Krzysztof Ibisz dużo je, a nie tyje
To się nazywa żelazny charakter. Krzysztof Ibisz, znany ze swej dbałości o kondycję fizyczną i wygląd, dostosował swoje życie do wymogów rygorystycznej diety.
Owa dieta jest dostosowana dla osób ćwiczących fitness (Ibisz robi to regularnie pod okiem trenera).
Polega ona na jedzeniu posiłków co trzy godziny i są to naprawdę duże porcje – cytuje dziennikarza Party. – Potrafię zjeść ogromny talerz makaronu z dobrą oliwą i od tego nie tyję – mówi Ibisz.
o to zupelnie tak jak ja…;0
też tak chce
może ma robaki???
Chodzi na siłownie tam gdzie ja… pamiętam 3 lata temu był taki suchy, że się chował za szpadel , teraz wygląda lepiej ale ma facet po prostu farta- ma b.dobrą przemianę materii i lekką budowę.
Ja mam tak samo,tylko ze po rzuceniu fajek zaczelam jesc juz makabrycvznie a szczegolnie po nocach i przytylam w ciagu kilku miesiecy z jakies 8 kilo.Mowie na mnie buldożer a moj żołądek porownuja do smietnika.Ja nie moge,co tyle osob komentuje Ibisza?Ach,bo to z wczoraj artykul….
facet jest rewelacyjny i jaki zdyscyplinowany! pozazdroscic tylko!
niektórzy tak po prostu mają: dużo jedzą i ich je 😛
ciacho!:))))))))))))) ciacho dla mnie:))))))
kto by nie chciał nie tyć po zjedzeniu czegoś bardzo kalorycznego.. 🙂
lekka powaga na zdjeciu ale super:)
gość, 13-01-09, 22:21 napisał(a):a najbardziej pasuja tu slowa’’ To się nazywa żelazny charakter. ’’no to fakt-trzeba miec upor:)
jasne, i wcale nie wciąga koksu
brawo chlopie!
jedziesz krzychu jedziesz bez ociagania sie – widze ani sekundy ni
jest swietny!!!!
fitness nr 1 !!!!!!!! zaczne niedlugo tez cwiczyc to Wam sie objawie jako nieposkromiona zlosnica:)
a najbardziej pasuja tu slowa’’ To się nazywa żelazny charakter. ’’
no i o to chodzi….fajnie ma bo na mnie to by zadzialalo przeciwnie!
aha dobra.. a świstak siedzi kurde
tylko sie cieszyc ze tak wyglada:)
juz nie macie o czym pisac
Cóż…Nie ma już o czym gadać? Jakoś ostatnio mało fascynujące tematy narusza w wywiadach…Dotąd pamiętam, jak się chwalił, jakie potrafi wykonać ćwiczenia, a jakie jeszcze nie 😛 To jest żałosne.
wyglada jak pedał
Oj… chciałabym nie tyć xD
powodzenia *.*
gość, 13-01-09, 18:22 napisał(a):Matko , a manicure też sobie robi.Bo jest taki zniewieściały , że hej ! :)manicure to objaw dbania o siebie,a nie zniewieściałości!!!!a przy okazji-też go nie lubię!
I co mu z tego, że wygląda jak manekin skoro pozostaje wrednym egoistą? Śmieszne to i żałosne. Odpychające
wole byc gruba i soba niz chuda i ibiszem 😉
a jesli robi to co g wam do tego;!
On jest beznadziejny:/
Matko , a manicure też sobie robi.Bo jest taki zniewieściały , że hej ! 🙂