Końcowka ciąży nie przeszkadza jej podkreślać seksownych nóg

kristin-cavallari-R1 kristin-cavallari-R1

Kondycji w ciąży mogłaby pozazdrościć Kristin Cavallari niejedna przyszła mama. Puchnące stopy, ciężkie nogi, woda zbierająca się w organizmie. One to znają, ona – nie.

Zobaczcie, jak aktorka “pomyka” przez lotnisko w swoich seksownych botkach na szpilkach. Do tego legginsy (nogi Cavallari) są zgrabne i wcale nie przytyły podczas ciąży.

Patrząc na nią z tyłu trudno się zapewne domyślić, że ta pani dźwiga ciążowy brzuszek.

Na czerwonym dywanie Kristin prezentuje się równie dobrze. Jak widać, w ciąży można dobrać odpowiednią sukienkę, która nie wywoła lawiny negatywnych komentarzy prowadzących Policję stylu (pamiętacie, jak skrytykowali kreację Elsy Pataky? czytajcie tutaj).

Końcowka ciąży nie przeszkadza jej podkreślać seksownych nóg

Końcowka ciąży nie przeszkadza jej podkreślać seksownych nóg

Końcowka ciąży nie przeszkadza jej podkreślać seksownych nóg

Końcowka ciąży nie przeszkadza jej podkreślać seksownych nóg

Końcowka ciąży nie przeszkadza jej podkreślać seksownych nóg

Końcowka ciąży nie przeszkadza jej podkreślać seksownych nóg

 
69 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

No dokladnie. Ja zawsze bylam chuda a teraz w ciazy nic się nie zmieniło tylko mam brzuszek. Tez moge chodzic na obcasach. Taka natura i tyle. Jedne maja tak inne tyja i tyle.

http://cc1.pl/kE6n0f

boże,baby;/ czemu tak sie emocjonujecie tym kto ile przytyl w ciazy?To indywidualna sprawa,i to że jakas panna ktora ma meska figure i niedowage cale zycie przytyla 5 kilo,maks 10 i zrzucila zaraz po ciazy nie znaczy ż tak samo bedzie miala niska dziewczyna,z szerszymi bioderkami i sklonnoscia do tycia;/po co tak generalizujecie…?!smieszne jest gadanie patyczaków że ,,ooooo ja nie przytylam nic grube krowy”,nie przytylas durna babo bo takie masz geny;/ i to nie jest twoja zasługa,proste

[b]gość, 12-04-14, 01:21 napisał(a):[/b]te buty maja być ‘seksowne’?!Mają być i są.

chodzi o wnikanie przez skórę, o ten sam powód dla którego wklepujesz w siebie balsamy i w to wierzysz, a w farby już nie:)A no nie. Bo balsamy są po to, aby wnikać w skórę, a farby są od tego, aby wnikać we włosy.[/quote]A czy Ty uważasz, że włosy są martwe? Włos to żywa struktura, farba wnika zarówno w nią jak i w skórę głowy, a stamtąd do krwiobiegu… Pomyśl kobieto na jakiej Twoim zdaniem zasadzie siwieją włosy z nerwów? No i masz odpowiedź. Ano na takiej, że włos jest połączony ze skórą głowy, jest jak antena zakończona nerwem. Więc nie pie….rz głupot, że farby są obojętne dla organizmu bo nie są.

super wygląda

[b]gość, 11-04-14, 20:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 18:02 napisał(a):[/b]bo najważniejsze założyć szpile ………….No, właśnie. Trochę to przykre, że nastały czasy, kiedy kobieta musi udawać, że nie jest w ciąży. Trzeba zrobić wszystko, żeby odwrócić uwagę, że ma się zostać matką: chodzić na niebotycznych szpilkach, wyglądać jak wamp, urodzić przez cc, żeby się nikt nie domyślił, że rodziła. Generalnie kobieta w ciąży jest passe – nieapetyczna i nieestetyczna. Z drugiej strony wszyscy są za ochroną życia poczętego, krzyczą, że aborcja to zło. Porąbani ludzie.[/quote]Porąbane to jesteście wy.Dlaczego uważasz że ona udaje że nie jest w ciąży?Przykre są kobiety które udają że ciąża to choroba, i można sie zapuścić, chodzić w workach i żreć jak krowa.

