Krystyna Janda: Chciałam popełnić samobójstwo

454 454

Krystyna Janda na łamach Pani zdobyła się na wyznanie – jak to sama określiła – bardzo intymne,

Kiedy miałam 17 lat, zakochałam się na zabój, tak mi się wydawało. Cztery lata później, podczas wakacji, przeżyłam moment absolutnej rozpaczy i słabości, chciałam popełnić samobójstwo. Połknęłam fiolkę proszków. Na szczęście kolega z warsztatów malarskich zorientował się, co się stało, i wykazał się nadzwyczajną inteligencją, nie mówiąc nic nikomu. Wpompował we mnie kilka litrów brudnej wody z jeziora (wymiotowałam jak kot) i uratował mi życie. Od tego czasu minęło 37 lat – pisze.

Ilu rzeczy bym nie zrobiła, ile radości nie zaznała, gdyby wtedy chwila słabości i braku wiary, że życie bez tego kogoś ma sens, skończyła się inaczej? – dodaje.

Aktorka chciała w ten sposób uświadomić pewnej młodej czytelniczce, że warto żyć pomimo wielkiego zawodu miłosnego. Jej zdaniem trzeba \”żyć ciekawie, spotykać nowych ludzi, zajmować się sprawami, które (…) sprawiają przyjemność, a wtedy każdy dzień przyniesie zmianę, każda godzina może odmienić wszystko\”.

Takie słowa z ust Jandy z pewnością brzmią przekonująco. Kobieta z trudnym bagażem doświadczeń i tak ma dość ochoty, by pocieszać dziewczynę, przed którą życie stoi otworem.

 
 
15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kochana Pani Krystyno jest Pani piekna i mądra kobieta głowa do góry pozdrawiam.

Bardzo Ją lubię, mądra i doświadczona kobieta, wspaniała aktorka, dobry człowiek.

Te janda ,kogo to ?! Czas twoj przeminal jak moj .Czas pic tanie wino.Chwytasz przekaz ?

No to musiała mieć poważne problemy, skoro się chciała zabić z powodu nieszczęśliwej miłości, bardzo mądra była.

uwielbiam Ją!!!

ale macie zapłon… mam ten numer Pani od dwóch tygodni… -,-

Wykopki kojarzą mi się z ziemniakami, nie burakami. Jestem ze wsi, więc co ja tam mogę wiedzieć…

głupia, sztuczna baba, nie lubię jej.

To byłaby wielka strata! Nikt tak jak ona nie śpiewa “Ballady o Janku Wiśniewskim”.Wiecie, to ten, którego na drzwiach ponieśli Świętojańską…

gość, 07-02-11, 17:21 napisał(a):To byłaby wielka strata! Nikt tak jak ona nie śpiewa “Ballady o Janku Wiśniewskim”.Wiecie, to ten, którego na drzwiach ponieśli Świętojańską…a jak śpiewa ”Bo ja jestem proszę pana na zkręcie” ulalala….

Janda to wspaniała kobieta

NIESTETY I JEDEN CHYBA SIEDZI PRZY KOMPUTERZE I KOMENTUJE LUDZI KTÓRYM DO PIĘT NIE DORASTA . gość, 07-02-11, 14:03 napisał(a):gość, 07-02-11, 13:01 napisał(a):moze nastepnym razem sie udaa mnie sie wydawało że dawno po wykopkach ale jak to w Polsce buraków nie brakuje!!!Podziwiam Pani Krystyno szczerość!!

Wątpie zeby to była miłość

brawo Pani Krystyno za odwage

Cudowna Kobieta Wspaniała aktorka !!!