Krawczyk: Usunięcie dziecka było jak usunięcie pryszcza

112-R1 112-R1

Krzysztof Krawczyk gości na polskiej scenie już 50 lat. Znamy go przede wszystkim z wielu koncertów i głębokiej religijności. Piosenkarz ma na swoim koncie wiele grzechów, o których nie wstydzi się mówić publicznie.

W jednym z ostatnich wywiadów dla portalu Plejada.pl wyznał, że w młodości nie stronił od używek, a kiedy jego żona zaszła w ciążę namawiał ją do aborcji:

Uciekałem w narkotyki, nadużywałem lekarstw. Ewunię poznałem w momencie totalnego rozbicia psychicznego.

To jednak nie koniec historii:

Kiedyś przed poznaniem Ewy byłem poligamistą, jak 90 procent moich kolegów. Usunięcie dziecka wtedy było traktowane jak usuniecie pryszcza. Spowiadałem się z tego i już nie czuję się winny. Nie miałem świadomości, że w ten sposób odbieram komuś życie. Byłem głupi. Na szczęście Bóg strzegł mojego syna, bo jak z jego matką szliśmy usunąć ciążę, lekarz powiedział: proszę się jeszcze raz poważnie zastanowić – wyznał piosenkarz.

Obecnie Krawczyk jest biologicznym ojcem jednego dziecka.

&nbsp
Krawczyk: Usunięcie dziecka było jak usunięcie pryszcza

Krawczyk: Usunięcie dziecka było jak usunięcie pryszcza

 
17 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Juź nie lubię Krawczyka !!!!

Stary cap się lansuje bleee

Inny swiat byl, za duzo dzieci sie rodzilo bieda byla to i na aborcje otwarts droga przez rzad. On jest facetem i poprostu sie wyzywal bez kinsekwencji

Nie ma to jak sie lansowac na usuniętym dziecku. Obrzydliwe! Co za ludzie!

Stary dziadzio szuka rozgłosu?W końcu nieważne jak , byle się przypomnieć…

gość, 08-07-13, 13:25 napisał(a):moim rodzicom powiedziano że jest duża szansa na to że urodzę się z zespołem downa i że powinni! dokonać aborcji. Powiedzieli że nie, że ja się urodzę i jestem dziś. Poza niską wagą urodzeniową, lekkim niedorozwojem układu oddechowego – łatwo zapadam na infekcje jestem zupełnie zdrowa. Dziękuję im za to że jestem.Dlatego gdyby w badaniach wyszło mi nie daj Boże że dziecko jest chore, nie usunęłabym bo 1. nie byłabym w stanie zabić dziecka, 2. NIGDY nie ma pewności, czy lekarz się nie myli (jak pokazuje Twój przypadek) dużo zdrówka dla Ciebie

zalosne to jest – wyspowiadal sie i juz nie czuje sie winny, nie mial swiadomosci itd – po prostu obrzydliwez tego wynika, ze mozna robic co tylko debilowi do lba przyjdzie, mordowac, gwalcic, krzywdzic na rozne sposoby a potem sie wyspowiadac i juz, albo stwierdzic, ze sie nie wiedzialo, ze to be bylo Rozumiem, że się wzburzacie, bo racją jest to, co piszecie. Domyślam się jednak, że Krawczyk nie do końca miał na myśli, że nie czuje się winny, co raczej zrozumiał swój błąd, szczerze żałował tego, wyspowiadał się z niego, wybaczył sobie (choć nie zapomniał) i postanowił żyć dalej najlepiej jak potrafi. Tak to rozumiem. I chyba to logiczne, bo co miałby jeszcze zrobić w tym celu? Codziennie się biczować? Zapewne przydałoby się jakieś zadośćuczynienie (może uratowanie jakiegoś niechcianego dziecka), ale może i w jakiś sposób Krawczyk tego dokonał? Nic już więcej nie da się zrobić. Myślę, że i tak nadal go boli ta sprawa, dlatego publicznie podzielił się taką refleksją.

juz wiemy, po co roznym metom, gangsterom, politykom, “gwiazdom” potrzebna religia – wystarczy zaplacic ksiedzu, dac na kosciol, ufundowac jakis obraz, czy dolozyc sie do budowy , wyspowiadac sie i juz wszystkie grzechy odpuszczonea potem sie dziwia, ze ludzie mowia, ze kosciol/religia to falsz i obluda

gość, 08-07-13, 14:41 napisał(a):gość, 08-07-13, 13:25 napisał(a):moim rodzicom powiedziano że jest duża szansa na to że urodzę się z zespołem downa i że powinni! dokonać aborcji. Powiedzieli że nie, że ja się urodzę i jestem dziś. Poza niską wagą urodzeniową, lekkim niedorozwojem układu oddechowego – łatwo zapadam na infekcje jestem zupełnie zdrowa. Dziękuję im za to że jestem.Dlatego gdyby w badaniach wyszło mi nie daj Boże że dziecko jest chore, nie usunęłabym bo 1. nie byłabym w stanie zabić dziecka, 2. NIGDY nie ma pewności, czy lekarz się nie myli (jak pokazuje Twój przypadek) dużo zdrówka dla Ciebiesama jestem matką moja córeczka ma 2 lata 🙂

gość, 08-07-13, 12:38 napisał(a):Współczuję jego synowi. Musi czuć się świetnie, kiedy jego ojciec opowiada publicznie, że chcieli go wyskrobać…Bo to nie mężczyzna dokonuje aborcji,tylko kobieta.Dlatego tak łatwo na nią namawiają i bredzą coś o jakichś pryszczach.Niech syn podziękuje matce za rozsądek.

myślałam, że obecne pokolenie nie ma nic pod kopułą poza orzeszkiem. Jednak to chyba domena ‘gwiazd’ :]

zalosne to jest – wyspowiadal sie i juz nie czuje sie winny, nie mial swiadomosci itd – po prostu obrzydliwez tego wynika, ze mozna robic co tylko debilowi do lba przyjdzie, mordowac, gwalcic, krzywdzic na rozne sposoby a potem sie wyspowiadac i juz, albo stwierdzic, ze sie nie wiedzialo, ze to be bylo

gość, 08-07-13, 12:44 napisał(a):Szkoda, ze Krzysia mama nie wyskrobala. Tepaknawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak nasze poglądy, które uważane są za “nasze własne”, są tak naprawdę kształtowane przez otoczenie, w którym żyjemy. to prawda, kilkadziesiąt lat temu aborcja była wręcz “formą antykoncepcji” i traktowano ją mniej emocjonalnie. w starożytnej sparcie natomiast niemowlęta płci męskiej były zabijane, jeśli były zbyt słabe (nie mogłyby zostać żołnierzami, których sparta potrzebowała).szokujące, prawda?ps. nigdy nie dokonałabym aborcji.

moim rodzicom powiedziano że jest duża szansa na to że urodzę się z zespołem downa i że powinni! dokonać aborcji. Powiedzieli że nie, że ja się urodzę i jestem dziś. Poza niską wagą urodzeniową, lekkim niedorozwojem układu oddechowego – łatwo zapadam na infekcje jestem zupełnie zdrowa. Dziękuję im za to że jestem.

Szkoda, ze Krzysia mama nie wyskrobala. Tepak

co ludzi sklania do publicznym spowiedzi??

Współczuję jego synowi. Musi czuć się świetnie, kiedy jego ojciec opowiada publicznie, że chcieli go wyskrobać…