Lana Del Rey nie będzie już nagrywać nowych piosenek?

lana-del-rey-52-R1 lana-del-rey-52-R1

Na całym świecie w krótkim czasie dorobiła się wielu fanów, jej piosenki są ostatnio jednymi z częściej słuchanych w sieci. Zaczyna być ustawiana w jednym rzędzie z taką gwiazdą, jaką jest Adele.

Tymczasem Lana Del Rey nie jest przekonana, że będzie kontynuować karierę muzyczną:

Czuję, że to, co miałam do powiedzenia, już powiedziałam na tej płycie – stwierdziła wokalistka w wywiadzie dla Vogue. – Nie sądzę, żebym coś jeszcze nagrała.

Kokietka czy realistka?

Jak sądzicie – odpuściłaby sobie taką popularność?

\"Lana
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

117 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Polubiłam ją mimowolnie ;p jej piosenki bardzo mi się podobają, chociaż widziałam parę nagrań na żywo i różnica między Laną na płycie a Laną na występie jest ogromna… no cóż, nic nie poradzę na to, że lubię jej piosenki. wolę ją niż Adele, która, mimo że jest bardziej utalentowana od Lany, robi nudniejsze piosenki. Nie są dla mnie ani wzruszające, ani bardzo ciekawe. No cóż, ale nie to chciałam powiedzieć. Mimo iż podoba mi się twórczość Lany i czuję do niej po prostu sympatię, wydaje mi się, że jeśli już zrobiła karierę, nie będzie się za dużo wysilać tylko lansować swoje cztery litery. Bo tak jest prościej. Ma trochę głosu, wykorzystała to, a teraz nie będzie musiała nic robić, aby być sławna.

jest świetna.

Może przeraziła ją ta fala krytyki na temat tego co sobie twarzunię powstrzykiwała.

To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).<br Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.Dziewczyko O.o śmieję się z ciebie bo nadajesz taki inteligentny ton, a nie znasz podstawowych zasad ortografii, czego dalej nie pojęłaś mimo Hopina i Baha. Nie interesuje mnie czego słuchasz, ani nie ma znaczenia czego ja słucham. Bawi mnie, że zwykłą głupotą nadajesz pozory inteligencji :)Ależ wybitna prowokacja, boziu drogi! Masz coś jeszcze do przekazania oprócz porad ze słownika ortograficznego? Dziewczyna ma rację, a Ty wyskakujesz z nauczycielskimi poradami na zasadzie “a ty zając dalej bez czapki”. Twoje banalne błędy w nazwiskach od razu wieją tanią zaczepką, co tu komentować. Lana Del Rey to plastik, taki sam jak Katy Perry, tylko opakowany w mniej g*wniane pudełeczko. I taki sam jak Adele – z tą różnicą, ze ta ostatnia ma głos, ale kompozycje rodem ze szkolnych dyskotek. Smacznego. BTW – Del Rey niczego nie nagra, bo została zdemaskowana i skompromitowana podczas występu na żywo. Przyjdzie kolejna lala z pseudo ambitną przyśpiewką, nie płaczcie.

gość, 09-02-12, 22:30 napisał(a):gość, 09-02-12, 08:13 napisał(a):gość, 08-02-12, 20:48 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.Dziewczyko O.o śmieję się z ciebie bo nadajesz taki inteligentny ton, a nie znasz podstawowych zasad ortografii, czego dalej nie pojęłaś mimo Hopina i Baha. Nie interesuje mnie czego słuchasz, ani nie ma znaczenia czego ja słucham. Bawi mnie, że zwykłą głupotą nadajesz pozory inteligencji :)Jednym wytykasz brak inteligencji, a sama jesteś na tyle głupia, by nie wiedzieć, jak piszę się nazwisko najsłynniejszego polskiego kompozytora. CHOPIN inteligencie!I BACH.

