Kto się pojawił na otwarciu Marks&Spencer? (FOTO)

k373 k373

Takiej okazji, jak otwarcie salonu Marks&Spencer nie można przegapić! Wiele celebrytek spożytkowało zatem wolne popołudnie na zakupy w nowym sklepie.

Tradycyjnie między półkami buszowały panie – panowie w ilościach znikomych pojawili się tylko jako osoby towarzyszące. Jedynie Robert Leszczyński pojawił się sam. Ale może po prostu pomylił miejsca.

Nowy salon to wyjątkowe targowisko próżności. Gwiazdy i gwiazdeczki pakowały do koszyków ubrania, ręczniki, mierzyły buty, oglądały najnowsze kolekcje.

Zobaczcie zdjęcia.

\"\"
Anna Ibisz

\"\"
Kasia Nova

\"\"
Anna Popek

\"\"
Marysia Sadowska

\"\"
Marysia Sadowska, Ada Fijał

\"\"
Agnieszka Włodarczyk

\"\"
Marysia Góralczyk

\"\"
Agnieszka Włodarczyk

\"\"
Anna Korcz

\"\"
Waldemar Błaszczyk, Ewa Gawryluk

\"\"
Lidia Popiel

\"\"
Robert Leszczyński

\"\"
Agnieszka Włodarczyk

\"\"
Ewa Kuklińska

\"\"
Kasia Nova

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

109 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Może zrobiłaś doktorat, ale doktorat w UK to jak szkoła średnia w Polsce. Wiem coś o tym. Naprawdę nie masz się czym chwalić.jak to nie ma się czym chwalić… mniej niż jeden % polaków ma doktorat i robi karierę w UK… ona przynajmniej nie wiedzi w tym beznadziejnym kraju i nie klepie biedy… i nie podnieca sie M&S jak wiekszosc tutaj… i jak 8– jak szkoła średnia… musi zajebiście przynajmniej język znać, żeby obronić tam rozprawę doktorską i wykładać na uczelni… już bym wolała zrobićśredni doktorat w UK i miec tam super platna prace, dom i ekstra wakacje, niz zrobic mega ambitny w polszy i zasiliś szeregi bezrobotnych… a Tobie chyba d.u.p.e zal ścisnal…

dlaczego ten drewniany, stary paszczur ada fiu.tał wszedzie sie pcha ?

Zauważyłam, że jako jedna z nielicznych, Lidia Popiel wygląda zawsze świetnie.

Popek wszędzie się wpieprzy nie może być żadnej imprezy bez tej debilki zajęła by się dziećmi i mężem gwiazda botoksowa

gość, 16-10-10, 23:38 napisał(a):Może zrobiłaś doktorat, ale doktorat w UK to jak szkoła średnia w Polsce. Wiem coś o tym. Naprawdę nie masz się czym chwalić.jak to nie ma się czym chwalić… mniej niż jeden % polaków ma doktorat i robi karierę w UK… ona przynajmniej nie wiedzi w tym beznadziejnym kraju i nie klepie biedy… i nie podnieca sie M&S jak wiekszosc tutaj… i jak 8– jak szkoła średnia… musi zajebiście przynajmniej język znać, żeby obronić tam rozprawę doktorską i wykładać na uczelni… już bym wolała zrobićśredni doktorat w UK i miec tam super platna prace, dom i ekstra wakacje, niz zrobic mega ambitny w polszy i zasiliś szeregi bezrobotnych… a Tobie chyba d.u.p.e zal ścisnal…dokładnie

a Kuklińska co z siebie zrobiła? Jakiś worek jutowy nałozyła na siebie, koszmarnie wyglada

w imię czego Marysia Góralczyk, Marysia Sadowska? Stare krowy a piszecie o nich jak o pięciolatkach.

gość, 16-10-10, 18:52 napisał(a):gość, 16-10-10, 16:13 napisał(a):gość, 16-10-10, 15:05 napisał(a):Jednak 90% Polakow w UK to niziny spoleczne, taka jest prawda, pracujacy w fabrykachdziecko to tak samo jak wiekszosc anglikow pracujacych w fabrykach niz zostajacych managerami:)Nieprawda. W Anglii, jak w kazdym kraju zyja zarowno analfabeci, jak i ludzie wybitnie wyksztaceni. Jednak jesli chodzi o emigrantow z Polski, 90% z nich to ludzie niezbyt wyksztalceni, ledwo dukajacy po angielsku, najczesciej bez ambicji na zycie na przyzwoitym poziomie. mieszkam w UK już 10 lat, skonczyłam tu studia i obroniłam doktorat, wykładam na uczelni, napewno nie dukam po angielsku, mam ambicje na jeszcze lepsze życie, niż mam teraz… nie mierz wszystkich swoją miarą… a nie kupuje w M&S nie bo mnie nie stać, a po prostu bo mi nie odpowiada ten sklep, tak jak kilkanascie innych… co jakis czas do niego wchodze, zobaczec czy cos sie zmienilo, i wychodze za każdym razem rozczarowana… kolekcje ubrań i butów sprzed pięciu lat… a reklamowane jako nowe i modne… beznadzieja… Daj spokoj, nie mierze nikogo swoja miara, tez jestem bardzo wyksztalcona i niestety widze, ze takich osob jak ja czy Ty jest tu niewiele, a Ty tego nie widzisz? Jest moze kilka procent takich osob.

