Lewandowska: Zamożnym ludziom trudniej jest wychować dziecko

1-4-R1 1-4-R1

Anna i Robert Lewandowscy z pewnością nie muszą się martwić o swoje finanse. Magazyn Show poinformował ostatnio, że para kupiła właśnie luksusową willę w Dortmundzie, za którą zapłaciła aż 4 miliony złotych. Nic nie zapowiada, żeby ich dobra passa miała minąć – Robert nadal jest drogim zawodnikiem, a blog trenerki odnosi coraz większe sukcesy. Chyba mogą już czuć się jak polscy Victoria i David Beckham. Jest tylko jeden problem.

W najnowszym numerze Gali pojawił się wywiad z Anną Lewandowską, w którym gwiazda jasno stwierdza, że nadmiar gotówki idzie w parze z trudnościami w wychowaniu dziecka:

– Obserwując znajomych, którzy są zamożni, i naprawdę trudno jest w takim domu wychować dziecko. Trzeba być bardzo czujnym, żeby nie wpaść w pułapkę kupowania, tego, że dziecko ma wszystko i na wszystko sobie może pozwolić.

Dlatego ich maluchy nie będą miały kosztownych zabawek i nie będą jadły słodkości:

– Przerażają mnie rodzice, którym się wydaje, że jak dziecku pod względem materialnym niczego nie brakuje, to wystarczy. Kupują mu drogą zabawkę, nową grę komputerową albo iPada, obok położą słodycze, a później się dziwią, że dziecko jest osowiałe albo chore, ciągle na antybiotyku.

Myślcie, że, gdy przyjdzie na to czas, teoria pójdzie u Anny w parze z praktyką?

Lewandowska: Zamożnym ludziom trudniej jest wychować dziecko

Lewandowska: Zamożnym ludziom trudniej jest wychować dziecko

Lewandowska: Zamożnym ludziom trudniej jest wychować dziecko

   
68 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

no no bardzo cieżko niech dostanie 400zl na miesiac i wyzywi cala rodzinke wtedy sie nauczy szanowac kase a nie takie pier******e ze jej ciezko

a co w tym zlego gdy dziecko ma wszystko albo “prawie” wszystko ?Co to w ogole znaczy “wszystko”?Moje dzieci maja wszystkie mozliwe zabawki do wieku 4 lat – dzieki dziadkom i nam … Nie jestesmy bardzo zamozni ale tez nie musimy te zograniczac wydatkow na dzieci.Jezlei juz to oszczedzam kupujac w H&M organiczne ciuchy dla dzieci niz z innych sklepow gdzie bywa po 2-3 razy drozej. Nie stroimy dzieci.Nie oszczedzam tez na jedzniu i staramy sie kupowac “lepsze” mniej przetworzone produkty i gotowac w domu zeby dzieci jadly zdrowo.Syn wychowywany w taki sposob jak podrosl – dostaje to co chce. I wcale nie chce duzo ani nie potrzebuje “wiecej” niz inne dzieci.I okazalo sie ze dzieki temu ze mial duzo jako maluch to:– niewiele mu potrzeba i sam stwiedza ze on wszystko ma.– chcial sie juz dzielic z “biednymi dziecmi” jak opowiedzielismy o pewnej akcji charytatywnej dla dzieci z domow dziecka.Zreszta patrzac na rozne dzieci problem jest glownie gdy rodzice wola kupic zabawk zamiast spedzic z dzieckiem czas. My pilnujemy zebyposwiecac dzieciom jak najwiecej czasu mimo tego ze obydwoje pracujemy w pelnym wymiarze godzin.Ja akurat kupuje zabawki czestp dlatego ze moje dziecinstwo bylo raczej ubogie wiec jestem ciekawa niektorych nowych zabawek …. :)Nie musze pod tym wzgledem dziecinniec na starosc 😉 “Twój świat jest taki piękny… Jak ty jeździsz do pracy? Na jednorożcu?

