Kylie Jenner właśnie skompromitowała się przed całym światem
Kylie Jenner (17 l.) podobnie jak jej siostry ma skłonność do zmyślania. Przez ostatnie miesiące najmłodsza córka Kris Jenner (59 l.) wmawiała fanom, że jej nowe wielkie usta to efekt perfekcyjnego obrysowania konturówką, a nie zabiegów u lekarza medycyny estetycznej.
Jednak, gdy oglądalność rodzinnego show zaczęła spadać, Kylie wyznała na wizji, że jednak powiększyła swoje usta, ponieważ miała na ich punkcie kompleksy.
Teraz nastolatka “zapuściła” nową ściemę. Kylie twierdzi, że nie chodzi na siłownię i nic nie trenuje. Wygląda dobrze, bo jest szczęściarą.
Nie trenuję od dwóch i pół roku. Żyję młodością, nie ćwiczę i jem na co mam ochotę, co jest złe – powiedziała nastolatka.
Kylie właśnie sama podłożyła się mediom. Jej nowa, większa pupa to nie efekt ćwiczeń. Zatem czego? Operacji?


Jej makijaż waży więcej niż mózg
[b]gość, 11-06-15, 20:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 19:43 napisał(a):[/b]Jasne, że można. Odpycham się słodyczami, makaronem by przytyć i nie mogę. Tasiemca nie mam i nic nie ćwicze dziennie pochłaniam z 3000 tys kalorii minimum, a ważę 48 kg na 172Potwierdzam. Ja ważę 51kg i nawet po ciąży mogę jeść wszystko co chce i nie tyje. Pasożytów nie mam bo miałam badania,tsh tez w normie . Czasem się zdarza taka przemiana[/quote]Czy któraś z was jest mężczyzną po 60 który wsuwa jak odkurzacz a ma same kości obciągnięte skórą? Muszę wam mówić że młoda kobieta, lub też nastolatka, lub młoda matka ma inną przemianę materii? Inne hormony? Toż przecież właśnie o to mi chodziło. Też jestem szczupła, ale również niska i też mam dzieci w liczbie 2, też mogę jeść co chcę i ile chcę ale tego nie robię bo bym zwyczajnie nie dała rady. Słodycze jem bardzo rzadko bo nie mam ochoty, soków raczej nie piję a jak to n ie często, piję wodę jem owocę, jakąś kanapkę itd obiad różnie, ale dla moich koleżanek to ja “nie jem nic”. Każda z nich je “normalnie” w ich opinii i ma conajmniej 10 kg nadwagi. Więc to co dla kogo znaczy “opycha się” lub “mogę jeść wszystko” “jem wszystko” lub “nie mogę utyć” to jest kwestia subiektywna. Mogę spokojnie powiedzieć że gdybym teraz zaczęła się na siłę futrować i jesć dużo i wszystko faktycznie to by z osoby która “nie tyje” stała się osobą która “przytyła”. Myslicie że gdzie te kalorie niepotrzebne idą? W tłuszcz idą moje drogie. Jeśli facet po 60 wsuwa faktycznie dużo i jest wręcz chorobowo chudy to jest chory najpewniej bo to nie jest normalne, w próżni kalorie nie znikają.[/quote]A CO NAS TO OBCHODZI? No, tak zupełnie szczerze, po co to piszecie?
No faktycznie sie skompromitowała.. kurwa kozak!
Jak mialam 17 lat to tez mialam duzy tylek, tp byl moment ze nie cwoczylam i przytylam, a poszlo mi w tylek, wiec ja tu operacji zadnych nie widzie, na wiekszosci zjdiec sie najnormalniej wypina
Do osoby niżej. Zapewniam Cię, że mój 60 leni tatuś nie jest chory. Wręcz to okaz zdrowia i od zawsze je jak świnia za przeproszeniem.