gość, 08-02-12, 20:48 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.Dziewczyko O.o śmieję się z ciebie bo nadajesz taki inteligentny ton, a nie znasz podstawowych zasad ortografii, czego dalej nie pojęłaś mimo Hopina i Baha. Nie interesuje mnie czego słuchasz, ani nie ma znaczenia czego ja słucham. Bawi mnie, że zwykłą głupotą nadajesz pozory inteligencji 🙂

jest córką milionera więc może sobie odpuścić. Nigdy jej niczego nie zabraknie i tak.

gość, 08-02-12, 20:53 napisał(a):plastikowa lalka, w całości wymyślony produktdla mnie jest mniej wymyslonym produktem niz np byla britney.

gość, 09-02-12, 10:26 napisał(a):gość, 08-02-12, 20:53 napisał(a):plastikowa lalka, w całości wymyślony produktdla mnie jest mniej wymyslonym produktem niz np byla britney.a po co komus mniej czy bardziej wykreowany produkt, skoro mozna sluchac innych prawdziwych artystow

gość, 09-02-12, 08:13 napisał(a):gość, 08-02-12, 20:48 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.Dziewczyko O.o śmieję się z ciebie bo nadajesz taki inteligentny ton, a nie znasz podstawowych zasad ortografii, czego dalej nie pojęłaś mimo Hopina i Baha. Nie interesuje mnie czego słuchasz, ani nie ma znaczenia czego ja słucham. Bawi mnie, że zwykłą głupotą nadajesz pozory inteligencji :)Jednym wytykasz brak inteligencji, a sama jesteś na tyle głupia, by nie wiedzieć, jak piszę się nazwisko najsłynniejszego polskiego kompozytora. CHOPIN inteligencie!

no to rzeczywiscie artystka z niej…………

gość, 08-02-12, 22:31 napisał(a):gość, 08-02-12, 22:04 napisał(a):gość, 08-02-12, 20:48 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.hahahaha! dobre… nie masz większych problemów?Jezu jak ja tego nie lubię. Słuchasz rocka i czujesz się lepsza od ludzi, którzy słuchają popu? To muzyka i to muzyka, nie każdy lubi Axla Rose czy Roberta Planta, tak jak ty nie lubisz np.: Rihanny. Nie każdy nadaje się do słuchania rockowej muzyki. A nawet jak słucha rockowej to nie musi od razu słuchać tych starych zespołów. Nie rozumiem tego, na serio, muzyka ma służyć przede wszystkim relaksowi, a dorabianie sobie do tego ideologii “Jestem lepsza, bo słucham tego, a ty gorszy, bo słuchasz tamtego.” jest śmieszne. Jakbym Ci powiedziała, że słucham Michaela Jacksona to pewnie byłoby wszystko w porządku, byłabym w tej ”lepszej” grupie, co nie? A jak powiem, że lubię Rihannę czy Beyonce to już jestem odmóżdżona? No akurat żeby słuchać Rihanny czy Beyonce, to trzeba mieć porządnie zryty beret. Miauki, krzyki i wycia.

gość, 08-02-12, 14:55 napisał(a):gość, 08-02-12, 13:35 napisał(a):To wyjaśnię ci o co chodzi, ludzi śmieszy nieautentyczność, a nie same operacje, upieranie się, że jest to naturalny wygląd, nawet jak pokażesz komuś dowód, że kręci. Operacje są dla ludzi i dla niektórych wychodzi to na dobre, ale trzeba mieć umiar i wyczucie. Megan Fox wygląda pięknie z nowymi ustami, Lana – sama przyznaj – nie za szczególnie. Moim zdaniem po prostu nie lubisz Adele, więc to przyznaj i już. Twoje prawo. Ten twój dowód też jest mocno naciągany, sama mam zdjęcia, gdzie mój nos wygląda jak kulfon, a z innego profilu mam mały zgrabny nos.Lubię i jedną i drugą i nie 0bch0dzą mnie nap0mp0wane usta Lany, czy 0bwód pasa Adele ani t0 ile która zainwest0wała w poprawianie ur0dy. Nie lubię za t0 h1p0kryzji, a tym właśnie jest twierdzenie, że jedna jest całkowicie zr0bi0na, a druga jest w 1oo% prawdziwa. A tłumaczenie, że n0s Adele t0 dwa różne kąty f0t0grafowania jest tak sam0 naciąganie jak t0, że Lana ma takie usta jak śpiewa.To są dwa różne zdjęcia, obejrzyj sobie jej koncert i tam widać, że z nosem nic nie robiła.

