Księżna Diana odeszła 15 lat temu
Księżna Walii, Diana, zginęła 31 sierpnia 1997 roku w wypadku samochodowym, który wydarzył się w jednym z paryskich tuneli. Towarzyszył jej kochanek, Dodi Al-Fayed, który także zginął.
Za wypadek obwiniani byli paparazzi, którzy zbyt agresywnie zachowywali się wobec księżnej i mocno ingerowali w jej życie prywatne.
Minęło tyle lat, a ludzie wciąż o niej pamiętają i przyjeżdżają, żeby zobaczyć poświęconą jej pamięci fontannę w Hyde Parku.
Śmierć Diany była dla wielu szokiem na miarę późniejszych ataków na WTC czy innych makabrycznych wypadków, które miały miejsce na świecie.
Trwają zdjęcia do filmu o życiu księżnej. W główną postać wcieli się brytyjska aktorka, Naomi Watts.
Scenariusz został oparty na wspomnieniach wieloletniego osobistego ochroniarza Diany, Kena Wharfe’a. Ma pokazać ją jako ofiarę medialnej nagonki.


FOTO: © PR Photos
Nie sądzę, żeby rodzina królewska za tym stała. Jak Karol musiałby nienawidzić tych chłopców, żeby zabierać im matkę. I to jeszcze w takim momencie. Myslę, że to był jednak nieszczęśliwy wypadek, zbieg okoliczności, tragiczny dla niej. Bardzo mi jej szkoda, kiedyś jak oglądałam zdjęcia z pogrzebu to się rozpłakałam. Karol coś tam jednak musiał do niej czuć. Teraz czytam jej biografie, jestem na 3.
ale paskudna była,masakra
gość, 01-09-12, 00:10 napisał(a):gość, 31-08-12, 22:46 napisał(a):gość, 31-08-12, 20:48 napisał(a):nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.chyba sobie jaja robisz, jakby kochał Kamilkę to by nie zawracał gitary młodziutkiej Dianie, piszesz w liczbie mnogiej jakby miałą kochanków w każdym porcieA było inaczej ? sypiała z tyloma facetami, że cięzko zliczyc. W tej sytuacji również na sój sposób podziwiam Karola, bo kocha od tylu lat tą samą kobiete, to jest prawdziwa miłość. A Diana ? zawsze miała problemy emocjonalne, jeszcze na długo zanim wyszła za Karola, ślub z nim i sztywne konwenanse monarchii tylko pogłębiły jej kiepski stan.dopiero po rozwodzie zaczęła oficjalnie hulać z innymi. Karol nigdy jej nie kochał a małżeństwo było ustawione tylko że Diana szczerze go z początku kochała potem wydaje mi się dopiero wtedy kiedy uświadomiła sobie że on tak naprawdę kocha Camilę i potajemnie ją zdradza nie chciała siedzieć w tym dalej.jej się też coś od życia należało.pomogła wielu osobom i zaszczepiła to w swoich syna.i za to właśnie należy jej się szacunek po dziś dzień gdyż to właśnie ona nie pozwoliła sterować sobą jak marionetką i zmieniła oblicze monarchii w WB.
Karol miał kochankę Camillę Parker – Bowles, księżna miała prawo mieć kochanków, chociaż rzeczywiście jej życie było krótkie i bardzo burzliwe, była bardzo dobra, brała udział w działalności charytatywnej.
każdy wie że przyczyną jej wypadku nie byli paparazzi tylko wiadomo kto
gość01-09-12, 15:33tak ale przed rozwodem hulała nieoficjalnie..ale i tak wszyscy wiedzieli. Z tego czasu jest fajna reklama mazdy, w której para łudząco podobna do diany i karola śpi w łóżku, następnie “diana” sprawdza czy ”karol” śpi, wstaje ubiera się, wsiada do samochodu i odjeżdża niepostrzeżenie do kochanka (przekazem reklamy było, że samochód cicho pracuje). znajdziecie na yt – mazda commercial – princess diana:)
Bardzo nieszczesliwa kobieta..