[b]gość, 11-06-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 19:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 16:31 napisał(a):[/b]Mój tata je za 5 cioro. Wciąga wszystko jak odkurzacz. Ma 60 lat i samą skórę i kości. Jak najbardziej jest to możliwe. Ja , mama i siostra już nie mamy takiego szczęścia. Można być chudym i nie ćwiczyć wiem to po tacie. Jednak nigdy nie uwierzę, że można mięć jędrne i ubite ciało bez ćwiczeń. Dlatego tak czy siak ćwiczące osoby wyglądają lepiej.Może tata twój ma tasiemca? To nie jest normalne. Można być szczupłym bez ćwiczeń ale wtedy te osoby jedzą mało raczej. Nie widziałam szczupłej osoby co by się obżerała, za to widzę same grubasy które “nic nie jedzą” ;D[/quote]Jasne, że można. Odpycham się słodyczami, makaronem by przytyć i nie mogę. Tasiemca nie mam i nic nie ćwicze dziennie pochłaniam z 3000 tys kalorii minimum, a ważę 48 kg na 172[/quote]Też znam takich ludzi, np. brat mojego faceta, który potrafi w środku nocy zeżreć pizzę, a waży mniej niż ja, a ja jestem dość drobna. Kiedyś się z moim zastanawialiśmy, czy to na pewno taka przemiana materii, czy może po prostu jakaś wada budowy układu pokarmowego i np. organizm po prostu nie wchłania wszystkich substancji odżywczych? No bo na zdrowy rozum to niemożliwe, by normalny człowiek, który nie pracuje w kamieniołomie, SPALIŁ kilka tysięcy kalorii. Przecież jego ciało nie ma wyższej temperatury niż ciała reszty ludzi, a serce nie bije szybciej. Więc jakim cudem organizm w spoczynku miałby spalić taką ilość kcal?Potwierdzam. Ja ważę 51kg i nawet po ciąży mogę jeść wszystko co chce i nie tyje. Pasożytów nie mam bo miałam badania,tsh tez w normie . Czasem się zdarza taka przemiana[/quote]
Ja pitole ona ma wg mnie idealna figurę.
[b]gość, 11-06-15, 20:34 napisał(a):[/b]boże jakie one wszystkie są głupieGłupie, jak głupie, ale jakie maja zdolności manualne. Podetrzec się tak, aby paluchy (dłoń) nie utknęła miedzy wielgachnymi puldupkami…. O to jest pytanie, jak?
[b]gość, 11-06-15, 20:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 20:38 napisał(a):[/b]miałam cudowny sen dzisiaj. śniło mi się że cała rodzina kardaszianów razem z westem i macochami leciała samolotem który się rozbił. nie przeżył nikt. szkoda, że to był tylko senBrzoza?;D[/quote]Przeżyli, bo sylikonowe dupska zamortyzowaly upadek. Potem zrobili, nowy cykl reality show “Przetrwać z Kardashianami”.Gdzie cala rodzinka, pozostawiona w dziczy, na tydzień miała przetrwać. Widz miałby dużo uciechy, bo” natura vel dzicz ” lubi się pastwic, a brak papieru toaletowego w takim miejscu, to nie jedyny i główny problem.,..
[b]gość, 11-06-15, 23:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 22:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 20:34 napisał(a):[/b]boże jakie one wszystkie są głupieGłupie, jak głupie, ale jakie maja zdolności manualne. Podetrzec się tak, aby paluchy (dłoń) nie utknęła miedzy wielgachnymi puldupkami…. O to jest pytanie, jak?[/quote]I z tipsami na kilometr;D Znaczy chodzą z gówienkiem pod nimi. Dlatego Kanie (nie wiem jak się pisze takie czarne dzikie ludy) zawsze ma takąminę jakby rzygnąć miał jak stoi obok Kim.[/quote]Może do podcierania się mają specjalne rękawiczki?
Jak sie ma 17 lat to nie dziwota
[b]gość, 11-06-15, 22:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 20:34 napisał(a):[/b]boże jakie one wszystkie są głupieGłupie, jak głupie, ale jakie maja zdolności manualne. Podetrzec się tak, aby paluchy (dłoń) nie utknęła miedzy wielgachnymi puldupkami…. O to jest pytanie, jak?[/quote]I z tipsami na kilometr;D Znaczy chodzą z gówienkiem pod nimi. Dlatego Kanie (nie wiem jak się pisze takie czarne dzikie ludy) zawsze ma takąminę jakby rzygnąć miał jak stoi obok Kim.