jakis taki dzwiny ma ryj…

gość, 08-02-12, 22:04 napisał(a):gość, 08-02-12, 20:48 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.hahahaha! dobre… nie masz większych problemów?Jezu jak ja tego nie lubię. Słuchasz rocka i czujesz się lepsza od ludzi, którzy słuchają popu? To muzyka i to muzyka, nie każdy lubi Axla Rose czy Roberta Planta, tak jak ty nie lubisz np.: Rihanny. Nie każdy nadaje się do słuchania rockowej muzyki. A nawet jak słucha rockowej to nie musi od razu słuchać tych starych zespołów. Nie rozumiem tego, na serio, muzyka ma służyć przede wszystkim relaksowi, a dorabianie sobie do tego ideologii “Jestem lepsza, bo słucham tego, a ty gorszy, bo słuchasz tamtego.” jest śmieszne. Jakbym Ci powiedziała, że słucham Michaela Jacksona to pewnie byłoby wszystko w porządku, byłabym w tej ”lepszej” grupie, co nie? A jak powiem, że lubię Rihannę czy Beyonce to już jestem odmóżdżona?

Do wszystkich ponizej: Alez wy macie, kurwa, problemy!!! Zazdroszcze!

gość, 08-02-12, 20:48 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.hahahaha! dobre… nie masz większych problemów?

Nie rozumiem kompletnie sporów dotyczących kto czego słucha. Przecież o gustach się nie dyskutuje. Dlaczego ktoś ma byc lepszy od drugiej osoby tylko i wyłącznie dlatego, że tamta słucha Lady Gagi a nie rocka? Przecież to nie jest zależne od nas, coś nam się podoba, albo nie. Skoro komuś nie odpowiada muzyka inna niż techno, pop itp. to dlaczego miałby na siłę słuchac gatunków muzyki które kompletnie mu nie odpowiadają i udawac, że teraz jest znawcą muzyki bo to, czego słucha różni się od marketingowej sieczki? Niech każdy słucha tego czego chce, przynajmniej jest trochę różnorodności a nie wszystko na jedno kopyto.

gość, 08-02-12, 20:48 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.Łał, obie jesteście tak ironiczne i macie tak wysublimowane gusta, że zaraz padnę. Szacuneczek.

...a ja powiem tak, kiedy jadę samochodem i słucham tych wszystkich ONE NIGHT IN IBIZA, KISSE ME KISS MEEE ŁUBUDUBU JEEEEPPP!!!i nagle pojawia się VIDEO GAME- podgłaśniam na maksa, i delektuję się muzyczką, tekstem… a czy ktoś ją stworzył, tekst i muzykę napisał, mam gdzieś…

gość, 08-02-12, 18:31 napisał(a):Świetne ma piosenki, nie obchodzi mnie jak wygląda, jakiej wielkości ma usta, czy cała sie zoperowała, wygląd to nie wszystko, nie obchodzi mnie też co się o niej mówi i czy kłamie na swój temat, czy jest wytworem menadżerów… obchodzi mnie tylko jej muzyka, która jest odmienna od łupanki takiej Lady Gagi i innych pseudo-artystów. Jak Gagę można określić mianem artystki? chyba tylko piszczące 16latki tak twierdzą, albo ktoś na ich poziomie mentalnym. Dla koneserów muzyki, to muzyka jest ważna, nie oprawa! Podzielam Twoje zdanie i pozdrawiam!