Ona jest fajna, bardzo ją lubię;) Roberta również lubię i kibicuje mu z całwego serca! Powodzenia w życiu prywatnym jak i zawowodwym

beckahomiwe mimo ze stokroc zamozniejsi jakos nie mieli problemu wychowac trojke dzieciakow. Anka wyzej s… niz d…. ma

a co w tym zlego gdy dziecko ma wszystko albo “prawie” wszystko ?Co to w ogole znaczy “wszystko”? Moje dzieci maja wszystkie mozliwe zabawki do wieku 4 lat – dzieki dziadkom i nam … Nie jestesmy bardzo zamozni ale tez nie musimy te zograniczac wydatkow na dzieci. Jezlei juz to oszczedzam kupujac w H&M organiczne ciuchy dla dzieci niz z innych sklepow gdzie bywa po 2-3 razy drozej. Nie stroimy dzieci. Nie oszczedzam tez na jedzniu i staramy sie kupowac “lepsze” mniej przetworzone produkty i gotowac w domu zeby dzieci jadly zdrowo.Syn wychowywany w taki sposob jak podrosl – dostaje to co chce. I wcale nie chce duzo ani nie potrzebuje “wiecej” niz inne dzieci.I okazalo sie ze dzieki temu ze mial duzo jako maluch to:– niewiele mu potrzeba i sam stwiedza ze on wszystko ma.– chcial sie juz dzielic z “biednymi dziecmi” jak opowiedzielismy o pewnej akcji charytatywnej dla dzieci z domow dziecka. Zreszta patrzac na rozne dzieci problem jest glownie gdy rodzice wola kupic zabawk zamiast spedzic z dzieckiem czas. My pilnujemy zeby poswiecac dzieciom jak najwiecej czasu mimo tego ze obydwoje pracujemy w pelnym wymiarze godzin. Ja akurat kupuje zabawki czestp dlatego ze moje dziecinstwo bylo raczej ubogie wiec jestem ciekawa niektorych nowych zabawek …. :)Nie musze pod tym wzgledem dziecinniec na starosc 😉

zrobil sie z dziada pan i teraz wymysla teorie

gość, 09-11-13, 17:59 napisał(a):jaka to k*rwa gwiazda?!Dokładnie, gwiazda … ja pierdolę …

niech ona juz lepiej paszczy nie roztwiera…

typowa nowobogacka.

To że ona durnowato kłapie paszczą to jej sprawa, ale to, że ktoś to drukuje, a potem cytuje, jest żenujące.

sprobuj wychowac dziecko nie majac kasy… w polsce oczywiscie, gdzie socjal wiadomo jaki jest… a raczej nie ma

Czy ten cytat jest wzięty prosto z gazety? Przecież te dwa zdania są nie po polsku.

lepiej niech się zamknie …..

gość, 09-11-13, 16:03 napisał(a):gość, 09-11-13, 15:18 napisał(a):Ona – niestety ptasia i wredna uroda…O to to to! A tak dlugo sie zastanawialam na co ona mi wyglada! Dzieki :)Taś taś taś

gość, 09-11-13, 15:29 napisał(a):Ale kto Cię prosił o doradztwo inwestycyjne? Nie znasz rodziny o której pisze ta dziewczyna, a wymądrzasz się na temat tego, gdzie ci ludzie trzymają pieniądze. Równie dobrze mogą je trzymać w skarpetach opisanych “mieszkanie”, “studia” itd., na jakiej podstawie piszesz, że dziewczyna nie ma racji? “Nie inwestuje się”, “tworzy się” to jedynie uogólnienia, skąd masz pewność, co robią ci konkretni ludzie? Na pewno nie trzymają pieniędzy na kontach i to jeszcze przypisanych konkretnym celom. Cały ten post to jakieś przekrzywione wyobrażenie przeciętnego obywatela o bogatych, materialistycznych rodzicach, gdzie dzieci nie mogą zaznać ciepła rodzinnego. Wyobrażenie oparte o zasłyszane w filmach “fundusze na studiach”, albo oparte o zasłyszane pogadanki psychologów w telewizjach śniadaniowych o tym, jak to obecnie robienie kariery nas pochłania i nie mamy czasu dla rodziny.witam, jestem autorka komentarza z 09-11-13, 12:04, ktory wzbudzil tyle kontrowersji.1. napisalam ‘konta’ dla uproszczenia, nie sadzilam, ze ktos postanowi brac to tak doslownie i robic analize finansow oncych ludzi na podstawie komentarza z kozaczka – przepraszam za zamieszanie 🙂 nie mam zamiaru tu opisywac tego, co moi znajomi robia z oszczednosciami (zreszta sama nie wiem tego w 100%, to sa ich prywatne sprawy). wiem, ze przygotowuja sie na zapewnienie dzieciom pomocy finasowej w otrzymaniu edukacji a takze w usamodzielnieniu sie. skoro ich sytuacja pozwoli im zapewnic dzieciakom latwiejszy start, to czemu nie. 2. czesc z tych oszczednosci jest wlasnie z zamyslem na studia, glownie chodzi im o executive mba na uczelni na ktorej te studia robil moj znajomy. biorac pod uwage ceny tych studiow oraz przejscia, jakie gosc mial z lojalka, trudno im sie dziwic. jesli zadne z ich dzieciakow sie nie zdecyduje na takie studia, to pieniadze pewnie pojda na cos innego.