Ona juz chyba wszystko operowala.
W czym Ty jestes madrzejsza od nich skoro zyczysz im smierci?
Przeciez widac ze tylek ma zrobiony chba tylko slepy nie zauwazy
[b]gość, 11-06-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 19:43 napisał(a):[/b]Jasne, że można. Odpycham się słodyczami, makaronem by przytyć i nie mogę. Tasiemca nie mam i nic nie ćwicze dziennie pochłaniam z 3000 tys kalorii minimum, a ważę 48 kg na 172Potwierdzam. Ja ważę 51kg i nawet po ciąży mogę jeść wszystko co chce i nie tyje. Pasożytów nie mam bo miałam badania,tsh tez w normie . Czasem się zdarza taka przemiana[/quote]Czy któraś z was jest mężczyzną po 60 który wsuwa jak odkurzacz a ma same kości obciągnięte skórą? Muszę wam mówić że młoda kobieta, lub też nastolatka, lub młoda matka ma inną przemianę materii? Inne hormony? Toż przecież właśnie o to mi chodziło. Też jestem szczupła, ale również niska i też mam dzieci w liczbie 2, też mogę jeść co chcę i ile chcę ale tego nie robię bo bym zwyczajnie nie dała rady. Słodycze jem bardzo rzadko bo nie mam ochoty, soków raczej nie piję a jak to n ie często, piję wodę jem owocę, jakąś kanapkę itd obiad różnie, ale dla moich koleżanek to ja “nie jem nic”. Każda z nich je “normalnie” w ich opinii i ma conajmniej 10 kg nadwagi. Więc to co dla kogo znaczy “opycha się” lub “mogę jeść wszystko” “jem wszystko” lub “nie mogę utyć” to jest kwestia subiektywna. Mogę spokojnie powiedzieć że gdybym teraz zaczęła się na siłę futrować i jesć dużo i wszystko faktycznie to by z osoby która “nie tyje” stała się osobą która “przytyła”. Myslicie że gdzie te kalorie niepotrzebne idą? W tłuszcz idą moje drogie. Jeśli facet po 60 wsuwa faktycznie dużo i jest wręcz chorobowo chudy to jest chory najpewniej bo to nie jest normalne, w próżni kalorie nie znikają.
[b]gość, 11-06-15, 20:38 napisał(a):[/b]miałam cudowny sen dzisiaj. śniło mi się że cała rodzina kardaszianów razem z westem i macochami leciała samolotem który się rozbił. nie przeżył nikt. szkoda, że to był tylko senBrzoza?;D
Nie będę pisać, że mam takie samo czy lepsze ciało od osób regularnie ćwiczących bo to nieprawda, ale z natury nie jestem też sflaczała, więc jest dobrze:-) Mam duży biust, płaski brzuch (bez mięśni), wąską talię, kształtne biodra i fajną pupę. Jedyny mój kompleks to masywne i dosyć krótkie nogi, aczkolwiek u nas w rodzinie nie było długonogich kobiet.
boże jakie one wszystkie są głupie
Ona jest mega seksowna. Ładna i wgl zajebista
miałam cudowny sen dzisiaj. śniło mi się że cała rodzina kardaszianów razem z westem i macochami leciała samolotem który się rozbił. nie przeżył nikt. szkoda, że to był tylko sen
Ludziska napiszcie kto bzykał Kulczykową u Sowy???