niesamowite, ile kretynek łyka taką sztuczną papkę jak ta panna. Szok. Chociaż… każdy popowy syf ma masę fanów, większość społeczeństwa to bezmózgi niestety, inteligentnych ludzi jest tylko mały procent populacji 🙁

Współczuję ludziom, którzy w taki sposob podchodzą do muzyki. słuchasz tylko tego co uwazane jest za niekomercję i niszę? Obecnie termin “komercja” jest bardzo rozmyty, kazdy artysta chce zarobić. Pytanie tylko czy gra po to i tylko po to, żeby zarobić, czy wzbogacenie jest czynnikiem mniej waznym niz wyrazenie swojego artyzmu? Ja lubię muzykę Lany, zaczęłam jej słuchać jeszcze zanim pojawił się ten cały boom na nią-nie długo przed, ale przed. Nie spodziewałam się wówczas, że news o tej wokalistce zobaczę na tego typu portalach. Z fanów Biebera czy Gagi, owszem, śmieje się, bo ci ludzie zamiast szukać dobrej muzyki, zgodzili się na to, co serwują im media. Ja oprócz Lany słucham wielu róznych wykonawców, po prostu jej ostatnio najwięcej, na zmianę z Florence and the Machine. Z podobnych klimatów lubię Bat for Lashes, PJ Harvey, Reginę Spektor, Selah Sue, Bjork, Cat Power, Marinę and the Diamonds, Birdy, Jem, BitterSweet, Dot Allison..i j eszcze mogłabym tak wymieniać i wymieniać. I naprawdę, to niesmaczne, żeby sympatyków muzyki Lany porównywać do fanów Biebera, bo oboje lansowani są przez media. O Amy Winehouse też było głosno w mediach, i -mimo, że fanką nie byłam i nie jestem-talentu odmówic jej nie mozna było.

plastikowa lalka, w całości wymyślony produkt

gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Słucham klasycznego roka, jeśli chcesz wiedzieć- Led Zeppelin, Guns N’ Roses itd. A Ty jesteś bardzo odmuzdżona, bo dałaś sobie wmówić, że słabe kompozycje stworzone tylko po to, by nabić jak najwięcej kasy i wybić się na jak największe miejsca na listach przebojów to ambitna muzyka. A Lana del Rey to jeszcze gorsze kłamstwo od Adele.

nie byloby czego zalowac, biorac pod uwage to, ze jej wszystkie kawalki brzmia tak samo, roznia je tylko tytuly a poza tym jest to bardzo wtorna muzyka, w wielu miejscach ociera sie o plagiat a moze i plagiatem jestale niestety, ten sztuczny produkt rozpuszcza tylko takie teksty po to, zeby bylo o niej/nim glosno , takie sa zasady marketingu, ci ktorzy ja stworzyli i wylansowali wiedza o tym doskonalezauwazyliscie, ze na pierwszej focie ma łapę, jak chlopisko ?

gość, 08-02-12, 20:09 napisał(a):gość, 08-02-12, 18:31 napisał(a):Świetne ma piosenki, nie obchodzi mnie jak wygląda, jakiej wielkości ma usta, czy cała sie zoperowała, wygląd to nie wszystko, nie obchodzi mnie też co się o niej mówi i czy kłamie na swój temat, czy jest wytworem menadżerów… obchodzi mnie tylko jej muzyka, która jest odmienna od łupanki takiej Lady Gagi i innych pseudo-artystów. Jak Gagę można określić mianem artystki? chyba tylko piszczące 16latki tak twierdzą, albo ktoś na ich poziomie mentalnym. Dla koneserów muzyki, to muzyka jest ważna, nie oprawa! Podzielam Twoje zdanie i pozdrawiam!Tyle że prawdziwego konesera nie interesuje sztuczny twór nastawiony na zysk. A Lana jest właśnie takim tworem dla ludzi w stylu “jestem taki wspaniały słucham ambitnej muzyki: Lany Del Rey, mogę się pośmiać ze wszystkich Biberów i Gagi bo mam taki fantastyczny gust”

gość, 08-02-12, 19:57 napisał(a):gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >Może i tego nie czujesz, ale odmóżdżona jesteś całkiem mocno.