jaka to k*rwa gwiazda?!

Nie powiedziałabym, że trudniej, ale czeka na nie więcej pokus z czego może wyjść niezły bałagan. Tak jak w stronę przeciwną, jak brak kasy to jest tyla samo zagrożeń.

gość, 09-11-13, 16:15 napisał(a):Nie. Na twoje problemy z facetem nie pomogę.Szkoda, bo już naprawdę uwierzyłam w to, że byłaś w każdym domu w tym kraju i każdą rodzinę znasz od podszewki 🙁

gość, 09-11-13, 15:31 napisał(a):gość, 09-11-13, 15:29 napisał(a):Ale kto Cię prosił o doradztwo inwestycyjne? Nie znasz rodziny o której pisze ta dziewczyna, a wymądrzasz się na temat tego, gdzie ci ludzie trzymają pieniądze. Równie dobrze mogą je trzymać w skarpetach opisanych “mieszkanie”, “studia” itd., na jakiej podstawie piszesz, że dziewczyna nie ma racji? “Nie inwestuje się”, “tworzy się” to jedynie uogólnienia, skąd masz pewność, co robią ci konkretni ludzie? Na pewno nie trzymają pieniędzy na kontach i to jeszcze przypisanych konkretnym celom. Cały ten post to jakieś przekrzywione wyobrażenie przeciętnego obywatela o bogatych, materialistycznych rodzicach, gdzie dzieci nie mogą zaznać ciepła rodzinnego. Wyobrażenie oparte o zasłyszane w filmach “fundusze na studiach”, albo oparte o zasłyszane pogadanki psychologów w telewizjach śniadaniowych o tym, jak to obecnie robienie kariery nas pochłania i nie mamy czasu dla rodziny.Widzę, że jednak wiesz lepiej od autorki posta. Twoje wróżenie z fusów obejmuje również życie uczuciowe? Bo miałabym kilka pytań.Nie. Na twoje problemy z facetem nie pomogę.

gość, 09-11-13, 15:03 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:50 napisał(a):bardzo brzydcy ludzie. Tak jak pisze ktos poniżej- ona ma starą twarz, uroda starej baby. Do tego oboje mają straszliwe nochale, uciekające, zezujące oko.. bleLol musisz byc mega płytka, skoro oceniasz sportowców po wyglądzie :)sama jesteś płytka,! To nie magazyn sportowy i ich osiągnięć sportowych nie znam- są tu jako celebrycka parka pustaków chcących się pokazać- i takiej podlegają ocenie. Tak na marginesie to i tak co to znaczy być sportowcem? Mnie to nie imponuje. Igrzyska dla plebsu

gość, 09-11-13, 15:18 napisał(a):Ona – niestety ptasia i wredna uroda…O to to to! A tak dlugo sie zastanawialam na co ona mi wyglada! Dzieki 🙂

