Koroner podał szczegóły na temat śmierci Robina Williamsa

robin-williams-g-R1 robin-williams-g-R1

Biuro koronera nadzorującego śledztwo w sprawie śmierci Robina Williamsa zorganizowało konferencję prasową, na której podano szczegóły związane z tragedią.

Aktor próbował odebrać sobie życie podcinając żyły lewego nadgarstka. Okaleczenie nie było śmiertelne. Wtedy gwiazdor podjął kolejny dramatyczny krok.

Koroner poinformował, że Williams powiesił się na pasku zawieszonym między framugą drzwi a drzwiami garderoby.

Gdy znaleziono ciało aktora, znajdował się on w pozycji siedzącej.

Ciało Williamsa znalazł jego asystent.

Podczas konferencji potwierdzono, że aktor przyjmował leki antydepresyjne.

Koroner podał szczegóły na temat śmierci Robina Williamsa

Koroner podał szczegóły na temat śmierci Robina Williamsa

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

44 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 13-08-14, 21:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-14, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-14, 18:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-14, 15:18 napisał(a):[/b]to leki przeciwdepresyjne powodują,że człowiek chce popełnić samobójstwo.niestety często tak jest… leki antydepresyjne maja wiele skutkow ubocznych… co najzabawniejsze czesto powoduja depresje i mysli samobojcze…[/quote]Nie twierdzę, że to nieprawda bo bez bicia przyznaję, że nie znam się na tym i nie mam doświadczenia z depresją. Ale zakładam, że leki antydepresyjne bierze osoba, która ma depresję. Moje pytanie brzmi – jak ktoś mający depresję może zachorować na depresję? To wtedy ma się dwie depresje, czy może się to jakoś wykładniczo powinno oszacować? O myślach samobójczych nic nie mówię nawet, bo chyba każdy człowiek czasem o tym myśli – ja prawie codziennie ale to nie znaczy, że chcę to zrobić – wręcz przeciwnie – nigdy bym tego nie zrobiła.[/quote]ale czego nie rozumiesz? depresja nie polega tylko na myslach samobojczych. Gdy one dochodza to jest ciezko. Wtedy bierze sie silniejsze leki, wiekszosc z nich przez kilka pierwszych tygodni niesamowicie wzmaga mysli samobojcze. I nie myl tego z tym o czym ty mowisz – uwierz, to nie sa takie mysli jakie masz ty czy my wszyscy.Te mysli sa wtedy tak silne, ze po prostu taka osoba to robi. I tyle.[/quote]Osoba cierpiąca na depresję ma nie tylko obniżenie nastroju, ale również motywacji. Często, nawet jak już ma myśli samobójcze, to nie ma siły tego samobójstwa popełnić. Leki antydepresyjne niestety często na początku powodują wzrost motywacji, dopiero później podwyższenie nastroju. Może to trochę potrwać i to jest ten najbardziej niebezpieczny czas paradoksalnie.

naprawdę smutny koniec wspaniałego aktora kto by sie spodziewał po nim wspóczuje jego synom i córce

[b]gość, 13-08-14, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-14, 18:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-14, 15:18 napisał(a):[/b]to leki przeciwdepresyjne powodują,że człowiek chce popełnić samobójstwo.niestety często tak jest… leki antydepresyjne maja wiele skutkow ubocznych… co najzabawniejsze czesto powoduja depresje i mysli samobojcze…[/quote]Nie twierdzę, że to nieprawda bo bez bicia przyznaję, że nie znam się na tym i nie mam doświadczenia z depresją. Ale zakładam, że leki antydepresyjne bierze osoba, która ma depresję. Moje pytanie brzmi – jak ktoś mający depresję może zachorować na depresję? To wtedy ma się dwie depresje, czy może się to jakoś wykładniczo powinno oszacować? O myślach samobójczych nic nie mówię nawet, bo chyba każdy człowiek czasem o tym myśli – ja prawie codziennie ale to nie znaczy, że chcę to zrobić – wręcz przeciwnie – nigdy bym tego nie zrobiła.[/quote]ale czego nie rozumiesz? depresja nie polega tylko na myslach samobojczych. Gdy one dochodza to jest ciezko. Wtedy bierze sie silniejsze leki, wiekszosc z nich przez kilka pierwszych tygodni niesamowicie wzmaga mysli samobojcze. I nie myl tego z tym o czym ty mowisz – uwierz, to nie sa takie mysli jakie masz ty czy my wszyscy.Te mysli sa wtedy tak silne, ze po prostu taka osoba to robi. I tyle.