gość, 16-10-10, 18:52 napisał(a):gość, 16-10-10, 16:13 napisał(a):gość, 16-10-10, 15:05 napisał(a):Jednak 90% Polakow w UK to niziny spoleczne, taka jest prawda, pracujacy w fabrykachdziecko to tak samo jak wiekszosc anglikow pracujacych w fabrykach niz zostajacych managerami:)Nieprawda. W Anglii, jak w kazdym kraju zyja zarowno analfabeci, jak i ludzie wybitnie wyksztaceni. Jednak jesli chodzi o emigrantow z Polski, 90% z nich to ludzie niezbyt wyksztalceni, ledwo dukajacy po angielsku, najczesciej bez ambicji na zycie na przyzwoitym poziomie. mieszkam w UK już 10 lat, skonczyłam tu studia i obroniłam doktorat, wykładam na uczelni, napewno nie dukam po angielsku, mam ambicje na jeszcze lepsze życie, niż mam teraz… nie mierz wszystkich swoją miarą… a nie kupuje w M&S nie bo mnie nie stać, a po prostu bo mi nie odpowiada ten sklep, tak jak kilkanascie innych… co jakis czas do niego wchodze, zobaczec czy cos sie zmienilo, i wychodze za każdym razem rozczarowana… kolekcje ubrań i butów sprzed pięciu lat… a reklamowane jako nowe i modne… beznadzieja… Może zrobiłaś doktorat, ale doktorat w UK to jak szkoła średnia w Polsce. Wiem coś o tym. Naprawdę nie masz się czym chwalić.

gość, 16-10-10, 16:13 napisał(a):gość, 16-10-10, 15:05 napisał(a):Jednak 90% Polakow w UK to niziny spoleczne, taka jest prawda, pracujacy w fabrykachdziecko to tak samo jak wiekszosc anglikow pracujacych w fabrykach niz zostajacych managerami:)Nieprawda. W Anglii, jak w kazdym kraju zyja zarowno analfabeci, jak i ludzie wybitnie wyksztaceni. Jednak jesli chodzi o emigrantow z Polski, 90% z nich to ludzie niezbyt wyksztalceni, ledwo dukajacy po angielsku, najczesciej bez ambicji na zycie na przyzwoitym poziomie. mieszkam w UK już 10 lat, skonczyłam tu studia i obroniłam doktorat, wykładam na uczelni, napewno nie dukam po angielsku, mam ambicje na jeszcze lepsze życie, niż mam teraz… nie mierz wszystkich swoją miarą… a nie kupuje w M&S nie bo mnie nie stać, a po prostu bo mi nie odpowiada ten sklep, tak jak kilkanascie innych… co jakis czas do niego wchodze, zobaczec czy cos sie zmienilo, i wychodze za każdym razem rozczarowana… kolekcje ubrań i butów sprzed pięciu lat… a reklamowane jako nowe i modne… beznadzieja…

gość, 16-10-10, 15:18 napisał(a):gorsze błędy i literówki redaktorki tego portalu w artykułach robią… weź się lepiej za robotę coby Cie na La Sense (nawet z literówka) było stać… bo czuje w tonie, że żal Ci tyłeczek ścisnął… prawda boli, nie? uśmiałam się, na to oburzenie wytknięcia literówki, faktycznie, powinno się uszanować czyjeś błędy i je chwalić baaa….. domagać się wiecej, ja już chcę by mój bank 3 razy naliczał mi odsetki a rachunki za prąd pragnę płacić 4razy większe niż powinnam. No bo jak można wymagać jakiegoś myślenia,a te pisarki mając worda powinny lepiej się starać a nie strzelać byk za bykiem, widać ścisnęło pupcie jednej z nichdo tej co czeka na odsetki od banku? po pierwsze zdanie o literówkach wyrwane z kontekstu wczesniejszych komentarzy, wróć sie i poczytaj… po drugie… o co kaman z tymi odsetkami? masz okres? nie to forum dziecinko

Jednak 90% Polakow w UK to niziny spoleczne, taka jest prawda, pracujacy w fabrykachdziecko to tak samo jak wiekszosc anglikow pracujacych w fabrykach niz zostajacych managerami:)