gość, 09-11-13, 15:00 napisał(a):Wszyscy “jadą” po niej po wyraziła swoje zdanie . Ja się z nią zgadzam … trudno jest odpowiednio odciąć dziecko od pieniędzy by nie było rozpieszczone .. owszem w ubogim domu jest trudniej ale czy Ania wspomniała coś o tym że jest tam łatwiej ?! Nie. więc proszę was nie piszcie wielcy znawcy … Połowa z was pewnie nawet nie wie jak bardzo pieniądze mogą wpłynąć na poprawny rozwój dziecka :)Nie bądź śmieszna… “trudno jest dziecko odciąć od pieniędzy” no zapewne, jeśli sie wychowa w rodzinie przygłupawych snobów pokroju tej pary to na pewno, normalni ludzie nie mają z tym większych problemów. A to co opowiada ta pani to szczyt żenady i zaćmienia umysłu, bije od niej fałsz i cynizm, nie jedna osoba już to pisała. On też wygląda na antypatycznego głupka, zresztą chyba nie bez powodu nie jest za mocno lubiany… dobrali się jak w korcu maku, aż strach pomyśleć co wyjdzie z tej “mieszanki”…

Ona – niestety ptasia i wredna uroda…

gość, 09-11-13, 14:29 napisał(a):gość, 09-11-13, 14:17 napisał(a):Są różne źródła bogactwa. Jeden zarabia kopiąc piłkę, inny – bo np. znalazł niszę w rynku i stworzył dobrze prosperującą firmą, albo po prostu awansował, bo był lepszy/zdolniejszy od wspólpracowników..Można więc powiedzieć, że rozwój umysłowy jest dosyc mocno skorelowany z zamożnością. Nie wiem, skąd przekonanie, że zamożni ludzie czerpią radość jedynie z dóbr materialnych. Czyżby postawa ascety bardziej przemawiała do ciebie?O ile bogatym, zapracowanym ludziom możesz zarzucić, że nie mają czasu na rozwój emocjonalny czy umysłowy (chciałam zauważyć, że już ich praca sama w sobie wiąże się zazwyczaj z ciągłym rozwojem umysłowym), o tyle to samo można zarzucić ludziom biednym, którzy tyrają na dwie zmiany i myślą tylko o tym, co do gara włożyć.Rozwój umysłowy czy duchowy nie ma nic wspólnego z zawartością portfela.“rozwój umysłowy jest dosyc mocno skorelowany z zamożnością” i “Rozwój umysłowy czy duchowy nie ma nic wspólnego z zawartością portfela” … Dziewczyno przeczysz sama sobie i to w jednym poście… zanim wysilisz się na kolejny pseudo górnolotny komentarz zajrzyj do słownika, bo albo nie rozumiesz słów, których używasz, albo Twój “rozwój umysłowy” predysponuje Cię najwyżej do kasy w Biedronce.Cóż, lapsus językowy, przyznaję się do błedu. I podtrzymuję, że rozwój umysłowy jest skorelowany z zamożnością. Co nie wyklucza, że ludzie biedni mogą też się rozwijać (choć jest im trudniej). Pasuje teraz?Nie wiem, do jakiego poziomu dyskusji jesteś przyzwyczajona, skoro post, w którym jest cos więcej niż “ale brzydale/wredna uroda” kwalifikujesz jako “pseudo górnolotny”.

gość, 09-11-13, 15:29 napisał(a):Ale kto Cię prosił o doradztwo inwestycyjne? Nie znasz rodziny o której pisze ta dziewczyna, a wymądrzasz się na temat tego, gdzie ci ludzie trzymają pieniądze. Równie dobrze mogą je trzymać w skarpetach opisanych “mieszkanie”, “studia” itd., na jakiej podstawie piszesz, że dziewczyna nie ma racji? “Nie inwestuje się”, “tworzy się” to jedynie uogólnienia, skąd masz pewność, co robią ci konkretni ludzie? Na pewno nie trzymają pieniędzy na kontach i to jeszcze przypisanych konkretnym celom. Cały ten post to jakieś przekrzywione wyobrażenie przeciętnego obywatela o bogatych, materialistycznych rodzicach, gdzie dzieci nie mogą zaznać ciepła rodzinnego. Wyobrażenie oparte o zasłyszane w filmach “fundusze na studiach”, albo oparte o zasłyszane pogadanki psychologów w telewizjach śniadaniowych o tym, jak to obecnie robienie kariery nas pochłania i nie mamy czasu dla rodziny.Widzę, że jednak wiesz lepiej od autorki posta. Twoje wróżenie z fusów obejmuje również życie uczuciowe? Bo miałabym kilka pytań.