Ależ oczywiście, że to czego słuchacie na co dzień (tak samo jak to co i jak robicie oraz mówicie) świadczy o waszej inteligencji i dojrzałości. I nie chodzi tylko o tzw. gatunek muzyki, ale przede wszystkim o jej jakość. Możecie sobie czarować rzeczywistość i oszukiwać siebie ile chcecie.

gość, 08-02-12, 19:36 napisał(a):To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).Taaa, czuję się totalnie odmUżdżona słuchając adele, ty na pewno słuchasz Baha i Hopina ; >

To, że coś nie ma łupów, jest dość wolne, eteryczne i td. to nie znaczy, ze to od razu ambitna muzyka. Adele, Lana to nie jest ambitna muzyka, tylko jedynie trochę mniej odmużdżajaca niż Rihanna czy Katy Perry. Nie nazywajcie ambitną muzyką tego, co prezentują te idolki nastolatek).

Mam jej nową płytę i jest naprawde bardzo dobra,głos i barwa a także muzyka są moim zdaniem dużo lepsze od Adele

gość, 08-02-12, 18:47 napisał(a):3. Akurat Perry, Beyonce i Rihanna to jest łupanka dla idiotów.Łupanka dla idiotów? No to gratuluję, skoro zamierzasz oceniać czyjąś inteligencję po tym czego słucha. Nie każdy lubi ten typ muzyki, którą gra Norah Jones, Katie Melua czy Diana Krall, tak jak nie każdy może słuchać rocka, ale są np.:ludzie, którzy słuchają i rocka i popu i soulu mnóstwa innych typów muzyki. Nie rozumiem po co się ograniczać w stylu “Nie będę słuchać Rihanny, bo wtedy stanę się idiotką”? Jak mi się podoba piosenka Rihanny czy Perry to słucham, jak usłyszę piosenkę 30STM i mi się spodoba to też słucham i nie mam zamiaru się ograniczać, bo ”tego i tego słuchają idioci, a tamtego już ludzie na poziomie”.ja akurat sie zgodze z 1 wypowiedzia…poznaje wieel osob i osoby ktore sluchaja glebszej muzyki…sa wielokrotnie bardziej oczytane,po prostu odczowaja swiat glebiej niz bezmozgi sluchajace lapu capu ela ubrella …to nie ejst regula ale stale sie ona powtarza w moim przypadku

bajeruje -,-

Nie musi wcale ja interesowac taka kariera bo to wiaze sie z ogromna kasa a je tata ma duzo kasy wiec to tyle…

3. Akurat Perry, Beyonce i Rihanna to jest łupanka dla idiotów.Łupanka dla idiotów? No to gratuluję, skoro zamierzasz oceniać czyjąś inteligencję po tym czego słucha. Nie każdy lubi ten typ muzyki, którą gra Norah Jones, Katie Melua czy Diana Krall, tak jak nie każdy może słuchać rocka, ale są np.:ludzie, którzy słuchają i rocka i popu i soulu mnóstwa innych typów muzyki. Nie rozumiem po co się ograniczać w stylu “Nie będę słuchać Rihanny, bo wtedy stanę się idiotką”? Jak mi się podoba piosenka Rihanny czy Perry to słucham, jak usłyszę piosenkę 30STM i mi się spodoba to też słucham i nie mam zamiaru się ograniczać, bo ”tego i tego słuchają idioci, a tamtego już ludzie na poziomie”.

głos ma spoko. Ale piosenki nudne i buczy pod nosem jak przy sraniu. Kacze krzywe wary 😛