[b]gość, 11-04-14, 22:46 napisał(a):[/b]Polecam poszerzyć wiedzę:www.juststayclassy.pl/2013/03/szkodliwe-substancje-w-lakierach-do.htmlO ku….a bez jaj, zaczynam czytać składy osmetyków:////

[b]gość, 11-04-14, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 10:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .I tak powinno być, przecież ani farba, ani samoopalacz nie dostają się do krwi, więc niby jakim sposobem mają szkodzić dziecku? Mój ulubiony mit: nie farbuj, bo dziecko będzie rude… >_< Ręce i nogi opadają.[/quote]Nawet o tym nie słyszałam, chciałabym mieć rude dzieci 🙂 Co wcale nie jest takie niemożliwe bo mąż ma jakąś domieszkę rudości w brodzie :PMoże kiedyś nie można było używać farby podczas ciąży ale teraz to są już inne farby, chociaż np. ja nie mogę używać farb trwałych (nawet tych bez amoniaku). Oni dodają tam jakiś składnik od którego zaczynam się dusić. Może z tym farbowaniem nie chodzi wcale o wnikanie przez skórę tylko o wdychanie szkodliwych oparów które już mogą mieć jakiś wpływ? Kto to wie, w okół ciąż jest tyle mitów, że chyba nie warto zwracać na nie uwagi.[/quote]Tak, tu chodzi o wdychanie oparów. Swoją drogą, obrzydliwe są przyszłe mamuśki które w trosce o “swojego maluszka” chodzą z odrostami do pół głowy.[/quote]Mnie też trochę duszą opary, ale staram się nimi zbytnio nie inhalować i daję radę. 😉 Ale wszystko zależy od farby.[/quote]chodzi o wnikanie przez skórę, o ten sam powód dla którego wklepujesz w siebie balsamy i w to wierzysz, a w farby już nie:)[/quote]A no nie. Bo balsamy są po to, aby wnikać w skórę, a farby są od tego, aby wnikać we włosy.

te buty maja być ‘seksowne’?!

Jest tak szczuplutka, ze moze sobie chodzic. Ja tez mialam lot, w ciazy isc w obcasach na shopping – myslalam ze umre wracajac na parking, ale kobieta w ciazy czasem tez chce sie poczuc kobieca.

Szkodliwe substancje w lakierach:www.juststayclassy.pl/2013/03/szkodliwe-substancje-w-lakierach-do.html

Polecam poszerzyć wiedzę:www.juststayclassy.pl/2013/03/szkodliwe-substancje-w-lakierach-do.html

Nie wiem po co te komentarze, jedna w ciąży czuje się grubo i brzydko, chodzi w ogrodniczkach i z tłustym odrostem na głowie, inna chodzi w obcasach, bez odrostu i z makijażem. Jak kto woli i się czuje…

[b]gość, 11-04-14, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .To dzięki samoopalaczowi Córka jest taka śliczna:)[/quote]Czy Wy jesteście takie głupie czy tylko udajecie? Myślisz, że tu od razu chodzi o zespól Downa? Tu chodzi o toksyny, które gromadzą się w organiźmie ciężarnej, a co za tym idzie i w płodzie. Toksyny kumulują się w tłuszczu i krwi, są to różne substancje chemiczne, np. w lakierach do paznokci jest formaldehyd, który posiada właściwości rakotwórcze i alergizujące oraz toluen. Toluen występujący w pewnym stężeniu powoduje uszkodzenia nerwów, nerek i wątroby a także poronienia Poczytaj, wiedza nie boli. Takie dziecko przychodzi na świat nafaszerowane chemią, większą lub mniejszą, zależy od prowadzenia się matki w ciąży. Potem dowalasz dziecku rtęć ze szczepionek i antybiotyki i te wszystkie składniki ze sobą “wpółpracują” dając chorobę za kilka lub kilkanaście lat….[/quote]Zgadzam się. To jest jak loteria, jedno urodzi się nafaszerowane chemią i potem będzie ciągle zapadało na infekcje, a drugie nie będzie się dobrze rozwijało już w brzuchu i przyjdzie na świat chore. Toksyną jest też alkohol. Lekarze Wam tego nie mówią, ale alkohol niszczy DNA komórek jajowych, których nie produkujemy przecież ciągle tylko mamy określoną pulę. I teraz zaczyna się Rosyjska Ruletka: jeśli podczas zapłodnienia traficie akurat na tą uszkodzoną np. kilka lat temu przez drinka komórkę jajową to płód będzie uszkodzony (Down i inne schorzenia. Zobaczcie na muzułmanki, u nich prawie w ogóle nie ma “uszkodzonych” dzieci, a to dlatego, że mają zakaz picia alkoholu.