[b]gość, 11-06-15, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 16:31 napisał(a):[/b]Mój tata je za 5 cioro. Wciąga wszystko jak odkurzacz. Ma 60 lat i samą skórę i kości. Jak najbardziej jest to możliwe. Ja , mama i siostra już nie mamy takiego szczęścia. Można być chudym i nie ćwiczyć wiem to po tacie. Jednak nigdy nie uwierzę, że można mięć jędrne i ubite ciało bez ćwiczeń. Dlatego tak czy siak ćwiczące osoby wyglądają lepiej.Może tata twój ma tasiemca? To nie jest normalne. Można być szczupłym bez ćwiczeń ale wtedy te osoby jedzą mało raczej. Nie widziałam szczupłej osoby co by się obżerała, za to widzę same grubasy które “nic nie jedzą” ;D[/quote]To, ze ty nie widziałas, nie oznacza, ze czegoś nie ma. Do autorki pierwszego komentarza – u mnie cała rodzina tak ma, jestesmy szczupli i tyle 🙂 jedność była (u mnie) tak do 30stki, teraz dodalam ćwiczenia na modelowanie sylwetki 🙂
Dajcie spokój. Jest młodziutka to ma inna przemianę materii. Ja w wieku jadłam ile chciałam i choć chciałam i byłam chuda jak patyk a i figura była ładna.
wszystko jest do czasu, ja jestem bardzo niska, ale tez bardzo drobna i mam dobre proporcje, np. fajny tyleczek, ktory zawsze budzil zachwyt bo odstawal jak pileczka a nigdy nie cwiczylam, bo nie lubie. niestety mam 32 lata i widze jak opada i flaczeje coraz bardziej. tak wiec te ich “naturalnie” wystajace tylki po 30tce bez cwiczen to sciema, moze ta kloe cos cwiczy, ale reszta napewno nie, bo zeby wyrzezbic taki tylek to trzeba harowki na silowni i to masakrycznej, a przy tym robia sie tez masywne uda, umiesnione i wyrzezbione, a zadna tego nie ma. kylie jest mloda, ale wczesniej nie miala tylka wcale, wiec tez klamie, ze jest naturalny. najpewniej maja wstrzykniety wlasny tluszcz, jest to dosc bezpieczne (w porownaniu z implantem czy silikonem), stad te ich szczuplutkie talie, a wielkie okragle tylki. widzialam kiedys zabieg na posladki – kilka minut doslownie i kilka zastrzykow w boki pupy i z waskiego tylka w doslownie 5 minut zrobiono okragly i naturalny (wygladajacy naturalnie).
Ona jest przerazliwie glupia i to bedzie wychodzic w wywiadach …. Na tym ostatnim zdjeciu widac nie tylko plaski tylek ale i straszny cellulit. Mimo tego ze byla szczupla i taka mloda. Co ona je ze ma taki cellulit?! Mozna byc szczuplym jak sie duzo je jak sie ma nadczynnosc tarczycy labo pali papierosy (papieorsy stymuluja tarczyce do pracy i zwiekszaja ilosc hormonow tarczycy wiec dzialaja efektywnie ze skutkiem takim jak nadczynnosc tarczycy). Z tymi sztucznymi dupami to bedzie to samo co z imp;lantami w piersiach .. podstarzeja sie i bedzie panika bo skora bedzie wszedzie zwisac i zostaje albo powiekszac coraz bardziej albo kompletny remont z usuwaniem nadmiaru skory co pare lat. wtedy usuwanie blizn po operacjach to zajecie na pelny etat. Serio dziwie sie ze komus sie chce.
