Niedawno założyciel zespołu Łzy Adam Konkol poinformował, że ma złośliwy nowotwór. Na dodatek nie może być poddany chemioterapii i przejść operacji wycięcia fragmentu płuca ze względu na współistniejące choroby. Natomiast zapewnił, że się nie poddaje i skorzystać z innych dostępnych metod leczenia.

Gromee i wokalistka zespołu Łzy spodziewają się dziecka!

Założyciel zespołu „Łzy” kłócą się o swoje prawa

Teraz na Kanale Zero pojawił się materiał o zespole Łzy, w którym dwie strony walczą o miano „założyciela zespołu Łzy”. Przypominamy, że po tym, jak w 2010 r. Ania Wyszkoni odeszła z zespołu, nową wokalistką została Sara Chmiel.

Łzy, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

W 2021 roku doszło konfliktu w zespole Łzy, kiedy Adam Konkol chciał wymienić cały jego skład. Wówczas członkowie bandu w tym Arkadiusz Dzierżawa, Dawid Krzykała,  Sławomir Mocarski oraz Sara Chmiel ogłosili, że „Konkol odchodzi z zespołu i nie przysługuje mu prawo do posługiwania się nazwą”.

Następnie muzycy twierdzili, że Adam Konkol ich prześladuje, a on kolei tłumaczył, że to on jest założycielem „Łez” i ma prawo robić z zespołem, co chce, a został usunięty z grupy i pozbawiony dostępu do mediów społecznościowych zespołu.  Wówczas Adam zapowiedział, że zakłada swój zespół „Łzy”:

Na razie mamy dwa zespoły Łzy. Jeden jest prawdziwy, drugi to podróbka. Łzy tworzyłem ja i głos Ani Wyszkoni. To tak, jakby np. Maanam istniał jako Maanam bez Kory i Jackowskiego” – twierdził w rozmowie z naTemat.

Ania Wyszkoni ocenia swoje dawne stylizacje i zdradza, czy tęskni za zespołem „Łzy”

Teraz obie strony w materiale Kanału Zero tłumaczą swoje racje, dlaczego to oni mają prawo do zespołu „Łzy”. Konkol uważa, że to on założył band: „Zaczęło się w 1996 roku, gdy spotkałem się z Anią Wyszkoni w raciborskiej kawiarni, zaprosiłem ją do zespołu”. 

Dziennikarze Kanału Zero zapytali też Arkadiusz Dzierżawę, kto zwerbował Anię Wyszkoni do zespołu:

Obecny tutaj Dawid, Adam jedynie pojechał spotkać się z Anią w Raciborzu, żeby poinformować ją, że chętnie zaprosimy ją do współpracy (…) – odpowiedział Arkadiusz.

Dziennikarz zapytał, czy „pojechał dlatego, bo był liderem?”. Muzyk stwierdził, że „pojechał, bo po prostu miał czas”.  Adam Konkol twierdzi, że jest liderem, bo to on najwięcej udzielał się medialnie. Sara Chmiel widzi to nieco inaczej:

Ania jako wokalistka wiadomo, a Adam… zawsze lubił udzielać się przed kamerą, więc tak to było i dało się to odczuć w zespole, że bardzo tego chce – powiedziała.

Łzy znowu z całkiem nowym składem. Chcieli wyrzucić założyciela grupy

Problemem jest też to, że w ich słynnych piosenkach, jak na przykład „Agnieszka” wszyscy mają równy udział i są zgłoszeni do stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

Każdy z muzyków ma procent w tym tekście (red. Agnieszka). Ja się pytam „jakim prawem, dlaczego?”. To nie są twórcy, nie powinni mieć udziału w ZAiKSie. Oni są wpisani tylko w ZAiKSie, tylko i aż. Czerpali ogromne dochody, dzięki mojemu talentowi – podkreśla Adam Konkol.

Tłumaczy, że „koledzy z zespołu wpadli na pomysł, że jak ktoś napisze wszystkie piosenki, będzie mógł mieć maksymalnie 50% w ZAiKSie, a resztę, że tworzymy zespół, podzieli się pomiędzy pozostałych członków”. 

Gościnnie pojawiła się też Paulla, która tłumaczy, że ktoś wpisany w ZAiKSie nie świadczy o tym, że skomponował dany utwór.

Adam Konkol od lat cierpi na niewydolność płuc i serca. W pewnym momencie choroba zaczęła mu na tyle doskwierać, że musiał odejść z zespołu. Tak wspomina to jego żona:

Pamiętam, że udział na schodach, bo gdzieś wyjeżdżaliśmy i powiedział, że „życie nie sprawia mu przyjemności”, bo nie umiał oddychać już. Jak chodził dusił się, bo płuca nie przyswajały tyle tlenu – mówi ze łzami w oczach żona muzyka.

Konkol uważa, że wówczas nikt z zespołu się nie zainteresował jego stanem, a jedynie Adam Dzierżawa zadzwonił, ale interesownie:

Arek do mnie zadzwonił i na początku myślałam, że robi to z troski, ale z czasem jak połączyłem fakty, to zrozumiałem, że chciał „obadać teren”, dowiedzieć się, co ja zamierzam. To niesamowite, że on dzwonił w momencie, gdy za moimi plecami próbował zarezerwować nazwę łzy na siebie – wyznaje Adam.

Niewiarygodne, jak Ania Wyszkoni zmieniła się od początku kariery! (STARE ZDJĘCIA)

Arkadiusz Dzierżawa odpowiedział, że wówczas nie czuł w obowiązku informowania o tym Adama, bo nie był już członkiem zespołu. Na co Konkol odpowiedział, że nigdy nie odszedł z zespołu:

Jak nigdy nie odszedłem z zespołu, ja zrobiłem sobie przerwę. Jak mógłbym odejść ze swojego zespołu, mogę co najwyżej go rozwiązać, a decyzja Arka mnie tylko zmobilizowała, aby wyrzucić ich z zespołu i znaleźć nowych muzyków. A ja im mówiłem, że dopóki ja się zdrowotnie nie ogarnę, to mogą znaleźć na moje miejsce zastępce, ale nie mieli żadnego prawa próbować za moimi plecami rejestrować nazwy na siebie – twierdzi muzyk.

Fot. Zawada/AKPA

Anna Wyszkoni i Adam Konkol

scena z: Anna Wyszkoni, Adam Konkol Fot. Zawada/AKPA