Lena Dunham została narzeczoną? (FOTO)
Lena Dunham (28 l.) jest jedną z barwniejszych postaci ze współczesnego Hollywood. Jest inteligentna, mądra i w żadnym wypadku nie jest piękna. Aktorka i reżyserka nie ma zamiaru wybielać zębów czy wstawiać sobie licówek, nie odczuwa potrzeby współpracowania ze stylistą czy dietetykiem, ma krągłości i nie ma planuje się ich pozbywać. Tak nie reprezentuje się typowa aktorka z LA. Co więcej, Lena za swoją oryginalność została doceniona przez samą Annę Wintour i pojawiła się na jednej z zeszłorocznych okładek Vogue’a.
Lena lubi również nieco podkolorować rzeczywistość – np. zarzucono jej, że gwałt, który opisuje w swojej książce, jest… zmyślony. To mocny zarzut. Teraz, gdy na instagramie Leny pojawiło się jej zdjęcie z ogromnym pierścionkiem na palcu, prasa podejrzewa, że aktorka przyjęła zaręczyny od swojego chłopaka, Jacka Antonoffa. Są też tacy, którzy twierdzą, że gwiazda specjalnie ubrała błyskotki, by podkręcić zainteresowanie swoją osobą.
W każdym razie, jeszcze nie tak dawno temu, Dunham zapewniała, że nie wyjdzie za mąż, dopóki homoseksualne małżeństwa nie zostaną zalegalizowane:
Nie jestem przeciwna małżeństwu w ogóle, ale czekam na moment, w którym coś się zmieni. Moja siostra jest lesbijką i nie czułabym się komfortowo stojąc przed ołtarzem. Ona niestety nie może zrobić czegoś takiego – mówiła gwiazda Dziewczyn.
Kto wie, może zmieniła zdanie?


[b]gość, 04-01-15, 18:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-01-15, 16:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-01-15, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-01-15, 15:43 napisał(a):[/b]“W normalnym życiu brzydkie dziewczyny są same do końca życia” kto normalny może coś takiego napisać, jakim pustostanem trzeba być aby tak, deprecjonować swoją wartość, tylko do wyglądu.nie do końca się zgodzę. znam wiele brzydul, które już są po ślubie, powiedziałabym raczej,ze to spokojne, skromne dziewczyny zostają same do końca życia, a pasztet byle by był hałaśliwy i wygadany i amatora na siebie znajdzie. jak czasami widzę zdjęcia par ze ślubu na wystawie u lokalnego fotografa, to za głowę się łapie jak te brzydactwa mężów połapały.[/quote]Niestety, ale to prawda. Jestem zdania, że każdy bez względu na wygląd zasługuje na miłość, ale kiedy widzę dziewczyny dużo brzydsze ode mnie, które są wciąż adorowane to jest mi zwyczajnie przykro. I właśnie przez swoją nieśmiałość, a nie brak urody ciągle jestem sama. :/ No cóż takie życie[/quote]Jak mowi powiedzenie: kazda potwora znajdzie swojego amatora i jak widac sprawdza sie. A co do ostatniego komentarza, nie przjemuj sie jak trafisz na wlasciwego chlopaka to wszystko sie ulozy i niesmialosc nie bedzie przeszkadzac:)[/quote]O tak dziewczyny, az dziwne jak te wulgarne “pasztety” maja adoratorow, nie wiem moim zdaniem jak kobieta jest wulgarna w swoim zachowaniu to ja bym ja na miejscu przekreslila, ale coz,niech kazdy bedzie szczesliwy:) ja tez jestem niesmiala, ale powoli wychodze z tej niesmialosci, ciagle sie smieje, ogolem staram sie byc pozytywna osoba i szczerze powiedziawszy mam bardzo duze branie mimo niesmialosci, bez chwalenia sie 😀 😀 😀