Super wygląda,piękna i zadbana mamusia,z przyjemnością patrzy się na taką ciężarną,a te obcasy są naprawdę bardzo małe,nie posrajcie się

[b]gość, 11-04-14, 18:02 napisał(a):[/b]bo najważniejsze założyć szpile ………….No, właśnie. Trochę to przykre, że nastały czasy, kiedy kobieta musi udawać, że nie jest w ciąży. Trzeba zrobić wszystko, żeby odwrócić uwagę, że ma się zostać matką: chodzić na niebotycznych szpilkach, wyglądać jak wamp, urodzić przez cc, żeby się nikt nie domyślił, że rodziła. Generalnie kobieta w ciąży jest passe – nieapetyczna i nieestetyczna. Z drugiej strony wszyscy są za ochroną życia poczętego, krzyczą, że aborcja to zło. Porąbani ludzie.

trzydzieści i więcej lat temu nikt nie mówił żeby nie farbować włosów w ciąży albo nie smarować się bronzerem, teraz wszystko jest bardzo zatrute, nie tylko kosmetyki, i tak dużo jest anomalii. kiedyś naprawdę nie było tyle upośledzonych, tylko malutki odsetek i była dla nich pomoc państwowa i nikt nie uważał ich za gorszych tylko po prostu potrzebujących bardziej. a co do kobiet w ciąży to nie musiały “startować” w konkursie piękności ciążowej, nikogo to nie obchodziło po prostu, potem się chudło i tyle, jak się nie udało to było się grubszą, i też tyle po prostu. co to za nieustający konkurs – piękności a w zasadzie głupoty, bo do ogłupiania to wszystko zmierza. trzeba myśleć realnie, tylko głupek kieruje się “trendami” z internetu lub “gazety”.

[b]gość, 11-04-14, 20:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .To dzięki samoopalaczowi Córka jest taka śliczna:)[/quote]Czy Wy jesteście takie głupie czy tylko udajecie? Myślisz, że tu od razu chodzi o zespól Downa? Tu chodzi o toksyny, które gromadzą się w organiźmie ciężarnej, a co za tym idzie i w płodzie. Toksyny kumulują się w tłuszczu i krwi, są to różne substancje chemiczne, np. w lakierach do paznokci jest formaldehyd, który posiada właściwości rakotwórcze i alergizujące oraz toluen. Toluen występujący w pewnym stężeniu powoduje uszkodzenia nerwów, nerek i wątroby a także poronienia Poczytaj, wiedza nie boli. Takie dziecko przychodzi na świat nafaszerowane chemią, większą lub mniejszą, zależy od prowadzenia się matki w ciąży. Potem dowalasz dziecku rtęć ze szczepionek i antybiotyki i te wszystkie składniki ze sobą “wpółpracują” dając chorobę za kilka lub kilkanaście lat….