gość, 31-08-12, 22:59 napisał(a):gość, 31-08-12, 22:44 napisał(a):gość, 31-08-12, 22:33 napisał(a):dlaczego piszecie o Dodim “kochanek”, a nie partner, przyjaciel, narzeczony, mężczyzna, chłopak..?No właśnie. bo to był kochanek. znała go krótko. on jeszcze w międzyczasie kręcił z jaką laski z ameryki chyba ale ojciec dodiego pomógł mu ją spławić. tylko teraz robi się z tego romantyczną historię miłosną. pewnie rozstaliby się po kilku miesiącach.oni byli razem troche ponad miesiac, nazwalabys takiego faceta ”przyjacielem”?
odeszla w najlepszym dla siebie momencie, z wiekiem piekniala
Była piękną kobietą. Szkoda, ze tak wcześnie odeszła…
Wiadomo, że stoi za tym rodzina królewska.
paskudne babsko
W UK było cichutko o tej rocznicy. Ech, ci anglicy…..
gość, 31-08-12, 22:46 napisał(a):gość, 31-08-12, 20:48 napisał(a):nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.chyba sobie jaja robisz, jakby kochał Kamilkę to by nie zawracał gitary młodziutkiej Dianie, piszesz w liczbie mnogiej jakby miałą kochanków w każdym porcieA było inaczej ? sypiała z tyloma facetami, że cięzko zliczyc. W tej sytuacji również na sój sposób podziwiam Karola, bo kocha od tylu lat tą samą kobiete, to jest prawdziwa miłość. A Diana ? zawsze miała problemy emocjonalne, jeszcze na długo zanim wyszła za Karola, ślub z nim i sztywne konwenanse monarchii tylko pogłębiły jej kiepski stan.
gość, 31-08-12, 22:46 napisał(a):gość, 31-08-12, 20:48 napisał(a):nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.chyba sobie jaja robisz, jakby kochał Kamilkę to by nie zawracał gitary młodziutkiej Dianie, piszesz w liczbie mnogiej jakby miałą kochanków w każdym porciebyła presja aby się w końcu ożenił. kamila była już wówczas mężatką, pewnie oboje wiedzieli, ze będą kontynuować romans
gdzie jest k…rwa moj komentarz nie bede go sto razy pisac !!!!!!!!!!!!!!
gość, 31-08-12, 22:44 napisał(a):gość, 31-08-12, 22:33 napisał(a):dlaczego piszecie o Dodim “kochanek”, a nie partner, przyjaciel, narzeczony, mężczyzna, chłopak..?No właśnie. bo to był kochanek. znała go krótko. on jeszcze w międzyczasie kręcił z jaką laski z ameryki chyba ale ojciec dodiego pomógł mu ją spławić. tylko teraz robi się z tego romantyczną historię miłosną. pewnie rozstaliby się po kilku miesiącach.
śliczna, subtelna, elegancka, skromna, umiejąca z każdym nawiązać dobry kontakt, współczująca-taki mam obraz Diany. Nie oceniam jej życia prywatnego i nikt nie ma do tego prawa
gość, 31-08-12, 22:47 napisał(a):gość, 31-08-12, 21:34 napisał(a):Miala ciężkie życie, sama nie była też idealna, miała kochanków..Ale mąż tez ja zdradzal i to jeszcze przed ślubem..Dla mnie była kimś wyjatkowym, znam dokladnie jej biografie bo pisalam między innymi o niej prace magisterska..Tak naprawde nie znalazłam jeszcze drugiej takiej kobiety jak ona, która by tyle zrobila dla ludzi, dzieci i społeczeństwa…szkoda,że juz jej nie ma…A można spytać co studiowałaś ? Temat pracy interesujący.raczej mało ambitny. dam głowę uciąć, że jakaś prywatna uczelnia..