[b]gość, 04-01-15, 23:12 napisał(a):[/b]Hej hej, laski. Miałam w gimnazjum taka koleżankę, ktora była, delikatnie mowiac “przy tuszy”. Kiedy tylko kogoś poznawała, juz na poczatku dawała wyraźnie do zrozumienia ze waga jest jej problemem i kompleksem. Ludzie w efekcie zaczęli z niej kpić, śmiać sie za plecami z jej otyłości, a ona sama zamknęła sie w sobie i nie miała ochoty schudnąć. Poradziłam jej, zeby po prostu przestała o tym mowić. Zeby nie rozmawiała o swoich dodatkowych kilogramach absolutnie z nikim. Potraktowała to poważnie i jak poszła do liceum to okazało sie, ze nikt nie zwracał uwagi na jej tuszę, przynajmniej nie w jej obecności. Wszyscy traktowali ja normalnie a ona zapomniała o nieprzyjemnosciach z gimnazjum. Dzieki temu stała sie pewniejsza siebie a kilka miesiecy pozniej ważyła juz 15kg mniej.Wiem, straszny elaborat, ale pomyślałam ze taka opowiesc moze wam sie przydać. Przestańcie koncentrować sie na własnym nieszczęściu. To nikomu nie służy. Waszymi przyszłemu facetowi juz na 100% ;)Nie chce mi się wierzyć w tę opowieść. Też kiedyś byłam gruba i do pewnego momentu zupełnie mi to nie przeszkadzało. To ludzie swoimi docinkami i niemiłymi komentarzami ciągle dawali mi do zrozumienia, że powinnam schudnąć. Zrobiłam to, ale… nie sprawiło to również, że świat nagle padł mi do stóp ;P
Dziewczyny! Apeluje do Was, żebyście nie pogrążały sie w ciągłym negatywnym myśleniu o sobie. Sprawdza sie bowiem mądre przysłowie- jak Cię widzą, tak cie piszą. Mniej uśmiechu, pogody ducha, humoru = bycie samotnym. Bo w dzisiejszym swiecie ludzie nie lubią otaczać sie osobami negatywnymi, nudnymi, skoncentrowanymi na problemach. Mają na to za mało czasu i energii. Dlatego nie bądźcie takimi osobami! Wstawanie codziennie z uśmiechem i mówienie do swojego lustrzanego odbicia, ze fajne z was babki, moze zdziałać cuda, mimo ze brzmi banalnie. Najpierw zaraźcie świetnym humorem same siebie, a świat sie wam odwdzięczy. Szukacie szczęścia w małych rzeczach a one same zaczną do was przychodzić. Również milosc, ale nic na sile!! Powodzenia ;*
Kurcze, kochane z Was babeczki ;D. Umiecie podnieść człowieka na duchu ;*. Oby więcej było takich serdecznych ludzi
Ooo widze, ze ktos sie postanowił rozpisać tak jak ja 😉
Hej hej, laski. Miałam w gimnazjum taka koleżankę, ktora była, delikatnie mowiac “przy tuszy”. Kiedy tylko kogoś poznawała, juz na poczatku dawała wyraźnie do zrozumienia ze waga jest jej problemem i kompleksem. Ludzie w efekcie zaczęli z niej kpić, śmiać sie za plecami z jej otyłości, a ona sama zamknęła sie w sobie i nie miała ochoty schudnąć. Poradziłam jej, zeby po prostu przestała o tym mowić. Zeby nie rozmawiała o swoich dodatkowych kilogramach absolutnie z nikim. Potraktowała to poważnie i jak poszła do liceum to okazało sie, ze nikt nie zwracał uwagi na jej tuszę, przynajmniej nie w jej obecności. Wszyscy traktowali ja normalnie a ona zapomniała o nieprzyjemnosciach z gimnazjum. Dzieki temu stała sie pewniejsza siebie a kilka miesiecy pozniej ważyła juz 15kg mniej.Wiem, straszny elaborat, ale pomyślałam ze taka opowiesc moze wam sie przydać. Przestańcie koncentrować sie na własnym nieszczęściu. To nikomu nie służy. Waszymi przyszłemu facetowi juz na 100% 😉
Byłam nieśmiała i nieszczęśliwa, moje lata świetności mijały wraz przybywajaca pewnością siebie…. i przebrzmiały. Tyle szans straconych. Wciąż jestem nieśmiała tyle ze panuje troche nad tym i wciąż jestem nieszczęśliwa. Choć mam faceta i dziecko. Czuje ze cos przekecalo mi miedzy palcami.
