Koszmar. Zabił królika pompką do roweru
Duńska stacja radiowa Radio24syv ściągnęła na siebie prawdziwe gromy po tym, jak jej dziennikarz, Asger Juhl, zabił podczas audycji dwumiesięcznego królika – podajemy za tvp.info.
Królik o imieniu Allan podzielił los zwierząt, które konsumenci kupują porcjowane w sklepach. Dziennikarz pokroił go i przyrządził z niego danie.
Według stacji ruch ten miał zwrócić uwagę na cierpienie zwierząt, które są zabijane, a ich mięso trafia na stoły Duńczyków. Dziennikarz zasugerował, że są i tacy obrońcy praw zwierząt, którzy kupują mięso w supermarketach, a głośno mówią o prześladowaniu stworzeń.
Takie argumenty nie trafiły jednak do słuchaczy, którzy dziennikarza zabijającego królika… pompką do roweru (podobno taki sposób podpowiedział mu pracownik duńskiego zoo), nie chcą już słuchać. Domagają się, by Juhl został zwolniony z pracy. Stworzono petycję, pod którą podpisało się 15 tysięcy osób. Wszystkie domagają się usunięcia dziennikarza z radia. Wielu grozi bojkotem stacji.
I dag dræber vi kaninen Allan på Radio24syv Morgen!Han er sund og rask, 9 uger gammel og skal senere på middagsbordet…
Posted by Radio24syv on 24 maja 2015


Jestem weganką od 5 lat i też mnie śmieszy ta hipokryzja. To dzielenie zwierząt na te lepsze i te gorsze, które można zjeść.
Ludzie jesteście takimi hipokrytami.
[b]gość, 28-05-15, 17:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-05-15, 16:15 napisał(a):[/b]A ja wam powiem że gdyby nie mięsożercy, rolnicy nie hodowali by świń, królików i wielkich stad krów, po prostu by się to im nie opłacało. Natomiast bez hodowli te zwierzęta by wyginęły, bo nikt normalny nie pozwolił by biegać po lasach setkom świń, które mogą zachorować na pierdyliard chorób i to roznosić na inne gatunki zwierząt. I do internetowych obrońców zwierząt ślimak też jest jakimś tam zwierzęciem, a jeździcie samochodami i je rozjeżdżacie i nawet nie zwolnicie. Dlaczego poruszacie się samochodami, autobusami itd. a nie jedziecie rowerem albo idziecie pieszo, czyż ślimak nie ma prawa żyć, a może dlatego że nie ma futerka to już nie jest taki słodziutki i wam wszystko jedno.Oczywiscie – jakby ugotował slimaki nikt by się nie oburzył, ale ludzie zobaczyli króliczka i zgłupieli. Szkoda że jak je jedzą to im wyobraźnia nie działa.[/quote]No wiesz jak zwierzę nie ma milusiego futerka i słodkiej mordki to dla większości ludzi może zdychać.
[b]gość, 28-05-15, 17:13 napisał(a):[/b]Królika oczywiście szkoda, ale prowokacja celna i trafiająca idealnie w punkt. Wszyscy oburzeni nie-wegetarianie powinni sobie ją przypomnieć podczas następnego posiłku. Wy naprawdę myślicie, że mięso rośnie na drzewach? Nie, nie rośnie. Kotlet był kiedyś krową, a kiełbasa śliczną różową świnką. Ktoś najpierw musi uśmiercić zwierzaka po to, byście WY mogli go potem usmażyć i zjeść. I na co dzień wcale wam to nie przeszkadza, byleby tylko nikt wam o tym nie przypominał, tak? Ilu z was zachwyca się pysznym pasztetem, dziczyzną, burgerami z jagnięciny? Gwoli jasności – nie namawiam nikogo do niejedzenia mięsa. Chcecie, to jedzcie na zdrowie, nie jestem wojującym świrem który nakłaniałby ludzi na wegetarianizm. Ale nie zgrywajcie proszę oburzonych, gdy ktoś wam przypomni, co tak naprawdę macie na talerzu…Zabijanie jest wpisane w życie wszystkich mięsożernych gatunków. Śmierć towarzyszyła ludziom od zawsze, kiedyś nawet życie ludzkie nie znaczyło zbyt wiele i ludzie byli bardziej ze śmiercią obyci. W obecnych czasach nie towarzyszy nam zbyt często. Nie odnosimy na co dzień ran, nie widujemy krwi. Tego typu rzeczy nas przerażają i są czymś niezwykłym. Jednak musimy sobie zdawać sprawę, że tak jest dopiero od niedawna. Śmierć to śmierć. Nie jest niczym niezwykłym. Jeśli dla przetrwania całego rodzaju ludzkiego mamy zabijać zwierzęta to możecie dać mi nóż i trudno, będę zabijać. Nie mam takich sentymentów, ani złudzeń, że można całą ludzkość zmienić na wegetarian. Możecie mnie nazwać morderczynią itd.. Trudno, nie rusza mnie to. Patrzę realistycznie na życie i wszystko co się na nie składa. Czasami trzeba sobie ręce ubabrać. Nie miałabym problemu jakbym miała codziennie sobie kurę zabijać przed obiadem..