gość, 31-08-12, 21:34 napisał(a):Miala ciężkie życie, sama nie była też idealna, miała kochanków..Ale mąż tez ja zdradzal i to jeszcze przed ślubem..Dla mnie była kimś wyjatkowym, znam dokladnie jej biografie bo pisalam między innymi o niej prace magisterska..Tak naprawde nie znalazłam jeszcze drugiej takiej kobiety jak ona, która by tyle zrobila dla ludzi, dzieci i społeczeństwa…szkoda,że juz jej nie ma…A można spytać co studiowałaś ? Temat pracy interesujący.
yyyy nwm nwt kto to jest
dlaczego piszecie o Dodim “kochanek”, a nie partner, przyjaciel, narzeczony, mężczyzna, chłopak..?
gość, 31-08-12, 20:48 napisał(a):nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.chyba sobie jaja robisz, jakby kochał Kamilkę to by nie zawracał gitary młodziutkiej Dianie, piszesz w liczbie mnogiej jakby miałą kochanków w każdym porcie
gość, 31-08-12, 22:33 napisał(a):dlaczego piszecie o Dodim “kochanek”, a nie partner, przyjaciel, narzeczony, mężczyzna, chłopak..?No właśnie.
Nie zesrajcie sie.
gość, 31-08-12, 21:08 napisał(a):gość, 31-08-12, 20:48 napisał(a):nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.Poza tym wiadomo, że Diana wielokrotnie sama robiła ustawki z paparazzi. Nie rozgrzeszam paparazzi za spowodowanie wypadku. Do tego absolutnie nie powinno było dojść, ale kto mieczem wojuje…Ja też uważam, że Diana jest zdecydowanie gloryfikowana ponad miarę. Od początku wiedziała, że Karol kocha Camillę, ale była gówniarą jak wychodziła za mąż i nie dorosła do małżeństwa, a w głowie miała, że zostanie”księżniczką”. Jej ”wielkie serce” też było niczym więcej tylko zabiegiem PR-owym. Przecież zaczęła działalność charytatywną (nota bene z funduszy Windsorów) dopiero jak się zaczęło mówić o tym, że małżeństwo ma kłopoty. Wówczas to ona wyglądała na tą dobrą. Karol od zawsze działał charytatywnie, ale nie pod okiem dziennikarzy.Jedno muszę jej przyznać: była mistrzynią przebiegłości w stosunkach z mediami.to prawda. nie róbmy z niej Matki Teresy. z drugiej strony nic nie dzieje się bez przyczyny: wierzę, że zakochała się w karolu i przez zaślepienie wierzyła, że małżeństwo będzie szczęśliwe. gdyby takie było, nie byłoby tych romansów.
Wspaniała kobieta! Dzien jej śmierci pamietam do dziś ze szczegółami, to było okropne, pamietam jak płakałam i wmawiałam sobie, że to nie jest prawdą.
Miala ciężkie życie, sama nie była też idealna, miała kochanków..Ale mąż tez ja zdradzal i to jeszcze przed ślubem..Dla mnie była kimś wyjatkowym, znam dokladnie jej biografie bo pisalam między innymi o niej prace magisterska..Tak naprawde nie znalazłam jeszcze drugiej takiej kobiety jak ona, która by tyle zrobila dla ludzi, dzieci i społeczeństwa…szkoda,że juz jej nie ma…
Bylam wtedy w Paryzu jaki to byl szal!