Ok, w sumie masz trochę racji, jednak ja jakoś nie mogę się do del Rey przekonać. Niby podobają mi się jej piosenki, ale to wszystko wydaje mi się takie sztuczne, ustawiane za mało ma w tym samej siebie, ( i mówię tu też o wizerunku..) Ogólnie nie ma się co spierać, bo i tak fani Lany będą mieli inne zdanie. Ale to i tak ciekawe, że ktoś słuchający hard rocka obejrzał koncert GaGi. Co do wcześniejszego Gościa –nie każde nowoczesne brzmienie musi być przygłupie. Posłuchaj sobie swojej ulubionej muzyki, zamiast martwić się o moje hobby

Talie, 08-02-12, 17:43 napisał(a):(…)zauwazamy, ze kolejne plyty sa duzo gorsze od wczesniejszych – patrz lady gaga :)„Wypalenie się” wzięłam w cudzysłów, bo pomyśl –jak Lana miałaby się artystycznie wypalić skoro ona nic nie tworzy. Ona tylko potrafi zaśpiewać gotowy tekst, do gotowej melodii, a i to nie zawsze.. (i tu wszyscy wiedzą, co mam na myśli). Wenę, to mogą mieć artyści, który coś sami wymyślają, lub komponują –patrz: GaGa. Czyli podsumowując, nie taka znowu z Lany artystka, co jedynie wykonawca i to nieźle wypromowanyGościu z 17.05 –dziejów to może i nie, ale na pewno zabieg dobrych specjalistów, więc nie ma tu co w tym temacie ironizowaćRzeczywiście do tego łubu dubu jakie robi Gaga trzeba mieć taaaaaaką wenę.

Świetne ma piosenki, nie obchodzi mnie jak wygląda, jakiej wielkości ma usta, czy cała sie zoperowała, wygląd to nie wszystko, nie obchodzi mnie też co się o niej mówi i czy kłamie na swój temat, czy jest wytworem menadżerów… obchodzi mnie tylko jej muzyka, która jest odmienna od łupanki takiej Lady Gagi i innych pseudo-artystów. Jak Gagę można określić mianem artystki? chyba tylko piszczące 16latki tak twierdzą, albo ktoś na ich poziomie mentalnym.

Talie, 08-02-12, 18:05 napisał(a):Mówisz, jak typowa osoba która usłyszała fragmenty „Alejandro, Alejandro” „P-p-poker face”, czy „Juda, Juda. Judaaa-a-a” i myśli że to cała filozofia piosenek GaGi. A szkoda, bo dużo tracisz..Dobra, tak naprawdę to się z ciebie trochę nabijam, sorki za to. Mimo tego, że w mojej kolekcji płyt dominuje rock i hard rock, to potrafię docenić dobrą muzykę i zupełnie poważnie uważam, że Gaga robi kawał dobrego popu i ma szansę zająć miejsce Madonny, jako królowej popu. Nawet obejrzałam cały jej koncert i mi się bardzo podobał. Tak samo dobra jest del Ray, Adele i parę innych. Wszystkie są bardzo w swoich gatunkach. Także wrzućcie wszyscy trochę na luz, bo jaki jest sens udowadnianiu sobie nawzajem, która artystka jest lepsza. Grunt to się nie ograniczać do jednego gatunku, albo do jednego wykonawcy bo wtedy rzeczywiście dużo się traci.

Talie, Lady Gaga to jest tylko przygłupie łubu-dubu jak to ktoś wcześniej określił. Znajdź sobie jakieś hobby.

