Liv Tyler znowu jest W CIĄŻY! (Insta)
Wygląda na to, że Liv Tyler (38 l.) i David Gardner nabrali rozpędu.
11 lutego aktorka urodziła wcześniaka. Na szczęście maluszek był cały i zdrowy. Dumni rodzice dali mu na imię Sailor.
Maluszek jeszcze nie obchodził pierwszych urodzin, a już mama pochwaliła się, że będzie miał rodzeństwo! Na Instagramie gwiazdy pojawiło się foto z zaokrąglonym brzuszkiem, a podpis brzmi:
Mój Boże, bocian odwiedził nas ponownie. W moim brzuchu rośnie kolejny mały Tyler Gardner. Nasza rodzina się powiększa! Jestem taka wdzięczna!
Aktorka ma też syna ze związku z Roystonem Langdonem.
Serdecznie gratulujemy!

[b]gość, 11-01-16, 01:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-01-16, 01:09 napisał(a):[/b]ja mialam 30jak urodzilam boze dziewczyno jak bys tylko byla w ciazy to bys zmienila zdanie,to jest cos zaj…… i powiesz sobie jaka ja glupia bylam. Mnie obrzydza ciąża i poród.[/quote]Jestem mama i jak dziecko jest moim największym szczęściem tak nie widzę nic fajnego w okresie ciąży juz nie mówiąc o porodzie
[b]gość, 10-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 08:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 00:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 23:43 napisał(a):[/b]A ja tak bardzo nie chce miec dzieci ale cala rodzina naciska:( Nie znosze dzeci, sa obrzydliwe,slinia sie, robia w majtki, wkladaja wszystko do buzi,Booooze jakie to obrzydliwe. Skonczylam ostatnio 30stke i matka nie daje mi zyc;( co mam zrobic?Każ jej spadać, to Twoje życie i wybory, a rodzina musi to uszanować.[/quote]30 lat i taki jezyk oraz takie poglady ? Wspolczuje.[/quote]A po 30 to juz trzeba byc stara baba? I tylko o ciążach myślec?[/quote]Tu nie chodzi o kwestie ciąży tylko o sposób wypowiedzi
[b]gość, 10-01-16, 08:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 00:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 23:43 napisał(a):[/b]A ja tak bardzo nie chce miec dzieci ale cala rodzina naciska:( Nie znosze dzeci, sa obrzydliwe,slinia sie, robia w majtki, wkladaja wszystko do buzi,Booooze jakie to obrzydliwe. Skonczylam ostatnio 30stke i matka nie daje mi zyc;( co mam zrobic?Każ jej spadać, to Twoje życie i wybory, a rodzina musi to uszanować.[/quote]30 lat i taki jezyk oraz takie poglady ? Wspolczuje.[/quote]A po 30 to juz trzeba byc stara baba? I tylko o ciążach myślec?
Ona jest sliczna podoba mi się jej uroda
Piękna kobieta 😊
ja mialam 30jak urodzilam boze dziewczyno jak bys tylko byla w ciazy to bys zmienila zdanie,to jest cos zaj…… i powiesz sobie jaka ja glupia bylam.
[b]gość, 11-01-16, 01:09 napisał(a):[/b]ja mialam 30jak urodzilam boze dziewczyno jak bys tylko byla w ciazy to bys zmienila zdanie,to jest cos zaj…… i powiesz sobie jaka ja glupia bylam. Mnie obrzydza ciąża i poród.
[b]gość, 10-01-16, 08:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-01-16, 00:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 23:43 napisał(a):[/b]A ja tak bardzo nie chce miec dzieci ale cala rodzina naciska:( Nie znosze dzeci, sa obrzydliwe,slinia sie, robia w majtki, wkladaja wszystko do buzi,Booooze jakie to obrzydliwe. Skonczylam ostatnio 30stke i matka nie daje mi zyc;( co mam zrobic?Każ jej spadać, to Twoje życie i wybory, a rodzina musi to uszanować.[/quote]30 lat i taki jezyk oraz takie poglady ? Wspolczuje.[/quote]Nie wierze, ze napisała to 30 latka. I nie chodzi tu o to, ze nie chcesz dzieci bo masz do tego prawo ale sposób Twojej wypowiedzi i to pytanie ” co zrobić” bo mama na ciebie naciska jest na poziomie gimnazjum.