Ale kto Cię prosił o doradztwo inwestycyjne? Nie znasz rodziny o której pisze ta dziewczyna, a wymądrzasz się na temat tego, gdzie ci ludzie trzymają pieniądze. Równie dobrze mogą je trzymać w skarpetach opisanych “mieszkanie”, “studia” itd., na jakiej podstawie piszesz, że dziewczyna nie ma racji? “Nie inwestuje się”, “tworzy się” to jedynie uogólnienia, skąd masz pewność, co robią ci konkretni ludzie? Na pewno nie trzymają pieniędzy na kontach i to jeszcze przypisanych konkretnym celom. Cały ten post to jakieś przekrzywione wyobrażenie przeciętnego obywatela o bogatych, materialistycznych rodzicach, gdzie dzieci nie mogą zaznać ciepła rodzinnego. Wyobrażenie oparte o zasłyszane w filmach “fundusze na studiach”, albo oparte o zasłyszane pogadanki psychologów w telewizjach śniadaniowych o tym, jak to obecnie robienie kariery nas pochłania i nie mamy czasu dla rodziny.

a kim ona jest?

gość, 09-11-13, 13:10 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:04 napisał(a):Ma racje, tez mam znajomych, którzy kupują swoim dzieciom wszystko, 5latek ma nowego ipada, 7latka laptopa air, maja jakies 100mln zabawek i plazme w saloniku zabaw. Ale widać, ze nowe zabawki już ich nie cieszą, nudzą sie po 5minutach. Dzieci bardzo sie garna do gości, szukają zainteresowania, akceptacji. Nie bawią sie w ogrodzie (gdzie maja mini plac zabaw) tylko grają w gry na konsoli, na komputerach, w ogóle nie maja książeczek z bajkami tylko ciagle kreskówki. Rodzice widać, ze je kochają, maja specjalne konta dla nich, na studia zagraniczne, na mba, na mieszkania, ale dużo pracują i jak u nich jestem, to mam wrażenie, ze dzieci wychodzą z siebie, żeby byc zauważoneSpecjalne konta na studia? Chyba za dużo amerykańskich filmów obejrzałaś;)Akurat trzymanie pieniędzy na koncie jest najgorszą inwestycją. Poza tym wolnych środków nie inwestuje się “tematycznie” (np. na studia, na mieszkanie), tylko tworzy się pewien portfel uwzględniając dwa czynniki: stopę zwrotu i ryzyko.Ale kto Cię prosił o doradztwo inwestycyjne? Nie znasz rodziny o której pisze ta dziewczyna, a wymądrzasz się na temat tego, gdzie ci ludzie trzymają pieniądze. Równie dobrze mogą je trzymać w skarpetach opisanych “mieszkanie”, “studia” itd., na jakiej podstawie piszesz, że dziewczyna nie ma racji? “Nie inwestuje się”, “tworzy się” to jedynie uogólnienia, skąd masz pewność, co robią ci konkretni ludzie?

czy ktoś z Was umie czytać ze zrozumieniem? Przecież nie powiedziała, że biedni mają łatwiej jak nie ma, co do garnka włożyć. Powiedziała, że kiedy jest się bogatym, to ludziom się wydaje, że kupowanie zastępuje wychowanie i ciężko nie wpaść w pułapkę rozpieszczania. A Wy tu już tworzycie jakieś dziwne teorie. Może czytajcie jakieś książki, nie kundelka.

