Znany dziennikarz o telefonie, który zmienił jego życie

a-jankes-blur-R1 a-jankes-blur-R1

Dwa lata temu Krzysztof Jankowski, czyli popularny Jankes z radia Eska, podjął decyzję o zarejestrowaniu się jako potencjalny dawca komórek macierzystych w bazie Funadcji DKMS. Dziennikarz dopełnił wszystkich wymaganych procedur, jego nazwisko trafiło do bazy potencjalnych dawców.

Życie biegło swoim torem aż do pewnego majowego dnia, w którym Jankes odebrał telefon. Okazało się, że po badaniu krwi potwierdziła się zgodność genetyczna między nim a pacjentem, który pilnie potrzebował pomocy. W ten sposób stało się jasne, że Krzysztof może uratować życie chorej osoby.

Jankes nie krył radości. O szczęściu, jakie towarzyszyło mu podczas całej akcji, napisał wtedy na Instagramie:

Dziś (już po badaniu krwi) potwierdziła się zgodność genetyczna między mną a pacjentem! 💪I co? I fruwam z zachwytu 🚀 Uczucie Najwyższej Jakości!!!!! Spróbujcie! Poczujcie! Nic nie boli!!!! Zostaw swój znak &.

Zostań dawcą szpiku -> @dkms_pl Ty też możesz uratować komuś życie! #dkms #wbcd #WorldBloodCancerDay – pisał Jankowski na swoim Instagramie.

Sprawdź, czy możesz zostać dawcą. Kliknij

Dziś dziennikarz zachęca do rejestracji w bazie dawców innych ludzi, również swoich fanów.

YouTube Video

Jeśli Ty również chciałbyś pomóc ocalić czyjeś życie, powinieneś najpierw sprawdzić, czy możesz zostać dawcą. Dowiesz się tego wchodząc na stronę DKMS.

Krzysztof Jankowski - Jankes, zachęca do rejestracji jako dawca szpiku

1. Wystarczy, że klikniesz w link: www.dkms.pl

2. Rozpoczniesz proces rejestracyjny, klikając w przycisk “Sprawdź czy możesz zostać dawcą”. Odpowiadasz jedynie na 5 krótkich pytań.

3. Po pozytywnej weryfikacji Twoich odpowiedzi, pozostaje Ci ostatni krok do zakończenia rejestracji online.
Wypełnij formularz.

4. Po wysłaniu formularza online, czekaj na przesłanie przez DKMS pakietu z pałeczkami do wymazu.

5. Otrzymaj kartę potencjalnego dawcy.

Czym zajmuje się Fundacja DKMS?

Mówiąc najkrócej – Fundacja poszukuje dawców dla pacjentów potrzebujących przeszczepienia szpiku lub komórek macierzystych. Pomoc, jakiej udzielają ludzie tacy jak my, trafia do ludzi na całym świecie. W ciągu 8 lat działalności w Polsce Fundacja zarejestrowała ponad 1 140 000 potencjalnych dawców.

Fundacja zajmuje się nie tylko rejestracją potencjalnych dawców, ale również edukacją, wspiera badania w zakresie poszukiwania i dopasowywania niespokrewnionych dawców. Fundacja wspiera osoby chore na białaczkę oraz ich rodziny, prowadzi też działalność mającą na celu pozyskiwanie funduszy przeznaczanych na wspieranie pacjentów.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Zaplacil wam za ten artykuł ?

gość: Baśka, 25-09-17, 09:45 napisał(a):Kilka lat temu zapisałam się i czekam. Bardzo bym chciała być dawcą – nadałoby to mojemu życiu sens. jesteś głupia, bez kitu

nigdy, i mam zapisaną klauzulę, że nie przyjmuję od nikogo- żeby było sprawiedliwie.

a ktos mi wytlumaczy w jaki sposob ten szpik jest pobierany? z czym to sie wiaze dla osoby bedacej dawca?

gość, 27-09-17, 08:01 napisał(a):Zarejestrowałam się rok temu. Czekałam na kontakt DKMS, zawsze marzyłam, żeby móc w ten sposób komuś pomóc. Niedawno dostałam maila, że mam popularny genotyp, informacja o kolejnych krokach: ankieta, badanie krwi. Przy ankiecie padło pytanie o łuszczycę, którą wstępnie kilkanaście dni wcześniej zdiagnozował dermatolog (pierwszy i jak dotąd jedyny wysyp w życiu). Zostałam zdyskwalifikowana już na zawsze. Załamałam się, nie dość, że nie można tego wyleczyć (leczenie objawów nie przyczyn) to nie mogę zostać dawcą, nawet dawcą krwi… bezużyteczny człowiek…Przyczynę wyleczysz naturalnymi sposobami. Dużo osób się tak wyleczyło i piszą na forach co robili. I nie mam na myśli nagonki na lekarzy ale oni właśnie umieją leczyć tylko przyczyny. Poczytaj bo niczym nie ryzykujesz bo to jest tylko jedzenie ogólnodostępne, a nie ziółka szarlatanów. Jak się nie uda to trudni ale warto chyba spróbować.

A mnie jest przykro, ja nie mogę pomóc, mnie odrzucono na zawsze, słabe zdrowie :/

Zadbaj o swoje zdrowie. Receptę na dobre samopoczucie znajdziesz tu: krzykamtrenuje.blogspot.com/

Ja niestety tego nie zrobię przez brudasów ze służby zdrowotnej. Nie będę ryzykować zarażeniem żółtaczką czy innym świństwem. Znam osobę, która nałogowo oddawała krew i dorobiła się żółtaczki B. Tak więc nie dziękuję. Gdyby nie brudasy w szpitalach to jak najbardziej bym to zrobiła.

Kilka lat temu zapisałam się i czekam. Bardzo bym chciała być dawcą – nadałoby to mojemu życiu sens.

Zarejestrowałam się rok temu. Czekałam na kontakt DKMS, zawsze marzyłam, żeby móc w ten sposób komuś pomóc. Niedawno dostałam maila, że mam popularny genotyp, informacja o kolejnych krokach: ankieta, badanie krwi. Przy ankiecie padło pytanie o łuszczycę, którą wstępnie kilkanaście dni wcześniej zdiagnozował dermatolog (pierwszy i jak dotąd jedyny wysyp w życiu). Zostałam zdyskwalifikowana już na zawsze. Załamałam się, nie dość, że nie można tego wyleczyć (leczenie objawów nie przyczyn) to nie mogę zostać dawcą, nawet dawcą krwi… bezużyteczny człowiek…

też jestem w bazie (od kilku miesięcy) kto wie może kiedyś zadzwonią 🙂

o la la Super!

Ja też jestem w bazie DKMS od trzech lat. Wciąż czekam, aż będę mogła komuś pomóc

Juz 11 lat jestem tam zarejestrowana

Piękny gest