubasy próbują wmówić wszystkim, że one tak malutko jedzą a nie mogą schudnąć. Znam kilka takich, widziałam jak “malutko” jedzą
One jedzą i później żygają!
jedyne co je wszystkie laczy, to ze sa zadne jak noc, co jedna to gorsza.
pewnie to ich jedyne posiłki w ciągu dnia…
BO TO JEST JEJ POSILEK NA CALY TYDZIEN!!!!!
Pewnie przytyc chce trochę albo robi sobie wyzerke raz w miesiącu
[b]gość, 21-02-14, 15:20 napisał(a):[/b]pewnie to ich jedyne posiłki w ciągu dnia…hahaha – jedyne posiłki tego dnia – ja pozwalam sobie na takie posilki raz w tyg. – one pewnie też. zazwyczaj jem 100 g gotowanego mięsa dziennie, sok pomidorowy i brokuly. jestem chuda, a mam dziecko i już ponad 30 lat. na imprezach zawsze jem duzo i kalorycznie – uwielbiam miny tych z nadwagą – “ona taka chuda, a tyle je, jak ona to robi”?? – inaczej niż te łakomczuchy w samotnosci głodowka, publicznie obżarstwo…
ma taka figure i tyle, niektore osoby duza jedza i sa chude i tak
Jak one to robiÄ ?hmm, wymiotujÄ ? 😉
może są takie chude bo zamiast jeść tylko robią zdjęcia? niech któraś wrzuci filmik na którym widać, że zjada to wszystko, wtedy uwierzę.
gość21-02-14, 14:58, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 gość, 21-02-14, 14:04 napisał(a): gość, 21-02-14, 14:03 napisał(a): gość, 21-02-14, 13:49 napisał(a): każdy ma prawo aby wyglądać tak jak mu się podoba! wkurza mnie jednak kiedy laski chude, bo już nie szczupłę, na siłę chcą wcisnąć innym kit,że jedzą fast food nie trzymają diety i wyglądają jak patyczaki! ściemnianie to bardzo brzydka cecha!!! jedząc tłusto będziemy tłuści i tu nie trzeba być specjalistą aby dojść do takich wniosków Bzdury piszesz, ja do 32 roku życia byłam chuda jak patyk a też opychałam się fastfoodami plus 2 pączki codziennie rano na śniadanie w pracy (w wieku 25 lat urodziłam dziecko i jedynie biust mi się powiększył),teraz też nie jestem gruba 58 kg przy 169 cm wzrostu) a mam 37 lat więc nie gadaj, że jedząc tłusto będziemy tłuści – każdy ma inną przemianę materii.jeśli tak faktycznie jadłaś to pomimo odpowiedniej wagi jesteś tłusta w środku, tzw. skinny fat58 kg przy 169 uwazasz za gruba? chyba kpisz
Jest chuda i to strasznie… Akurat takiej sylwetki ja jej nie zazdroszcze – wole szczuole (ale nie wychudzone) kobiety ktore maja lekko miesnione i wyrzezbione cialo, a nie taka laska co ma nogi jak 2 zapalki.. 🙁
[b]gość, 21-02-14, 13:54 napisał(a):[/b]“Bo mówicie, że nogi za chude” to napisała MAFFASHION! eggghh“Pamiętacie, jak Maffashion próbowała ostatnio udowodnić, że się nie odchudza? Blogerka zamieściła w sieci zdjęcie pizzy z dopiskiem:Bo piszecie że nogi za chude.” kurwa dałnie
aaa już wiem to ta co perfekcyjnie włada angielskim :]
pamietam zarowno Maff jak i Charlize z samych poczatkow jeszcze przed blogowaniem z roznych portali i moge w 100 % napisac ze byly szczuple ALE NIE AZ TAK JAK TERAZ
[b]gość, 21-02-14, 14:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-02-14, 14:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-02-14, 13:49 napisał(a):[/b]każdy ma prawo aby wyglądać tak jak mu się podoba! wkurza mnie jednak kiedy laski chude, bo już nie szczupłę, na siłę chcą wcisnąć innym kit,że jedzą fast food nie trzymają diety i wyglądają jak patyczaki! ściemnianie to bardzo brzydka cecha!!! jedząc tłusto będziemy tłuści i tu nie trzeba być specjalistą aby dojść do takich wnioskówBzdury piszesz, ja do 32 roku życia byłam chuda jak patyk a też opychałam się fastfoodami plus 2 pączki codziennie rano na śniadanie w pracy (w wieku 25 lat urodziłam dziecko i jedynie biust mi się powiększył),teraz też nie jestem gruba 58 kg przy 169 cm wzrostu) a mam 37 lat więc nie gadaj, że jedząc tłusto będziemy tłuści – każdy ma inną przemianę materii.[/quote][/quote]jeśli tak faktycznie jadłaś to pomimo odpowiedniej wagi jesteś tłusta w środku, tzw. skinny fat
Blogerki tak na co dzień nie jedzą. Bardzo liczą kalorie i odchudzają się cały czas. Nie wierzycie, to przeczytajcie nowy wpis na blogu Kasi Tusk, gdzie napisała, że w Nowym Jorku podczas tygodnia mody jadła ciężkostrawne frytki i hamburgery, ale po powrocie do Polski wróciła do swoich stałych, dietetycznych nawyków żywieniowych i wrzuciła zdjęcie sałatki z rukoli jako jej typowego lunchu… Charlize na pewno robi to samo.
Ja też mogę sobie pstryknąć fote tony hamburgerów albo czekoladek, co nie oznacza, że je zjem 😛 natomiast zachowanie typu mówienie o jedzeniu, przekonywanie, że je się ogromne ilości, wrzucanie fot jedzenia do sieci, oglądanie jedzenia, paradoksalnie otaczanie się jedzeniem jest jedną z cech towarzyszących anoreksji i tym podobnym zaburzeniom odżywiania, co oczywiście nie oznacza, że ta dziewczyna je ma 🙂
Ale ma paskudne buty… Jak za komuny robotnica w fabryce
są dwa wyjścia albo ma mega super przemiane materii albo cierpi na kompulsywne objadanie sie- przez tydzien głodówka a w niedziele sie opycha do bolu ale zoladek ma taki skurczony ze jak zezre takie sniadanie to jej starczy na pol dnia. Sama kiedys tak mialam niestety….
[b]gość, 21-02-14, 13:49 napisał(a):[/b]każdy ma prawo aby wyglądać tak jak mu się podoba! wkurza mnie jednak kiedy laski chude, bo już nie szczupłę, na siłę chcą wcisnąć innym kit,że jedzą fast food nie trzymają diety i wyglądają jak patyczaki! ściemnianie to bardzo brzydka cecha!!! jedząc tłusto będziemy tłuści i tu nie trzeba być specjalistą aby dojść do takich wnioskówBzdury piszesz, ja do 32 roku życia byłam chuda jak patyk a też opychałam się fastfoodami plus 2 pączki codziennie rano na śniadanie w pracy (w wieku 25 lat urodziłam dziecko i jedynie biust mi się powiększył),teraz też nie jestem gruba 58 kg przy 169 cm wzrostu) a mam 37 lat więc nie gadaj, że jedząc tłusto będziemy tłuści – każdy ma inną przemianę materi.