[b]gość, 04-01-15, 16:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-01-15, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-01-15, 15:43 napisał(a):[/b]”W normalnym życiu brzydkie dziewczyny są same do końca życia” kto normalny może coś takiego napisać, jakim pustostanem trzeba być aby tak, deprecjonować swoją wartość, tylko do wyglądu.nie do końca się zgodzę. znam wiele brzydul, które już są po ślubie, powiedziałabym raczej,ze to spokojne, skromne dziewczyny zostają same do końca życia, a pasztet byle by był hałaśliwy i wygadany i amatora na siebie znajdzie. jak czasami widzę zdjęcia par ze ślubu na wystawie u lokalnego fotografa, to za głowę się łapie jak te brzydactwa mężów połapały.[/quote]Niestety, ale to prawda. Jestem zdania, że każdy bez względu na wygląd zasługuje na miłość, ale kiedy widzę dziewczyny dużo brzydsze ode mnie, które są wciąż adorowane to jest mi zwyczajnie przykro. I właśnie przez swoją nieśmiałość, a nie brak urody ciągle jestem sama. :/ No cóż takie życie[/quote]Jak mowi powiedzenie: kazda potwora znajdzie swojego amatora i jak widac sprawdza sie. A co do ostatniego komentarza, nie przjemuj sie jak trafisz na wlasciwego chlopaka to wszystko sie ulozy i niesmialosc nie bedzie przeszkadzac:)
Przeleciało miedzy palcami:)
[b]gość, 04-01-15, 17:32 napisał(a):[/b]Ja tez zostanę żoną! Chłopak oświadczył mi sie o polnocy w sylwestra!No to gratulacje! Żyjcie długo i szczęśliwie ;* 😉
Ja tez zostanę żoną! Chłopak oświadczył mi sie o polnocy w sylwestra!
[b]gość, 04-01-15, 16:42 napisał(a):[/b]Brzydkich ludzi jest o wiele więcej niż ładnych, dzisiaj nadużywa się słowa “ładna, piękna”, bo mało jest obiektywnie ładnych ludzi, z moich obserwacji – o wiele więcej brzydkich osób jest po slubie, maja mniejszy problem z dobraniem sie, natomiast znam wiele ladnych ludzi, ktorzy to albo odwlekaja, albo sa samiJa mysle ze najwiecej jest ludzi przecietnych. Naprawde brzydkich znalam malo, wiekszosc to zdecydowanie przecietni ludzie. Nie przyciagaja uwagi ale tez nie sa odpychajacy. Komus moga sie spodobac, innym nie.
Brzydkich ludzi jest o wiele więcej niż ładnych, dzisiaj nadużywa się słowa “ładna, piękna”, bo mało jest obiektywnie ładnych ludzi, z moich obserwacji – o wiele więcej brzydkich osób jest po slubie, maja mniejszy problem z dobraniem sie, natomiast znam wiele ladnych ludzi, ktorzy to albo odwlekaja, albo sa sami
Ja z kolei dochodzę do wniosku, że faceci nie cenią zbytnio delikatnej urody-przynajmniej ja tak to odbieram…
[b]gość, 04-01-15, 14:33 napisał(a):[/b]A moze po prostu ubrala pierscionki? Dobijajace jest myslenie ze jak sie dziewczynie pierscionek na palcu pojawi to musza by zareczynyUbrac to mozna spodnie. Pierscionki jak juz to zalozyc. W stanach jest taka teadycja. Lewa reka, serdeczny palec zawsze świadczy o zareczynach.
ładna para razem 🙂 lubię ich
[b]gość, 04-01-15, 15:43 napisał(a):[/b]“W normalnym życiu brzydkie dziewczyny są same do końca życia” kto normalny może coś takiego napisać, jakim pustostanem trzeba być aby tak, deprecjonować swoją wartość, tylko do wyglądu.nie do końca się zgodzę. znam wiele brzydul, które już są po ślubie, powiedziałabym raczej,ze to spokojne, skromne dziewczyny zostają same do końca życia, a pasztet byle by był hałaśliwy i wygadany i amatora na siebie znajdzie. jak czasami widzę zdjęcia par ze ślubu na wystawie u lokalnego fotografa, to za głowę się łapie jak te brzydactwa mężów połapały.
Wkurzajaca na maksa. Jak w ogole ktos chce zadawac sie z taka paskuda? W normalnym zyciu tak brzydkie dziewczyny sa same do konca zycia, bo nikt ich nie chce, chyba ze jakis niewidomy czy niepelnosprawny do opieki.