Polecam wszystkim odmawianie nowenny pompejańskiej od spraw trudnych i beznadziejnych, mi pomogła w sprawach sercowych ! pozdrawiam

gość, 09-11-13, 13:10 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:04 napisał(a):Ma racje, tez mam znajomych, którzy kupują swoim dzieciom wszystko, 5latek ma nowego ipada, 7latka laptopa air, maja jakies 100mln zabawek i plazme w saloniku zabaw. Ale widać, ze nowe zabawki już ich nie cieszą, nudzą sie po 5minutach. Dzieci bardzo sie garna do gości, szukają zainteresowania, akceptacji. Nie bawią sie w ogrodzie (gdzie maja mini plac zabaw) tylko grają w gry na konsoli, na komputerach, w ogóle nie maja książeczek z bajkami tylko ciagle kreskówki. Rodzice widać, ze je kochają, maja specjalne konta dla nich, na studia zagraniczne, na mba, na mieszkania, ale dużo pracują i jak u nich jestem, to mam wrażenie, ze dzieci wychodzą z siebie, żeby byc zauważoneSpecjalne konta na studia? Chyba za dużo amerykańskich filmów obejrzałaś;)Akurat trzymanie pieniędzy na koncie jest najgorszą inwestycją. Poza tym wolnych środków nie inwestuje się “tematycznie” (np. na studia, na mieszkanie), tylko tworzy się pewien portfel uwzględniając dwa czynniki: stopę zwrotu i ryzyko.Tanie Mba w pl to obecnie od ok 17tys euro, w stanach nawet ponad 100tys, jeśli firma płaci to jest lojalka, która nie każdemu pasuje. Akurat odkładanie na Mba robi sie na świecie coraz bardziej popularne

Niesamowita oferta. Korzystaj póki możesz! www . zasil-telefon . pl/ cedv (usuń spacje z linku)

gość, 09-11-13, 12:50 napisał(a):bardzo brzydcy ludzie. Tak jak pisze ktos poniżej- ona ma starą twarz, uroda starej baby. Do tego oboje mają straszliwe nochale, uciekające, zezujące oko.. bleLol musisz byc mega płytka, skoro oceniasz sportowców po wyglądzie 🙂

Wszyscy “jadą” po niej po wyraziła swoje zdanie . Ja się z nią zgadzam … trudno jest odpowiednio odciąć dziecko od pieniędzy by nie było rozpieszczone .. owszem w ubogim domu jest trudniej ale czy Ania wspomniała coś o tym że jest tam łatwiej ?! Nie. więc proszę was nie piszcie wielcy znawcy … Połowa z was pewnie nawet nie wie jak bardzo pieniądze mogą wpłynąć na poprawny rozwój dziecka 🙂

A jak po jej pierwszych wywiadach rok temu pisalam, ze kobieta ma parcie na szklo i ze wkrotce bedzie celebrytka pelna geba to mnie hejterzy zwymyslali. Teraz moge napisac: a nie mowilam…

Jasne. Zamożni mają generalnie trudne warunki życiowe …a do tego zewsząd ten śmierdzący plebs .

tak..to duzo trudniejsze niz wychować dziecko w ubogim domu..w ubogim trzeba być jedynie czujnym zeby dobrze obliczyć wydatki zeby pod koniec mca dziecko miało kawałek chleba..tak..życie jest dużo łatwiejsze w takim ubogim domu

gość, 09-11-13, 14:17 napisał(a):Są różne źródła bogactwa. Jeden zarabia kopiąc piłkę, inny – bo np. znalazł niszę w rynku i stworzył dobrze prosperującą firmą, albo po prostu awansował, bo był lepszy/zdolniejszy od wspólpracowników..Można więc powiedzieć, że rozwój umysłowy jest dosyc mocno skorelowany z zamożnością. Nie wiem, skąd przekonanie, że zamożni ludzie czerpią radość jedynie z dóbr materialnych. Czyżby postawa ascety bardziej przemawiała do ciebie?O ile bogatym, zapracowanym ludziom możesz zarzucić, że nie mają czasu na rozwój emocjonalny czy umysłowy (chciałam zauważyć, że już ich praca sama w sobie wiąże się zazwyczaj z ciągłym rozwojem umysłowym), o tyle to samo można zarzucić ludziom biednym, którzy tyrają na dwie zmiany i myślą tylko o tym, co do gara włożyć.Rozwój umysłowy czy duchowy nie ma nic wspólnego z zawartością portfela.“rozwój umysłowy jest dosyc mocno skorelowany z zamożnością” i “Rozwój umysłowy czy duchowy nie ma nic wspólnego z zawartością portfela” … Dziewczyno przeczysz sama sobie i to w jednym poście… zanim wysilisz się na kolejny pseudo górnolotny komentarz zajrzyj do słownika, bo albo nie rozumiesz słów, których używasz, albo Twój “rozwój umysłowy” predysponuje Cię najwyżej do kasy w Biedronce.