A ja tak bardzo nie chce miec dzieci ale cala rodzina naciska:( Nie znosze dzeci, sa obrzydliwe,slinia sie, robia w majtki, wkladaja wszystko do buzi,Booooze jakie to obrzydliwe. Skonczylam ostatnio 30stke i matka nie daje mi zyc;( co mam zrobic?
[b]gość, 10-01-16, 00:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 23:43 napisał(a):[/b]A ja tak bardzo nie chce miec dzieci ale cala rodzina naciska:( Nie znosze dzeci, sa obrzydliwe,slinia sie, robia w majtki, wkladaja wszystko do buzi,Booooze jakie to obrzydliwe. Skonczylam ostatnio 30stke i matka nie daje mi zyc;( co mam zrobic?Każ jej spadać, to Twoje życie i wybory, a rodzina musi to uszanować.[/quote]30 lat i taki jezyk oraz takie poglady ? Wspolczuje.
[b]gość, 09-01-16, 23:43 napisał(a):[/b]A ja tak bardzo nie chce miec dzieci ale cala rodzina naciska:( Nie znosze dzeci, sa obrzydliwe,slinia sie, robia w majtki, wkladaja wszystko do buzi,Booooze jakie to obrzydliwe. Skonczylam ostatnio 30stke i matka nie daje mi zyc;( co mam zrobic?Każ jej spadać, to Twoje życie i wybory, a rodzina musi to uszanować.
[b]gość, 09-01-16, 21:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 15:56 napisał(a):[/b]A ja chcialam dodac ,ze zawsze jak sa artykuly o ciazach, matkach czy temu podobne to wlasnie pierwsze atakuja te co dzieci nie chca. Nie wspomnę o tej nawiedzonej lasce piszacej o Bachorach, maciorach, krowach rozplodowych czy wiadrach na sperme. Ewidentnie tacy ludzie maja problem. Po co tu wchodza jesli ich brzydza ciezarne czy male dzieci. Pod jakims artykulem jedna dziewczyna swietnie okreslila kategorie tych ludzi. Komentarz jej trafil w sedno. Bo przeciez wszyscy maja dzieci z wpadek, matki sa grube z rozstepami a mezowie zawsze je zdradzaja. Tak pisza Kozaczkowe wyrocznie. Dla mnie zakompleksione; zazdrosne o szczescie innych, skrzywdzone losem Boginie pieknosci i nie mogace spac jak komus sie powodzi. Te wylewajace jad jestescie i tak przegrane . Wasza zawisc az razi po oczach.Pisza głownie takie rzeczy młode dziewczyny. A w życiu rożnie sie toczy, ale większość małżeństw nie jest ze sobą szczęśliwa. I nie ma co mowić ze jest inaczej[/quote]Przecież to troll, specjalnie wypisują takie tzrczy aby rozpocząć dyskusję i było jak najwięcej wejść. Najlepiej w ogóle nie zwracać na to uwagi bo to fake, tylko prowokacja. Piszcie pozytywne rzeczy i jej bie odpowiadajcie, przejdą bez echa:)[/quote]Mnie też denerwuje ta psychiczna trolica. Ona musi nie pracować, bo zawsze wyczaja pierwsza takie artykuły i wyjeżdża z maciorami, bachorami…ja rozumiem, że nie każda chce mieć dzieci, nie każda lubi dzieci, ale to już choroba psyciczna. Czemu jej nie zablokują?[/quote]Może jej płacą? Poza tym nie ma tu żadnego moderatora, ten portal schodzi na psy.
