Książę Albert oburzony plotkami na temat swego małżeństwa

959 959

Książę Albert postanowił zabrać głos w sprawie artykułów, jakie pojawiły się w mediach po jego ślubie z księżną Charlene. Przypomnijmy, że plotki dotyczyły po pierwsze fatalnego samopoczucia Charlene, która w obliczu ślubu musiała zmierzyć się z tematem zdrad swego męża oraz tego, że świeżo upieczeni małżonkowie nie mieszkali po ślubie w jednym hotelu, a miesiąc miodowy spędzali niemal w separacji.

Chcemy wyrazić swe oburzenie tymi plotkami. To jest nie do zniesienia – oświadczył książę w jednym z wywiadów. – Godne pożałowania jest to, że media szerzyły te plotki bez jakiejkolwiek weryfikacji – narzekał Albert. – Zawsze respektowałem wolność wypowiedzi. Ale wprowadzające w błąd albo wręcz fałszywe informacje są żałosne i zasługują na to, by przyjrzał się im wymiar sprawiedliwości.

Czasem plotki wywoływały u nas uśmiechy, na przykład wtedy, gdy media podawały, że nie śpimy w tym samym hotelu – kontynuował książę. – To miało swoje praktyczne przyczyny, rzecz jasna – enigmatycznie zakończył Albert.

Książę podkreślił jeszcze, że miodowy miesiąc upłynął jemu i żonie w cudownej atmosferze.

Nikt nam nie przeszkadzał. Było bajecznie.

Podczas gdy książę mówił, księżna w milczeniu trwała przy nim, trzymając go za rękę. Zapytana czy chciałaby coś dodać, odparła:

Nie. Sądzę, że wszystko zostało powiedziane.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

22 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

współczuję jej.. on nie jest dobrym człowiekiem.

Moja koleżanka tez płakała na swoim ślubie, wychodziła za mąż dobrowolnie i z miłości. Panny młode mają prawo do emocji. Mieli prawo mieszkać osobno, może pokój to za mało przestrzeni dla nich i chcieli mieć nieco swobody. Może rzeczywiście media się wtrąciły bez powodu, może nie chciała uciekać trzy razy?

A kolejny test DNA juz zrobil po popwrocie z tego bajecznego miesiaca miodowego ?

gość, 22-07-11, 19:49 napisał(a):Taka laska mogłaby mieć wszystko i po co te luksusy skoro mąż stary,brzydki? MI SIE WYDAJE ZE TO MANIA WYZSZOSCI BYC CHOC CHILE KSIEZNA ,BO Z TEGO MALZENSTWA I TAK NIC NIE BEDZIE JEMU WYPADALO SIE CHJTNAC W TYM WIEKU A ONA NIESZCZESLIWA PANNA MŁODA?????????????????????WIDZIALY GAŁY CO BRAŁY??????????????

hmmm., ciekawe dlaczego ona uciekala przed slubem i sluzby dworne ja zatrzmaly i zabraly paszport?????????????????????-ot widac ze chciala kobita spieprzyc……….a ten sie teraz tlumaczy…………..swiadczy o nim

i dobrze jeje widac po niej ze jest nieszczesliwa w tym zwiazku ale jak sie czlowiek napala na pozycje spoleczna i kase to tak dobrze jej niech marnuje swoje zycie jak jest taka prozna i glupia ,czasu straconego i zycia nikt jej nie odda

Dyplomatyczne tlumaczenie sie -winny sie zawsze tlumaczy a tym bardziej ksiaze

Taka laska mogłaby mieć wszystko i po co te luksusy skoro mąż stary,brzydki?

jestem ciekawa co ona napodpisywala, ze teraz siedzi jak trusia, tego chyba nigdy sie nie dowiemy..

A co innego miał niby powiedzieć, musi przecież jakoś ratować swój wizerunek. A ludzie głupi nie są, widzą jak jest, a Albert już udowodnił nie raz że to co on mówi nie zawsze jest prawdą, poza tym Księżna juz wszystko wyjaśniła jedny tekstem. Ciekawa jestem dlaczego nie pozwolił się obszerniej wypowiedzieć swojej żonie, z pewnością miałaby nam więcej do powiedzenia niż on, pod warunkiem że mogłaby powiedzieć prawdę.

haha, jaka ściema 😀 księżna wyjaśniła wszystko jednym tekstem 😀

gość, 22-07-11, 12:45 napisał(a):można jej współczuć takiego męża ale widziały gały co brały ;D Dokładnie.Nie od dziś wiadomo,że książe Albert to kobieciarz.Miała 5 albo 6 lat przed ślubem,żeby się zastanowić.Zdecydowała sie na ślub,więc sie na to zgadza. Nie wierzę,że ją do tego ślubu zmusili.Miała dużo czasu i możliwości,żeby to odkręcić ale tego nie zrobila.Jej decyzja,widocznie podliczyła plusy i minusy i wyszło jej,że opłaca się zostać Księżną Monako,nawet kosztem tego,że bedzie zdradzana.Cóż,to decyzja Charlene,chciała to ma

można jej współczuć takiego męża ale widziały gały co brały ;D

Masakra i tyle. Zmarnować sobie życie przy takim typku :/

Współczuję jej takiego męża. Albert nigdy sie nie zmieni, zawsze będzie miał na boku jakąś kochankę, wiernośc jest mu obca. A mówić sobie to on może, przecież nikt mu nie udowodni co on w tym czasie robił. A pod publiczkę trzeba powiedzieć, że jest wszystko wspaniale.

wyrobił sobie taką opinię i znany jest ze skandali więc wszyscy dalej dorabiają mu różne sensacje. sam sobie na to zapracował latając za babami, które rodziły mu dzieciaki na boku więc teraz niech nie płacze i nie stęka 😉

Plotki:) Wierzę, że im się uda:)

Tylko pogorszył sytuację tym oświadczeniem, teraz każdy stwierdzi, że nie dał dojść do słowa Charlene w obawie, że powie coś niewłaściwego… W sumie to dziwna sytuacja, powinni się wypowiedzieć oboje.

Ta jasne bo nie mogła nic powiedzieć.

W słowa księciunia to ja nie uwierzę. Ciekawe dlaczego nie dał się wypowiedzieć swojej żonie…

Cudowny? – bo pewnie grzmocił kochanki w hotelu , a ta siedziała po cichu i płakała do poduszki. Ale się władowała w małżeństwo !!! Koszmar jakiś, nawet słowa nie może sama powiedzieć tylko musi siedzieć jak kukła.

biedna kobieta..