Oczywiscie, nie jest to sklep mlodziezowy, ale tez nie tylko dla emerytow, nie przesadzaj. Jja mam 35 lat i stamtad kilka plaszczykow i kurtek. Ale prawda jest taka, ze Polacy w UK nie kupuja raczej w takich sklepach, bo jest dla nich za drogihaha za drogi?? to jest wlasnie jeden z tanszych sklepow!

gość, 16-10-10, 15:05 napisał(a):Jednak 90% Polakow w UK to niziny spoleczne, taka jest prawda, pracujacy w fabrykachdziecko to tak samo jak wiekszosc anglikow pracujacych w fabrykach niz zostajacych managerami:)Nieprawda. W Anglii, jak w kazdym kraju zyja zarowno analfabeci, jak i ludzie wybitnie wyksztaceni. Jednak jesli chodzi o emigrantow z Polski, 90% z nich to ludzie niezbyt wyksztalceni, ledwo dukajacy po angielsku, najczesciej bez ambicji na zycie na przyzwoitym poziomie.

“La Sensa” powiadasz…. To jakas podroba ” La Senza”? ;-)nie podróba a tylko literówka… a Ty co, polonistka bez pracy, że siedzisz na forach i sie czepiasz? gorsze błędy i literówki redaktorki tego portalu w artykułach robią… weź się lepiej za robotę coby Cie na La Sense (nawet z literówka) było stać… bo czuje w tonie, że żal Ci tyłeczek ścisnął… prawda boli, nie?

gorsze błędy i literówki redaktorki tego portalu w artykułach robią… weź się lepiej za robotę coby Cie na La Sense (nawet z literówka) było stać… bo czuje w tonie, że żal Ci tyłeczek ścisnął… prawda boli, nie? uśmiałam się, na to oburzenie wytknięcia literówki, faktycznie, powinno się uszanować czyjeś błędy i je chwalić baaa….. domagać się wiecej, ja już chcę by mój bank 3 razy naliczał mi odsetki a rachunki za prąd pragnę płacić 4razy większe niż powinnam. No bo jak można wymagać jakiegoś myślenia,a te pisarki mając worda powinny lepiej się starać a nie strzelać byk za bykiem, widać ścisnęło pupcie jednej z nich

gość, 16-10-10, 11:55 napisał(a):gość, 15-10-10, 19:48 napisał(a):gość, 15-10-10, 14:46 napisał(a):czym oni tak sie podniecaja????w uk ten sklep to wiocha,60% jego klientow to emeryci,40% to ludzie po 40-stce…powaznie,przynajmniej w miescie w ktorym mieszkam.Oczywiscie, nie jest to sklep mlodziezowy, ale tez nie tylko dla emerytow, nie przesadzaj. Jja mam 35 lat i stamtad kilka plaszczykow i kurtek. Ale prawda jest taka, ze Polacy w UK nie kupuja raczej w takich sklepach, bo jest dla nich za drogi.Nie uogólniajmy, że Polacy tam nie kupują. Dla niektórych z nas nie jest on za drogi. Jeżeli chodzi o asortyment odzieżowy – zdecydowanie panie w średnim wieku, jestem małą 6, więc rozmiaru dla mnie tam nie ma. Z kolei amerykańska odzież – w sam raz. Bardzo małe rozmiary. Jedzenie? Większość w polskim sklepie, resztę dokupuję gdzie popadnie.Jednak 90% Polakow w UK to niziny spoleczne, taka jest prawda, pracujacy w fabrykach, mieszkajacy po kilka osob w wynajetych pokojach, dla nich M&S jest niedostepny.

gość, 16-10-10, 15:03 napisał(a):Oczywiscie, nie jest to sklep mlodziezowy, ale tez nie tylko dla emerytow, nie przesadzaj. Jja mam 35 lat i stamtad kilka plaszczykow i kurtek. Ale prawda jest taka, ze Polacy w UK nie kupuja raczej w takich sklepach, bo jest dla nich za drogihaha za drogi?? to jest wlasnie jeden z tanszych sklepow!Tanszych sklepow? To zart? Chyba ze nalezych do jakichs wyzszych sfer, ale w takim razie w jakich Ty sklepach kupujesz? Ja mieszkam w UK juz 4 lata i zauwazylam, ze wiekszosc Polek uwaza, ze M&S nie jest na ich kieszen, wola New Looka, Peacocksa, Primarka itp, ja natomiast nie unikam M&S, Nexta czy TopShopa ale jak o tym mowie, to patrza na mnie jak na snobke.