[b]gość, 29-05-15, 01:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-05-15, 23:47 napisał(a):[/b]Zabijanie jest wpisane w życie wszystkich mięsożernych gatunków. Śmierć towarzyszyła ludziom od zawsze, kiedyś nawet życie ludzkie nie znaczyło zbyt wiele i (…) mnie to. Patrzę realistycznie na życie i wszystko co się na nie składa. Czasami trzeba sobie ręce ubabrać. Nie miałabym problemu jakbym miała codziennie sobie kurę zabijać przed obiadem..Ale oczywiście, że masz rację, ale ja trochę o czymś innym pisałam. Jasne, że my zjadamy świnkę (owszem, nie wszyscy, ja np. od kilku lat nie), kot zjada myszkę, lew żyrafę itd. Taki lajf, pełna zgoda. Tylko skąd to oburzenie na to, co gość pokazał na filmiku? Że zabił królika i zjadł? I to z ust osób, które – zapewne – jedzą mięso na co dzień? No zabił i zjadł, tak jak piszesz, to część życia. Ale jeśli ktoś je mięso, a z drugiej strony pała dzikim oburzeniem na to, że żeby zjeść – trzeba zabić, to coś tu jest nie fafa. No bo skoro jesz mięso, to przyjmij prawdę taką jaka ona jest i nie oburzaj się bez sensu na coś, czego jesteś częścią… Absolutnie nie namawiam nikogo na wegetarianizm, ba, jako wegetarianka jestem w stanie przyznać, że człowiek jest wszystkożerny i to co jemy jest nie tyle kwestią biologii, co wyboru. Ktoś wybiera jedzenie mięsa – i ok, pełna akceptacja z mojej strony. Ale litości, niech nie płacze nad losem króliczka trzymając w ręce kanapkę z szynką…[/quote]Mój koment był raczej uzupełnieniem Twojego, a nie repliką. Wiem, że to nietypowe tut aj, bo przeważnie wszyscy się kł ócą 🙂
[b]gość, 28-05-15, 23:47 napisał(a):[/b]Zabijanie jest wpisane w życie wszystkich mięsożernych gatunków. Śmierć towarzyszyła ludziom od zawsze, kiedyś nawet życie ludzkie nie znaczyło zbyt wiele i ludzie byli bardziej ze śmiercią obyci. W obecnych czasach nie towarzyszy nam zbyt często. Nie odnosimy na co dzień ran, nie widujemy krwi. Tego typu rzeczy nas przerażają i są czymś niezwykłym. Jednak musimy sobie zdawać sprawę, że tak jest dopiero od niedawna. Śmierć to śmierć. Nie jest niczym niezwykłym. Jeśli dla przetrwania całego rodzaju ludzkiego mamy zabijać zwierzęta to możecie dać mi nóż i trudno, będę zabijać. Nie mam takich sentymentów, ani złudzeń, że można całą ludzkość zmienić na wegetarian. Możecie mnie nazwać morderczynią itd.. Trudno, nie rusza mnie to. Patrzę realistycznie na życie i wszystko co się na nie składa. Czasami trzeba sobie ręce ubabrać. Nie miałabym problemu jakbym miała codziennie sobie kurę zabijać przed obiadem..Ale oczywiście, że masz rację, ale ja trochę o czymś innym pisałam. Jasne, że my zjadamy świnkę (owszem, nie wszyscy, ja np. od kilku lat nie), kot zjada myszkę, lew żyrafę itd. Taki lajf, pełna zgoda. Tylko skąd to oburzenie na to, co gość pokazał na filmiku? Że zabił królika i zjadł? I to z ust osób, które – zapewne – jedzą mięso na co dzień? No zabił i zjadł, tak jak piszesz, to część życia. Ale jeśli ktoś je mięso, a z drugiej strony pała dzikim oburzeniem na to, że żeby zjeść – trzeba zabić, to coś tu jest nie fafa. No bo skoro jesz mięso, to przyjmij prawdę taką jaka ona jest i nie oburzaj się bez sensu na coś, czego jesteś częścią… Absolutnie nie namawiam nikogo na wegetarianizm, ba, jako wegetarianka jestem w stanie przyznać, że człowiek jest wszystkożerny i to co jemy jest nie tyle kwestią biologii, co wyboru. Ktoś wybiera jedzenie mięsa – i ok, pełna akceptacja z mojej strony. Ale litości, niech nie płacze nad losem króliczka trzymając w ręce kanapkę z szynką…
