Kolejny szlaban na operacje

an22 an22

Kolejny zwolennik teorii Antonio Banderasa (zobacz newsy: Przegrana wojna Melanie Griffith, Za co kochamy Banderasa oraz tapety). David Arquette, aktor i mąż Courteney Cox (zobacz tapety), jest przeciwny operacjom plastycznym, którym chce się poddać jego żona.

42-letnia aktorka urodziła ich córeczkę Coco w 2004 roku i od tej pory pragnie trafić pod nóż. Chce wrócić do wcześniej figury i młodzieńczego wyglądu.

– Mam widoczny brzuszek po urodzeniu córki i problemy ze starzeniem. Mam obsesję na punkcie zmian. David jest przeciwny operacjom, ale ja nie – mówi Cox.

Czyżby to właśnie kobiety miały bzika na punkcie własnego wyglądu, a nie mężczyźni na punkcie idealnych ciał? Dzięki takim panom aż miło się robi na sercu.

 
17 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ona juz niejedna operacje ma za soba , wiec , co za roznica

Miejmy nadzieję, że mała Coco nie pójdzie w ślady imienniczki:Pto by mamusi było głupio:D

Kolejna która jest gruba jak cholera i potrzebuje odsysania tluszczu… W tym Hollywood norma dla aktorki wynosi chyba 50 kilo. Gram więcej i trzeba iść na odsysanie…

Operacje też są w modzie … a szkoda … wiele osób szkodzi sobie tym … nawet niewiedzą jak bardzo im się to w starości ukaże…

ma pieniadze to czemu nie,wazne ze nie robi tego dla faceta tylko dla samej siebie.Co innego powiekszac sobie cycki a co innego pozbyc sie tluszczyku nabytego w czasie ciazy.Cox jest spox!

Cox jest bardzo ladna… nie wiem co chce w sobie zmieniac… tym bardziej ze zmarszczki wokol oczu bardzo ladnie podkreslaja jej urode…

Niedawno powiedzialam mojemu mezowi, ze chce zrobic sobie operacje. Chcialam sprawdzic jak zareaguje. Dodam, ze nas stac na takie wybryki… Powiedzial,ze chyba oszalalam i dla kogo ja chce sie zmieniac skoro on uwaza ze jestem ‘idealna’. Z tym idealem troche przeslodzil, ale milo mi sie zrobilo. 🙂

ale po jej jakieś operacje…dobrze wygląda.

hmm Griffit i tak przegina bardziej .

I ma facet racje:)Takiego to ze swieca szukac:)))

—problemy ze starzeniem— no co za idiotyzm, starzenie jest naturalnym procesem

ja bym sobie nie wszczepiła nic sztucznego, chyba że np. powiększanie ust własnym tłuszczem to jest co innego, tak samo korekcja noska jak garnek pisał, uszu, odessanie tłuszczu ale tylko w przypadku jeśli ma się naprawdę problemy z nadwagą i schudnięciem, w życiu bym sobie nie wszczepiła silikonu i nie zrobiła endoskopowego liftingu to jest masakra 😐

to byłam ja =P

He, niektóre kobiety oddałyby wszystko żeby ich partner zaakceptował tzw proces starzenia ;x ale Cox jest aktorką, a sława wiąże się z ciągłym byciem osobą idealną..

może sobie poprawić 1 częśc ciała, góra dwie, ale bez przesady ;p nie tolerowałbym u mojej partnerki sztucznego czego kolwiek, co innego operacja nosa, uszu. powiększanie, zmniejszanie jest żałosne…

następna Coco ;] ja uważam, że jeżeli ma się dobrze czuć to niech co nieco poprawi, ale bez przesady

przecież ona zrobiła już sobie operację. powiększyła sobie usta, choć na tym zdjęciu tego nie widać, może to jakieś stare.