[b]gość, 13-08-14, 12:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-14, 10:30 napisał(a):[/b]antydepresanty to syf. Wiele osób w pierwszych dniach zażywania znacznie podupada na zdrowiu. Nie wierzę jakoś tym lekom. Najskuteczniejsza jest psychoterapia moim zdaniem choć może się ciągnąć latami.Moja siostra była anorektyczka i powiedziała,że tylko dzięki lekom z tego wyszła. Psychoterapia jej w ogóle nic nie dawała.[/quote]Terapia to jedno wielkie nic, lekarze mają pacjentów gdzieś, tylko hajs musi się zgadzać. Terapia to tylko rozmowa, gdyby to bylo uleczalne w ten sposób nikt by na nic nie chorował. Mój tata miał depresje, ja mam depresje – tylko leki są w stanie wyleczyć, bo regulują poziom hormonów, przywracaja prawidłowy.

[b]gość, 13-08-14, 18:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-14, 15:18 napisał(a):[/b]to leki przeciwdepresyjne powodują,że człowiek chce popełnić samobójstwo.niestety często tak jest… leki antydepresyjne maja wiele skutkow ubocznych… co najzabawniejsze czesto powoduja depresje i mysli samobojcze…[/quote]Nie twierdzę, że to nieprawda bo bez bicia przyznaję, że nie znam się na tym i nie mam doświadczenia z depresją. Ale zakładam, że leki antydepresyjne bierze osoba, która ma depresję. Moje pytanie brzmi – jak ktoś mający depresję może zachorować na depresję? To wtedy ma się dwie depresje, czy może się to jakoś wykładniczo powinno oszacować? O myślach samobójczych nic nie mówię nawet, bo chyba każdy człowiek czasem o tym myśli – ja prawie codziennie ale to nie znaczy, że chcę to zrobić – wręcz przeciwnie – nigdy bym tego nie zrobiła.

[b]gość, 13-08-14, 10:30 napisał(a):[/b]antydepresanty to syf. Wiele osób w pierwszych dniach zażywania znacznie podupada na zdrowiu. Nie wierzę jakoś tym lekom. Najskuteczniejsza jest psychoterapia moim zdaniem choć może się ciągnąć latami.Moja siostra była anorektyczka i powiedziała,że tylko dzięki lekom z tego wyszła. Psychoterapia jej w ogóle nic nie dawała.

“powiesił się na pasku zawieszonym między framugą drzwi a drzwiami garderoby(….)Gdy znaleziono ciało aktora, znajdował się on w pozycji siedzącej.”Jak to możłiwe? Siedział, a pasek był między framugą drzwi a dzrwiami garderoby?

[b]gość, 13-08-14, 12:14 napisał(a):[/b]“powiesił się na pasku zawieszonym między framugą drzwi a drzwiami garderoby(….)Gdy znaleziono ciało aktora, znajdował się on w pozycji siedzącej.”Jak to możłiwe? Siedział, a pasek był między framugą drzwi a dzrwiami garderoby?Oglądałam wczoraj konferencję prasową na żywo na CNN i faktycznie tak mówili. Dziennikarze kilka razy o to dopytywali bo też nie rozumieli. Koroner rzeczywiście powiedział wyraźnie i to z detalami, że gdy znaleziono jego ciało to był on w pozycji JAKBY siedzącej – czyli pewnie wisiał, ale nogi miał podkulone. Nie zrozumiałam wszystkiego więc dokładnie ci nie powiem, a na kozaku dość ubogo o tym napisali. Ogólnie nie spodziewałam się, że mogą podawać aż tak niesamowite detale do opinii publicznej… Powiesił się – i ta informacja by wystarczyła a to, w jakiej pozycji był itd. to już dla mnie za wiele. I dziwne, że asystent/ka go nie odcięła bo to chyba pierwsze, co się robi w takiej sytuacji… Wielu ludzi to uratowało. Oczywiście jemu już by to nie pomogło no ale cóż… Ech, ogólnie coś strasznego.