Mówisz, jak typowa osoba która usłyszała fragmenty „Alejandro, Alejandro” „P-p-poker face”, czy „Juda, Juda. Judaaa-a-a” i myśli że to cała filozofia piosenek GaGi. A szkoda, bo dużo tracisz..

pisałam wczesniej o jej rzkeomej zmianie stylu ale nie chce mi się już szukać i cytować. Ja naprawdę tej zmiany nie dostrzegam. Ona od początku pozowała na zmanierowaną lolitkę, zakochaną w panu z tatuazami- vide: lolyta, off to the races, yayo. Na płycie są same depresyjne, melancholije utwory? Polecam national anthem, lolitę (choc dla mnie wersja demo lepsza). Wg mnie jej styl muzyczny jest wlasnie bardzo spojny.

Rzeczywiście do tego łubu dubu jakie robi Gaga trzeba mieć taaaaaaką wenę. Patrz przede wszystkim na tekst (byle nie tych starszych piosenek, bo niektóre są jakie są, niestety) tylko tych najnowszych bo zdecydowanie mówią, jak to się mówi „o czymś”. Bez sensu to mogą być teksty typu „Popłyniemy daleko” czy inne Gosie Andrzejewicz, a GaGa tworzy naprawdę dobrą muzykę. Niestety niektórzy ludzie ją skreślają, bo można jej piosenki często usłyszeć w popularnych stacjach radiowych czy na „Vivie” i przez to zaliczają jej piosenki to nowoczesnej, mało ambitnej sieczki. A najbardziej mnie rozwala, kiedy ktoś stawia GaGę na w tej samej linii co np. Bieber.. No ludzie, proszę Was

Talie, 08-02-12, 17:59 napisał(a):Rzeczywiście do tego łubu dubu jakie robi Gaga trzeba mieć taaaaaaką wenę. Patrz przede wszystkim na tekst (byle nie tych starszych piosenek, bo niektóre są jakie są, niestety) tylko tych najnowszych bo zdecydowanie mówią, jak to się mówi „o czymś”. Bez sensu to mogą być teksty typu „Popłyniemy daleko” czy inne Gosie Andrzejewicz, a GaGa tworzy naprawdę dobrą muzykę. Niestety niektórzy ludzie ją skreślają, bo można jej piosenki często usłyszeć w popularnych stacjach radiowych czy na „Vivie” i przez to zaliczają jej piosenki to nowoczesnej, mało ambitnej sieczki. A najbardziej mnie rozwala, kiedy ktoś stawia GaGę na w tej samej linii co np. Bieber.. No ludzie, proszę Was Alejandro, Alejandro, Roberto, Fernando, don’t call my name. No no, toż to poezja.

gość, 08-02-12, 17:21 napisał(a):gość, 08-02-12, 17:03 napisał(a):gość, 08-02-12, 14:56 napisał(a):gość, 08-02-12, 14:51 napisał(a):gość, 08-02-12, 14:16 napisał(a):Jaram się nią i będę jarać;) nawet jeśli jest sztucznym tworem, to już wolę “coś takiego” niż kolejną Rihanne, Katy Perry czy Niki Mintaj :)))a jeśli chodzi o wygląd- jej styl, makijaż, włosy przemawiają do mnie także w 10000% … Przecież to jest wszystko ten sam syf. Jak chcesz dobrą muzykę to sobie Norah Jones posłuchaj, albo Dianę Krall. Tak trudno poszukać muzyki nie lansowanej na vivie? Dobrych wykonawców jest wbrew pozorom bardzo dużo i to w każdym stylu muzycznym, więc każdy znajdzie coś dla siebie.Daj spokój Norę Jones lekarze na bezsenność zapisują na receptach.Nie każdy lubi takie smęty jak Norah Jones, do mnie już bardziej przemawia Perry, Beyonce albo Rihanna. Albo Adele- Adele jest bardzo dobra.1. Norah Jones to nie są smęty.2. To był tylko przykład. Można sobie poszukać czegoś innego, tylko trzeba chcieć, a nie brać to co dają na tacy.3. Akurat Perry, Beyonce i Rihanna to jest łupanka dla idiotów.Zgadzam się, że można poszukać mniej znanych postaci w muzyce, ale idąc tym samym tropem, czemu z zasady mam odrzucać coś co podają na tacy? Bo kozaczek napisał, że ktoś jest be? Nie kumam takiego rozumowania, niech sobie każdy słucha czego chce.