[b]gość, 09-01-16, 21:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 20:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Rozwój rozwojem, ale nie należy lekceważyć niezależności finansowej. Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy życie i należy mieć swoje pieniądze, by móc decydować o sobie i poradzić sobie w różnych sytuacjach.[/quote]A jaka to niezależność jesli kobieta za żłobek czy przedszkole musi zapłacić więcej niz zarobi ?[/quote]Więcej niż tysiąc za żłobek?? Iść do pracy choćby na pół etatu. A nie zamykać się w domu z dzieckiem. I tylko dziecko dziecko dziecko[/quote]Skoro sie na to dziecko człowiek decyduje to wypadałoby zeby chociaż w pierwszych miesiącach poświęcać mu czas a nie od razu bach do żłobka. Chociaż ten okres macierzyńskiego.
[b]gość, 09-01-16, 21:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 20:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Rozwój rozwojem, ale nie należy lekceważyć niezależności finansowej. Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy życie i należy mieć swoje pieniądze, by móc decydować o sobie i poradzić sobie w różnych sytuacjach.[/quote]A jaka to niezależność jesli kobieta za żłobek czy przedszkole musi zapłacić więcej niz zarobi ?[/quote]Więcej niż tysiąc za żłobek?? Iść do pracy choćby na pół etatu. A nie zamykać się w domu z dzieckiem. I tylko dziecko dziecko dziecko[/quote]mieszkam w UK i u nas w przedszkolu gdybym chciała dokupić jeden 6 godzinny dzień mojemu dziecku to koszt 35 funtów za dzień czyli 175 funtów tygodniowo. I to tylko 6 h dziennie. Jak ktoś chce 8 to jeszcze płaci sie za każda dodatkowa godzine
[b]gość, 09-01-16, 22:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 21:55 napisał(a):[/b]Wiadomo , ze gnicie pol życia w domu będąc zdana finansowo na kogoś to głupota ale moim zdaniem dobrze chciaz te pierwsze 2-3 lata dziecku poświecić póki to nie pójdzie do szkoły. Albo chociaż sam ten okres macierzyńskiego jak któraś ma bardzo dobra prace, której zwyczajnie nie chce stracić ale takie karierowiczki ktore najlepiej miesięcznego bobasa by oddały do żłobka i leciały do pracy to dla mnie przesada.W niektórych zawodach zbyt długa przerwa oznacza wykluczenie z zawodu na zawsze. Może to dla ciebie abstrakcyjne, ale niektóre kobiety po prostu bardzo lubią swoją pracę i daje im ona wiele satysfakcji.[/quote]Nawiązując do komentarza twojej poprzedniczki z którą się zgadzam, jeżeli praca i kariera jest dla ciebie cenniejsza od najważniejszej nowo narodzonej istotki i macierzyńskiego spędzonego z dzieckiem, może w ogóle nie powinnaś być matką.[/quote]Nie zamierzam, ale nie widzę nic złego w tym, że kobieta nie robi ze swojego macierzyństwa świętości i inne rzeczy, w tym kariera, są dla niej ważne.[/quote]Oczywiście zgadzam sie i nie mowię, ze wszystkie kobiety musza rodzic i poświęcać karierę. Chodzi mi tylko o to, ze jesli ktoś nie czuje potrzeby i chęci by w jakiś sposób poświecić sie dla dziecka i woli miesięcznego bobasa oddać do żłobka czy pod opiekę nianiek i być jedynie dorywcza mama to moze po prostu macierzyństwo nie jest dla takiej osoby albo moze po prostu nie jest to jeszcze odpowiednia pora. Nie mowię o przypadkach gdy ktoś zcracji ” siły wyższej ” jest zmuszony podjąć takie a nie inne kroki ze względu na to ze jakoś pokomplikowało mu sie życie i musi sobie sam poradzić
[b]gość, 09-01-16, 21:55 napisał(a):[/b]Wiadomo , ze gnicie pol życia w domu będąc zdana finansowo na kogoś to głupota ale moim zdaniem dobrze chciaz te pierwsze 2-3 lata dziecku poświecić póki to nie pójdzie do szkoły. Albo chociaż sam ten okres macierzyńskiego jak któraś ma bardzo dobra prace, której zwyczajnie nie chce stracić ale takie karierowiczki ktore najlepiej miesięcznego bobasa by oddały do żłobka i leciały do pracy to dla mnie przesada.W niektórych zawodach zbyt długa przerwa oznacza wykluczenie z zawodu na zawsze. Może to dla ciebie abstrakcyjne, ale niektóre kobiety po prostu bardzo lubią swoją pracę i daje im ona wiele satysfakcji.[/quote]Nawiązując do komentarza twojej poprzedniczki z którą się zgadzam, jeżeli praca i kariera jest dla ciebie cenniejsza od najważniejszej nowo narodzonej istotki i macierzyńskiego spędzonego z dzieckiem, może w ogóle nie powinnaś być matką.[/quote]Nie zamierzam, ale nie widzę nic złego w tym, że kobieta nie robi ze swojego macierzyństwa świętości i inne rzeczy, w tym kariera, są dla niej ważne.
