Lily Allen zaszyła się w domu
Lily Allen niegdyś (?) niepokorna gwiazdka niestroniąca od imprez i alkoholu, teraz odpoczywa w domu. Piosenkarka przyznała, że świat narkotyków i zabaw wcale nie jest już taki pociągający.
– Ostatnio jest mi smutno i czuję się samotna, bo jeśli jesteś młody, mieszkasz w Londynie i pracujesz w branży muzycznej, nie masz zbyt wiele do roboty oprócz picia i ćpania – mówi Lily. – Siedzę więc w domu i oglądam telewizję. Chodzenie na imprezy jest nudne, kiedy wszyscy dookoła biorą kokainę i krzyczą na siebie.
Piosenkarka nie ukrywa, że jej sposób spojrzenia na świat zmieniły też ostatnie przeżycia związane z poronieniem.
– Kiedy dowiedziałam się, że będę miała dziecko, przestałam pić – tłumaczy gwiazda. – Później, gdy poroniłam, pomyślałam sobie, że wcale nie muszę wracać do starych przyzwyczajeń.
dobrze robi dziewczyna,przynajmniej nie wpadnie w żaden nałóg jak inni!
“Kiedy dowiedziałam się, że będę miała dziecko, przestałam pić” Trochę jakby późno się opamiętała.
po tym co przeszła widać że wydoroślała
oby udało jej się wytrwać..
no i dobrze;)
Mam nadzieję, że to naprawdę JEJ słowa, a nie menagerów czy innych takich…
Zgadzam sie z nia
ludzie się zmieniają?..
Dobrze, że z tym skończyła.
bardzo mądra decyzja…
No opamiętała się, zanim się do reszty wykończyła z tym dennym piciem i narkotyzowaniem :/
Wow zmądrzała ?
“Chodzenie na imprezy jest nudne”a według mnie nie jest nudne, bo wszystko zależy od towarzystwa z jakim sie bawisz
Bardzo mi się podoba takie podejście, oby tylko nie zamieniła się w Paris, która po wyjściu z więzienia też miała się zmienić xD
Gdyby nie było ciąży i poronienia pewnie nie zmieniłaby się pod tym względem. Tak, czy inaczej- ma rację. x)
Kotek w Butkach, 05-03-08, 08:22 napisał(a):bardzo dobrze mówi 🙂 Masz rację;)
uwielbiam ją, bez kitu
no i dobrze.
Niech robi, jak uważa.
i mądrze gada!
Ona jest śliczna
Wydoroślała.
Nie wierze!
moze niech kolezamka wino wezmie przyklad
bardzo dobrze mówi 🙂