Kylie Jenner pokazała światu sutki (FOTO)
Potencjał małej ekshibicjonistki drzemał w Kylie Jenner (18 l.) od lat. Dziewczyna nie mogła doczekać się swoich 18-tych urodzin, które otworzyły jej drogę do pozowania w sesjach dla dorosłych.
Teraz Kylie może zachowywać się tak, jak jej starsze siostry. Może pokazywać co chce, operować dowolną część ciała i szokować na miarę Kim Kardashian (35 l.).
Kylie jest coraz odważniejsza i ma parcie na szkło, które pomaga jej zrzucić bieliznę czy odzienie. Spójrzcie na nowe zdjęcia na Instagramie gwiazdki. Kylie założyła różowy sweterek, spod którego przebijają jej sutki.
Seksowna?

[b]gość, 09-12-15, 20:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 19:37 napisał(a):[/b]Smutne życie ma dziewczyna tylko robienie zdjęćnajgorsze jest to żeona musi tylko dobrze wyglądać, nikogo nie obchodzi jakim jest człowiekiem…smutne[/quote]Pierdu, pierdu. Śmiem sądzić, że chciałybyście by to było smutne życie. Dziewczyna od dziecka była cały czas obserwowana, żyła przed kamerami i to wpisane w bycie nią. Może gdy gasną kamery i flesze jest smutna, to wie tylko ona, ale szczerze wątpię. Podróżuje, spełnia marzenia, ma wszystko co zechce… oczywiście, że nie jest to najważniejsze w życiu, ale każdy ma inne wartości, jest bardzo młoda i fajnie, że ma takie możliwości. Moim zdaniem to znacznie weselszy los niż przeciętnej polki pracującej za 1200 zł./mies. A kasy ma tyle, że gdyby kiedyś zapragnęła “normalności” to może to rzucić.[/quote]rzucić? I gdzie wyjechać? Na Alaskę? Ludzie wszędzie będą jej robić zdjęcia, zajrzą jej za przeproszeniem do ci..pki, bo na to od lat pozwalano. Dobrze określił je Daniel Craig w jednej ze swoich wypowiedzi. Ta rodzina zrobiła show ze swojego życia, obdarła się z intymności. Po czymś takim straciła jakąkolwiek możliwość do wymagania od innych, by ci respektowali ich prywatność. Pewni ludzie będą im zaglądać w gacie chu chu wie jak długo, serio nie wiem czy to jest jakaś godna pozazdroszczenia perspektywa.
[b]gość, 04-12-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 19:37 napisał(a):[/b]Smutne życie ma dziewczyna tylko robienie zdjęćnajgorsze jest to żeona musi tylko dobrze wyglądać, nikogo nie obchodzi jakim jest człowiekiem…smutne[/quote]Pierdu, pierdu. Śmiem sądzić, że chciałybyście by to było smutne życie. Dziewczyna od dziecka była cały czas obserwowana, żyła przed kamerami i to wpisane w bycie nią. Może gdy gasną kamery i flesze jest smutna, to wie tylko ona, ale szczerze wątpię. Podróżuje, spełnia marzenia, ma wszystko co zechce… oczywiście, że nie jest to najważniejsze w życiu, ale każdy ma inne wartości, jest bardzo młoda i fajnie, że ma takie możliwości. Moim zdaniem to znacznie weselszy los niż przeciętnej polki pracującej za 1200 zł./mies. A kasy ma tyle, że gdyby kiedyś zapragnęła “normalności” to może to rzucić.