Wiadomo , ze gnicie pol życia w domu będąc zdana finansowo na kogoś to głupota ale moim zdaniem dobrze chciaz te pierwsze 2-3 lata dziecku poświecić póki to nie pójdzie do szkoły. Albo chociaż sam ten okres macierzyńskiego jak któraś ma bardzo dobra prace, której zwyczajnie nie chce stracić ale takie karierowiczki ktore najlepiej miesięcznego bobasa by oddały do żłobka i leciały do pracy to dla mnie przesada.W niektórych zawodach zbyt długa przerwa oznacza wykluczenie z zawodu na zawsze. Może to dla ciebie abstrakcyjne, ale niektóre kobiety po prostu bardzo lubią swoją pracę i daje im ona wiele satysfakcji.[/quote]Nawiązując do komentarza twojej poprzedniczki z którą się zgadzam, jeżeli praca i kariera jest dla ciebie cenniejsza od najważniejszej nowo narodzonej istotki i macierzyńskiego spędzonego z dzieckiem, może w ogóle nie powinnaś być matką.
[b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Rozwój rozwojem, ale nie należy lekceważyć niezależności finansowej. Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy życie i należy mieć swoje pieniądze, by móc decydować o sobie i poradzić sobie w różnych sytuacjach.[/quote]Wiadomo , ze gnicie pol życia w domu będąc zdana finansowo na kogoś to głupota ale moim zdaniem dobrze chciaz te pierwsze 2-3 lata dziecku poświecić póki to nie pójdzie do szkoły. Albo chociaż sam ten okres macierzyńskiego jak któraś ma bardzo dobra prace, której zwyczajnie nie chce stracić ale takie karierowiczki ktore najlepiej miesięcznego bobasa by oddały do żłobka i leciały do pracy to dla mnie przesada.[/quote]W niektórych zawodach zbyt długa przerwa oznacza wykluczenie z zawodu na zawsze. Może to dla ciebie abstrakcyjne, ale niektóre kobiety po prostu bardzo lubią swoją pracę i daje im ona wiele satysfakcji.[/quote]Nawiązując do komentarza twojej poprzedniczki z którą się zgadzam, jeżeli praca i kariera jest dla ciebie cenniejsza od najważniejszej nowo narodzonej istotki i macierzyńskiego spędzonego z dzieckiem, może w ogóle nie powinnaś być matką.
[b]gość, 09-01-16, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Rozwój rozwojem, ale nie należy lekceważyć niezależności finansowej. Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy życie i należy mieć swoje pieniądze, by móc decydować o sobie i poradzić sobie w różnych sytuacjach.[/quote]Wiadomo , ze gnicie pol życia w domu będąc zdana finansowo na kogoś to głupota ale moim zdaniem dobrze chciaz te pierwsze 2-3 lata dziecku poświecić póki to nie pójdzie do szkoły. Albo chociaż sam ten okres macierzyńskiego jak któraś ma bardzo dobra prace, której zwyczajnie nie chce stracić ale takie karierowiczki ktore najlepiej miesięcznego bobasa by oddały do żłobka i leciały do pracy to dla mnie przesada.[/quote]W niektórych zawodach zbyt długa przerwa oznacza wykluczenie z zawodu na zawsze. Może to dla ciebie abstrakcyjne, ale niektóre kobiety po prostu bardzo lubią swoją pracę i daje im ona wiele satysfakcji.