gość, 15-10-10, 19:48 napisał(a):gość, 15-10-10, 14:46 napisał(a):czym oni tak sie podniecaja????w uk ten sklep to wiocha,60% jego klientow to emeryci,40% to ludzie po 40-stce…powaznie,przynajmniej w miescie w ktorym mieszkam.Oczywiscie, nie jest to sklep mlodziezowy, ale tez nie tylko dla emerytow, nie przesadzaj. Jja mam 35 lat i stamtad kilka plaszczykow i kurtek. Ale prawda jest taka, ze Polacy w UK nie kupuja raczej w takich sklepach, bo jest dla nich za drogi.Nie uogólniajmy, że Polacy tam nie kupują. Dla niektórych z nas nie jest on za drogi. Jeżeli chodzi o asortyment odzieżowy – zdecydowanie panie w średnim wieku, jestem małą 6, więc rozmiaru dla mnie tam nie ma. Z kolei amerykańska odzież – w sam raz. Bardzo małe rozmiary. Jedzenie? Większość w polskim sklepie, resztę dokupuję gdzie popadnie.

dnodnodno

To że wszyscy celebryci nagle się zjawiają jakby się ze sobą umówili na otwarciu jakiegoś tam sklepu to tylko świadczy poziomie tych “gwiazd” które pchają się choćby byle gdzie, byleby tylko ktoś się znalazł kto pyknie im fotkę jak oglądają towar albo wychodzą ze sklepu z siatami. Takie coś. To jest wiocha. Straszna wiocha. W ogóle jak patrzę na nich to mam wrażenie że oni wszyscy jednocześnie tak jakby żywcem nie mieli nic lepszego do roboty, w sensie ambitniejszego niż zbiorowe kombinowanie jaką by tu kupić nowy kiczowaty zestaw na następne wyjście do sklepu. Niestety tak to wygląda. Ktoś napisze że ja sama nie mam nic do roboty skoro krytykuję ale wybaczcie z całym szacunkiem ja nie określam się mianem artysty, aktora czy jakiegoś tam człowieka wyższych lotów a oni tak. Tymczasem mam wrażenie że oni nie robią nic sensownego tylko większość czasu spędzają kombinując gdzie by tu się jeszcze pokazać żeby się pokazać i w jakiej nowej torebce co by przykuła uwagę (nota bene rzadko kiedy gustownej). Jeszcze rozumiem jakby to były jakieś mega gwiazdy na które chce się patrzeć, na które jest duży popyt medialny, ale tak nie jest. W większości oni wszyscy to zwyczajni szarzy ludzie którzy sami lansują na siłe pchając się gdzie się tylko da. Beznadziejność. Totalna beznadziejność.

zenujące a ta wlodarczyk to jest wszedzie pustak jeden

To że wszyscy celebryci nagle się zjawiają jakby się ze sobą umówili na otwarciu jakiegoś tam sklepu to tylko świadczy poziomie tych “gwiazd” które pchają się choćby byle gdzie, byleby tylko ktoś się znalazł kto pyknie im fotkę jak oglądają towar albo wychodzą ze sklepu z siatami. Straszna wiocha.

gość, 16-10-10, 09:13 napisał(a):gość, 16-10-10, 03:02 napisał(a):Zauwazyliscie, ze na tym forum jest jedna osoba (moze wiecej), ktora agresywnie objezdza wszystkich, ktorzy pisza, ze M&S jest dla babc, albo, ze to zwykla sieciowka?Ja uwazam, ze jak na sieciowke, to jest slabiutka sieciowka,a w UK bylam (i to dzisiaj) i faktycznie same babcie, zero mlodziezy,czy chocby 30-parolatek. Asortyment slabiutki – jakies 5 lat temu bylo duzo lepsi. Bizuteria plastik-fantastik, ciuchy tragedia, troszke ich ratuje marka Per Una, ale tez nierowne maja kolekcje, teraz slabo. Buty jak dla mnie zawsze mieli bardzo nieladne i zlej jakosci. Bielizna pizamki, pare razy do pralki i mozna wyrzucic. Od LaSenzy piore w pralce z reszta prania wszelke tiule, koronki i nic sie nigdy nie poprulo. Jedzenie tez jest slabe w M&S , za to ceny z kosmosu, maja wiele produktow a’la podrobka np czekoladki, sosy do makaronu. Aha i jeszcze robia taki przekret, ze ciuchy z sezonu powtarzaja sie. Cos co bylo mocno przecenione za pare miesiecy pojawia sie w normalnej cenie w “nowej” kolekcji. No, ale mowie o UK, bo w Polsce to kolekcje sa w polowie na biezaco , reszta to spady z poprzednich sezonow (mowie serio, jak ktos jezdzi do UK to niech sie przyjrzy ile ciuchow jest w Polsce, ja porownywalam do M&S w Poznaniu).No, ale w Polsce M&S to ”salon” i ubieraja sie w nim ”gwiazdy”… Masakra…Na forum jest zarowno kilka osob broniacych M&S, jak i przeciwnych, to normalne. Ja uwazam, ze zadna skrajnosc nie jest prawdziwa, w M&S faktycznie kupuje wiekszosc ludzi starszych, ale ja np kupuje tam spodnie Per Una (lubie jeansy z wysokim stanem), biustonosze maja swietne, plaszcze rowniez i wcale nie tylko przedpotopowe.Aha, i mam tez swietna torebke, ozdobiona cwiekami, na pewno nie dla babc, z limited collection