“W normalnym życiu brzydkie dziewczyny są same do końca życia” kto normalny może coś takiego napisać, jakim pustostanem trzeba być aby tak, deprecjonować swoją wartość, tylko do wyglądu.
[b]gość, 04-01-15, 14:16 napisał(a):[/b]akurat o zęby mogłaby bardziej zadbać tumiwisizm wyglądowy po całości myśli chyba że jak jeden scenariusz napisała to jest coś a o wygląd dbać nie musipiszą inteligentna ale nie piękna? Owszem piękna nigdy nie będzie ale nie w tym rzecz dlatego zgodzę sie z toba że ona jest po prostu niezadbana :żle sie ubiera ,a na dobrą pastę do zębów i wybielanie chyba ją stać!!
A moze po prostu ubrala pierscionki? Dobijajace jest myslenie ze jak sie dziewczynie pierscionek na palcu pojawi to musza by zareczyny
[b]gość, 04-01-15, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-01-15, 15:43 napisał(a):[/b]”W normalnym życiu brzydkie dziewczyny są same do końca życia” kto normalny może coś takiego napisać, jakim pustostanem trzeba być aby tak, deprecjonować swoją wartość, tylko do wyglądu.nie do końca się zgodzę. znam wiele brzydul, które już są po ślubie, powiedziałabym raczej,ze to spokojne, skromne dziewczyny zostają same do końca życia, a pasztet byle by był hałaśliwy i wygadany i amatora na siebie znajdzie. jak czasami widzę zdjęcia par ze ślubu na wystawie u lokalnego fotografa, to za głowę się łapie jak te brzydactwa mężów połapały.[/quote]Niestety, ale to prawda. Jestem zdania, że każdy bez względu na wygląd zasługuje na miłość, ale kiedy widzę dziewczyny dużo brzydsze ode mnie, które są wciąż adorowane to jest mi zwyczajnie przykro. I właśnie przez swoją nieśmiałość, a nie brak urody ciągle jestem sama. :/ No cóż takie życie
[b]gość, 04-01-15, 14:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-01-15, 14:16 napisał(a):[/b]akurat o zęby mogłaby bardziej zadbać tumiwisizm wyglądowy po całości myśli chyba że jak jeden scenariusz napisała to jest coś a o wygląd dbać nie musipiszą inteligentna ale nie piękna? Owszem piękna nigdy nie będzie ale nie w tym rzecz dlatego zgodzę sie z toba że ona jest po prostu niezadbana :żle sie ubiera ,a na dobrą pastę do zębów i wybielanie chyba ją stać!![/quote]Nie każde zęby da się wybielić, niektóre po prostu mają taki kolor i już nic nie da się zrobić.
Paskudna i irytująca, podobnie jak ten jej ogłupiający serial “Dziewczyny”.
Coo ? To za pasztety????
Co to za mietła? I to paskudne, wieśniackie imię. Bleeee.
nie wiem czemu ale ona mi działa na nerwy
[b]gość, 04-01-15, 13:41 napisał(a):[/b]Coo ? To za pasztety????Chyba jakieś zydki bo na normalnych ludzi nie wyglądają.
[b]gość, 04-01-15, 14:15 napisał(a):[/b]HAha, Dunham i “krągłości”. Od kiedy to zwały tłuszczu nazywa się krągłościami? Dziwnie działa ta poprawność polityczna, szczupłe osby to ‘patyki’ i ‘wieszaki’, ale grubas ma “krągłości” :-)Ojj już nie przesadzaj. Ma nadwagę, ale nie jest totalnie gruba, popatrz na jej zdjęcie pod postem (to w miniówce i szarej bluzie).
HAha, Dunham i “krągłości”. Od kiedy to zwały tłuszczu nazywa się krągłościami? Dziwnie działa ta poprawność polityczna, szczupłe osby to ‘patyki’ i ‘wieszaki’, ale grubas ma “krągłości” 🙂
akurat o zęby mogłaby bardziej zadbać tumiwisizm wyglądowy po całości myśli chyba że jak jeden scenariusz napisała to jest coś a o wygląd dbać nie musi
krągłości? litosci krąglości to miała sophia loren, merlin monroe a nie ten niekształny osobnik z nadwaga!
O kurwa jestem do niej podobnaaaaaaaaa 🙁