[b]gość, 11-06-15, 19:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 16:31 napisał(a):[/b]Mój tata je za 5 cioro. Wciąga wszystko jak odkurzacz. Ma 60 lat i samą skórę i kości. Jak najbardziej jest to możliwe. Ja , mama i siostra już nie mamy takiego szczęścia. Można być chudym i nie ćwiczyć wiem to po tacie. Jednak nigdy nie uwierzę, że można mięć jędrne i ubite ciało bez ćwiczeń. Dlatego tak czy siak ćwiczące osoby wyglądają lepiej.Może tata twój ma tasiemca? To nie jest normalne. Można być szczupłym bez ćwiczeń ale wtedy te osoby jedzą mało raczej. Nie widziałam szczupłej osoby co by się obżerała, za to widzę same grubasy które “nic nie jedzą” ;D[/quote]Jasne, że można. Odpycham się słodyczami, makaronem by przytyć i nie mogę. Tasiemca nie mam i nic nie ćwicze dziennie pochłaniam z 3000 tys kalorii minimum, a ważę 48 kg na 172[/quote]Potwierdzam. Ja ważę 51kg i nawet po ciąży mogę jeść wszystko co chce i nie tyje. Pasożytów nie mam bo miałam badania,tsh tez w normie . Czasem się zdarza taka przemiana
[b]gość, 11-06-15, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 16:31 napisał(a):[/b]Mój tata je za 5 cioro. Wciąga wszystko jak odkurzacz. Ma 60 lat i samą skórę i kości. Jak najbardziej jest to możliwe. Ja , mama i siostra już nie mamy takiego szczęścia. Można być chudym i nie ćwiczyć wiem to po tacie. Jednak nigdy nie uwierzę, że można mięć jędrne i ubite ciało bez ćwiczeń. Dlatego tak czy siak ćwiczące osoby wyglądają lepiej.Może tata twój ma tasiemca? To nie jest normalne. Można być szczupłym bez ćwiczeń ale wtedy te osoby jedzą mało raczej. Nie widziałam szczupłej osoby co by się obżerała, za to widzę same grubasy które “nic nie jedzą” ;D[/quote]Jasne, że można. Odpycham się słodyczami, makaronem by przytyć i nie mogę. Tasiemca nie mam i nic nie ćwicze dziennie pochłaniam z 3000 tys kalorii minimum, a ważę 48 kg na 172
A ja idę w lipcu na koncert jej kochasia ,ale się cieszę! Zobaczę Tygę na żywo mam wykupiony bilet VIP ;D
[b]gość, 11-06-15, 17:19 napisał(a):[/b]Słyszałyście, że na tych taśmach jest z restauracji Sowy jest nagrany seks córki Kulczyka???Dobre, niezła patola u tych znanych i bogatych…..
W tym roku będzie mieć 18-lat , więc nie ma ciągle tyle samo. :p
fajne ma dupsko tylko nich nie przesadza. Sama bym sobie zrobiła ale nie mogę bo non stop ćwiczę. Uwielbiam to. I cały efekt bym szybko spaliła:D
[b]gość, 11-06-15, 16:31 napisał(a):[/b]Mój tata je za 5 cioro. Wciąga wszystko jak odkurzacz. Ma 60 lat i samą skórę i kości. Jak najbardziej jest to możliwe. Ja , mama i siostra już nie mamy takiego szczęścia. Można być chudym i nie ćwiczyć wiem to po tacie. Jednak nigdy nie uwierzę, że można mięć jędrne i ubite ciało bez ćwiczeń. Dlatego tak czy siak ćwiczące osoby wyglądają lepiej.Może tata twój ma tasiemca? To nie jest normalne. Można być szczupłym bez ćwiczeń ale wtedy te osoby jedzą mało raczej. Nie widziałam szczupłej osoby co by się obżerała, za to widzę same grubasy które “nic nie jedzą” ;D
Słyszałyście, że na tych taśmach jest z restauracji Sowy jest nagrany seks córki Kulczyka???
rzeczywiscie ma sztuczny zad-a na zdjeciu ponizej mega cellulit w wieku 15 lat-masakra
[b]gość, 11-06-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 15:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 15:14 napisał(a):[/b]rzeczywiscie ma sztuczny zad-a na zdjeciu ponizej mega cellulit w wieku 15 lat-masakra*17 i 99% kobiet ma cellulit więc żadna masakra[/quote]Ona ma zawsze 17 lat, czy teraz, czy 3 lata temu. Ktoś niżej pisał: to stare zdjecie. Wiec jak jest? I 99% kobiet, okej, ale ona jest nastolatką. Chociaż z drugiej strony, dziś celit mają nawet dzieci.[/quote]Może jeszcze chodzi o ilosć tego celulitu co? Bo jak bym tak wyglądała jak ona na tym zdjęciu niżej to bym z siłowni nie wyszła.
