Lemmy Kilmister -lider Motorhead- nie żyje
Kolejna legenda sceny muzycznej od nas odeszła. Muzycy z Motorhead poinformowali na swoim FB, że lider zespołu, Lemmy Kilmister, nie żyje.
Muzyk miał 70 lat, zmagał się z chorobą sercową i cukrzycą, jednak to nie one go zabiły. Tezy dni przed śmiercią Lemmy dowiedział się, że ma złośliwy nowotwór.
Koledzy z zespołu nie kryją smutku:
Nie ma łatwego sposobu, żeby to powiedzieć. Nasz drogi przyjaciel Lemmy zmarł po krótkiej walce z bardzo agresywnym nowotworem. Nie ma słów, aby wyrazić nasz szok i smutek.
Jednocześnie apelują:
Grajcie Motorhead głośno, grajcie Hawkwind głośno, grajcie muzykę Lemmy’ego głośno. Wychylcie kieliszek lub kilka. Opowiadajcie sobie historie. Uczcijcie życie tego cudownego, wspaniałego człowieka tak jak intensywnie czcił je on sam. Właśnie tego by chciał.
Składamy kondolencje.


O życiu i ludziach gada się różnie, ale tylko niektórzy stają się legendą za życia. Gadajcie co chcecie, u mnie dziś w głośnikach Motorhead, jak wcześniej… ale dziś ta energiczna, niesamowita i wyjątkowa muzyka brzmi wyjątkowo, bo smutno. Po raz pierwszy :/ “You know I’m born to lose,and gambling’s for fools,But that’s the way I like it baby,I don’t wanna live forever,And don’t forget the joker!” I podkręcić głośność… Lemmy będzie żyć wiecznie w swojej twórczości, niewielu ma tę możliwość.
[b]gość, 29-12-15, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 20:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :(([/quote]Dokladnie. Tylko współczuć. Przecież jedynie korzystał z życia. Kobieta, która miałaby przebieg 2000 mężczyzn, byłaby w najlepszym wypadku dziw*ą, facet to casanova. XXI wiek…[/quote]Robił ze swoim ciałem i życiem co chciał, przeżył je jak mało kto… W czym Wy widzicie problem ? Krzywdzil kogoś ?? Jedynie swój organizm, ale nic Wam do tego.[/quote]Proponuję czytać ze zrozumieniem. Przecież nie chodzi o to co robił tylko o to,że jak kobieta robi to samo to spadają na nią gromy. Ale facetowi to wolno robić ze swoim ciałem co chce. Więc od teraz jak kobieta ma wielu partnerów seksualnych,to nie bądźcie hipokrytkami i nie wyzywajcie od dziwek.[/quote]A czy temat jest o kobiecie? Nie,więc nie rozumiem po co ta dyskusja. Amy Winehouse tez się poszczala i cpala a uwielbialy ka tłumy,madonna fala wszystkim dupy w branży żeby się wybić i jest królowa. Wiec juz skończcie te wywody.
Marne życie. Słuchałem go trochę. Wczoraj coś (Bóg? czy jego biedna dusza?) prosiła o modlitwę za niego i o nawrócenie słuchaczy jego. Ile dziewczyn zranił na zawsze… Czy one pomodlą się za niego?
Lemmy! See you on the other side!