Twarz przyciemniona a ramiona biale- tandetna jak cala rodzina
[b]gość, 05-12-15, 11:19 napisał(a):[/b]Czemu zavzela inaczej usta malowac? Dolna ware ma wielka a gornej nie widacRaczej inaczej wypełniać 😛 NIedawno mówiła,że zatęskniła za mniejszymi ustami, więc zapewne chwilowo odpuściła kwas w górnej 🙂
one wszystkie lubią gdy ich murzyni grzmocą
[b]gość, 04-12-15, 19:37 napisał(a):[/b]Smutne życie ma dziewczyna tylko robienie zdjęćnajgorsze jest to żeona musi tylko dobrze wyglądać, nikogo nie obchodzi jakim jest człowiekiem…smutne
[b]gość, 04-12-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 19:37 napisał(a):[/b]Smutne życie ma dziewczyna tylko robienie zdjęćnajgorsze jest to żeona musi tylko dobrze wyglądać, nikogo nie obchodzi jakim jest człowiekiem…smutne[/quote]?Jakim człowiekiem jest pani dająca druczki w urzędzie miasta? Jakim człowiekiem jest gosc dostarczający ci paczki zamówione w necie? Jakim człowiekiem jest sprzedawczyni z sephory? Jakim człowiekiem jest pan z call center, ktory tłumaczy ci jak zrestartować router? Nigdy wcześniej nie pracowałaś?
wytarmosiłby te cycory
Czemu zavzela inaczej usta malowac? Dolna ware ma wielka a gornej nie widac
Fajne ma te sutki
[b]gość, 04-12-15, 18:36 napisał(a):[/b]Czegokolwiek by nie zalozyla to wyglada jak szmata, jak dziwka. Cala rodzina tak ma. Ciuchy za miliony dolarow a one wygladaja jak z getta. Poza Kendall niestety zadna nie wyglada dobrze. Sutki na wierzchu i dupa w spandexach nie pomoga …. niestety ordynarne rysy twarzy i glupkowate miny nie pomagaja w tym zeby wyladaly ciekawie. Cokolwiek zaloza to wyladaja brzydko. Takie zwaliste podstarzale krowy …….Dobrze napisane
Próżne babsko ze sztuczną uszczelką
[b]gość, 04-12-15, 18:30 napisał(a):[/b]2 zdjecie masakra. Twarz pomaranczowa od samoopalacza a reszta biala. Fatalnie.Ona byla strasznie ryza w sumie nadal jest na twarzy piegi usunela
gość04-12-15, 14:57faceci w rurkach, bez koszulki to najczęstszy kontrargument. i głosy w głowie mi podpowiedziały ten tekst. jak się upewniam? zakładam marynarkę na przykład. i nie potępiam, jeżeli ktoś jest nieświadomy (w klimatyzowanym pomieszczeniu zdarzyło mi sie to w usztywnianym staniku), ale jak ktoś świadomie zakłada miękki stanik i wie, że coś będzie przebijać, to już inna sytuacja.
Smutne życie ma dziewczyna tylko robienie zdjęć
[b]gość, 04-12-15, 12:29 napisał(a):[/b]przecież to nic jak dzi*wkapopieram , wyssane z mlekiem matki
Czegokolwiek by nie zalozyla to wyglada jak szmata, jak dziwka. Cala rodzina tak ma. Ciuchy za miliony dolarow a one wygladaja jak z getta. Poza Kendall niestety zadna nie wyglada dobrze. Sutki na wierzchu i dupa w spandexach nie pomoga …. niestety ordynarne rysy twarzy i glupkowate miny nie pomagaja w tym zeby wyladaly ciekawie. Cokolwiek zaloza to wyladaja brzydko. Takie zwaliste podstarzale krowy …….
[b]gość, 04-12-15, 14:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 11:10 napisał(a):[/b]no bez przesady, to normalne, ze kobiety maja sutki i to normalne, ze czasem przebijaja przez material nawet, jak sie nosi stanik.to że są, to normalne. ale to, że przebijają przez stanik to już średnio. akurat nie dziwi mnie to u siostry pornogwiazdy, ale na ulicy, w sklepie czy, o zgrozo, w pracy – zwróciłoby moją uwagę.[/quote]srednio? nie kazdy nosi pushap gruby na 3 cm, jak sie nosi normalny stnaik, bawelniany albo koronkowy a na to bluzke czy cienki sweterek, to normalne, ze czasem sutki przebijaja.[/quote]tak, średnio. i nie argumentuj mi, że faceci opinają sobie jaja rurkami, bo to jest jeszcze bardziej żałosne. nie noszę puszapów. a jak zakładam miękki stanik to upewniam się, że nic mi nie przebija. bo zarówno sutek, przebijająca koronka czy odbijające się zapięcie na plecach wyglądają słabo. po prostu nieelegancko i nieprofesjonalnie (może poza sytuacjami klubowymi i jakimiś specjalnymi stylizacjami).[/quote]o.o a skad nagle tekst o facetach w rurkach? glosy w glowie podpowiedzialy? i jak sie upewniasz, ze nic nie przebija? otwierasz zamrazarke? w domu w ciagu dnia moze nic nie przebijac, ale pod wieczor, przy chlodniejszym podmuchu, wszystko moze sie zmienic. przypominam tez, ze sa rozne rodzaje sutkow. niektore potrafia naprawde mocno sterczec. mam kolezanke, ktora ma maly biust i jak jej zimno, to widac jej sutki przez sweter mimo, ze nosi pushupy z wkladkami. co oczywiscie nie zmienia faktu, ze u kylie to raczej nie byl przypadek. co oczywiscie nie zmienia faktu, ze nalezy potepiac kazda kobiete, ktorej czasem cos zasterczy.