[b]gość, 28-05-15, 16:15 napisał(a):[/b]A ja wam powiem że gdyby nie mięsożercy, rolnicy nie hodowali by świń, królików i wielkich stad krów, po prostu by się to im nie opłacało. Natomiast bez hodowli te zwierzęta by wyginęły, bo nikt normalny nie pozwolił by biegać po lasach setkom świń, które mogą zachorować na pierdyliard chorób i to roznosić na inne gatunki zwierząt. I do internetowych obrońców zwierząt ślimak też jest jakimś tam zwierzęciem, a jeździcie samochodami i je rozjeżdżacie i nawet nie zwolnicie. Dlaczego poruszacie się samochodami, autobusami itd. a nie jedziecie rowerem albo idziecie pieszo, czyż ślimak nie ma prawa żyć, a może dlatego że nie ma futerka to już nie jest taki słodziutki i wam wszystko jedno.Oczywiscie – jakby ugotował slimaki nikt by się nie oburzył, ale ludzie zobaczyli króliczka i zgłupieli. Szkoda że jak je jedzą to im wyobraźnia nie działa.
[b]gość, 28-05-15, 16:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-05-15, 16:40 napisał(a):[/b]Ale ididota. Chcial rozglosu kosztem biednego zwierzaczka 🙁 RIP i zeby nie bylo miesa nie jem od 10-15 lat nie pamietam, od malego nie moglam przelknac nic co bylo zabitym zwierzeciem mama musiala mnie oklamywac z czego sa kotlety zebym jadla, dzialalo poki nie podroslam i sie nie kapnelam co i jak. Tak mi zostalo, mieso z zabietego zwierzecia=obrzydzenie. JemSobie pelno warzyw, owocow, pelne ziarna, duzo swierzych ziol, wszystko co moge robie sama zero kupnych dan zero mrozonych jak najmniej przetwarzam i ogolnie sie mega zdrowo odrzywiam bez miesa, morfologie mam idealna wiec nie powtazajcie ze czlowiek zabija zwierzeta zeby jesc bo tak to bylo z ludzmi poerwotnymi a cywilizacja sie chyba rozwinela od tego czasu… Chyba bo patrzac na niektorych mam watpliwosci. Nie musimy jesc miesa i zabijc. Ale jak ktos jest glupi i prymitywny to sobie dalej bedzie wkrecal i jadl zwloki swinki w schabowym:(Twoja wypowiedź nie trzyma się kupy (z ortografią też marnie). Facet nie jest idiotą. Zabił zwierzę i zjadł. Co w tym dziwnego dla osób które codziennie jedzą mięso? Bo to był sympatyczny, futrzasty króliczek? Tak to wygląda tylko ludzie są oderwani od rzeczywistości. Każdy mięsojad powinien sam sobie zabijać to co chce zjeść. Skończyłaby się hipokryzja.[/quote]Tak każdy mięsojad powinien sam zabić sobie obiad najlepiej go najpierw wyhodować. Odbierzmy rzeźnikom prace, bo w naszym kraju można w ofertach przebierać.
[b]gość, 28-05-15, 16:29 napisał(a):[/b]To tak jakbym walczyl z przemoca domowa i pobilbym zone.??? On zabił królika i zjadł. Mięso sie nie zmarnowalo. Tak samo nasze kotlety były kiedyś zabite.