[b]gość, 29-12-15, 22:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 20:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 20:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :(([/quote]Dokladnie. Tylko współczuć. Przecież jedynie korzystał z życia. Kobieta, która miałaby przebieg 2000 mężczyzn, byłaby w najlepszym wypadku dziw*ą, facet to casanova. XXI wiek…[/quote]Robił ze swoim ciałem i życiem co chciał, przeżył je jak mało kto… W czym Wy widzicie problem ? Krzywdzil kogoś ?? Jedynie swój organizm, ale nic Wam do tego.[/quote]Proponuję czytać ze zrozumieniem. Przecież nie chodzi o to co robił tylko o to,że jak kobieta robi to samo to spadają na nią gromy. Ale facetowi to wolno robić ze swoim ciałem co chce. Więc od teraz jak kobieta ma wielu partnerów seksualnych,to nie bądźcie hipokrytkami i nie wyzywajcie od dziwek.[/quote]OTÓŻ TO! Jeszcze jedna kobieta drugiej narzuca takie ograniczenia, a mężczyźni biorą to za żelazny fakt. Moralność nie ma płci![/quote]Czytam że zrozumieniem, w pierwszym komentarzu chodzilo właśnie o to co robił a nie jakiej był płci.[/quote]Śmieszne jest to, że to przeważnie kobieta druga kobietę wyzywa od dzi…jeśli miała więcej niż X partnerów seksualnych. Faceci jakoś na to nie zwracają uwagi z jaką ilością facetów dziewczyna spala, zawsze słyszę ” było minęło ” albo ” jakie to ma znaczenie” . Także same robicie takie opinie
[b]gość, 29-12-15, 20:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 20:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :(([/quote]Dokladnie. Tylko współczuć. Przecież jedynie korzystał z życia. Kobieta, która miałaby przebieg 2000 mężczyzn, byłaby w najlepszym wypadku dziw*ą, facet to casanova. XXI wiek…[/quote]Robił ze swoim ciałem i życiem co chciał, przeżył je jak mało kto… W czym Wy widzicie problem ? Krzywdzil kogoś ?? Jedynie swój organizm, ale nic Wam do tego.[/quote]Proponuję czytać ze zrozumieniem. Przecież nie chodzi o to co robił tylko o to,że jak kobieta robi to samo to spadają na nią gromy. Ale facetowi to wolno robić ze swoim ciałem co chce. Więc od teraz jak kobieta ma wielu partnerów seksualnych,to nie bądźcie hipokrytkami i nie wyzywajcie od dziwek.[/quote]OTÓŻ TO! Jeszcze jedna kobieta drugiej narzuca takie ograniczenia, a mężczyźni biorą to za żelazny fakt. Moralność nie ma płci![/quote]Czytam że zrozumieniem, w pierwszym komentarzu chodzilo właśnie o to co robił a nie jakiej był płci.
[b]gość, 29-12-15, 17:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 13:36 napisał(a):[/b]Kurcze przynajmniej nie cierpiał. Jakbym się dowiedziała ze mam raka tez bym chciała odjechał w tak szybkim tempie żeby nie narażać siebie i bliskich ja większe cierpienia.Ale pieprzysz głupoty. Moja mama ma raka i przede wszystkim chce wyzdrowieć, a nie umrzeć jak najszybciej. Tego samego ja chce dla niej pomimo tego, że razem z nią znoszę chemioterapię i naświetlania. Weźcie ludzie pomyślcie trochę zanim coś napiszecie.[/quote]Dokładnie. Wszystkiego najlepszego dla mamy.
[b]gość, 29-12-15, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 20:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :(([/quote]Dokladnie. Tylko współczuć. Przecież jedynie korzystał z życia. Kobieta, która miałaby przebieg 2000 mężczyzn, byłaby w najlepszym wypadku dziw*ą, facet to casanova. XXI wiek…[/quote]Robił ze swoim ciałem i życiem co chciał, przeżył je jak mało kto… W czym Wy widzicie problem ? Krzywdzil kogoś ?? Jedynie swój organizm, ale nic Wam do tego.[/quote]Proponuję czytać ze zrozumieniem. Przecież nie chodzi o to co robił tylko o to,że jak kobieta robi to samo to spadają na nią gromy. Ale facetowi to wolno robić ze swoim ciałem co chce. Więc od teraz jak kobieta ma wielu partnerów seksualnych,to nie bądźcie hipokrytkami i nie wyzywajcie od dziwek.[/quote]OTÓŻ TO! Jeszcze jedna kobieta drugiej narzuca takie ograniczenia, a mężczyźni biorą to za żelazny fakt. Moralność nie ma płci!
[b]gość, 29-12-15, 20:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :(([/quote]Dokladnie. Tylko współczuć. Przecież jedynie korzystał z życia. Kobieta, która miałaby przebieg 2000 mężczyzn, byłaby w najlepszym wypadku dziw*ą, facet to casanova. XXI wiek…[/quote]Robił ze swoim ciałem i życiem co chciał, przeżył je jak mało kto… W czym Wy widzicie problem ? Krzywdzil kogoś ?? Jedynie swój organizm, ale nic Wam do tego.[/quote]Jaka wyrozumiała, ojojoj! Zawsze taka jesteś? Pozwól, że sama sobie odpowiem:NIE. Kobiecie coś takiego nie puściłabym płazem, a ma takie same prawa do decydowania o sobie, co facet. Już nie raz był lincz na panie, które również żyły pełnią życia. A sytuacja z Lamarem Odomem? Sportowiec, a nie żaden celebryta i co? Lincz w większości. Ten muzyk na mnie wrażenia nie robi. Źle się prowadził to umarł. Wątpię, aby cenił sobie inne wartości oprócz własnych przyjemności.