[b]gość, 04-12-15, 13:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:56 napisał(a):[/b]może i trudniej się żyje,ale sądząc po twoim poście to nie do końca satysfakcjonuje cię twoj związek…wyobraz sobie jak by to bylo bez niego może robila byś coś co lubisz a teraz nie masz na to czasu lub nse jeszcze daje aby bylo wszystko dobrze ale mi sie powoli juz nie chce walczyc i wydaje mi sie ze predzej czy pozniej i tak zakoncze ten związek. pozdrawiam 🙂 i glowa do gory :)Zdaje sobie z tego sprawe, stad moje przemyslenia 🙂 Moj zwiazek trwa kilkukrotnie dluzej niz Twoj wiec czlowiek zaczyna myslec inaczej “tyle lat razem, dotarlismy sie, szkoda tego wszystkiego”. Ale trzymam kciuki i za siebie i za Ciebie :)[/quote]A ja nie mam żadnych zobowiązań, jestem wolna.Mężczyzna to tylko dodatek nie wiem dlaczego wy bierzecie zabawę w związek tak na poważnie. Pewnie marzycie o domu, gotowaniu, dzieciach i mężu? Ja na szczęście nie.[/quote]A czy to cos zlego, jak kobieta marzy o tym zeby miec dom, dzieci i kochajacego meza? Poza tym, z kim rozmawiasz po przyjsciu do domu? do kogo sie przytulasz? Z kim dzielisz radosci i smutki? Jestes z tym wszystkim sama? to jest smutne. Bo nie majac kochajacego partnera, nie mozesz byc ani dla kogos, ani nikt nie jest dla Ciebie. napiszesz, ze masz przyjaciol, mame tate, moze psa czy kota. Czy oni dadza Ci to samo co mezczyzna? Nie tylko w roli kochanka.
2 zdjecie masakra. Twarz pomaranczowa od samoopalacza a reszta biala. Fatalnie.
[b]gość, 04-12-15, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 11:10 napisał(a):[/b]no bez przesady, to normalne, ze kobiety maja sutki i to normalne, ze czasem przebijaja przez material nawet, jak sie nosi stanik.to że są, to normalne. ale to, że przebijają przez stanik to już średnio. akurat nie dziwi mnie to u siostry pornogwiazdy, ale na ulicy, w sklepie czy, o zgrozo, w pracy – zwróciłoby moją uwagę.[/quote]srednio? nie kazdy nosi pushap gruby na 3 cm, jak sie nosi normalny stnaik, bawelniany albo koronkowy a na to bluzke czy cienki sweterek, to normalne, ze czasem sutki przebijaja.[/quote]tak, średnio. i nie argumentuj mi, że faceci opinają sobie jaja rurkami, bo to jest jeszcze bardziej żałosne. nie noszę puszapów. a jak zakładam miękki stanik to upewniam się, że nic mi nie przebija. bo zarówno sutek, przebijająca koronka czy odbijające się zapięcie na plecach wyglądają słabo. po prostu nieelegancko i nieprofesjonalnie (może poza sytuacjami klubowymi i jakimiś specjalnymi stylizacjami).
