Książę William: Nie robię takiego wrażenia jak moja matka
Księżna Diana była niezwykłą kobietą – potrafiła sobie bardzo szybko zjednywać ludzi. A rozmowy z nią były niezapomniane.
Takie spotkanie twarz w twarz z Dianą przeżyła Laurentia Tan, zdobywczyni medali podczas paraolimpiady, która poznała księżną w 1989 roku, kiedy ta odwiedziła jej szkołę w Singapurze.
O tamtej wizycie sprzed 23 lat opowiedziała księciu Williamowi podczas przyjęcia zorganizowanego niedawno w budynku brytyjskiej ambasady.
Książę wysłuchał opowieści 33-letniej Tan i powiedział: – Wspaniała. Ja nie robię takiego wrażenia jak moja matka.
Matka kobiety powiedziała magazynowi US Weekly: – Moja córka do tego stopnia uwielbiała rodziną królewską, że swojego królika w szkole nazwała William – na cześć księcia.
To się nazywa fascynacja;)

FOTO: © PR Photos
Oczywiście, że nie robi, bo społeczeństwo zawsze bardziej polubi i będzie się identyfikować z jedna z tych “kopciuszków”, które do rodziny królewskiej wchodzą nie z racji urodzenia.Nie uważam (i nigdy nie uważałam, a pamiętam wszechobecną histerię po śmierci Diany) żeby Diana naprawdę była tak wyjątkową osobą, za jaką uchodzi w mediach (może to rodzaj rekompensaty za to, że media przyczyniły się do wypadku w którym zginęła?). Szara myszka, która wypełniała karnie swoje obowiązki po wejściu do rodziny królewskiej i zjednała sobie lud będąc zdradzaną przez męża? Te same obowiązki reprezentatywne pełni teraz Kate i już jest porównywana z Dianą – czy to zbieg okoliczności, że pełnią przecież identyczna rolę? (z wyjątkiem zdrady męża) Litości, Diana też miała swoje grzeszki.
Problemem jest Jego żona. Ludzie mieli określone oczekiwania i się zawiedli. Kate jest próżna, leniwa, brakuje jej klasy i co gorsza “bije” od niej ogromny fałsz. William w jej obecności jest sztywny, nienaturalny, jakby grał określoną rolę. Ludzie to wyczuwają. O wiele lepiej prezentuje się na tych spotkaniach, gdzie jest sam lub z Harry’m (z klasą i naturalnie). Wystarczy obejrzeć trochę filmików.
To jest dopiero początek drogi księcia i na pewno wypracuje swój własny wizerunek.To będzie można ocenić po latach.Miłe jest,że ciepło wspomina matkę.
Ktoś palnął gafe z tą biografią 🙂 ale prawda jest taka, że miała wiele żonatych i dzieciatych kochanków, były nawet bodajże na jakieś dowody romansów z jednym ze współpracowników, który miał rodzine. Działalność charytatywna też iście medialna jak to w rodzinie królewskiej, natomiast problemy natury emocjonalnej miała jeszcze na długo przed wyjście za Karola, podobno była bulimiczką, a w ciąży z Williamem podjęła próbe samobójczą.
gość, 15-09-12, 01:59 napisał(a):gość, 14-09-12, 23:47 napisał(a):gość, 14-09-12, 23:02 napisał(a):Własnie przeczytałam jej autobiografię i ona miała żonatych kochanków, była bardzo prózna a Karola odbiła własnej siostrze!Podobno jak Karol przyjeżdzał do jej siostry, to urządzała sceny! Wcale taka święta nie była, nie rozumiem czemu ludzie tak się nie podniecaja, była zwykła kobietą, niezbyt urodziwą, z duzym nosem i przecietną twarza. Co do jej działalności charytatywnej to pstrykać foty z chorymi dziecmi każdy by potrafiłmozesz podac aurora i tytul? bo rozumiem ze to nie jest autoryzowana biografia :)“autobiografia”, kotku… kto może być autorem autobiografii? ^^Chyba osóbka na samej górze się trochę rąbnęła w zeznaniach. Jesteś pewna, że to była AUTObiografia? Wątpie, żeby ktoś pisał o sobie takie rzeczy 😛 A jeśli to była biografia, to pytanie – na ile wiarygodna? Nie bierze się wszystkiego co się przeczyta na serio, bo można sobie w główce zmącić.
gość, 14-09-12, 23:47 napisał(a):gość, 14-09-12, 23:02 napisał(a):Własnie przeczytałam jej autobiografię i ona miała żonatych kochanków, była bardzo prózna a Karola odbiła własnej siostrze!Podobno jak Karol przyjeżdzał do jej siostry, to urządzała sceny! Wcale taka święta nie była, nie rozumiem czemu ludzie tak się nie podniecaja, była zwykła kobietą, niezbyt urodziwą, z duzym nosem i przecietną twarza. Co do jej działalności charytatywnej to pstrykać foty z chorymi dziecmi każdy by potrafiłmozesz podac aurora i tytul? bo rozumiem ze to nie jest autoryzowana biografia :)“autobiografia”, kotku… kto może być autorem autobiografii? ^^
gość, 14-09-12, 23:02 napisał(a):Własnie przeczytałam jej autobiografię i ona miała żonatych kochanków, była bardzo prózna a Karola odbiła własnej siostrze!Podobno jak Karol przyjeżdzał do jej siostry, to urządzała sceny! Wcale taka święta nie była, nie rozumiem czemu ludzie tak się nie podniecaja, była zwykła kobietą, niezbyt urodziwą, z duzym nosem i przecietną twarza. Co do jej działalności charytatywnej to pstrykać foty z chorymi dziecmi każdy by potrafiłmozesz podac aurora i tytul? bo rozumiem ze to nie jest autoryzowana biografia 🙂
gość, 14-09-12, 23:02 napisał(a):Własnie przeczytałam jej autobiografię i ona miała żonatych kochanków, była bardzo prózna a Karola odbiła własnej siostrze!Podobno jak Karol przyjeżdzał do jej siostry, to urządzała sceny! Wcale taka święta nie była, nie rozumiem czemu ludzie tak się nie podniecaja, była zwykła kobietą, niezbyt urodziwą, z duzym nosem i przecietną twarza. Co do jej działalności charytatywnej to pstrykać foty z chorymi dziecmi każdy by potrafiłchyba biografię? Możesz podać tytuł bo mnie zainteresowałaś/eś.
1 bitches
Własnie przeczytałam jej autobiografię i ona miała żonatych kochanków, była bardzo prózna a Karola odbiła własnej siostrze!Podobno jak Karol przyjeżdzał do jej siostry, to urządzała sceny! Wcale taka święta nie była, nie rozumiem czemu ludzie tak się nie podniecaja, była zwykła kobietą, niezbyt urodziwą, z duzym nosem i przecietną twarza. Co do jej działalności charytatywnej to pstrykać foty z chorymi dziecmi każdy by potrafił
Wiliam to nie Diana, ona była wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju.