Leighton Meester jest w ciąży!

1-15-R1 1-15-R1

Do grona przyszłych mam w Hollywood dołączyła Leighton Meester (29 l.). Żona Adama Brody’ego (35 l.) właśnie zdradziła, że zostanie mamą! Przypomnijmy, aktorzy wzięli cichy ślub w lutym zeszłego roku. Do dzisiaj nie jest nam dane zobaczyć sukni ślubnej Leighton.

Prasie nie udało się jeszcze dowiedzieć, w którym miesiącu jest Meester, jednak świadkowie zdradzili mediom, że u aktorki już widoczny jest ciążowy brzuszek.

Jest też grupa naiwnych fanów Plotkary, którzy nie mogą przełknąć faktu, że Leighton i Blake Lively nie pałają do siebie sympatią i mają nadzieję, że wszystko zmieni się, gdy Leighton zostanie mamą…

W każdym razie, Kozaczek gratuluje pani Brody i czekamy na pierwsze zdjęcia brzuszka przyszłej mamy!

&nbsp
Leighton Meester jest w ciąży!

Leighton Meester jest w ciąży!

Leighton Meester jest w ciąży!

Leighton Meester jest w ciąży!

Leighton Meester jest w ciąży!

Leighton Meester jest w ciąży!

Leighton Meester jest w ciąży!

   
45 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Albo masz mega podrane w glowie albo povhodzisz z patologicznej rodziny…. szkoda ze twoi rodzice nie mysleli w ten sposób robiac takiego stwora jak ty bo inaczej nie da sie tego nazwac… jak to mowia glupich nie siaja, sami rosna I dziwie sie ze w 21 wieku ktokolwiek ma jeszcze takie średniowieczne poglady… se dziecko to zlo… do huja jak by ludzie przestali rodzic dzieci to za 100 lat by nas nie bylo.. batdzo ubolewam nad tym. .. szkoda… intelifencji I odbycia w swiecie ZERO! !!!!!!!!!!!!!

[b]gość, 20-05-15, 14:29 napisał(a):[/b]Ciąża i bachory są obrzydliwe.Współczuję, a nie gratuluję.Czego tu gratulować? Że on się w niej spuścił? Noo, Nobla im za to. ja dzieci nie chcę choć jestem dorosłą i w pełni świadomą tej deklaracji kobietą. Jeśli dwójka osób decyduje się na dziecko, łączy ich miłość, szacunek i pożądanie to mówienie o spuszczaniu się jest obrzydliwe. Współczuję jeśli jesteś w związku gdzie traktuje się Ciebie wb taki przedmiotowy sposób

Zazdroszczę. Mieć rodzinę, moje marzenie. Ładnie,zdolni bogaci ah te życie…

[b]gość, 20-05-15, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 14:29 napisał(a):[/b]Ciąża i bachory są obrzydliwe.Współczuję, a nie gratuluję.Czego tu gratulować? Że on się w niej spuścił? Noo, Nobla im za to. ja dzieci nie chcę choć jestem dorosłą i w pełni świadomą tej deklaracji kobietą. Jeśli dwójka osób decyduje się na dziecko, łączy ich miłość, szacunek i pożądanie to mówienie o spuszczaniu się jest obrzydliwe. Współczuję jeśli jesteś w związku gdzie traktuje się Ciebie wb taki przedmiotowy sposób[/quote]W jakim związku, toż nie widzisz że to jakies zazdrosne dziecko pisało co pewnie się dowiedziało że rodzeństwo dostanie bo mamusia w ciąży.

Zazdroszczę. Mieć rodzinę, moje marzenie. Ładnie,zdolni bogaci ah te życie…

[b]gość, 20-05-15, 18:13 napisał(a):[/b]Ja się dowiedziałam wczoraj ze będę mamą :)Gratulaceje

[b]gość, 20-05-15, 14:29 napisał(a):[/b]Ciąża i bachory są obrzydliwe.Współczuję, a nie gratuluję.Czego tu gratulować? Że on się w niej spuścił? Noo, Nobla im za to.Jak Cie brzydzą to po co tu wchodzisz ? Pod dzisiejszym artykulem o bylej wodziance tez zostawilas ten sam komentarz o ” ciazy i bachorach”. Specjalnei w te artykuly klikasz a tak Cie niby ciaza i dzieci odrzucaja

ale piękna, naturalna

[b]gość, 20-05-15, 14:29 napisał(a):[/b]Ciąża i bachory są obrzydliwe.Współczuję, a nie gratuluję.Czego tu gratulować? Że on się w niej spuścił? Noo, Nobla im za to.A to jak kobiety biorą tabletki anty bo nie chca dzieci to juz jest ok, ze facet sie w nich spuszcza? Co to za chory tekst w ogole. Gratuluję sie poczęcia dziecka, malego czlowieka a nie tego jak przebiegal akt seksualny. Ty nie chcesz dzieci – ok, masz do tego prawo ale nie rozumiem z jakiej racji wspolczujesz komus kto sie z dziecka cieszy? Co tam jest do wspolczucia jesli ktos dzieci chce ? Poza tym masz jakis powazny problem ze sobą bo piszesz juz pod ktoryms artykulem z kolei dokladnie ten sam komentarz pt.” ciaza i bachory sa obrzydliwe “. Naprawde nie lubisz dzieci to po jakiego grzyba wchodzisz we wszystkie w posty gdzie jest o nich wzmianka, gdzie jest wzmianka o ciazach ?

Do dyskusji nizej: zgadzam sie, ze nie kazdy musi miec dzieci, to indywidualna decyzja kazdej osoby ale z tym zniszczonym zyciem i cialem to troche przesadzilas 😉 Znam wiele kobiet ktore po ciazy maja piekne, wysportowane ciala jakby nigdy w ciazy nie byly, lepsze niz nastoletnie nieródki i na zycie tez nie narzekaja

Przecież w sieci jest już pełno zdjęć jej (już dość dużego) brzuszka ^^ Wiem, że to głupie, ale strasznie się cieszę, że jest w ciąży 🙂

wiadomo to już od jakiegoś czasu i zdjęcia brzuszka tez sa ;p

Ja się dowiedziałam wczoraj ze będę mamą 🙂

Nie bacory tylko dzieci

Ciąża i bachory są obrzydliwe.Współczuję, a nie gratuluję.Czego tu gratulować? Że on się w niej spuścił? Noo, Nobla im za to.

Gratulacje 🙂

Do ciąży trzeba dojrzeć – rok temu za nic nie chciałam mieć dzieci, a dziś zaglądam do każdego wózka, nadszedł mój czas, szkoda, że kasy na dziecko brak, i muszę ze 2-3 lata jeszcze poczekać, ale czuję niesamowicie silne pragnienie, które nie mija…

Piersza żecz bachory to nie dzieci a ona będzie mieć dziecko

Kto by pomyślał – dwie gwiazdki superhitowego serialu, zamiast ćpać, balować i zmieniać chłopaków jak rękawiczki, mają ustabilizowane życie, mężów, dzieciaki, żyją normalnie, bez skandali. Jednak okazuje się, że można. Piszcie o nich częściej, dawajcie przykład małolatom, że tak też można żyć i być szczęśliwym.

[b]gość, 20-05-15, 13:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 12:39 napisał(a):[/b]Ja mam roczna córeczkę, bardzo jej pragnęła, moje życie zmieniło się i na pewno jest mniej rozrywkowe, ale dziecko nadalo mu sens. W końcu nie myślę tylko o sobie 😉 ale jeśli nie czujesz chęci bycia mamą, to nie zachodz w ciążę, macierzyństwo to ciężka sprawa, jeśli Ty będziesz w tym nieszczesliwa to twoje dziecko także.Nigdy nie zrozumiem takiego pisania, że macierzyństwo to ciężka sprawa. Moim zdaniem jest ciężkie tylko dlatego, bo kobiety wszystko chcą robić same. Zachowują się, jakby zajmowanie się dzieckiem to był wyłącznie ICH obowiązek. Tymczasem jeśli ja będę mieć dziecko to nie będę mamą robiącą wszystko sama. Na macierzyńskim będę raptem parę miesięcy, w jego czasie będę dochodzić do siebie, odzyskiwać sylwetkę i zdrowie i zajmować się dzieckiem. Nie będę stawać na głowie aby posprzątać cały dom i ugotować obiad. Wróci mąż, niech to robi ze mną. Wydaje mi się, że z takim podejściem macierzyństwo ciężkie wcale nie jest bo obowiązki ojca i matki się wyrównują. Na pewno macierzyństwo jest ciężkie jak kobieta wywala swoje życie do góry nogami a mąż tylko pracuje zawodowo. Dla mnie to nie do przyjęcia.[/quote]

[b]gość, 20-05-15, 12:40 napisał(a):[/b]Juz sa zdj z jej brzuchem ciążowym i to sporym 😉 To foty z plotkami. Sama Leighton ma na razie mały brzuszek

[b]gość, 20-05-15, 12:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 12:40 napisał(a):[/b]Juz sa zdj z jej brzuchem ciążowym i to sporym ;-)To foty z plotkami. Sama Leighton ma na razie mały brzuszek[/quote]Z plotkary* sorry 😉

Ja mam roczna córeczkę, bardzo jej pragnęła, moje życie zmieniło się i na pewno jest mniej rozrywkowe, ale dziecko nadalo mu sens. W końcu nie myślę tylko o sobie 😉 ale jeśli nie czujesz chęci bycia mamą, to nie zachodz w ciążę, macierzyństwo to ciężka sprawa, jeśli Ty będziesz w tym nieszczesliwa to twoje dziecko także.

[b]gość, 20-05-15, 12:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 12:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 12:40 napisał(a):[/b]Juz sa zdj z jej brzuchem ciążowym i to sporym 😉 To foty z plotkami. Sama Leighton ma na razie mały brzuszek[/quote]foty z plotkami? wth… ma już bardzo duży BRZUCH[/quote]ma, ma i to spory. Wystarczy wpisać Baby On The Way — Leighton Meester Pregnant w wyszukiwarkę i wyskoczą fotki

[b]gość, 20-05-15, 12:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 12:40 napisał(a):[/b]Juz sa zdj z jej brzuchem ciążowym i to sporym 😉 To foty z plotkami. Sama Leighton ma na razie mały brzuszek[/quote]foty z plotkami? wth… ma już bardzo duży BRZUCH

[b]gość, 20-05-15, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 11:34 napisał(a):[/b]Kurde, życie wszystkich ludzi brnie do przodu a ja mimo 27 lat na karku instynktu jak nie czułam, tak nie czuję za to czuję wręcz totalną niechęć… Związek się przez to trochę sypie, na chłopaka naciska rodzeństwo, że TO JUŻ CZAS a ja kompletnie nie czuję bluesa… Zazdroszczę kobietom pragnienia bycia matkami bo to ewidentnie nie dla mnie.A partner co na to? Jeżeli oboje nie macie potrzeby posiadania dzieci to super. Gorzej jak jedna strona zarzeka się, że nie a druga chce mieć potomstwo.[/quote]On ma 31 lat, nie chciał (jest skupiony na swojej karierze i pieniądzach, ma jakiś tam kompleks dzieciństwa kiedy to zawsze jego brat był tym lepszym i mądrzejszym i teraz po cichu pod przykrywką kariery zabiega o względy i uznanie swoich rodziców – żenada) ale oczywiście braciszek zaczął coś mu szeptać do uszka no i zaczął mnie atakować swoimi przemyśleniami. Jak czasem ja powiem, że w sumie to mogłąbym już mieć takie np. roczne dziecko, które już chodzi, to on wtedy stwierdza, że nieee, że kiedyś, że może. Ale jak mówię, że nie jestem teraz gotowa to on mnie traktuje jak niepełnowartościową kobietę. Szkoda, bo jeszcze pół roku temu podejście mieliśmy luźne – kiedyś, może, jak obydwoje będziemy tego pragnąć a nie że wiek będzie nas gonił. Bo tak uważam, że dzieci się powinno mieć jak się ich pragnie, a nie “bo to już wypada, bo wiek odpowiedni”.[/quote] Przecież nie każdy musi mieć dzieci. Jeśli nie chcesz i nie fascynuje cie macierzyństwo nie zachodz w ciążę na sile. Jestem zdanie, że macierzyństwo to stracony czas również trzeba podporządkować się dziecku, nie masz już czasu dla siebie, zniszczone ciało i życie.

[b]gość, 20-05-15, 12:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 12:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 11:34 napisał(a):[/b]Kurde, życie wszystkich ludzi brnie do przodu a ja mimo 27 lat na karku instynktu jak nie czułam, tak nie czuję za to czuję wręcz totalną niechęć… Związek się przez to trochę sypie, na chłopaka naciska rodzeństwo, że TO JUŻ CZAS a ja kompletnie nie czuję bluesa… Zazdroszczę kobietom pragnienia bycia matkami bo to ewidentnie nie dla mnie.A partner co na to? Jeżeli oboje nie macie potrzeby posiadania dzieci to super. Gorzej jak jedna strona zarzeka się, że nie a druga chce mieć potomstwo.[/quote]On ma 31 lat, nie chciał ale oczywiście braciszek zaczął coś mu szeptać do uszka no i zaczął mnie atakować swoimi przemyśleniami. Jak czasem ja powiem, że w sumie to mogłąbym już mieć takie np. roczne dziecko, które już chodzi, to on wtedy stwierdza, że nieee, że kiedyś, że może. Ale jak mówię, że nie jestem teraz gotowa to on mnie traktuje jak niepełnowartościową kobietę. Szkoda, bo jeszcze pół roku temu podejście mieliśmy luźne – kiedyś, może, jak obydwoje będziemy tego pragnąć a nie że wiek będzie nas gonił. Bo tak uważam, że dzieci się powinno mieć jak się ich pragnie, a nie “bo to już wypada, bo wiek odpowiedni”.[/quote] Przecież nie każdy musi mieć dzieci. Jeśli nie chcesz i nie fascynuje cie macierzyństwo nie zachodz w ciążę na sile. Jestem zdanie, że macierzyństwo to stracony czas również trzeba podporządkować się dziecku, nie masz już czasu dla siebie, zniszczone ciało i życie.[/quote]Też mam niestety takie zdanie ale co zrobić… Na pewno nie zajdę w ciążę na siłę, nie wyobrażam sobie płodzenia dziecka w okolicznościach przypominających gwałt 🙂 Ale nie chcę z drugiej strony odbierać komuś możliwości bycia rodzicem a sama nie chcę być singlem do śmierci. No ale czas pokaże co będzie.

[b]gość, 20-05-15, 12:39 napisał(a):[/b]Ja mam roczna córeczkę, bardzo jej pragnęła, moje życie zmieniło się i na pewno jest mniej rozrywkowe, ale dziecko nadalo mu sens. W końcu nie myślę tylko o sobie 😉 ale jeśli nie czujesz chęci bycia mamą, to nie zachodz w ciążę, macierzyństwo to ciężka sprawa, jeśli Ty będziesz w tym nieszczesliwa to twoje dziecko także.Nigdy nie zrozumiem takiego pisania, że macierzyństwo to ciężka sprawa. Moim zdaniem jest ciężkie tylko dlatego, bo kobiety wszystko chcą robić same. Zachowują się, jakby zajmowanie się dzieckiem to był wyłącznie ICH obowiązek. Tymczasem jeśli ja będę mieć dziecko to nie będę mamą robiącą wszystko sama. Na macierzyńskim będę raptem parę miesięcy, w jego czasie będę dochodzić do siebie, odzyskiwać sylwetkę i zdrowie i zajmować się dzieckiem. Nie będę stawać na głowie aby posprzątać cały dom i ugotować obiad. Wróci mąż, niech to robi ze mną. Wydaje mi się, że z takim podejściem macierzyństwo ciężkie wcale nie jest bo obowiązki ojca i matki się wyrównują. Na pewno macierzyństwo jest ciężkie jak kobieta wywala swoje życie do góry nogami a mąż tylko pracuje zawodowo. Dla mnie to nie do przyjęcia.

[b]gość, 20-05-15, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-05-15, 11:34 napisał(a):[/b]Kurde, życie wszystkich ludzi brnie do przodu a ja mimo 27 lat na karku instynktu jak nie czułam, tak nie czuję za to czuję wręcz totalną niechęć… Związek się przez to trochę sypie, na chłopaka naciska rodzeństwo, że TO JUŻ CZAS a ja kompletnie nie czuję bluesa… Zazdroszczę kobietom pragnienia bycia matkami bo to ewidentnie nie dla mnie.A partner co na to? Jeżeli oboje nie macie potrzeby posiadania dzieci to super. Gorzej jak jedna strona zarzeka się, że nie a druga chce mieć potomstwo.[/quote]On ma 31 lat, nie chciał (jest skupiony na swojej karierze i pieniądzach, ma jakiś tam kompleks dzieciństwa kiedy to zawsze jego brat był tym lepszym i mądrzejszym i teraz po cichu pod przykrywką kariery zabiega o względy i uznanie swoich rodziców – żenada) ale oczywiście braciszek zaczął coś mu szeptać do uszka no i zaczął mnie atakować swoimi przemyśleniami. Jak czasem ja powiem, że w sumie to mogłąbym już mieć takie np. roczne dziecko, które już chodzi, to on wtedy stwierdza, że nieee, że kiedyś, że może. Ale jak mówię, że nie jestem teraz gotowa to on mnie traktuje jak niepełnowartościową kobietę. Szkoda, bo jeszcze pół roku temu podejście mieliśmy luźne – kiedyś, może, jak obydwoje będziemy tego pragnąć a nie że wiek będzie nas gonił. Bo tak uważam, że dzieci się powinno mieć jak się ich pragnie, a nie “bo to już wypada, bo wiek odpowiedni”.

I co z tego?!

Nie znam ani jej ani jego. Chyba juz jestem stara!

[b]gość, 20-05-15, 11:34 napisał(a):[/b]Kurde, życie wszystkich ludzi brnie do przodu a ja mimo 27 lat na karku instynktu jak nie czułam, tak nie czuję za to czuję wręcz totalną niechęć… Związek się przez to trochę sypie, na chłopaka naciska rodzeństwo, że TO JUŻ CZAS a ja kompletnie nie czuję bluesa… Zazdroszczę kobietom pragnienia bycia matkami bo to ewidentnie nie dla mnie.Świetnie rozumiem, 27 lat to jeszcze młody wiek- lepiej się jeszcze skupić na sobie i swoich pasjach, bo jak już się urodzi dziecko to nie będzie odwrotu. Też jeszcze nie czuję potrzeby rodzenia dziecka, jakoś wizja nieprzespanych nocy i ciągłego karmienia na zmianę ze zmienianiem pieluch mnie nie kręci, wolę to odłożyć na jak najpóźniej.

Juz sa zdj z jej brzuchem ciążowym i to sporym 😉

Kurde, życie wszystkich ludzi brnie do przodu a ja mimo 27 lat na karku instynktu jak nie czułam, tak nie czuję za to czuję wręcz totalną niechęć… Związek się przez to trochę sypie, na chłopaka naciska rodzeństwo, że TO JUŻ CZAS a ja kompletnie nie czuję bluesa… Zazdroszczę kobietom pragnienia bycia matkami bo to ewidentnie nie dla mnie.

[b]gość, 20-05-15, 11:34 napisał(a):[/b]Kurde, życie wszystkich ludzi brnie do przodu a ja mimo 27 lat na karku instynktu jak nie czułam, tak nie czuję za to czuję wręcz totalną niechęć… Związek się przez to trochę sypie, na chłopaka naciska rodzeństwo, że TO JUŻ CZAS a ja kompletnie nie czuję bluesa… Zazdroszczę kobietom pragnienia bycia matkami bo to ewidentnie nie dla mnie.A partner co na to? Jeżeli oboje nie macie potrzeby posiadania dzieci to super. Gorzej jak jedna strona zarzeka się, że nie a druga chce mieć potomstwo.

Zdjęcia są na Pop Sugar, brzuch ma już spory

gdzie zdjecie z brzuchem???? :/

pasuja do siebie dziubaski ;*

Cudownie:) a jeśli pragniesz, czekasz, módl się do Jana Pawła II i Maryi

kozaczku ,wiem o tym już od dawna jesteś zacofany… Leighton ma brzuch na piąty miesiąc już.. I są fajne zdjęcia a wy daliście jak jest chuda..

Kozak jak zwykle sie spoznil. Tak poza tym to sto razy bardziej wole ja od Blake.

Super ! Gratulacje 🙂

kozak wystarczy wejsc na inne portale zeby zobaczyc, że są juz zdjęcia ze sporym brzuszkiem…

Współczuję.

Pierwsze zdjęcia brzuszka przyszłej mamy juz dawno krążą w sieci, kozak nie umie szukać w necie 😉