[b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .To dzięki samoopalaczowi Córka jest taka śliczna:)

[b]gość, 11-04-14, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 10:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .I tak powinno być, przecież ani farba, ani samoopalacz nie dostają się do krwi, więc niby jakim sposobem mają szkodzić dziecku? Mój ulubiony mit: nie farbuj, bo dziecko będzie rude… >_< Ręce i nogi opadają.[/quote]Nawet o tym nie słyszałam, chciałabym mieć rude dzieci 🙂 Co wcale nie jest takie niemożliwe bo mąż ma jakąś domieszkę rudości w brodzie :PMoże kiedyś nie można było używać farby podczas ciąży ale teraz to są już inne farby, chociaż np. ja nie mogę używać farb trwałych (nawet tych bez amoniaku). Oni dodają tam jakiś składnik od którego zaczynam się dusić. Może z tym farbowaniem nie chodzi wcale o wnikanie przez skórę tylko o wdychanie szkodliwych oparów które już mogą mieć jakiś wpływ? Kto to wie, w okół ciąż jest tyle mitów, że chyba nie warto zwracać na nie uwagi.[/quote]Tak, tu chodzi o wdychanie oparów. Swoją drogą, obrzydliwe są przyszłe mamuśki które w trosce o “swojego maluszka” chodzą z odrostami do pół głowy.[/quote]Mnie też trochę duszą opary, ale staram się nimi zbytnio nie inhalować i daję radę. 😉 Ale wszystko zależy od farby.[/quote]chodzi o wnikanie przez skórę, o ten sam powód dla którego wklepujesz w siebie balsamy i w to wierzysz, a w farby już nie:)

Co do farb to zdania są podzielone. Co do burzy hormonalnej w ciąży nikt wątpliwości nie ma i żadne kobieta przy żadnej ciąży nie dostanie żadnej gwarancji na super wygląd. Ba, ta sama kobita może zupełnie inaczej przechodzić kilka ciąż. Pisanie, że można super wyglądać, wystarczy się nie obżerać i ruszać to zwykły brak wiedzy i empatii. BTW. Moja siostra i ja jesteśmy z natury sucharami. Ja miałam w ciąży nogi jak balony, uda jak u Grycanek wszystkich razem wziętych i posypane cellulitem jak pączki pudrem, a do tego wystające żebra i znaczne wcięcie w talii do samego porodu. Moja siostra w całej ciąży nabrała aż 8 kg i nie udało się jej dobić nawet do 60 kg. Ja po ciąży i karmieniu mam małe cycki, moja siostra ma za to większe. W nieskończoność można wymieniać niezliczone kombinacje ciążowych atrakcji.

Najlepszy zabobon jaki słyszałam: Nie obcinaj włosów w ciąży bo dziecko będzie miało krótki rozum :DD

[b]gość, 11-04-14, 19:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 10:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .I tak powinno być, przecież ani farba, ani samoopalacz nie dostają się do krwi, więc niby jakim sposobem mają szkodzić dziecku? Mój ulubiony mit: nie farbuj, bo dziecko będzie rude… >_< Ręce i nogi opadają.[/quote]U mnie w grę wchodzi tylko i wyłącznie L’oreal Casting. Mimo iż nie znoszę jego zapachu to jest to jedyna farba od której nie mam duszności i załazawionych, opuchniętych oczu.Nawet o tym nie słyszałam, chciałabym mieć rude dzieci 🙂 Co wcale nie jest takie niemożliwe bo mąż ma jakąś domieszkę rudości w brodzie :PMoże kiedyś nie można było używać farby podczas ciąży ale teraz to są już inne farby, chociaż np. ja nie mogę używać farb trwałych (nawet tych bez amoniaku). Oni dodają tam jakiś składnik od którego zaczynam się dusić. Może z tym farbowaniem nie chodzi wcale o wnikanie przez skórę tylko o wdychanie szkodliwych oparów które już mogą mieć jakiś wpływ? Kto to wie, w okół ciąż jest tyle mitów, że chyba nie warto zwracać na nie uwagi.[/quote]Tak, tu chodzi o wdychanie oparów. Swoją drogą, obrzydliwe są przyszłe mamuśki które w trosce o “swojego maluszka” chodzą z odrostami do pół głowy.[/quote][/quote]teraz odrosty są modne :)))