[b]gość, 29-12-15, 20:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :(([/quote]Dokladnie. Tylko współczuć. Przecież jedynie korzystał z życia. Kobieta, która miałaby przebieg 2000 mężczyzn, byłaby w najlepszym wypadku dziw*ą, facet to casanova. XXI wiek…[/quote]Robił ze swoim ciałem i życiem co chciał, przeżył je jak mało kto… W czym Wy widzicie problem ? Krzywdzil kogoś ?? Jedynie swój organizm, ale nic Wam do tego.[/quote]Proponuję czytać ze zrozumieniem. Przecież nie chodzi o to co robił tylko o to,że jak kobieta robi to samo to spadają na nią gromy. Ale facetowi to wolno robić ze swoim ciałem co chce. Więc od teraz jak kobieta ma wielu partnerów seksualnych,to nie bądźcie hipokrytkami i nie wyzywajcie od dziwek.
Dobry muzyk szacun dla niego
[b]gość, 29-12-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :(([/quote]Dokladnie. Tylko współczuć. Przecież jedynie korzystał z życia. Kobieta, która miałaby przebieg 2000 mężczyzn, byłaby w najlepszym wypadku dziw*ą, facet to casanova. XXI wiek…[/quote]Robił ze swoim ciałem i życiem co chciał, przeżył je jak mało kto… W czym Wy widzicie problem ? Krzywdzil kogoś ?? Jedynie swój organizm, ale nic Wam do tego.
[b]gość, 29-12-15, 19:44 napisał(a):[/b]Dobry muzyk szacun dla niegoCo dobrego jest w darciu mordy?
[b]gość, 29-12-15, 17:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 17:09 napisał(a):[/b]Do tej pory nie mogę w to uwierzyć.ja też nie. jeszcze przedwczoraj widziałam go w złotych tarasach i nawet udało mi sie z nim pogadać .dzisiaj cały dzień siedzę w fotelu z papierosem i nie mogę dojść do siebie, a dzieci tylko pytają co mi jest. Całe szczęście, że mam dobrego męża który zajmuje się nimi.[/quote]3maj się.Zazdroszczę że miałaś okazję poznać go. Dobry muzyk.
[b]gość, 29-12-15, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :(([/quote]Dokladnie. Tylko współczuć. Przecież jedynie korzystał z życia. Kobieta, która miałaby przebieg 2000 mężczyzn, byłaby w najlepszym wypadku dziw*ą, facet to casanova. XXI wiek…
Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.
[b]gość, 29-12-15, 19:19 napisał(a):[/b]Ćpał, chlał, ruchał… Innych byście zjechały od góry do dołu, ale to przecież muzyk i należy mu się szacunek. Wasze współczucie działa wybiórczo.Oj właśnie. Gdyby to była kobieta, byłaby zjechana na Kozaku. Ale to był w końcu facet więc jemu więcej się wybacza. No cóż, podwójne standardy :((
[b]gość, 29-12-15, 17:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-12-15, 13:36 napisał(a):[/b]Kurcze przynajmniej nie cierpiał. Jakbym się dowiedziała ze mam raka tez bym chciała odjechał w tak szybkim tempie żeby nie narażać siebie i bliskich ja większe cierpienia.Ale pieprzysz głupoty. Moja mama ma raka i przede wszystkim chce wyzdrowieć, a nie umrzeć jak najszybciej. Tego samego ja chce dla niej pomimo tego, że razem z nią znoszę chemioterapię i naświetlania. Weźcie ludzie pomyślcie trochę zanim coś napiszecie.[/quote]To ty pieprzysz i masz ograniczony horyzont. Zrozum, że ludzie różnie podchodzą do takich spraw, niekoniecznie tak jak ty i twoja mama. Jeden chce żyć jak najdłużej, drugi ma to gdzieś. Poza tym chemioterapia to najgorsze, co można wybrać.
[b]gość, 29-12-15, 10:18 napisał(a):[/b]Straszny żal. Ale życie przeżył jak mało kto :)a tak! wykorzystał zycie i spełnił swoje marzenia.