[b]gość, 11-06-15, 15:14 napisał(a):[/b]rzeczywiscie ma sztuczny zad-a na zdjeciu ponizej mega cellulit w wieku 15 lat-masakra*17 i 99% kobiet ma cellulit więc żadna masakra
Przecież ona nie kłamie. Pewnie odessała sobie tłuszcz lub wykonała jakąś operację plastyczną ciała, a siłowni to ona na oczy nie widziała
[b]gość, 11-06-15, 15:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 15:14 napisał(a):[/b]rzeczywiscie ma sztuczny zad-a na zdjeciu ponizej mega cellulit w wieku 15 lat-masakra*17 i 99% kobiet ma cellulit więc żadna masakra[/quote]Ona ma zawsze 17 lat, czy teraz, czy 3 lata temu. Ktoś niżej pisał: to stare zdjecie. Wiec jak jest? I 99% kobiet, okej, ale ona jest nastolatką. Chociaż z drugiej strony, dziś celit mają nawet dzieci.
Mój tata je za 5 cioro. Wciąga wszystko jak odkurzacz. Ma 60 lat i samą skórę i kości. Jak najbardziej jest to możliwe. Ja , mama i siostra już nie mamy takiego szczęścia. Można być chudym i nie ćwiczyć wiem to po tacie. Jednak nigdy nie uwierzę, że można mięć jędrne i ubite ciało bez ćwiczeń. Dlatego tak czy siak ćwiczące osoby wyglądają lepiej.
Niech każda sama decyduje, czy ma ćwiczyć czy nie. Nie wmawiajcie innym, że na pewno są obtłuszczone albo gorzej wyglądają. Każdy ma inny organizmy I każdy sam wie, co dla niego/niej najlepsze… Jedne mają takie geny, drugie inne, ale nie piszcie, że ta, która ma więcej ciała codziennie je pizze, a chuda nic nie je. Wsyszcy obserwujemy codziennie nasze ciało, to chyba kązdy wie, jak wygląda, czy ma jedrne ciało od cwiczeń,czy z natury. Przestance oceniac jednym schematem.
[b]gość, 11-06-15, 13:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 11:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 10:53 napisał(a):[/b]Wiadomo ruch to zdrowie a cwiczcie ile chcecie ale uwazam ze duuuzo tu maja geny znaczenia mam kolezanki ktore bez wiekszego wysilku potu na silowni zachowuja szczupla sylwetke i fajne jedrne cialo ale ich matki babcie tez tak maja gdybym np ja jadla to co one i tak malo sie ruszala to bylabym jak szafa trzydrzwiowa narazie sie trzymam ale moja mama jest tega moje ciotki sa tegie i obwisle no ale walcze walcze choc czasem mam ochote odpuscic ech…To sa nawyki wyciągnięte z domu. Żadne geny, jesli trzymasz sie w ryzach całe zycie i uczysz tego dzieci to wydaje sie ludziom ze nic nie robisz i to niesprawiedliwe.[/quote]nie masz racji, geny, geny i jeszcze raz geny. jedna zje hamburgera i frytki i nadal kość kością pogania ( w tym ja ) a druga zaraz ma w brzuchu czy biodrach. twoja budowa, gruszka, jabłko itd to całe geny i to jak i gdzie odkłada się tłuszcz też. znaczenie ma też niezdrowe jedzenie i brak aktywności, oczywiście, jednak nie tak duże jak geny. ja mimo braku ruchu i żarcia miliarda kalorii dziennie nie mogę przytyć pół kilo inna na mojej diecie nie wylazła by z wyra od nadmiaru tłuszczu, niestety.[/quote]No i znowu gadanie jaka to ja jestem szczupła, jak to nie moge przytyc choc nie odmawiam sobie niczego i nie cwicze w ogole a mam nadal jedrne cialo, a inni cwicza wypruwaja flaki i nadal sa otyli. Wybacz ale jak dla mnie jestes mega zakompleksiona skoro rozpisujesz sie az tak o swojej idealnej osobie.[/quote]Idealnej ? Nie zauważyłam, żeby autorka komentarza, o którym wspominasz pisała, że jest idealna. Opisała tylko swoja sytuacje, nie widzę nic, nad czym by się ubóstwiała i czym by się chwaliła.
wszystkie maja jakis tajemny sposob na te odwloki,napewno sa sztuczne,okropne
[b]gość, 11-06-15, 12:09 napisał(a):[/b]Khloe kim i kylie mialy BRAZILLIAN BUTT LIFT, przeniesienie tluszczu z brzucha i plecow do tylka. Do tego zabiegu trzeba przytyc (wszystkie mialy taki okres), potem znikaja na troche i wracaja znowu szczuple ale z duzymi dupami:/Faktycznie..