[b]gość, 11-04-14, 13:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:25 napisał(a):[/b]Wygląda swietnie, szczupła, zadbana, modna i tylko piłka z przodu 🙂 brawo. Można? Mozna :)następny razem jak spuchnę w ciąży jak wieloryb, będą mi siadać nerki, jelita się rozleniwią to im powiem: JAk to k.rwa nie można! na kozaczku pisała jedna że k.rwa można![/quote]Oczywiście ze k.rwa można! , zatrucie ciążowe czy zagrożona ciąża to rzadki (usprawiedliwiony) przypadek kiedy się tyje w ciąży jak wieloryb. Reszta przypadków to obżeranie się i brak ruchu. I nie piszcie mi że nie można, bo wszystkie moje koleżanki i ja również nie byłyśmy wielorybami w ciązy. Chodziłyśmy do fryzjera, na spacery, na gimnastykę dla ciężarnych i nie jadłyśmy samej sałaty tylko wszystko (ale nie za dwóch). Jak słysze teksty: “ta czy tamta to ma kase, dietetyka i trenera osobistego dlatego taka szczupła” to mi się śmiać chce z tych leniwych bab!!![/quote]oo i zonk. nie miałam zatrucia, tak wykazały badania, wszystko było niby ok. A i tak tyłam z powietrza, jedząc zdrowo, super zdrowo, nigdy za dwoje. nigdy nie odżywiałam się tak świetnie jak w ciąży właśnie. dodatkowo ćwiczyłam. przytyłam 28kg i mnie k.rwica trafia gdy ktoś tak łatwo szafuje wyrokami.

[b]gość, 11-04-14, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 10:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .I tak powinno być, przecież ani farba, ani samoopalacz nie dostają się do krwi, więc niby jakim sposobem mają szkodzić dziecku? Mój ulubiony mit: nie farbuj, bo dziecko będzie rude… >_< Ręce i nogi opadają.[/quote]U mnie w grę wchodzi tylko i wyłącznie L’oreal Casting. Mimo iż nie znoszę jego zapachu to jest to jedyna farba od której nie mam duszności i załazawionych, opuchniętych oczu.Nawet o tym nie słyszałam, chciałabym mieć rude dzieci 🙂 Co wcale nie jest takie niemożliwe bo mąż ma jakąś domieszkę rudości w brodzie :PMoże kiedyś nie można było używać farby podczas ciąży ale teraz to są już inne farby, chociaż np. ja nie mogę używać farb trwałych (nawet tych bez amoniaku). Oni dodają tam jakiś składnik od którego zaczynam się dusić. Może z tym farbowaniem nie chodzi wcale o wnikanie przez skórę tylko o wdychanie szkodliwych oparów które już mogą mieć jakiś wpływ? Kto to wie, w okół ciąż jest tyle mitów, że chyba nie warto zwracać na nie uwagi.[/quote]Tak, tu chodzi o wdychanie oparów. Swoją drogą, obrzydliwe są przyszłe mamuśki które w trosce o “swojego maluszka” chodzą z odrostami do pół głowy.[/quote]

Slicznie wyglada 🙂 bardzo zgrabna nawet w ciazy :))

bo najważniejsze założyć szpile ………….

Może se ten brzuch dokleiła

kiedy w końcu legginsy przestaną być modne? strasznie to wygląda jak co druga lata z opiętym zadem, szczególnie jak wygląda jak słoń…

Wow świetnie wygląda! i cudownie ubrana!

Nie znam jej, ale muszę przyznać, ze wyglada pięknie 🙂 jak by jej ktoś tylko brzuszek ‘doczepil’ 😉