[b]gość, 29-12-15, 17:09 napisał(a):[/b]Do tej pory nie mogę w to uwierzyć.ja też nie. jeszcze przedwczoraj widziałam go w złotych tarasach i nawet udało mi sie z nim pogadać .dzisiaj cały dzień siedzę w fotelu z papierosem i nie mogę dojść do siebie, a dzieci tylko pytają co mi jest. Całe szczęście, że mam dobrego męża który zajmuje się nimi.
Pierwsze słyszę o tym facecie jak i zespole. Ale jak widać dzięki śmierci ludzie tacy jak jak usłyszą o tym zespole.R.IP Kenny.
Do tej pory nie mogę w to uwierzyć.
Pierwsze słyszę o tym facecie jak i zespole. Ale jak widać dzięki śmierci ludzie tacy jak jak usłyszą o tym zespole.
[b]gość, 29-12-15, 13:36 napisał(a):[/b]Kurcze przynajmniej nie cierpiał. Jakbym się dowiedziała ze mam raka tez bym chciała odjechał w tak szybkim tempie żeby nie narażać siebie i bliskich ja większe cierpienia.Ale pieprzysz głupoty. Moja mama ma raka i przede wszystkim chce wyzdrowieć, a nie umrzeć jak najszybciej. Tego samego ja chce dla niej pomimo tego, że razem z nią znoszę chemioterapię i naświetlania. Weźcie ludzie pomyślcie trochę zanim coś napiszecie.
Nie wierzę ,po prostu nie wierzę. Lemmy…RIR (Rest In Rock)
Widziałam i słyszałam Lemmiego i spółkę w lipcu tego roku na torwarze. Dziś wiem jakie miałąm szczęśćie. Byli wspaniali, żal i smutek przeogromny:( I tak jak ktoś napisał poniżej, legendy odchodzą a następców nie widać.
[b]gość, 29-12-15, 10:19 napisał(a):[/b]Motorhead był inspiracją dla świetnych muzyków rockowych lat 80 ale pewnie większość czytelnikow kozaczka nigdy nawet nie słyszało o Lemmym,smutne ze odchodzą świetni muzycy,na niektórych też niedługo przyjdzie pora a zostanie elektroniczna papka i tzw artyści którzy dostają gotowy tekst i muzykę a ich zadaniem jest tylko zaśpiewać a i to im różnie wychodziJa słyszałam mimo że nie lubię takiej muzyki. Szkoda jak każdego, ale masz rację, lepiej garstka prawdziwych muzyków nóż takie niewiadomo co co teraz leci.
Myślałam, że jest wieczny. Zawinął się zaraz po Philu. Pewnie śmierć kolegi i wiadomość o raku przyspieszyły to wszystko. Szkoda. Człowiek – legenda. I mimo, że ideałem nie był, nie dało się go nie lubić. Jakoś dziwnie, pusto będzie bez niego.
Kurcze przynajmniej nie cierpiał. Jakbym się dowiedziała ze mam raka tez bym chciała odjechał w tak szybkim tempie żeby nie narażać siebie i bliskich ja większe cierpienia.
[b]gość, 29-12-15, 10:53 napisał(a):[/b]to straszne, co to był za rak, że tak od razu umarł? :(To moglo byc wszystko. Po prostu pozno zdiagnozowane.
Co, jak co, ale życie miał fajne. Tak, czy siak szkoda chłopa. Odchodzą najlepsi, a zastępców nie widać.
fest – 3 dni – może jak by nie wiedział to by żył
to straszne, co to był za rak, że tak od razu umarł? 🙁
To byla prawdziwa gwiazda i legenda a nie jakies kurwiszianki
Ogromna strata
Motorhead był inspiracją dla świetnych muzyków rockowych lat 80 ale pewnie większość czytelnikow kozaczka nigdy nawet nie słyszało o Lemmym,smutne ze odchodzą świetni muzycy,na niektórych też niedługo przyjdzie pora a zostanie elektroniczna papka i tzw artyści którzy dostają gotowy tekst i muzykę a ich zadaniem jest tylko zaśpiewać a i to im różnie wychodzi
Lemmy, stary bydlaku! Jak mogłeś?!? Miałeś przyjechać do Polski, znowu, obiecałeś!!! Gram Motorhead od rana głośno. Byłeś najlepszy, byłeś prawdziwy. Byłeś hardcorem. Prawdziwy rockman, z krwi i kości. Została ich już garstka.
Straszny żal. Ale życie przeżył jak mało kto 🙂