Kozłowski o polskich przystojniakach
Jacy są polscy amanci kinowi? Maciej Kozłowski przekonuje, że rzeczywistość jest mniej kolorowa, niż filmowy image.
– Znam paru sukinsynów pierwszej wody, którzy fantastycznie udają wrażliwość – mówi w rozmowie z miesięcznikiem Pani. – Grają takich, by ludzie postrzegali ich jako osoby uduchowione. W rzeczywistości codzienne życie z nimi to koszmar. Gdy startowałem w tym zawodzie i poznawałem ich w sytuacjach prywatnych, myślałem nieraz: “Boże, co za leszcz, a w nim się pół Polski kocha!\”.
Teraz pytanie, o kogo chodziło? Bo tzw. polskich przystojniaków nie mamy znowu aż tak wielu…
Słusznie mówi Pan Maciej. Rzadko się udziela, ale jeśłi już, to nigdy nie plecie od rzeczy,żeby się przypodobać. Niewielu takich..cóż i mądry i przystojny i utalentowany.
mowi o starszych aktorach- na pewno o Tomaszu Stokingerze:)
Pewnie o Zakoscielnym, albo i… nie!
mam nadzieje ze nie mówi o Małaszyńskim ;))))
Kozłowski to fajny, interesujący, męski facet 🙂 piszcie o nim częściej ;>
Moze i tak jest…
Jakoś za nim nie przepadam, chociaz udziela madrych wywiadów. W tamtych czasach to przystojniakiem byl np. Perepeczko.
A nie chodzi o Gajosa przypadkiem?
A ja wiem, o kim on mowi. Poznalam kiedys pana Kozlowskiego, bardzo mily czlowiek. Na poziomie. Zaloze sie, ze mowi o Zebrowskim…. I nota bene ma racje!
hmmm… nie przypominam sobie zadnego polskiego przystojniaka, niestety ;]
na pewno nie mówił ani o Zakościelnym ani o Małaszyńskim, bo oni mogliby być jego synami
Lubię Kozłowskiego, zawsze jest szczery ..Coz na bank ma racje, ale głupie małolaty nadal nie przestaną sie kochac w ‘gwiazdkach’
Pewnie mowi o Zebrowskim. Wiele ciekawych rzeczy dowiedzialam sie od przyjaciol, ktorzy mieli z nim stycznosc. Ponoc kawal wrednego ch***.
Ma racje, udają a głupie 13-nastolatki sie nimi podniecają…
Nauczcie się czytać ze zrozumieniem. Przecież o mówi o aktorach w jego wieku lub starszych. Kozłowski 8 września skończył 50 lat. To jak możecie myśleć o Żebrowski, Małaszyńskim czy Zakościelnym.Cytyję:“Gdy startowałem w tym zawodzie i poznawałem ich w sytuacjach prywatnych.”
nie lubię tych wszystkich obleśnych pajaców jak małaszyński czy zakościelny ;/ co w nich cudownego? [rzygi]
Przecież są aktorami więc,nie mogą się pokazać od tej prawdziwej strony. Widocznie brak im osobowości,skoro tak robią.
Ciekawe czy moje dziecko będzie pamiętało Mickiego Krawczyka czy Łukasza Płoszajskiego…
Myślę że Kozłowskiemu chodziło pewnie o Żebrowskiego…
Ci którzy byli aktorami znanymi w czasach w których on startował ze swoją karierą aktorską to raczej nie dzisiejsi “przystojniacy”…
taka jest prawda
Zebrowski, to wiem od kilku znajomych aktorow