[b]gość, 04-12-15, 14:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 13:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:56 napisał(a):[/b]może i trudniej się żyje,ale sądząc po twoim poście to nie do końca satysfakcjonuje cię twoj związek…wyobraz sobie jak by to bylo bez niego może robila byś coś co lubisz a teraz nie masz na to czasu lub nse jeszcze daje aby bylo wszystko dobrze ale mi sie powoli juz nie chce walczyc i wydaje mi sie ze predzej czy pozniej i tak zakoncze ten związek. pozdrawiam 🙂 i glowa do gory :)Zdaje sobie z tego sprawe, stad moje przemyslenia 🙂 Moj zwiazek trwa kilkukrotnie dluzej niz Twoj wiec czlowiek zaczyna myslec inaczej “tyle lat razem, dotarlismy sie, szkoda tego wszystkiego”. Ale trzymam kciuki i za siebie i za Ciebie :)[/quote]A ja nie mam żadnych zobowiązań, jestem wolna.Mężczyzna to tylko dodatek nie wiem dlaczego wy bierzecie zabawę w związek tak na poważnie. Pewnie marzycie o domu, gotowaniu, dzieciach i mężu? Ja na szczęście nie.[/quote]A czy to cos zlego, jak kobieta marzy o tym zeby miec dom, dzieci i kochajacego meza? Poza tym, z kim rozmawiasz po przyjsciu do domu? do kogo sie przytulasz? Z kim dzielisz radosci i smutki? Jestes z tym wszystkim sama? to jest smutne. Bo nie majac kochajacego partnera, nie mozesz byc ani dla kogos, ani nikt nie jest dla Ciebie. napiszesz, ze masz przyjaciol, mame tate, moze psa czy kota. Czy oni dadza Ci to samo co mezczyzna? Nie tylko w roli kochanka.[/quote]Ooo… ja kiedys marzylam o takim. I mialam, przez jakis czasem. A potem zlamane serce… Na takiego wartosciowego trzeba trafic.. inaczej nawet nie warto probowac 😛
gość04-12-15, 13:03zastanawiam się, gdzie te wszystkie “wyzwolone” kobiety są w realu? u mnie w pracy jedna za drugą zachodzą w ciążę (chyba wszystkie po 30 mają dzieci), a pracuję w międzynarodowej fimie, a nie spółdzielni mleczarskiej, tak dla jasności. czasami idę do mieszkania po schodach – na każdym piętrze stoją wózki (a nie jest to blok w żulerskiej dzielnicy, a nowoczesne, raczej drogie osiedle). z moich znajomych (ok. lat 30) tylko 2 kobiety deklarują, że nie chcą mieć dzieci (w tym jedna nie bo nie, druga – bo najpierw kariera). podejrzewam, że macie ok. 25 lat, załapałyście jakąś średniolepszą pracę w korpo, jaracie się że potraficie zrobić zestawienie w excelu i cieszycie się, że zamiast wydawac na śpioszki i słoiczki kupujecie sobie kolejne szpilki. Znudzi wam się, gwarantuję. Kiedys też tak miałam..
[b]gość, 04-12-15, 13:46 napisał(a):[/b]gość04-12-15, 13:03zastanawiam się, gdzie te wszystkie “wyzwolone” kobiety są w realu? u mnie w pracy jedna za drugą zachodzą w ciążę (chyba wszystkie po 30 mają dzieci), a pracuję w międzynarodowej fimie, a nie spółdzielni mleczarskiej, tak dla jasności. czasami idę do mieszkania po schodach – na każdym piętrze stoją wózki (a nie jest to blok w żulerskiej dzielnicy, a nowoczesne, raczej drogie osiedle). z moich znajomych (ok. lat 30) tylko 2 kobiety deklarują, że nie chcą mieć dzieci (w tym jedna nie bo nie, druga – bo najpierw kariera). podejrzewam, że macie ok. 25 lat, załapałyście jakąś średniolepszą pracę w korpo, jaracie się że potraficie zrobić zestawienie w excelu i cieszycie się, że zamiast wydawac na śpioszki i słoiczki kupujecie sobie kolejne szpilki. Znudzi wam się, gwarantuję. Kiedys też tak miałam..Wyzwolonymi nazywaja sie te, ktore bardzo siebie nie lubia i swojej kobiecosci. Nie chca kochac, szanowac partnera ani nikogo innego. Siebie jednak tez nie kochaja. stad tyle rozwodow, bo obecnie kobieta ma wmowione, ze MUSI pracowac, inaczej jest niespelniona kura domowa. Tylko pytanie. Czy wiekszosc kobiet pracujacych – powiedzmy sobie szczerze – za grosze, naprawde czuje sie szczesliwa i ta wyimaginowana niezaleznosc jest im do czegos potrzebna? Zwlaszcza, ze zwykle praca, ktora wykonuja, nie jest spelnieniem ich marzen i tak jak wspomnialas, pracowanie na excelu nie jest niczym rozwojowym, ani ciekawym.
