Kulisy WOŚP. O żonie Owsiaka nagle zrobiło się głośno. Plotki okazały się prawdą
Przez dekady pozostawała w cieniu najbardziej rozpoznawalnej twarzy WOŚP, unikając medialnego szumu i publicznych wystąpień. W czasie kolejnych finałów Orkiestry to jednak jej nazwisko coraz częściej wraca w rozmowach o kulisach fundacji. Kim jest kobieta, która od niemal pół wieku towarzyszy Jurkowi Owsiakowi i od środka spina jeden z największych społecznych projektów w Polsce?
Historia Lidii Niedźwiedzkiej i Jurka Owsiaka
Historia Lidii Niedźwiedzka-Owsiak i Jurka Owsiaka zaczęła się jeszcze w czasach licealnych. Byli bardzo młodzi, pełni marzeń i planów, które, jak się później okazało. miały zupełnie odmienić ich życie. Po maturze ich drogi na chwilę się rozeszły: ona dostała się na studia do SGPiS (dzisiejszej SGH), on trafił do wojska. Rozłąka okazała się trudniejsza, niż oboje przypuszczali.
To wtedy doszło do krótkiego zerwania i to w dość nietypowej formie, bo listownie. Lidia po latach przyznawała, że był to jeden z najbardziej bolesnych momentów w jej życiu. Nie była pewna, czy Jurek wróci. Pojawili się inni mężczyźni, codzienność zaczęła się układać na nowo. Aż pewnego dnia zapukał do jej drzwi. Wszystko wróciło natychmiast.
Choć ich związek od początku nie należał do najłatwiejszych, Lidia wiedziała, że to relacja “na serio”. Jurek z kolei szybko doszedł do wniosku, że chce się ustatkować. Oświadczyny były decyzją dojrzałą, choć wcale niełatwą, zwłaszcza że rodzice Lidii nie kryli obaw o przyszłość córki.
Lidia wybrała życie w cieniu
Rodzice Lidii Niedźwiedzkiej patrzyli na Jerzego Owsiaka z dużą rezerwą. Widząc jego energię, chaos twórczy i setki pomysłów realizowanych jednocześnie, bali się, czy ich córka będzie miała stabilne życie. Padały pytania o pieniądze, przyszłość, bezpieczeństwo. Lidia jednak była nieugięta. Jak sama mówiła po latach, kierowała się uczuciem i wewnętrznym przekonaniem, że “to się da poukładać”.
Od początku nie interesował jej medialny rozgłos. Gdy kariera Jurka zaczęła nabierać tempa, ona konsekwentnie pozostawała na drugim planie. Nie zabiegała o wywiady, nie bywała na salonach, chroniła prywatność swoją i córek. Wiedziała, że ktoś musi twardo stąpać po ziemi, gdy jej partner frunie z głową w chmurach.
Ich małżeństwo przetrwało wiele burz. Oboje mają silne charaktery i, jak sami przyznają, często są jak ogień i woda. Z wiekiem jednak nauczyli się słuchać siebie nawzajem, a różnice zamiast dzielić, zaczęły ich uzupełniać. Dziś są razem od niemal pół wieku i nie ukrywają, że to właśnie partnerstwo pozwoliło im przetrwać najtrudniejsze momenty.
Bez niej nie byłoby WOŚP. Kim naprawdę jest “Dzidzia”?
Choć przez lata pozostawała w cieniu, Lidia Niedźwiedzka-Owsiak odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Od początku istnienia fundacji jest jej współtwórczynią, zasiada w zarządzie i pełni funkcję dyrektora medycznego. To ona odpowiada za kontakty z oddziałami pediatrycznymi i realne wykorzystanie sprzętu medycznego kupowanego dzięki zbiórkom.
Jurek Owsiak wielokrotnie podkreślał, że bez niej Orkiestra nie działałaby tak sprawnie. Zazdrości jej empatii, cierpliwości i zdolności do słuchania ludzi. Sam przyznaje, że bywa impulsywny, a to właśnie Lidia często “łapie go za rękaw”, gdy trzeba się zatrzymać i przemyśleć decyzje.
Prywatnie Owsiakowie są rodzicami dwóch córek – Aleksandry i Ewy – które wychowali w duchu samodzielności i niezależności. Jak mówią, znane nazwisko bywa dla dziewczyn bardziej obciążeniem niż przywilejem. Tym bardziej są dumni z tego, że córki idą własną drogą i nie chcą opierać się na rozpoznawalności rodziców.
Dziś, gdy wokół WOŚP znów narastają emocje, coraz więcej osób zaczyna dostrzegać, że za Jurkiem Owsiakiem stoi kobieta, bez której ta historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.





Fajna mloda kobietka i madra!!!