gość, 09-11-13, 12:57 napisał(a):gość, 09-11-13, 12:27 napisał(a):napewno w domu, w ktorym brakuje pieniedzy na jedzenie, zakup ksiazek i podstawowych rzeczy do zycia duzo latwiej wychowac dziecko… wychowanie dziecka jest zalezne od madrosci rodzica… nadmiar pieniedzy to nie problem, tylko brak rozumu jest problemem. poza tym w biednym domu trudniej wychowac dziecko, poniewaz ta bieda juz od malego daje dzieciakowi do zrozumienia, ze jest “gorsze od innych”. jak ona nie ma pojecia to niech niezabiera glosu w takich sprawach.Brawo. Barzdo mądra wypowiedź.oczywiście, że tak! ale czego mądrego można się spodziewać z wypowiedzi żony piłkarza?

gość, 09-11-13, 13:49 napisał(a):gość, 09-11-13, 13:48 napisał(a):niesamowicie drażni mnie ta cizia. od początku była chytra na jego kasę, co potwierdzają jej znajomi przed którymi nie ukrywała zbytnio swojej pazerności. jakoś przed ślubem nikt jej nigdzie nie zapraszał, a teraz nagle wszędzie du.pę pcha. fałszywość i dwulicowość jej z oczu bije!a jak odniesiesz się do tego, że byli parą zanim on był sławny i bogaty?byli parą i przestali być parą..później ona do niego wróciła, kiedy u niego pojawiły się ciekawe perspektywy..

niesamowicie drażni mnie ta cizia. od początku była chytra na jego kasę, co potwierdzają jej znajomi przed którymi nie ukrywała zbytnio swojej pazerności. jakoś przed ślubem nikt jej nigdzie nie zapraszał, a teraz nagle wszędzie du.pę pcha. fałszywość i dwulicowość jej z oczu bije!

błyszczy inteligencją aż miło – z pewnością ubogim znacznie łatwiej wychować dziecko . i jeszcze jedno – czym ona się szczyci? pieniędzmi męża? to nie jej dorobek więc niech zamilknie, nie lubię takowych co grzeją się w cudzym blasku a mówią jak o swoim własnym

gość, 09-11-13, 11:54 napisał(a):Nie kupili tego domu. Jego klub go im wynajął.. Bo po co kupować tu nowy dom jak zaraz klub będzie zmieniałco racja to racja

gość, 09-11-13, 13:48 napisał(a):niesamowicie drażni mnie ta cizia. od początku była chytra na jego kasę, co potwierdzają jej znajomi przed którymi nie ukrywała zbytnio swojej pazerności. jakoś przed ślubem nikt jej nigdzie nie zapraszał, a teraz nagle wszędzie du.pę pcha. fałszywość i dwulicowość jej z oczu bije!a jak odniesiesz się do tego, że byli parą zanim on był sławny i bogaty?