gość, 31-08-12, 21:02 napisał(a):gość, 31-08-12, 20:48 napisał(a):nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.Była taką ”ludzką” twarzą Dworu, najbardziej z tego całego towarzystwa wychodziła do ludzi, zarówno fizycznie jak i w swojej działalności charytatywnej.Tak jak teraz Harry ;]
gość, 31-08-12, 20:48 napisał(a):nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.Poza tym wiadomo, że Diana wielokrotnie sama robiła ustawki z paparazzi. Nie rozgrzeszam paparazzi za spowodowanie wypadku. Do tego absolutnie nie powinno było dojść, ale kto mieczem wojuje…Ja też uważam, że Diana jest zdecydowanie gloryfikowana ponad miarę. Od początku wiedziała, że Karol kocha Camillę, ale była gówniarą jak wychodziła za mąż i nie dorosła do małżeństwa, a w głowie miała, że zostanie”księżniczką”. Jej ”wielkie serce” też było niczym więcej tylko zabiegiem PR-owym. Przecież zaczęła działalność charytatywną (nota bene z funduszy Windsorów) dopiero jak się zaczęło mówić o tym, że małżeństwo ma kłopoty. Wówczas to ona wyglądała na tą dobrą. Karol od zawsze działał charytatywnie, ale nie pod okiem dziennikarzy.Jedno muszę jej przyznać: była mistrzynią przebiegłości w stosunkach z mediami.
Coś z tym powodem wypadku jest niejasnego ,badania krwi bodajże kierowcy nie były nazbyt ,,prawidłowe,, paparazzi ich gonili tak jak to robili tysiące razy ,często na zawołanie Diany ,dlatego jeśli już to nie tylko nagonka fotografów była powodem tego zdarzenia.
gość, 31-08-12, 20:48 napisał(a):nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.Była taką ”ludzką” twarzą Dworu, najbardziej z tego całego towarzystwa wychodziła do ludzi, zarówno fizycznie jak i w swojej działalności charytatywnej.
Aż taka biedna nie była,nie róbcie z niej ofiary! Biorąc ślub z Karolem doskonale wiedziała,że on kocha inną,jednak jej to nie przeszkadzało. Sama święta nie była,co chwilę jakiś romans:/ Karol przynajmniej miał tylko jedną kochanke na boku.
nie rozumiem tej “miłości” do Diany, sama rozbijała małżeństwa, miała mnóstwo romansów.Uważam, że to Karolowi należy się po tych wszystkich latach szczęście z Camillą, którą kocha chyba od zawsze. Nie rozumiem tej nagonki na nią to ona została najbardziej poszkodowana w tej historii.
Piękna,nieszczęsliwa kobieta,całe życie szukała miłosci.
Diana pozostanie w naszych sercach na wieki…..
gość, 31-08-12, 19:29 napisał(a):Pamiętam tę histerię po Jej śmierci… Ludzie mówili o tym ze łzami w oczach i z niedowierzaniem. Miałam wtedy 17 lat i pamiętam, że najbardziej szkoda mi było Jej dzieci. I te teorie spiskowe, które pojawiły się niemal od razu… Wszyscy tym żyli, wszyscy o tym rozmawiali. Pokój Jej Pamięci.Tez to pamietam, ale w tym wieku myslalam , ze zal mi jej, nie jej dzieci , za mloda bylam aby myslec jej kategoriami a mialam juz te same lata co Ty
w sposobie poruszania się, w gestykulacji była tak kobieca i subtelna, prawdziwa dama !! styl i szyk
Pamiętam tę histerię po Jej śmierci… Ludzie mówili o tym ze łzami w oczach i z niedowierzaniem. Miałam wtedy 17 lat i pamiętam, że najbardziej szkoda mi było Jej dzieci. I te teorie spiskowe, które pojawiły się niemal od razu… Wszyscy tym żyli, wszyscy o tym rozmawiali. Pokój Jej Pamięci.
To jest prawdziwa ikona. Dla mnie jest wzorem. Uwielbiam ją mimo iż gdy zginęła byłam dzieckiem. Moja mama ją podziwia, często opowiadała mi o niej, gdy byłam mała, teraz i ja “odziedziczyłam” tę fascynację tą silną i niezależną kobietą.
BIEDNA BYŁA ZDRADZANA, A TAKA PIĘKNA! BARDZO MI JEJ SZKODA!
swietna kobieta,tacy ludzie powinno zyc jak najdluzej
R.i.P. Mialem wtedy 4 lata, ale pamietam dobrze ten dzien.