gość, 08-02-12, 17:33 napisał(a):Nie chodzi o to czy ktoś jest mniej czy bardziej znany, tylko o poziom twórczości.Nie n0 nie 0słabiaj mnie, nigdzie nie jest napisane że każdy ma słuchać ambitnej muzyki na tzw. wys0kim p0ziomie twórcz0ści, a za słuchanie jakieg0ś garaż0wego wycia ma z0stać p0tępiony. Żyjemy w w0lnym kraju i jak kt0ś ma och0tę słuchać Mozarta na zmianę z Feel’em i Rihanną t0 pr0szę bardz0. A tak na marginesie N0rah J0nes jest królową smętów i nie zamierzam jej słuchać b0 wg ciebie to wyższy pozi0m twórcz0ści.

gość, 08-02-12, 17:24 napisał(a):gość, 08-02-12, 17:21 napisał(a):gość, 08-02-12, 17:03 napisał(a):gość, 08-02-12, 14:56 napisał(a):gość, 08-02-12, 14:51 napisał(a):gość, 08-02-12, 14:16 napisał(a):Jaram się nią i będę jarać;) nawet jeśli jest sztucznym tworem, to już wolę “coś takiego” niż kolejną Rihanne, Katy Perry czy Niki Mintaj :)))a jeśli chodzi o wygląd- jej styl, makijaż, włosy przemawiają do mnie także w 10000% … Przecież to jest wszystko ten sam syf. Jak chcesz dobrą muzykę to sobie Norah Jones posłuchaj, albo Dianę Krall. Tak trudno poszukać muzyki nie lansowanej na vivie? Dobrych wykonawców jest wbrew pozorom bardzo dużo i to w każdym stylu muzycznym, więc każdy znajdzie coś dla siebie.Daj spokój Norę Jones lekarze na bezsenność zapisują na receptach.Nie każdy lubi takie smęty jak Norah Jones, do mnie już bardziej przemawia Perry, Beyonce albo Rihanna. Albo Adele- Adele jest bardzo dobra.1. Norah Jones to nie są smęty.2. To był tylko przykład. Można sobie poszukać czegoś innego, tylko trzeba chcieć, a nie brać to co dają na tacy.3. Akurat Perry, Beyonce i Rihanna to jest łupanka dla idiotów.Zgadzam się, że można poszukać mniej znanych postaci w muzyce, ale idąc tym samym tropem, czemu z zasady mam odrzucać coś co podają na tacy? Bo kozaczek napisał, że ktoś jest be? Nie kumam takiego rozumowania, niech sobie każdy słucha czego chce.Nie chodzi o to czy ktoś jest mniej czy bardziej znany, tylko o poziom twórczości.—-niech administratorzy kozaczka, wezmą się łaskawie w końcu do roboty i usuną te wielokrotne nowe linie w odpowiedziach!

(…)zauwazamy, ze kolejne plyty sa duzo gorsze od wczesniejszych – patrz lady gaga :)„Wypalenie się” wzięłam w cudzysłów, bo pomyśl –jak Lana miałaby się artystycznie wypalić skoro ona nic nie tworzy. Ona tylko potrafi zaśpiewać gotowy tekst, do gotowej melodii, a i to nie zawsze.. (i tu wszyscy wiedzą, co mam na myśli). Wenę, to mogą mieć artyści, który coś sami wymyślają, lub komponują –patrz: GaGa. Czyli podsumowując, nie taka znowu z Lany artystka, co jedynie wykonawca i to nieźle wypromowanyGościu z 17.05 –dziejów to może i nie, ale na pewno zabieg dobrych specjalistów, więc nie ma tu co w tym temacie ironizować