Królika oczywiście szkoda, ale prowokacja celna i trafiająca idealnie w punkt. Wszyscy oburzeni nie-wegetarianie powinni sobie ją przypomnieć podczas następnego posiłku. Wy naprawdę myślicie, że mięso rośnie na drzewach? Nie, nie rośnie. Kotlet był kiedyś krową, a kiełbasa śliczną różową świnką. Ktoś najpierw musi uśmiercić zwierzaka po to, byście WY mogli go potem usmażyć i zjeść. I na co dzień wcale wam to nie przeszkadza, byleby tylko nikt wam o tym nie przypominał, tak? Ilu z was zachwyca się pysznym pasztetem, dziczyzną, burgerami z jagnięciny? Gwoli jasności – nie namawiam nikogo do niejedzenia mięsa. Chcecie, to jedzcie na zdrowie, nie jestem wojującym świrem który nakłaniałby ludzi na wegetarianizm. Ale nie zgrywajcie proszę oburzonych, gdy ktoś wam przypomni, co tak naprawdę macie na talerzu…
[b]gość, 28-05-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-05-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-05-15, 16:24 napisał(a):[/b]Wielu z was pewnie je jaka. Zapewnie z wielkich ferm drobiu. A wiecie w jakich warunkach są przetrzymywane kury, po 20 w klatce, depczą po sobie, dziobią się itp. pracownicy ferm często jak już widzą że kura ledwo dycha dobijają je po prosu z litości, bo właściciela nie obchodzi że jest ciasno, liczy się kasa i tylko kasa. To też jest hipokryzja z waszej strony, także tych ludzi co nie jedzą mięsa.Normalny czlowiek je jajka ze sprawdzonych zrodel ze wsi albo co najmniej z wolnego wybiegu![/quote]Lol? To widać ta normalność jest w mniejszości… Kto ma dzis czas jeździć po wsi i szukać “źródeł”. Z wolnego wybiegu – sama takie kupuje – ale w markecie tych z 3 jest wiecej, wiec chyba tez dobrze schodzą.[/quote]Moja babcia hoduje kury, więc ja o jajka póki co martwić się nie muszę. No ale ona hoduje tylko dla rodziny, naprawdę ciężko jest znalez w mojej okolicy kogoś kto sprzedaje jajka od własnych kur. Ludzie ze wsi poszli do pracy po tych powiedzmy +/- 10 godz. spędzonych w pracy (liczę z dojazdami) odpoczywają. Ziemie natomiast oddają pod dzierżawę większym gospodarzą, którym nie hodowla kur w głowie.
[b]gość, 28-05-15, 16:40 napisał(a):[/b]Ale ididota. Chcial rozglosu kosztem biednego zwierzaczka 🙁 RIP i zeby nie bylo miesa nie jem od 10-15 lat nie pamietam, od malego nie moglam przelknac nic co bylo zabitym zwierzeciem mama musiala mnie oklamywac z czego sa kotlety zebym jadla, dzialalo poki nie podroslam i sie nie kapnelam co i jak. Tak mi zostalo, mieso z zabietego zwierzecia=obrzydzenie. JemSobie pelno warzyw, owocow, pelne ziarna, duzo swierzych ziol, wszystko co moge robie sama zero kupnych dan zero mrozonych jak najmniej przetwarzam i ogolnie sie mega zdrowo odrzywiam bez miesa, morfologie mam idealna wiec nie powtazajcie ze czlowiek zabija zwierzeta zeby jesc bo tak to bylo z ludzmi poerwotnymi a cywilizacja sie chyba rozwinela od tego czasu… Chyba bo patrzac na niektorych mam watpliwosci. Nie musimy jesc miesa i zabijc. Ale jak ktos jest glupi i prymitywny to sobie dalej bedzie wkrecal i jadl zwloki swinki w schabowym:(Twoja wypowiedź nie trzyma się kupy (z ortografią też marnie). Facet nie jest idiotą. Zabił zwierzę i zjadł. Co w tym dziwnego dla osób które codziennie jedzą mięso? Bo to był sympatyczny, futrzasty króliczek? Tak to wygląda tylko ludzie są oderwani od rzeczywistości. Każdy mięsojad powinien sam sobie zabijać to co chce zjeść. Skończyłaby się hipokryzja.
To tak jakbym walczyl z przemoca domowa i pobilbym zone.
[b]gość, 28-05-15, 16:24 napisał(a):[/b]Wielu z was pewnie je jaka. Zapewnie z wielkich ferm drobiu. A wiecie w jakich warunkach są przetrzymywane kury, po 20 w klatce, depczą po sobie, dziobią się itp. pracownicy ferm często jak już widzą że kura ledwo dycha dobijają je po prosu z litości, bo właściciela nie obchodzi że jest ciasno, liczy się kasa i tylko kasa. To też jest hipokryzja z waszej strony, także tych ludzi co nie jedzą mięsa.Normalny czlowiek je jajka ze sprawdzonych zrodel ze wsi albo co najmniej z wolnego wybiegu!
