Lillo Brancato Jr. oskarżony o zabójstwo policjanta
Lillo Brancato, który grał między innymi w serialu Rodzina Soprano odpowiada przed nowojorskim sądem w procesie o zabójstwo policjanta.
Wydarzenie miało miejsce 10 grudnia 2005 roku, w Nowym Jorku. Pocisk, który zabił policjanta, padł z pistoletu znajomego aktora, Sevena Armento. Stróż prawa chciał zatrzymać obu mężczyzn, którzy próbowali włamać się do jednego z mieszkań, by zdobyć narkotyki.
Brancato twierdzi, iż nie wiedział, że jego kolega ma broń. Oskarżono go o morderstwo drugiego stopnia. Aktor, który ma problem z zażywaniem narkotyków, wystąpił też w 1993 roku w filmie Prawo Bronksu reżyserowanym prze De Niro.
źródło: wiadomosci.gazeta.pl
nie moge uwierzyc, taki gwiazdor a musial sie wlamywac do zyjegos mieszkania by dostac prochy…?nie lepiej kupic od delera na ulicy, no chyba ma kase skoro jest aktorem ? a najlepiej to chyba to wogole nie brac tego G…a
no to pieknie se dorbil
gość, 25-11-08, 11:25 napisał(a):nie moge uwierzyc, taki gwiazdor a musial sie wlamywac do zyjegos mieszkania by dostac prochy…?nie lepiej kupic od delera na ulicy, no chyba ma kase skoro jest aktorem ? a najlepiej to chyba to wogole nie brac tego G…ażaden z niego gwiazdor. Aktorzy tej “klasy” co oni nie zarabiają dobrze. Zagrał w kliku odcinkach w ”Rodzinie Soprano”. Jego największym osiągnięciem była rola Calogero w ”Prawie Bronx’u”, ale to było z piętnaście lat temu.
z takim oskarzeneim w stanach nie wroze mu zbyt dobrze