Nie piszcie jak to wam smutno,tylko zmowcie za niego modlitwe.dziekuje.

to leki przeciwdepresyjne powodują,że człowiek chce popełnić samobójstwo.

[b]gość, 13-08-14, 15:18 napisał(a):[/b]to leki przeciwdepresyjne powodują,że człowiek chce popełnić samobójstwo.niestety często tak jest… leki antydepresyjne maja wiele skutkow ubocznych… co najzabawniejsze czesto powoduja depresje i mysli samobojcze…

antydepresanty to syf. Wiele osób w pierwszych dniach zażywania znacznie podupada na zdrowiu. Nie wierzę jakoś tym lekom. Najskuteczniejsza jest psychoterapia moim zdaniem choć może się ciągnąć latami.

Brawo! Dobre wskazowki dla samobojcow, wszystkie watpliwosci sie rozwialy po waszej instrukcji obslugi, dla was najwazniejsze, ze blysnelyscie wiedza…

[b]gość, 13-08-14, 05:43 napisał(a):[/b]Z tego, co wiem, to antydepresantow nie podaje sie ludziom ze sklonnosciami samobojczymi, bo na poczatku dzialania dodaja odwagi…

Wielka strata. Musiał naprawdę cierpieć skoro zdecydował się na taki krok. Gdzieś czytałam ,ze próbował podciąć sobie żyły scyzorykiem dopiero potem się powiesił. Człowiek który miał wszystko pieniądze , kochająca żonę i dzieci. Targa się na taki krok aż trudno to pojąc…

Jeśli kiedykolwiek w jakikolwiek sposób kozaczek wklei tu zdjęcia z tego samobójstwa już nigdy nie wejdę na tego typu portale. Co jak co ale tego nikt nie zniesie

Niech spoczywa w pokoju…

[b]gość, 13-08-14, 08:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-08-14, 23:43 napisał(a):[/b]Samobójstwo przez podcięcie żył to wymysł dzieci emo lub innych półinteligentów. Krew u zdrowego człowieka krzepnie zanim zdąży wykrwawić odpowiednio dużą ilość. Musiałby sobie poważnie rozciąć którąś tętnicę lub popełnić tzw harakiri. Nic dziwnego, że musiał się uciec do innego sposobu.Żeby krew ciągle płynęła wystarczy wsadzić łapy pod kran, ale zgadzam się, że podcięcie żył w poprzek nic nie da- w takim wypadku da się je zszyć. Trzeba byłoby to zrobić wzdłuż przez nadgarstek aż do łokcia myślę…[/quote]

[b]gość, 13-08-14, 08:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-08-14, 05:43 napisał(a):[/b]Z tego, co wiem, to antydepresantow nie podaje sie ludziom ze sklonnosciami samobojczymi, bo na poczatku dzialania dodaja odwagi…[/quote]tak bo On poszedl do psychiatry i powiedzial wie Pan co chce sie powiescic? Ktos kto chce zrobic nikomu o tym nie mowi …..szkoda ze taki dobry aktor odeszedl..

Z tego, co wiem, to antydepresantow nie podaje sie ludziom ze sklonnosciami samobojczymi, bo na poczatku dzialania dodaja odwagi…

[b]gość, 12-08-14, 23:43 napisał(a):[/b]Samobójstwo przez podcięcie żył to wymysł dzieci emo lub innych półinteligentów. Krew u zdrowego człowieka krzepnie zanim zdąży wykrwawić odpowiednio dużą ilość. Musiałby sobie poważnie rozciąć którąś tętnicę lub popełnić tzw harakiri. Nic dziwnego, że musiał się uciec do innego sposobu.Żeby krew ciągle płynęła wystarczy wsadzić łapy pod kran, ale zgadzam się, że podcięcie żył w poprzek nic nie da- w takim wypadku da się je zszyć. Trzeba byłoby to zrobić wzdłuż przez nadgarstek aż do łokcia myślę…

Jak to jest ze mial rodzine, pieniądze, talent, a i tak nie chciało mu sie żyć? Czy to jest właśnie potwierdzenie ze pieniądze szczęścia nie dają ??? 🙁