[b]gość, 04-12-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:28 napisał(a):[/b]Wszystkim nam wydawało się, że jesteśmy drosłe mając 18 lat. Dziś mając 30 wydaje mi się, że nadal nic nie wiem o życiuA co dały ci te lata?[/quote]Swiadomosc Kim jest, dokad zmierza i jaki jest swiat i ludzie. Co moze osiagnac, jakie sa jej ograniczenia itd. Jak mowil Sokrates – wiem, ze nic nie wiem. bo tylko glupiec moze powiedziec ze wszystko wie. A im wiecej wiesz, tym bardziej widzisz, jak malo wiesz.
[b]gość, 04-12-15, 12:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 11:10 napisał(a):[/b]no bez przesady, to normalne, ze kobiety maja sutki i to normalne, ze czasem przebijaja przez material nawet, jak sie nosi stanik.to że są, to normalne. ale to, że przebijają przez stanik to już średnio. akurat nie dziwi mnie to u siostry pornogwiazdy, ale na ulicy, w sklepie czy, o zgrozo, w pracy – zwróciłoby moją uwagę.[/quote]srednio? nie kazdy nosi pushap gruby na 3 cm, jak sie nosi normalny stnaik, bawelniany albo koronkowy a na to bluzke czy cienki sweterek, to normalne, ze czasem sutki przebijaja.
[b]gość, 04-12-15, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:28 napisał(a):[/b]Wszystkim nam wydawało się, że jesteśmy drosłe mając 18 lat. Dziś mając 30 wydaje mi się, że nadal nic nie wiem o życiuCzłowiek jak był młodszy o miał w sobie wiecej energii i wiary w przyszlosc, nie bylo nic do stracenia. Mi osobiscie, choc mam 27 lat, żyję się gorzej jak uzależniam swoje życie od zwiazku. Kocham mojego chlopaka ale nieustanne kompromisy (a raczej robienie tego co on chce i co powie) dobijaja mnie i odbiera mi to energie doslownie do zycia. A samemu jednak trudno sie zyje. Mnie wlasnie to rozczarowalo – zwiazek i milosc.[/quote]może i trudniej się żyje,ale sądząc po twoim poście to nie do końca satysfakcjonuje cię twoj związek…wyobraz sobie jak by to bylo bez niego może robila byś coś co lubisz a teraz nie masz na to czasu lub nse jeszcze daje aby bylo wszystko dobrze ale mi sie powoli juz nie chce walczyc i wydaje mi sie ze predzej czy pozniej i tak zakoncze ten związek. pozdrawiam 🙂 i glowa do gory :)[/quote]Zdaje sobie z tego sprawe, stad moje przemyslenia 🙂 Moj zwiazek trwa kilkukrotnie dluzej niz Twoj wiec czlowiek zaczyna myslec inaczej “tyle lat razem, dotarlismy sie, szkoda tego wszystkiego”. Ale trzymam kciuki i za siebie i za Ciebie :)[/quote]A ja nie mam żadnych zobowiązań, jestem wolna.Mężczyzna to tylko dodatek nie wiem dlaczego wy bierzecie zabawę w związek tak na poważnie. Pewnie marzycie o domu, gotowaniu, dzieciach i mężu? Ja na szczęście nie.