gość, 16-10-10, 03:02 napisał(a):Zauwazyliscie, ze na tym forum jest jedna osoba (moze wiecej), ktora agresywnie objezdza wszystkich, ktorzy pisza, ze M&S jest dla babc, albo, ze to zwykla sieciowka?Ja uwazam, ze jak na sieciowke, to jest slabiutka sieciowka,a w UK bylam (i to dzisiaj) i faktycznie same babcie, zero mlodziezy,czy chocby 30-parolatek. Asortyment slabiutki – jakies 5 lat temu bylo duzo lepsi. Bizuteria plastik-fantastik, ciuchy tragedia, troszke ich ratuje marka Per Una, ale tez nierowne maja kolekcje, teraz slabo. Buty jak dla mnie zawsze mieli bardzo nieladne i zlej jakosci. Bielizna pizamki, pare razy do pralki i mozna wyrzucic. Od LaSenzy piore w pralce z reszta prania wszelke tiule, koronki i nic sie nigdy nie poprulo. Jedzenie tez jest slabe w M&S , za to ceny z kosmosu, maja wiele produktow a’la podrobka np czekoladki, sosy do makaronu. Aha i jeszcze robia taki przekret, ze ciuchy z sezonu powtarzaja sie. Cos co bylo mocno przecenione za pare miesiecy pojawia sie w normalnej cenie w “nowej” kolekcji. No, ale mowie o UK, bo w Polsce to kolekcje sa w polowie na biezaco , reszta to spady z poprzednich sezonow (mowie serio, jak ktos jezdzi do UK to niech sie przyjrzy ile ciuchow jest w Polsce, ja porownywalam do M&S w Poznaniu).No, ale w Polsce M&S to ”salon” i ubieraja sie w nim ”gwiazdy”… Masakra…masz rację, z podobną opinią spotkałam się też w Niemczech, że M&S to sklepy dla starszych i faktycznie takie osoby tam najczęściej kupują.

gość, 16-10-10, 03:02 napisał(a):Zauwazyliscie, ze na tym forum jest jedna osoba (moze wiecej), ktora agresywnie objezdza wszystkich, ktorzy pisza, ze M&S jest dla babc, albo, ze to zwykla sieciowka?Ja uwazam, ze jak na sieciowke, to jest slabiutka sieciowka,a w UK bylam (i to dzisiaj) i faktycznie same babcie, zero mlodziezy,czy chocby 30-parolatek. Asortyment slabiutki – jakies 5 lat temu bylo duzo lepsi. Bizuteria plastik-fantastik, ciuchy tragedia, troszke ich ratuje marka Per Una, ale tez nierowne maja kolekcje, teraz slabo. Buty jak dla mnie zawsze mieli bardzo nieladne i zlej jakosci. Bielizna pizamki, pare razy do pralki i mozna wyrzucic. Od LaSenzy piore w pralce z reszta prania wszelke tiule, koronki i nic sie nigdy nie poprulo. Jedzenie tez jest slabe w M&S , za to ceny z kosmosu, maja wiele produktow a’la podrobka np czekoladki, sosy do makaronu. Aha i jeszcze robia taki przekret, ze ciuchy z sezonu powtarzaja sie. Cos co bylo mocno przecenione za pare miesiecy pojawia sie w normalnej cenie w “nowej” kolekcji. No, ale mowie o UK, bo w Polsce to kolekcje sa w polowie na biezaco , reszta to spady z poprzednich sezonow (mowie serio, jak ktos jezdzi do UK to niech sie przyjrzy ile ciuchow jest w Polsce, ja porownywalam do M&S w Poznaniu).No, ale w Polsce M&S to ”salon” i ubieraja sie w nim ”gwiazdy”… Masakra…Na forum jest zarowno kilka osob broniacych M&S, jak i przeciwnych, to normalne. Ja uwazam, ze zadna skrajnosc nie jest prawdziwa, w M&S faktycznie kupuje wiekszosc ludzi starszych, ale ja np kupuje tam spodnie Per Una (lubie jeansy z wysokim stanem), biustonosze maja swietne, plaszcze rowniez i wcale nie tylko przedpotopowe.