[b]gość, 11-06-15, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 11:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 10:53 napisał(a):[/b]Wiadomo ruch to zdrowie a cwiczcie ile chcecie ale uwazam ze duuuzo tu maja geny znaczenia mam kolezanki ktore bez wiekszego wysilku potu na silowni zachowuja szczupla sylwetke i fajne jedrne cialo ale ich matki babcie tez tak maja gdybym np ja jadla to co one i tak malo sie ruszala to bylabym jak szafa trzydrzwiowa narazie sie trzymam ale moja mama jest tega moje ciotki sa tegie i obwisle no ale walcze walcze choc czasem mam ochote odpuscic ech…To sa nawyki wyciągnięte z domu. Żadne geny, jesli trzymasz sie w ryzach całe zycie i uczysz tego dzieci to wydaje sie ludziom ze nic nie robisz i to niesprawiedliwe.[/quote]nie masz racji, geny, geny i jeszcze raz geny. jedna zje hamburgera i frytki i nadal kość kością pogania ( w tym ja ) a druga zaraz ma w brzuchu czy biodrach. twoja budowa, gruszka, jabłko itd to całe geny i to jak i gdzie odkłada się tłuszcz też. znaczenie ma też niezdrowe jedzenie i brak aktywności, oczywiście, jednak nie tak duże jak geny. ja mimo braku ruchu i żarcia miliarda kalorii dziennie nie mogę przytyć pół kilo inna na mojej diecie nie wylazła by z wyra od nadmiaru tłuszczu, niestety.[/quote]dokładnie geny maja duże znaczenie. Ja np. jestem chuda jak moja mama ważę jakieś 52kg i czasem zdarza się że przytyje jakieś 2-3kg i niestety ale widać to na moim brzuchu. Nogi i ręce dalej pozostają patyczkowate, z kolei moja kuzynka jak przytyła to równomiernie jej się to rozłożyło. A ta słynąca z wielu talentów młoda niewiasta ma odrobinę tłuste nóżki i krótkie 😀
[b]gość, 11-06-15, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 11:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 10:53 napisał(a):[/b]Wiadomo ruch to zdrowie a cwiczcie ile chcecie ale uwazam ze duuuzo tu maja geny znaczenia mam kolezanki ktore bez wiekszego wysilku potu na silowni zachowuja szczupla sylwetke i fajne jedrne cialo ale ich matki babcie tez tak maja gdybym np ja jadla to co one i tak malo sie ruszala to bylabym jak szafa trzydrzwiowa narazie sie trzymam ale moja mama jest tega moje ciotki sa tegie i obwisle no ale walcze walcze choc czasem mam ochote odpuscic ech…To sa nawyki wyciągnięte z domu. Żadne geny, jesli trzymasz sie w ryzach całe zycie i uczysz tego dzieci to wydaje sie ludziom ze nic nie robisz i to niesprawiedliwe.[/quote]nie masz racji, geny, geny i jeszcze raz geny. jedna zje hamburgera i frytki i nadal kość kością pogania ( w tym ja ) a druga zaraz ma w brzuchu czy biodrach. twoja budowa, gruszka, jabłko itd to całe geny i to jak i gdzie odkłada się tłuszcz też. znaczenie ma też niezdrowe jedzenie i brak aktywności, oczywiście, jednak nie tak duże jak geny. ja mimo braku ruchu i żarcia miliarda kalorii dziennie nie mogę przytyć pół kilo inna na mojej diecie nie wylazła by z wyra od nadmiaru tłuszczu, niestety.[/quote]No i znowu gadanie jaka to ja jestem szczupła, jak to nie moge przytyc choc nie odmawiam sobie niczego i nie cwicze w ogole a mam nadal jedrne cialo, a inni cwicza wypruwaja flaki i nadal sa otyli. Wybacz ale jak dla mnie jestes mega zakompleksiona skoro rozpisujesz sie az tak o swojej idealnej osobie.