[b]gość, 11-04-14, 13:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:25 napisał(a):[/b]Wygląda swietnie, szczupła, zadbana, modna i tylko piłka z przodu 🙂 brawo. Można? Mozna :)następny razem jak spuchnę w ciąży jak wieloryb, będą mi siadać nerki, jelita się rozleniwią to im powiem: JAk to k.rwa nie można! na kozaczku pisała jedna że k.rwa można![/quote]Oczywiście ze k.rwa można! , zatrucie ciążowe czy zagrożona ciąża to rzadki (usprawiedliwiony) przypadek kiedy się tyje w ciąży jak wieloryb. Reszta przypadków to obżeranie się i brak ruchu. I nie piszcie mi że nie można, bo wszystkie moje koleżanki i ja również nie byłyśmy wielorybami w ciązy. Chodziłyśmy do fryzjera, na spacery, na gimnastykę dla ciężarnych i nie jadłyśmy samej sałaty tylko wszystko (ale nie za dwóch). Jak słysze teksty: “ta czy tamta to ma kase, dietetyka i trenera osobistego dlatego taka szczupła” to mi się śmiać chce z tych leniwych bab!!![/quote]Dokładnie, je się WE dwoje, a nie ZA dwoje. Ale dla wielu to doskonała okazja, żeby się bezkarnie obżerać – moja ciotka do dzisiaj rozpacza, ale trudno się dziwić, jak z ochotą pochłaniała gigantyczne porcje jedzenia, np. na śniadanie 6 kanapek z majonezem, a na obiad 20 pierogów z omastą… Teraz kuzyn jest otyły, nie ma energii, po przejściu kilku kroków pada, jakby przebiegł maraton.

[b]gość, 11-04-14, 14:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 13:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:25 napisał(a):[/b]Wygląda swietnie, szczupła, zadbana, modna i tylko piłka z przodu 🙂 brawo. Można? Mozna :)następny razem jak spuchnę w ciąży jak wieloryb, będą mi siadać nerki, jelita się rozleniwią to im powiem: JAk to k.rwa nie można! na kozaczku pisała jedna że k.rwa można![/quote]Oczywiście ze k.rwa można! , zatrucie ciążowe czy zagrożona ciąża to rzadki (usprawiedliwiony) przypadek kiedy się tyje w ciąży jak wieloryb. Reszta przypadków to obżeranie się i brak ruchu. I nie piszcie mi że nie można, bo wszystkie moje koleżanki i ja również nie byłyśmy wielorybami w ciązy. Chodziłyśmy do fryzjera, na spacery, na gimnastykę dla ciężarnych i nie jadłyśmy samej sałaty tylko wszystko (ale nie za dwóch). Jak słysze teksty: “ta czy tamta to ma kase, dietetyka i trenera osobistego dlatego taka szczupła” to mi się śmiać chce z tych leniwych bab!!![/quote]Dokładnie, je się WE dwoje, a nie ZA dwoje. Ale dla wielu to doskonała okazja, żeby się bezkarnie obżerać – moja ciotka do dzisiaj rozpacza, ale trudno się dziwić, jak z ochotą pochłaniała gigantyczne porcje jedzenia, np. na śniadanie 6 kanapek z majonezem, a na obiad 20 pierogów z omastą… Teraz kuzyn jest otyły, nie ma energii, po przejściu kilku kroków pada, jakby przebiegł maraton.[/quote]A nie sądzicie, że to często nie jest zależne od obżarstwa. Ja całe życie wyglądałam jak wychudzona modelka a w ciąży tyłam chyba od samego powietrza. Nigdy dużo nie jadłam i w ciąży też nie miałam jakiegoś wielkiego apetytu. Niestety ciąża źle włynęła na moje ciało ale wACZYMY DALEJ. może jeszcze będę chudziakiem.