Zauwazyliscie, ze na tym forum jest jedna osoba (moze wiecej), ktora agresywnie objezdza wszystkich, ktorzy pisza, ze M&S jest dla babc, albo, ze to zwykla sieciowka?Ja uwazam, ze jak na sieciowke, to jest slabiutka sieciowka,a w UK bylam (i to dzisiaj) i faktycznie same babcie, zero mlodziezy,czy chocby 30-parolatek. Asortyment slabiutki – jakies 5 lat temu bylo duzo lepsi. Bizuteria plastik-fantastik, ciuchy tragedia, troszke ich ratuje marka Per Una, ale tez nierowne maja kolekcje, teraz slabo. Buty jak dla mnie zawsze mieli bardzo nieladne i zlej jakosci. Bielizna pizamki, pare razy do pralki i mozna wyrzucic. Od LaSenzy piore w pralce z reszta prania wszelke tiule, koronki i nic sie nigdy nie poprulo. Jedzenie tez jest slabe w M&S , za to ceny z kosmosu, maja wiele produktow a’la podrobka np czekoladki, sosy do makaronu. Aha i jeszcze robia taki przekret, ze ciuchy z sezonu powtarzaja sie. Cos co bylo mocno przecenione za pare miesiecy pojawia sie w normalnej cenie w “nowej” kolekcji. No, ale mowie o UK, bo w Polsce to kolekcje sa w polowie na biezaco , reszta to spady z poprzednich sezonow (mowie serio, jak ktos jezdzi do UK to niech sie przyjrzy ile ciuchow jest w Polsce, ja porownywalam do M&S w Poznaniu).No, ale w Polsce M&S to ”salon” i ubieraja sie w nim ”gwiazdy”… Masakra…

nio dla starszych ten sklep pamietam jak bylam w lodynie w m&s pierwszy raz i jedyne co kupilam to fajowe pierścionki 😉 ale sklep sam w sobie ma klase nie ma co

dziecko gawryluk wyglada jak kurczak wielkanocny

gość, 15-10-10, 21:50 napisał(a):1.wszechwiedzace M&S to nie tylko marka dla starych bab,maja fajne torebki,klasyczne ciuchy,mozna cos wybrac,2.jedzenie jest drozsze,ale tez i lepsze,kupuje tam jedzenie wiec wiem,3.maja fajna bielizne,klasyczne plaszcze czy spodnie,jak wolisz primarka to napewno nie polubisz M&S4.w uk to zwykly sklep i wiele ludzi w nim kupuje,po jaka cholere fotografowano tam gwiazdy jakby to byl sklep na miare D&G albo Diora :/ ?odp.1. jak dla mnie to co wejde do m&s to widze same stare baby… ciuchy to nuda, nuda, nuda i drogo… i nie mówie ze dla mnie za drogo, po prostu stosunek jakosci do ceny w tym sklepie jest beznadziejny, potrafie wydac wiecej niz w m&s oby tylko jakos i krój byly super, a nie jak drogie worki na ziemniaki… torebki jak dla mnie beznadzieja… jedyne co to wiosenne i lutnie kolekcje butów ładne… szczególnie te limitowane…odp.2 tez zdarza mi sie tam kupowac jedzenie, ale tylko dlatego ze mam do niego z domu najblizej… jedzenie kupuje w m&s, w asdie, w waitrose, w tesco, w saintsbury’s i powiem ci, ze wszedzie jest takie samo o ile w tesko czy w asdzie nie bierzesz sie za tanie teskowe produkty tylko limitowane serie i znane firmy… jedznie w m&s nic specjalnego…odp.3 nie wole primarka, ale m&s tez nie lubie, bielizna srednia, wole La Sensa itp. spodnie srednio leza (maja dl amnie za wysoki stan, jeszcze nigdy nie trafilam tam fajnie skrojonych biodrowek)… plaszcze dla mnie za klasyczne, taki enosila moja babcia, moja mama, i jak dla mnie za nudne, ale co kto lubiOdp. tu sie akurat zgodze

dostali gratis bony zakupowe – żer dla skner!

gość, 15-10-10, 22:32 napisał(a):gość, 15-10-10, 21:50 napisał(a):1.wszechwiedzace M&S to nie tylko marka dla starych bab,maja fajne torebki,klasyczne ciuchy,mozna cos wybrac,2.jedzenie jest drozsze,ale tez i lepsze,kupuje tam jedzenie wiec wiem,3.maja fajna bielizne,klasyczne plaszcze czy spodnie,jak wolisz primarka to napewno nie polubisz M&S4.w uk to zwykly sklep i wiele ludzi w nim kupuje,po jaka cholere fotografowano tam gwiazdy jakby to byl sklep na miare D&G albo Diora :/ ?odp.1. jak dla mnie to co wejde do m&s to widze same stare baby… ciuchy to nuda, nuda, nuda i drogo… i nie mówie ze dla mnie za drogo, po prostu stosunek jakosci do ceny w tym sklepie jest beznadziejny, potrafie wydac wiecej niz w m&s oby tylko jakos i krój byly super, a nie jak drogie worki na ziemniaki… torebki jak dla mnie beznadzieja… jedyne co to wiosenne i lutnie kolekcje butów ładne… szczególnie te limitowane…odp.2 tez zdarza mi sie tam kupowac jedzenie, ale tylko dlatego ze mam do niego z domu najblizej… jedzenie kupuje w m&s, w asdie, w waitrose, w tesco, w saintsbury’s i powiem ci, ze wszedzie jest takie samo o ile w tesko czy w asdzie nie bierzesz sie za tanie teskowe produkty tylko limitowane serie i znane firmy… jedznie w m&s nic specjalnego…odp.3 nie wole primarka, ale m&s tez nie lubie, bielizna srednia, wole La Sensa itp. spodnie srednio leza (maja dl amnie za wysoki stan, jeszcze nigdy nie trafilam tam fajnie skrojonych biodrowek)… plaszcze dla mnie za klasyczne, taki enosila moja babcia, moja mama, i jak dla mnie za nudne, ale co kto lubiOdp. tu sie akurat zgodze“La Sensa” powiadasz…. To jakas podroba ” La Senza”? 😉