[b]gość, 12-08-14, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-08-14, 21:59 napisał(a):[/b]Gdy się dowiedziałam to aż łzy do oczu się cisneły i ciarki mnie przeszły, nie znałam człowieka osobiście ale tyle ciepła i radości co dawał nam w swoich rolach to mało kto tak potrafi. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Będzie nam go brakowało.Podpisuję się pod tymi słowami, nie ma teraz takich aktorów. Takich ludzi. Szkoda, że tak wspaniali ludzie muszą odejść… szkoda również, że jego choroba popchnęła go do tego kroku nie był w stanie skorzystać z pomocy bliskich. Tak uzdolnione osoby jak Robin zawsze pozostaną w pamięci tych, którzy doceniają go za jego talent i osobowość.[/quote]Robin Williams był jednym z nieweilu aktorów, znanym ze swoich ról, a nie ze skandali i pojawiania sie na jakichs durnych ściankach czy sesji “z butem ” w galeriach handlowych. Miał talent, niesamowite ciepło, piękno w oczach. Każdy chciałby miec go w swojej rodzinie. Z aktorów podobnych talentem do niego jest wg mnie tylko jeszcze jedna osoba – aktorka Meryl Streep. Tak samo wielka, skromna, kobieta z kklasą.Spoczywaj w pokoju Drogi nasz PAnie Williams

Samobójstwo przez podcięcie żył to wymysł dzieci emo lub innych półinteligentów. Krew u zdrowego człowieka krzepnie zanim zdąży wykrwawić odpowiednio dużą ilość. Musiałby sobie poważnie rozciąć którąś tętnicę lub popełnić tzw harakiri. Nic dziwnego, że musiał się uciec do innego sposobu.

[b]gość, 12-08-14, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-08-14, 22:10 napisał(a):[/b]ale zobaczci ejak bardzo musialo go bolec zycie – podcial nadgarstki, czekal troche i nic. Wiekszosc osob wtedy dalaby spokoj i bylaby to proba samobojcza. A on poszedl dalej…. nie chce sobie tej sytuacji nawet wyobrazac, bardzo mi smutno bo ten aktor byl gdzies tam cale moje dziecinstwo. Teraz tez ogladalam z nim film. Tragedia jaki musial przezywac bol..skoro podciecie nie wyszlo to oznaczalo,ze to jeszcze nie jego czas…dziwie sie,ze rodzina wiedziala o depresji,a zostawili go sami sobie.W moim przypadku bylo inaczej,moja siostra od razu zaciagnela mnie na terapie,oplacila wszystko,non stop ze mna rozmawiala, zabierala do siebie ,to samo moja mama.Grunt to miec wsparcie u bliskich[/quote]sama mam depresje i sie z toba zgadzam, zeby nie wsparcie rodziny to tez bym juz sobie cos zrobila pewnie, wsparcie bliskich to podstawa w tej chorobie i bardzo pomaga

wszystko przez te leki, robią więcej złego niz dobrego;

nie powinni publikować takich informacji.

Tak jakos przychodzi mi na mysl film ktory jest moim ulubionym z jego udzilem “Miedzy pieklem a niebem”…

[b]gość, 12-08-14, 22:10 napisał(a):[/b]ale zobaczci ejak bardzo musialo go bolec zycie – podcial nadgarstki, czekal troche i nic. Wiekszosc osob wtedy dalaby spokoj i bylaby to proba samobojcza. A on poszedl dalej…. nie chce sobie tej sytuacji nawet wyobrazac, bardzo mi smutno bo ten aktor byl gdzies tam cale moje dziecinstwo. Teraz tez ogladalam z nim film. Tragedia jaki musial przezywac bol..skoro podciecie nie wyszlo to oznaczalo,ze to jeszcze nie jego czas…dziwie sie,ze rodzina wiedziala o depresji,a zostawili go sami sobie.W moim przypadku bylo inaczej,moja siostra od razu zaciagnela mnie na terapie,oplacila wszystko,non stop ze mna rozmawiala, zabierala do siebie ,to samo moja mama.Grunt to miec wsparcie u bliskich