gość, 09-11-13, 13:45 napisał(a):zamożnym ludziom trudniej jest pracować nad swoim rozwojem umysłowym i emocjonalnym, stąd problemyw wychowywaniu,nie tylko dzieci, ale również siebie samych, a później TAKIE teksty zamożnych ludzi:(zamożni ludzie to najbardziej bezmyślni konsumenci, życie spędzają na wydawaniu pieniędzy, więc skąd i kiedy mają uczyć się i uczyć swoje dzieci??? mają głęboko zakorzenione poczucie wyższości i ważności i nawet sobie ie zdają sprawy, że są zaledwie konsumentami, zarzucają się rzeczami i z tego czerpią jedyną radość, pozorną zresztą, bo często/gęsto kiedyś tam dochodzą do jakiegoś, nie do końca uświadomionego, wniosku, że czegoś im jednak brakuje!nie wiedzą czego, bo ich myślenie zaczyna sie i kończy na portfelu i karcie kredytowejSą różne źródła bogactwa. Jeden zarabia kopiąc piłkę, inny – bo np. znalazł niszę w rynku i stworzył dobrze prosperującą firmą, albo po prostu awansował, bo był lepszy/zdolniejszy od wspólpracowników..Można więc powiedzieć, że rozwój umysłowy jest dosyc mocno skorelowany z zamożnością. Nie wiem, skąd przekonanie, że zamożni ludzie czerpią radość jedynie z dóbr materialnych. Czyżby postawa ascety bardziej przemawiała do ciebie?O ile bogatym, zapracowanym ludziom możesz zarzucić, że nie mają czasu na rozwój emocjonalny czy umysłowy (chciałam zauważyć, że już ich praca sama w sobie wiąże się zazwyczaj z ciągłym rozwojem umysłowym), o tyle to samo można zarzucić ludziom biednym, którzy tyrają na dwie zmiany i myślą tylko o tym, co do gara włożyć.Rozwój umysłowy czy duchowy nie ma nic wspólnego z zawartością portfela.

Strasznie zadziera nos, co jest komiczne biorąc pod uwage, że to “bogactwo” z, którym lubi się tak obnosić to zasługa jej męża bo raczej nie jej zwykłej zawodniczki karate o, której nikt nie słyszał zanim staneła na ślubnym kobiercu. Sorry, ale mnie to po prostu śmieszy, patrząc na jej wypowiedzi można odnieść wrażenie, że nieźle jej palma odbiła po tym ślubie, bo jeszcze przed ślubem nie opowiadała takich głupot.Ps. dobre wychowanie to kwestia zasobów intelektualnych a nie finansowych. Patrząc na wywiady z nią przeprowadzone, współczuje przyszłym pociechom.

bardzo brzydcy ludzie. Tak jak pisze ktos poniżej- ona ma starą twarz, uroda starej baby. Do tego oboje mają straszliwe nochale, uciekające, zezujące oko.. ble

gość, 09-11-13, 13:29 napisał(a):Zastanowiłam się dlaczego napisałam o nich niemiły komentarz- nie zazdroszcze im, nie przeszkadza mi ich kasa a jednak mnie coś drażni. Wiem, że to płytkie, ale oni mnie denerwują wyglądem- wsiowi tacy, niby młodzi a jak staruchy, do tego wybitnie nieurodziwi. Drażni mnie jak ich pokazują wszędzie i udają, ze jest ok. Co wy oczu nie macie? Potworna parka! Wieśniaki i brzydactwaracja!

Zastanowiłam się dlaczego napisałam o nich niemiły komentarz- nie zazdroszcze im, nie przeszkadza mi ich kasa a jednak mnie coś drażni. Wiem, że to płytkie, ale oni mnie denerwują wyglądem- wsiowi tacy, niby młodzi a jak staruchy, do tego wybitnie nieurodziwi. Drażni mnie jak ich pokazują wszędzie i udają, ze jest ok. Co wy oczu nie macie? Potworna parka! Wieśniaki i brzydactwa

zamożnym ludziom trudniej jest pracować nad swoim rozwojem umysłowym i emocjonalnym, stąd problemyw wychowywaniu,nie tylko dzieci, ale również siebie samych, a później TAKIE teksty zamożnych ludzi:(zamożni ludzie to najbardziej bezmyślni konsumenci, życie spędzają na wydawaniu pieniędzy, więc skąd i kiedy mają uczyć się i uczyć swoje dzieci??? mają głęboko zakorzenione poczucie wyższości i ważności i nawet sobie ie zdają sprawy, że są zaledwie konsumentami, zarzucają się rzeczami i z tego czerpią jedyną radość, pozorną zresztą, bo często/gęsto kiedyś tam dochodzą do jakiegoś, nie do końca uświadomionego, wniosku, że czegoś im jednak brakuje!nie wiedzą czego, bo ich myślenie zaczyna sie i kończy na portfelu i karcie kredytowej