1.wszechwiedzace M&S to nie tylko marka dla starych bab,maja fajne torebki,klasyczne ciuchy,mozna cos wybrac,2.jedzenie jest drozsze,ale tez i lepsze,kupuje tam jedzenie wiec wiem,3.maja fajna bielizne,klasyczne plaszcze czy spodnie,jak wolisz primarka to napewno nie polubisz M&S4.w uk to zwykly sklep i wiele ludzi w nim kupuje,po jaka cholere fotografowano tam gwiazdy jakby to byl sklep na miare D&G albo Diora :/ ?

Wszystko co polskie wydaje mi sie kiczowate i tandetne. Oo

gość, 15-10-10, 20:43 napisał(a):gość, 15-10-10, 20:22 napisał(a):gość, 15-10-10, 20:02 napisał(a):gość, 15-10-10, 11:22 napisał(a):marks and spencer to zdaje sie marka dla przytytych gospodyn domowych z uk? w dziale kuchnia – ciastka dzemy w dziale kobiecym polyestrowe spodnie w kancik w rozm 40-46 obowiazkowo nogawka dzwon…exlusive ze szok ;)Kurcze, nieprawda, sa tez swietne jeansy z nogawkami slimchyba na wieloryba. chocby nie wiem jak sie reklamowali w tv, i tak chodza tam same stare babcie po kapelusze i przedpotopowe plaszcze, o wiele lepszy jest juz dzial spozywczy, gdzie kupuja lepiej sytuowani (troche taniej niz Waitrose, ale nie ma porownania z Tesco czy Asda). a M&S w Polsce nawet w takiej Legnicy jest, a tu sie rzucaja te c**y jakby nigdy supermarketu nie widzialy. jak dla mnie zenada.ile jeszcze Polsce do cywilizacji?czy taka Cheryl Cole dalaby sie sfotografowac na otwarciu Netto? smiem watpic.Dziecko wypierdalaj z tej strony, racz pisać swoje “błyskotliwe” spostrzeżenuia na cywilizowanych stronach, a z cheryl Cole to nie chciała by się sfotografowac żadna szanująca się osoba czy instytucja. Jak mozna chceć być na zdjęciu obok tępej rasitski, która słynie ze swojej poprawianej chiryrgicznie buźki i obrabianiu pałki Ashleya Cole ?mam takie niesamowicie ważne pytanie, do pani wyżej. Jak można być rasistą i jednocześnie być żoną czarnoskórego mężczyzny? Proponuję najpierw poczytać o tym co to jest rasizm, czym się przejawia, a dopiero później pieprzyć smuty na forach.

gość, 15-10-10, 20:41 napisał(a):Przeciez M&S juz dawno byl w Warszawie w Zlotych Tarasach. Asortyment faktycznie dla babc. Jedyne co tam mozna kupic fajne to ciuszki dla dzieci.Naucz się przekazywać mysli bo masło maślane z tych twoich mądrości. Kupujesz “ciuszki dla dzieci” w sklepie z asortymentem dla babć ? naucz się precyzować o co ci chodzi dziewczyno.