[b]gość, 12-08-14, 21:59 napisał(a):[/b]Gdy się dowiedziałam to aż łzy do oczu się cisneły i ciarki mnie przeszły, nie znałam człowieka osobiście ale tyle ciepła i radości co dawał nam w swoich rolach to mało kto tak potrafi. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Będzie nam go brakowało.Podpisuję się pod tymi słowami, nie ma teraz takich aktorów. Takich ludzi. Szkoda, że tak wspaniali ludzie muszą odejść… szkoda również, że jego choroba popchnęła go do tego kroku nie był w stanie skorzystać z pomocy bliskich. Tak uzdolnione osoby jak Robin zawsze pozostaną w pamięci tych, którzy doceniają go za jego talent i osobowość.

skoro powiesił sie akurat w ten sposob musial byc bardzo zdesperowany.co innego skoczyc z wysokosci ze sznurem na szyji-skrecony kark i gotowe.a co innego miec pasek na szyji i samemu go zaciskac az do skutku-nie do pojecia.RIP Robin:(

Nie dość że pokłóciłam się z narzeczonym i mamy kryzys w związku to dzisiaj rano umarł aktor który był dla mnie bardzo ważny bo przypominał mi dzieciństwo..czas w którym nie miałam tylu problemów co teraz ;(;(;(;(

ale zobaczci ejak bardzo musialo go bolec zycie – podcial nadgarstki, czekal troche i nic. Wiekszosc osob wtedy dalaby spokoj i bylaby to proba samobojcza. A on poszedl dalej…. nie chce sobie tej sytuacji nawet wyobrazac, bardzo mi smutno bo ten aktor byl gdzies tam cale moje dziecinstwo. Teraz tez ogladalam z nim film. Tragedia jaki musial przezywac bol..

straszne jest to, że tyle radości dał innym, a sam zmagał się z tak niewyobrażalnym bólem i smutkiem…faktycznie, jak ktoś niżej napisał: najpierw nadgarstek, nie wyszło – jakby depresja to było takie “nic” jak niektórzy wmawiają, to by dał spokój. okropne, że był tak zdeterminowany, żeby odebrać sobie życie. chociaż nie dziwię się z drugiej strony, czasem ból psychiczny potrafi po prostu zniszczyć… i zamiast siedzieć i płakać on podjął ten straszny ruch.współczuję rodzinie, nie wyobrażam sobie ich cierpienia, skoro mi, gdzieś daleko w Polsce, komuś kto “jedynie” podziwiał go na ekranie pociekły łzy jak to czytałam.

straszne. mam nadzieje, że jego śmierc nie pójdzie na marne i zacznie się podejmowac radykalne kroki, żeby pomóc osobom chorym na depresje.

Niby wesoly, ale oczy zawsze takie jakież smutne 🙁

Ci którzy chcą się wypowiadać na temat depresji a tego nigdy nie przeżyli niech zamilkną najlepiej, bo nie mają o tym pojęcia, jest to nieraz gorszy ból od fizycznego i jest to po prostu choroba, bardzo cieżka, a nie jakieś widzimisię jaki to ja jestem nieszczęśliwy, więc osoby, które mówią, że nie wiedzą jak to możliwe, że ktoś miał wszystko, a to zrobił, powtarzam to jest choroba i dotyka ludzi niezależnie od tego ile mają i ile osiągnęli i czy mają rodzinę i bliskich przyjaciół czy nie

Gdy się dowiedziałam to aż łzy do oczu się cisneły i ciarki mnie przeszły, nie znałam człowieka osobiście ale tyle ciepła i radości co dawał nam w swoich rolach to mało kto tak potrafi. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Będzie nam go brakowało.

To jest niepojęte, jak bardzo życie musi boleć, skoro ludzie, którzy pozornie powinni być szczęśliwi, decydują się to życie zakończyć..i to w taki sposób..przecież to nie jest jakiś fizyczny ból, jakieś realne problemy..wszystko dzieje się w głowie człowieka i muszą to być straszne rzeczy..

Jest mi naprawde przykro 🙁 nigdy mnie nie interesowala zadna smierc aktorow Ale jego jest mi naprawde szkoda 🙁 🙁 niech spoczywa w pokoju [*]

Depresja to straszna choroba ,nawet bliskie osoby nie są w stanie pomóc… Szkoda.. świetny aktor legenda!!!

jest mi bardzo przykro z tego powodu. śmierć Robina Williamsa bardzo mnie poruszyła, taki świetny aktor i człowiek.Niech spoczywa w pokoju

radość na twarzy- smutek w oczach:-(

nie wiadomo co napisac… jak on bardzo chcial umrzec…