Krupińska przyłapała męża w łóżku. Wszystko nagrała. “Twoja dziewczyna chrapie”
Paulina Krupińska-Karpiel zaskoczyła fanów swoim nowym nagraniem, na którym jej mąż leży w łóżku. Nikt w domu nie spodziewał się takiego obrotu spraw.
Kulisy małżeństwa Pauliny Krupińskiej
Paulina Krupińska-Karpiel od dłuższego czasu należy do grona najbardziej lubianych prezenterek w Polsce. Prowadząca cieszący się wielką popularnością “Dzień Dobry TVN” od dwunastu lat jest w związku z liderem popularnego zespołu Zakopower, Sebastianem Karpiel-Bułecką. Para poznała się na imprezie, a rok później spotkali się podczas spaceru w Warszawie. Z czasem relacja się rozwinęła, a od 2018 roku Paulina i Sebastian są małżeństwem.
Miłość polega na tym, żeby dawać człowiekowi wolność. Żeby nie zabierać mu tego, co mu sprawia radość, żeby mógł się realizować. Dawka wolności jest absolutnie normalna w miłości, na tym polega zdrowy i higieniczny związek. To działa w obie strony – mówił w rozmowie z “Plejadą” Sebastian Karpiel-Bułecka.
Paulina Krupińska wiedzie udane życie rodzinne
Paulina Krupińska-Karpiel i jej mąż mieszkają w Zakopanem, w pięknej willi. Z ich domu doskonale widać panoramę Tatr, czyli ukochanych gór Sebastiana, którego twórczość od samego początku jest inspirowana kulturą Podhala. Małżonkowie doczekali się dwójki dzieci: 11-letniej Antoniny oraz 9-letniego Jędrzeja.
Niedawno okazało się, że syn pary jest wielim miłośnikiem skoków narciarskich, a na koncie ma już nawet pierwsze sukcesy.
W weekend w Zakopanem odbyły się zawody Koziołka Matołka im. Kornela Makuszyńskiego. Jędruś zdobył 3. miejsce w skokach. Dumny Tata – napisał miesiąc temu Sebastian Karpiel-Bułecka.
Teraz jednak do sieci trafiło nagranie z wokalistą leżącym w łóżku – tego nikt się nie spodziewał.
Paulina Krupińska przyłapała męża w łóżku
Paulina Krupińska wrzuciła na Instagrama filmik, w którym jej zadowolony mąż leży w łóżku z psem. Według jej słów, Sebastian początkowo wcale nie chciał mieć psa.
Sebastian, twoja dziewczyna chrapie. Przypominam ci, że nie chciałaś psa. Czy coś się zmieniło od tamtej pory? – zapytała szeptem męża.
Sebastian Karpiel-Bułecka uciszył żonę, żeby ich pies – Lusia, nie obudziła się.
Fajnie, Lusia. Też tu to było kiedyś moje miejsce. No nic, no. Jakoś muszę żyć. Tak, tak, o tobie mowa.
Nagranie podbiło serca fanów małżeństwa.
- Mój też nie chciał, a teraz wielka miłość.
- Cudna jest! I taka przytulaśna. I uśmiechnięta. A Pan Sebastian przepadł. U mnie podobnie jest.
- U nas dosłownie to samo.
- To samo miał mój Tata z kotem. Nie chciał kota a teraz śpią razem i oglądają mecze w tv.