Przeciez M&S juz dawno byl w Warszawie w Zlotych Tarasach. Asortyment faktycznie dla babc. Jedyne co tam mozna kupic fajne to ciuszki dla dzieci.

gość, 15-10-10, 22:10 napisał(a):dostali gratis bony zakupowe – żer dla sknerNo serio dostali! Lepszej reklamy M&S sobie nie mógł wymyślić. Tyle GWIAZD na raz za tak niewielką kasę… Tak się teraz robi kampanie reklamowe… 🙂

gość, 15-10-10, 19:42 napisał(a):gość, 15-10-10, 15:42 napisał(a):po prostu nienawidzę Włodarczykowej! Czy ona musi robić zawsze jakieś głupie miny?? Robi wrażenie prostackiej i wieśniary, sorry ale nie wytrzymałam jak na nią patrzyłam ;/Ktoś mnie poprze???????Niestety masz racje.Ja też popieram!

wielkie mi halo…drogo jak cholera a zadnych cudow nie ma… no ale gwiazdki ie lansuja!!! :)W swoim miescie mam M&S… nuda..

gość, 15-10-10, 13:10 napisał(a):gość, 15-10-10, 11:36 napisał(a):gość, 15-10-10, 11:32 napisał(a):(nie chwale sie stwierdzam fakt ze pasek dobrej jakosci) zwierzeta byly sa i beda zabijane pomidor jak go jesz tez jest zabijany mimo ze wolalby sobie rosnac – a ty go bestialsko wpierdalasz – wiec zbastuj i dowiedz sie ze wszystko jest zabijane – w spodstawowce o tym uczyli i to sie nazywalo lancuchem pokarmowym – ale szkoda mi stukania w klawiature bo jestes zupelnie nieswiadoma jednostka – samochod tez mam a skoro masz cos do mojego paska i twierdzisz ze sie chwale to napisze mam 4 samochody – i co myslisz ze jezdza same bez benzyny – i co tez mi odpiszesz ze zuzywam benzyne – nie pisz ja to WIEM :DMoze i masz 4 samochody, ale piszesz jak prostaczka, wiec wyksztalcenia i kultury z pewnoscia nie masz, mozesz zaprzeczac, ale jest to oczywiste.przepraszam, co w tej odp jest prostackiego?laska ma racje.jedna z niewielu wypowiedzi z ktorymi zgadzam sie w 100%.twoj poscik jest zalosny nie mowiac juz o braku argumentow… W tej wypowiedzi prostacki jest jezyk, jakiego uzywa autor.

gość, 15-10-10, 20:02 napisał(a):gość, 15-10-10, 11:22 napisał(a):marks and spencer to zdaje sie marka dla przytytych gospodyn domowych z uk? w dziale kuchnia – ciastka dzemy w dziale kobiecym polyestrowe spodnie w kancik w rozm 40-46 obowiazkowo nogawka dzwon…exlusive ze szok ;)Kurcze, nieprawda, sa tez swietne jeansy z nogawkami slimchyba na wieloryba. chocby nie wiem jak sie reklamowali w tv, i tak chodza tam same stare babcie po kapelusze i przedpotopowe plaszcze, o wiele lepszy jest juz dzial spozywczy, gdzie kupuja lepiej sytuowani (troche taniej niz Waitrose, ale nie ma porownania z Tesco czy Asda). a M&S w Polsce nawet w takiej Legnicy jest, a tu sie rzucaja te c**y jakby nigdy supermarketu nie widzialy. jak dla mnie zenada.ile jeszcze Polsce do cywilizacji?czy taka Cheryl Cole dalaby sie sfotografowac na otwarciu Netto? smiem watpic.

gość, 15-10-10, 11:22 napisał(a):marks and spencer to zdaje sie marka dla przytytych gospodyn domowych z uk? w dziale kuchnia – ciastka dzemy w dziale kobiecym polyestrowe spodnie w kancik w rozm 40-46 obowiazkowo nogawka dzwon…exlusive ze szok ;)Kurcze, nieprawda, sa tez swietne jeansy z nogawkami slim

gość, 15-10-10, 15:42 napisał(a):po prostu nienawidzę Włodarczykowej! Czy ona musi robić zawsze jakieś głupie miny?? Robi wrażenie prostackiej i wieśniary, sorry ale nie wytrzymałam jak na nią patrzyłam ;/Ktoś mnie poprze???????Niestety masz racje.

gość, 15-10-10, 14:46 napisał(a):czym oni tak sie podniecaja????w uk ten sklep to wiocha,60% jego klientow to emeryci,40% to ludzie po 40-stce…powaznie,przynajmniej w miescie w ktorym mieszkam.Oczywiscie, nie jest to sklep mlodziezowy, ale tez nie tylko dla emerytow, nie przesadzaj. Jja mam 35 lat i stamtad kilka plaszczykow i kurtek. Ale prawda jest taka, ze Polacy w UK nie kupuja raczej w takich sklepach, bo jest dla nich za drogi.

kompletnie nie rozumiem tych celebrytów, rzucili się na m&s a tam 90% ubrań jest ciotkowatych……. dziwne

wow marks &spencer kolejna siecowka,taki sklep jak h&m itp czym tu sie zachwycac 🙂

No kosmos, dosłownie, a kto robi za planety, ewentualnie komety?

włodarczyk mogłaby sciagnac ta czape w sklepie

hm to wyglada jakby na otwarciu juz byla wyprzedaz….pozniej juz niebedzie towaru ze taki szal zakupowy