[b]gość, 04-12-15, 11:10 napisał(a):[/b]no bez przesady, to normalne, ze kobiety maja sutki i to normalne, ze czasem przebijaja przez material nawet, jak sie nosi stanik.Dokładnie. Jak się ma miękki stanik to logiczne, że sutki widac i nie rozumiem dlaczego sutki u kobiet to jakieś tabu a u facetow juz nie (chodza bez koszulek latem itd.). Poza tym stanik to nie jest obowiązkowy element garderoby i jak koś nie ma ochoty to go nie musi nosić. Kobietom dzisiaj sie juz narzuca doslownie wszystko a mezczyzni jak mogli robic co chca tak dalej to robia. Maja brody – ok, gola sie – ok a niech kobieta spróbuje nóg nie ogolić to dopiero będzie skandal że “zaniedbana”… To samo z sutkami – no kobieta ma sutki a nie ma przymusu noszenia stanika także pogódźcie sie z tym.
[b]gość, 04-12-15, 12:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:28 napisał(a):[/b]Wszystkim nam wydawało się, że jesteśmy drosłe mając 18 lat. Dziś mając 30 wydaje mi się, że nadal nic nie wiem o życiuCzłowiek jak był młodszy o miał w sobie wiecej energii i wiary w przyszlosc, nie bylo nic do stracenia. Mi osobiscie, choc mam 27 lat, żyję się gorzej jak uzależniam swoje życie od zwiazku. Kocham mojego chlopaka ale nieustanne kompromisy (a raczej robienie tego co on chce i co powie) dobijaja mnie i odbiera mi to energie doslownie do zycia. A samemu jednak trudno sie zyje. Mnie wlasnie to rozczarowalo – zwiazek i milosc.[/quote]może i trudniej się żyje,ale sądząc po twoim poście to nie do końca satysfakcjonuje cię twoj związek…wyobraz sobie jak by to bylo bez niego może robila byś coś co lubisz a teraz nie masz na to czasu lub robienie to czego on chce nie pozwala spelniac twoich marzen czy hobby i zastanow się czy chcesz aby twoje zycie wlasnie tak wyglądalo już zawsze? moze powiesz ze łatwo mowic ale ja tez jestem w związku od roku i szczerze tez jest inaczej niz to sobie wyobrazalam i wcale tu nie chodzi o ksiecia z bajki ale po prostu uwazam ze zasluguje na cos wiecej chociaz nie powiem bo szanse jeszcze daje aby bylo wszystko dobrze ale mi sie powoli juz nie chce walczyc i wydaje mi sie ze predzej czy pozniej i tak zakoncze ten związek. pozdrawiam 🙂 i glowa do gory 🙂
[b]gość, 04-12-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:28 napisał(a):[/b]Wszystkim nam wydawało się, że jesteśmy drosłe mając 18 lat. Dziś mając 30 wydaje mi się, że nadal nic nie wiem o życiuCzłowiek jak był młodszy o miał w sobie wiecej energii i wiary w przyszlosc, nie bylo nic do stracenia. Mi osobiscie, choc mam 27 lat, żyję się gorzej jak uzależniam swoje życie od zwiazku. Kocham mojego chlopaka ale nieustanne kompromisy (a raczej robienie tego co on chce i co powie) dobijaja mnie i odbiera mi to energie doslownie do zycia. A samemu jednak trudno sie zyje. Mnie wlasnie to rozczarowalo – zwiazek i milosc.[/quote]może i trudniej się żyje,ale sądząc po twoim poście to nie do końca satysfakcjonuje cię twoj związek…wyobraz sobie jak by to bylo bez niego może robila byś coś co lubisz a teraz nie masz na to czasu lub robienie to czego on chce nie pozwala spelniac twoich marzen czy hobby i zastanow się czy chcesz aby twoje zycie wlasnie tak wyglądalo już zawsze? moze powiesz ze łatwo mowic ale ja tez jestem w związku od roku i szczerze tez jest inaczej niz to sobie wyobrazalam i wcale tu nie chodzi o ksiecia z bajki ale po prostu uwazam ze zasluguje na cos wiecej chociaz nie powiem bo szanse jeszcze daje aby bylo wszystko dobrze ale mi sie powoli juz nie chce walczyc i wydaje mi sie ze predzej czy pozniej i tak zakoncze ten związek. pozdrawiam 🙂 i glowa do gory :)[/quote]Zdaje sobie z tego sprawe, stad moje przemyslenia 🙂 Moj zwiazek trwa kilkukrotnie dluzej niz Twoj wiec czlowiek zaczyna myslec inaczej “tyle lat razem, dotarlismy sie, szkoda tego wszystkiego”. Ale trzymam kciuki i za siebie i za Ciebie 🙂
[b]gość, 04-12-15, 12:28 napisał(a):[/b]Wszystkim nam wydawało się, że jesteśmy drosłe mając 18 lat. Dziś mając 30 wydaje mi się, że nadal nic nie wiem o życiuA co dały ci te lata?