Jaja będą jak się wyjebie na brzuch

[b]gość, 11-04-14, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 10:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .I tak powinno być, przecież ani farba, ani samoopalacz nie dostają się do krwi, więc niby jakim sposobem mają szkodzić dziecku? Mój ulubiony mit: nie farbuj, bo dziecko będzie rude… >_< Ręce i nogi opadają.[/quote]Nawet o tym nie słyszałam, chciałabym mieć rude dzieci 🙂 Co wcale nie jest takie niemożliwe bo mąż ma jakąś domieszkę rudości w brodzie :PMoże kiedyś nie można było używać farby podczas ciąży ale teraz to są już inne farby, chociaż np. ja nie mogę używać farb trwałych (nawet tych bez amoniaku). Oni dodają tam jakiś składnik od którego zaczynam się dusić. Może z tym farbowaniem nie chodzi wcale o wnikanie przez skórę tylko o wdychanie szkodliwych oparów które już mogą mieć jakiś wpływ? Kto to wie, w okół ciąż jest tyle mitów, że chyba nie warto zwracać na nie uwagi.[/quote]Tak, tu chodzi o wdychanie oparów. Swoją drogą, obrzydliwe są przyszłe mamuśki które w trosce o “swojego maluszka” chodzą z odrostami do pół głowy.[/quote]Mnie też trochę duszą opary, ale staram się nimi zbytnio nie inhalować i daję radę. 😉 Ale wszystko zależy od farby.

a to ona znowu jest w ciąży? czy to po prostu stare zdjęcie? bo przecież niedawno był artykuł, że urodziła

[b]gość, 11-04-14, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:25 napisał(a):[/b]Wygląda swietnie, szczupła, zadbana, modna i tylko piłka z przodu 🙂 brawo. Można? Mozna :)następny razem jak spuchnę w ciąży jak wieloryb, będą mi siadać nerki, jelita się rozleniwią to im powiem: JAk to k.rwa nie można! na kozaczku pisała jedna że k.rwa można![/quote]Oczywiście ze k.rwa można! , zatrucie ciążowe czy zagrożona ciąża to rzadki (usprawiedliwiony) przypadek kiedy się tyje w ciąży jak wieloryb. Reszta przypadków to obżeranie się i brak ruchu. I nie piszcie mi że nie można, bo wszystkie moje koleżanki i ja również nie byłyśmy wielorybami w ciązy. Chodziłyśmy do fryzjera, na spacery, na gimnastykę dla ciężarnych i nie jadłyśmy samej sałaty tylko wszystko (ale nie za dwóch). Jak słysze teksty: “ta czy tamta to ma kase, dietetyka i trenera osobistego dlatego taka szczupła” to mi się śmiać chce z tych leniwych bab!!!

wygląda meeega zajebiscie

To jest sexy-mama, a nie Mucha, czy Cichopek.

[b]gość, 11-04-14, 08:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .I tak powinno być, przecież ani farba, ani samoopalacz nie dostają się do krwi, więc niby jakim sposobem mają szkodzić dziecku? Mój ulubiony mit: nie farbuj, bo dziecko będzie rude… >_< Ręce i nogi opadają.[/quote]Nawet o tym nie słyszałam, chciałabym mieć rude dzieci 🙂 Co wcale nie jest takie niemożliwe bo mąż ma jakąś domieszkę rudości w brodzie :PMoże kiedyś nie można było używać farby podczas ciąży ale teraz to są już inne farby, chociaż np. ja nie mogę używać farb trwałych (nawet tych bez amoniaku). Oni dodają tam jakiś składnik od którego zaczynam się dusić. Może z tym farbowaniem nie chodzi wcale o wnikanie przez skórę tylko o wdychanie szkodliwych oparów które już mogą mieć jakiś wpływ? Kto to wie, w okół ciąż jest tyle mitów, że chyba nie warto zwracać na nie uwagi.

[b]gość, 11-04-14, 08:27 napisał(a):[/b]Niech zapierdala w szpilkach jak te wszystie gwiazdki a potem cierpi. Karma kurwoobrzydliwy komentarz

[b]gość, 11-04-14, 11:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:25 napisał(a):[/b]Wygląda swietnie, szczupła, zadbana, modna i tylko piłka z przodu 🙂 brawo. Można? Mozna :)następny razem jak spuchnę w ciąży jak wieloryb, będą mi siadać nerki, jelita się rozleniwią to im powiem: JAk to k.rwa nie można! na kozaczku pisała jedna że k.rwa można![/quote]Nie mam pojęcia kto to jest, ale pewnie ona je tylko sałatki i dietetyczne żarcie stać ją żeby wychodzić codziennie na obiad do restauracji, no i na personalnego trenera.