[b]gość, 28-05-15, 16:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-05-15, 16:24 napisał(a):[/b]Wielu z was pewnie je jaka. Zapewnie z wielkich ferm drobiu. A wiecie w jakich warunkach są przetrzymywane kury, po 20 w klatce, depczą po sobie, dziobią się itp. pracownicy ferm często jak już widzą że kura ledwo dycha dobijają je po prosu z litości, bo właściciela nie obchodzi że jest ciasno, liczy się kasa i tylko kasa. To też jest hipokryzja z waszej strony, także tych ludzi co nie jedzą mięsa.Normalny czlowiek je jajka ze sprawdzonych zrodel ze wsi albo co najmniej z wolnego wybiegu![/quote]Lol? To widać ta normalność jest w mniejszości… Kto ma dzis czas jeździć po wsi i szukać “źródeł”. Z wolnego wybiegu – sama takie kupuje – ale w markecie tych z 3 jest wiecej, wiec chyba tez dobrze schodzą.
A ja wam powiem że gdyby nie mięsożercy, rolnicy nie hodowali by świń, królików i wielkich stad krów, po prostu by się to im nie opłacało. Natomiast bez hodowli te zwierzęta by wyginęły, bo nikt normalny nie pozwolił by biegać po lasach setkom świń, które mogą zachorować na pierdyliard chorób i to roznosić na inne gatunki zwierząt. I do internetowych obrońców zwierząt ślimak też jest jakimś tam zwierzęciem, a jeździcie samochodami i je rozjeżdżacie i nawet nie zwolnicie. Dlaczego poruszacie się samochodami, autobusami itd. a nie jedziecie rowerem albo idziecie pieszo, czyż ślimak nie ma prawa żyć, a może dlatego że nie ma futerka to już nie jest taki słodziutki i wam wszystko jedno.
[b]gość, 28-05-15, 15:50 napisał(a):[/b]Tym którzy jedzą mięso życzę smacznego. I gratuluję hipokryzji.Dokladnie tak!Jak myslicie jak sie Wasze mieso znalazlo na talerzu? Wyprodukowane syntetycznie w laboratorium czy przylecialo na statku kosmicznym?
Wielu z was pewnie je jaka. Zapewnie z wielkich ferm drobiu. A wiecie w jakich warunkach są przetrzymywane kury, po 20 w klatce, depczą po sobie, dziobią się itp. pracownicy ferm często jak już widzą że kura ledwo dycha dobijają je po prosu z litości, bo właściciela nie obchodzi że jest ciasno, liczy się kasa i tylko kasa. To też jest hipokryzja z waszej strony, także tych ludzi co nie jedzą mięsa.
Ale ididota. Chcial rozglosu kosztem biednego zwierzaczka 🙁 RIP i zeby nie bylo miesa nie jem od 10-15 lat nie pamietam, od malego nie moglam przelknac nic co bylo zabitym zwierzeciem mama musiala mnie oklamywac z czego sa kotlety zebym jadla, dzialalo poki nie podroslam i sie nie kapnelam co i jak. Tak mi zostalo, mieso z zabietego zwierzecia=obrzydzenie. JemSobie pelno warzyw, owocow, pelne ziarna, duzo swierzych ziol, wszystko co moge robie sama zero kupnych dan zero mrozonych jak najmniej przetwarzam i ogolnie sie mega zdrowo odrzywiam bez miesa, morfologie mam idealna wiec nie powtazajcie ze czlowiek zabija zwierzeta zeby jesc bo tak to bylo z ludzmi poerwotnymi a cywilizacja sie chyba rozwinela od tego czasu… Chyba bo patrzac na niektorych mam watpliwosci. Nie musimy jesc miesa i zabijc. Ale jak ktos jest glupi i prymitywny to sobie dalej bedzie wkrecal i jadl zwloki swinki w schabowym:(
A żrecie! Tacy wrażliwcy! Tu jeszcze humanitarnie a widzieliście jak traktowane są zwierzeęta w transportach, jak przed ubojem? Tacy mądrzy wszyscy
“podobno taki sposób podpowiedział mu pracownik duńskiego zoo” – Czyżby chodziło o pracownika tego samego ZOO w którym zabito żyrafy na oczach dzieci?
pierdolone ludzie – jebańce zapierdolić go pałą
On wcale go nie zabil…. chcial wlasnie pokazac hipokryzje miesozercow…
Tym którzy jedzą mięso życzę smacznego. I gratuluję hipokryzji.
Chory!!! Jemu tą pompka w karczycho :/
Koleś ostro przegial. Zwyrol i zbok.
nie chcę na to patrzeć