[b]gość, 04-12-15, 12:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-12-15, 12:28 napisał(a):[/b]Wszystkim nam wydawało się, że jesteśmy drosłe mając 18 lat. Dziś mając 30 wydaje mi się, że nadal nic nie wiem o życiumoże i trudniej się żyje,ale sądząc po twoim poście to nie do końca satysfakcjonuje cię twoj związek…wyobraz sobie jak by to bylo bez niego może robila byś coś co lubisz a teraz nie masz na to czasu lub robienie to czego on chce nie pozwala spelniac twoich marzen czy hobby i zastanow się czy chcesz aby twoje zycie wlasnie tak wyglądalo już zawsze? moze powiesz ze łatwo mowic ale ja tez jestem w związku od roku i szczerze tez jest inaczej niz to sobie wyobrazalam i wcale tu nie chodzi o ksiecia z bajki ale po prostu uwazam ze zasluguje na cos wiecej chociaz nie powiem bo szanse jeszcze daje aby bylo wszystko dobrze ale mi sie powoli juz nie chce walczyc i wydaje mi sie ze predzej czy pozniej i tak zakoncze ten związek. pozdrawiam 🙂 i glowa do gory :)[/quote]Zdaje sobie z tego sprawe, stad moje przemyslenia 🙂 Moj zwiazek trwa kilkukrotnie dluzej niz Twoj wiec czlowiek zaczyna myslec inaczej “tyle lat razem, dotarlismy sie, szkoda tego wszystkiego”. Ale trzymam kciuki i za siebie i za Ciebie :)[/quote]Hej 🙂 dolacze sie, mowiac ze swoich doswiadczen… z tego co piszesz wynika, ze to Ty docieralas sie do niego, idac na kompromisy, rezygnujac ze swoich potrzeb.. i nie dziwie sie, ze w takim ukladzie brakuje Ci energii. Ale jesli kochasz… Mimo wszystko, zycze szczescia!
[b]gość, 04-12-15, 12:28 napisał(a):[/b]Wszystkim nam wydawało się, że jesteśmy drosłe mając 18 lat. Dziś mając 30 wydaje mi się, że nadal nic nie wiem o życiuCzłowiek jak był młodszy o miał w sobie wiecej energii i wiary w przyszlosc, nie bylo nic do stracenia. Mi osobiscie, choc mam 27 lat, żyję się gorzej jak uzależniam swoje życie od zwiazku. Kocham mojego chlopaka ale nieustanne kompromisy (a raczej robienie tego co on chce i co powie) dobijaja mnie i odbiera mi to energie doslownie do zycia. A samemu jednak trudno sie zyje. Mnie wlasnie to rozczarowalo – zwiazek i milosc.
przecież to nic jak dzi*wka
[b]gość, 04-12-15, 11:10 napisał(a):[/b]no bez przesady, to normalne, ze kobiety maja sutki i to normalne, ze czasem przebijaja przez material nawet, jak sie nosi stanik.to że są, to normalne. ale to, że przebijają przez stanik to już średnio. akurat nie dziwi mnie to u siostry pornogwiazdy, ale na ulicy, w sklepie czy, o zgrozo, w pracy – zwróciłoby moją uwagę.
Puste rozbestwione bachory
Wszystkim nam wydawało się, że jesteśmy drosłe mając 18 lat. Dziś mając 30 wydaje mi się, że nadal nic nie wiem o życiu
no bez przesady, to normalne, ze kobiety maja sutki i to normalne, ze czasem przebijaja przez material nawet, jak sie nosi stanik.
O nieeee!!!!! To ona ma sutki?! No straszne rzeczy!!!!