[b]gość, 11-06-15, 11:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 10:53 napisał(a):[/b]Wiadomo ruch to zdrowie a cwiczcie ile chcecie ale uwazam ze duuuzo tu maja geny znaczenia mam kolezanki ktore bez wiekszego wysilku potu na silowni zachowuja szczupla sylwetke i fajne jedrne cialo ale ich matki babcie tez tak maja gdybym np ja jadla to co one i tak malo sie ruszala to bylabym jak szafa trzydrzwiowa narazie sie trzymam ale moja mama jest tega moje ciotki sa tegie i obwisle no ale walcze walcze choc czasem mam ochote odpuscic ech…To sa nawyki wyciągnięte z domu. Żadne geny, jesli trzymasz sie w ryzach całe zycie i uczysz tego dzieci to wydaje sie ludziom ze nic nie robisz i to niesprawiedliwe.[/quote]nie masz racji, geny, geny i jeszcze raz geny. jedna zje hamburgera i frytki i nadal kość kością pogania ( w tym ja ) a druga zaraz ma w brzuchu czy biodrach. twoja budowa, gruszka, jabłko itd to całe geny i to jak i gdzie odkłada się tłuszcz też. znaczenie ma też niezdrowe jedzenie i brak aktywności, oczywiście, jednak nie tak duże jak geny. ja mimo braku ruchu i żarcia miliarda kalorii dziennie nie mogę przytyć pół kilo inna na mojej diecie nie wylazła by z wyra od nadmiaru tłuszczu, niestety.
[b]gość, 11-06-15, 12:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 11:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 11:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 11:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-06-15, 10:53 napisał(a):[/b]Wiadomo ruch to zdrowie a cwiczcie ile chcecie ale uwazam ze duuuzo tu maja geny znaczenia mam kolezanki ktore bez wiekszego wysilku potu na silowni zachowuja szczupla sylwetke i fajne jedrne cialo ale ich matki babcie tez tak maja gdybym np ja jadla to co one i tak malo sie ruszala to bylabym jak szafa trzydrzwiowa narazie sie trzymam ale moja mama jest tega moje ciotki sa tegie i obwisle no ale walcze walcze choc czasem mam ochote odpuscic ech…To sa nawyki wyciągnięte z domu. Żadne geny, jesli trzymasz sie w ryzach całe zycie i uczysz tego dzieci to wydaje sie ludziom ze nic nie robisz i to niesprawiedliwe.[/quote]Moja mama zawsze byla szczupla. Teraz jak na swoj wiek wygląda swietnie. Mnie nauczyla, zeby jesc zdrowo, ale dobrze i smacznie a do tego ruch. Ja jem zdrowo i normalnie, ruszam sie dosc duzo. Ale waze 5 kg za duzo, jednak trzymam stala wage. Gdybym jadla to co moje kolezanki, to wyglądałabym jak walen blekitny. Wszystko dlatego, ze mam taki organizm. A rodzina ze strony taty ma problemy z waga. Dlatego tak, geny sa bardzo ważne. A zeby uzyskac ladna sylwetkę musze bardzo duzo cwiczyc.[/quote]chyba masz na myśli płetwala błękitnego…[/quote]jak zwał, tak zwał, każdy wie o co chodzi[/quote]A ja jem co chce i nie cwicze bo mam dużo nauki i jestem szczupla.[/quote]Zaraz ci napiszą, że to NIEMOŻLIWE 🙂
Oczywiście, że można być szczupłym i jesc wszystko ale żeby mieć jędrne ciało trzeba ćwiczyć i koniec dyskusji!
Khloe kim i kylie mialy BRAZILLIAN BUTT LIFT, przeniesienie tluszczu z brzucha i plecow do tylka. Do tego zabiegu trzeba przytyc (wszystkie mialy taki okres), potem znikaja na troche i wracaja znowu szczuple ale z duzymi dupami:/