[b]gość, 11-04-14, 08:25 napisał(a):[/b]Wygląda swietnie, szczupła, zadbana, modna i tylko piłka z przodu 🙂 brawo. Można? Mozna :)następny razem jak spuchnę w ciąży jak wieloryb, będą mi siadać nerki, jelita się rozleniwią to im powiem: JAk to k.rwa nie można! na kozaczku pisała jedna że k.rwa można!

kto to jest?!

[b]gość, 11-04-14, 10:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .I tak powinno być, przecież ani farba, ani samoopalacz nie dostają się do krwi, więc niby jakim sposobem mają szkodzić dziecku? Mój ulubiony mit: nie farbuj, bo dziecko będzie rude… >_< Ręce i nogi opadają.[/quote]Nawet o tym nie słyszałam, chciałabym mieć rude dzieci 🙂 Co wcale nie jest takie niemożliwe bo mąż ma jakąś domieszkę rudości w brodzie :PMoże kiedyś nie można było używać farby podczas ciąży ale teraz to są już inne farby, chociaż np. ja nie mogę używać farb trwałych (nawet tych bez amoniaku). Oni dodają tam jakiś składnik od którego zaczynam się dusić. Może z tym farbowaniem nie chodzi wcale o wnikanie przez skórę tylko o wdychanie szkodliwych oparów które już mogą mieć jakiś wpływ? Kto to wie, w okół ciąż jest tyle mitów, że chyba nie warto zwracać na nie uwagi.[/quote]Tak, tu chodzi o wdychanie oparów. Swoją drogą, obrzydliwe są przyszłe mamuśki które w trosce o “swojego maluszka” chodzą z odrostami do pół głowy.

Patologia 90% komentarzy pod tym postem.

[b]gość, 11-04-14, 09:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .Ale pić i palić to przecież już nie można, prawda? Moim zdaniem wszystko wolno na co kobieta ma ochotę.[/quote]Co to w ogóle za porównanie?? Masz mózg, czy tylko jakiś rodzynek?

[b]gość, 11-04-14, 09:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-04-14, 08:34 napisał(a):[/b]Będąc w ciąży też dobrze wygladałam. Farbowałam włosy, mało tego używałam samoopalacza czasami a moja córka jest zdrowa i śliczna .I tak powinno być, przecież ani farba, ani samoopalacz nie dostają się do krwi, więc niby jakim sposobem mają szkodzić dziecku? Mój ulubiony mit: nie farbuj, bo dziecko będzie rude… >_< Ręce i nogi opadają.[/quote]Tak naprawdę to nie ma gwarancji, że farbyw do włosów nie przenikają do organizmu i nie szkodzą. Dlaczego np. nawet na kundelku jest instrukcja, żeby sprawdzić przed aplikacją czy nie jesteś uczulona? Są badania , które pokazuję, że niektóre składniki jak najbardziej szkodzą. ” Smołę węglową często stosuje się w farbach do włosów i przeciwłupieżowych szamponach. Wiadomo, że jest przyczyną chorób zagrażających życiu, takich jak rak, a także całego wachlarza popularnych dolegliwości, takich jak astma i migreny. Proszę zwracać uwagę na oznakowania FD&C lub D&C na etykiecie. Niektóre wolno działające farby do włosów zawierają ołów, dobrze znany kancerogen i czynnik zakłócający działanie układu hormonalnego, który jest bardzo łatwo absorbowany przez skórę i kumuluje się w kościach.”. Po prostu niektórzy wolą nie ryzykować. Poza tym są też farby bazujące na kładnikach naturalnych jako alternatywa. Samoopalacz też na pewno ma syntetyczne sk ładniki i wywołac choćiażby alergię.[/quote]Nie rozumiem czemu mieszasz a to alergię. Uczulonym można być na wszystko (miałam nawet znajomą uczuloną na wodę) a producent MUSI umieszczać informacje o teście żeby później uniknąć ciągania po sądach. Poza tym, bardzo ciekawa koncepcja, że od szamponu można dostać raka.

I tak jest brzydka i koniowata, nawet szpile nie pomogą.