[b]gość, 09-01-16, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 15:56 napisał(a):[/b]A ja chcialam dodac ,ze zawsze jak sa artykuly o ciazach, matkach czy temu podobne to wlasnie pierwsze atakuja te co dzieci nie chca. Nie wspomnę o tej nawiedzonej lasce piszacej o Bachorach, maciorach, krowach rozplodowych czy wiadrach na sperme. Ewidentnie tacy ludzie maja problem. Po co tu wchodza jesli ich brzydza ciezarne czy male dzieci. Pod jakims artykulem jedna dziewczyna swietnie okreslila kategorie tych ludzi. Komentarz jej trafil w sedno. Bo przeciez wszyscy maja dzieci z wpadek, matki sa grube z rozstepami a mezowie zawsze je zdradzaja. Tak pisza Kozaczkowe wyrocznie. Dla mnie zakompleksione; zazdrosne o szczescie innych, skrzywdzone losem Boginie pieknosci i nie mogace spac jak komus sie powodzi. Te wylewajace jad jestescie i tak przegrane . Wasza zawisc az razi po oczach.Pisza głownie takie rzeczy młode dziewczyny. A w życiu rożnie sie toczy, ale większość małżeństw nie jest ze sobą szczęśliwa. I nie ma co mowić ze jest inaczej[/quote]Przecież to troll, specjalnie wypisują takie tzrczy aby rozpocząć dyskusję i było jak najwięcej wejść. Najlepiej w ogóle nie zwracać na to uwagi bo to fake, tylko prowokacja. Piszcie pozytywne rzeczy i jej bie odpowiadajcie, przejdą bez echa:)[/quote]Mnie też denerwuje ta psychiczna trolica. Ona musi nie pracować, bo zawsze wyczaja pierwsza takie artykuły i wyjeżdża z maciorami, bachorami…ja rozumiem, że nie każda chce mieć dzieci, nie każda lubi dzieci, ale to już choroba psyciczna. Czemu jej nie zablokują?
[b]gość, 09-01-16, 20:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:27 napisał(a):[/b]a co innego ona ma do roboty?Osiagnela duzo wiecej niz ty a i tak po niej jedziesz by zagluszyc swoje kompleksy. Przyjemniaczek z ciebie[/quote]Moja suka Maja też potrafi być szczenna jak Liv. I też kilka razy w roku hahahaaaa[/quote]Liv pewnie siedzi i płacze, że jakiś kaszalot z kraju którego nazwy nie potrafi wymowic porównał ją do psa.
Ja tez juz nie, mam niezapomniane doznania z porodu. Tesciowa mowila, ze bol sie szybko zapomina.. Kłamała.
[b]gość, 09-01-16, 20:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Rozwój rozwojem, ale nie należy lekceważyć niezależności finansowej. Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy życie i należy mieć swoje pieniądze, by móc decydować o sobie i poradzić sobie w różnych sytuacjach.[/quote]A jaka to niezależność jesli kobieta za żłobek czy przedszkole musi zapłacić więcej niz zarobi ?[/quote]Więcej niż tysiąc za żłobek?? Iść do pracy choćby na pół etatu. A nie zamykać się w domu z dzieckiem. I tylko dziecko dziecko dziecko
[b]gość, 09-01-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Rozwój rozwojem, ale nie należy lekceważyć niezależności finansowej. Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy życie i należy mieć swoje pieniądze, by móc decydować o sobie i poradzić sobie w różnych sytuacjach.[/quote]A jaka to niezależność jesli kobieta za żłobek czy przedszkole musi zapłacić więcej niz zarobi ?
[b]gość, 09-01-16, 20:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 15:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 11:25 napisał(a):[/b]Fajnie, dość późno ułożyła sobie w końcu życie to co ma czekać :)Wypluwanie z siebie bachora to jest ułożenie życia? Tam na dole jakas matrona pisze, ze z bachorem nie jest tak źle, że da się obiad ugotować. Hahha. Ambicja życiowa – ugotowanie obiadu. Gardze kurkami domowymi.[/quote]A ja gardze Toba. Rozumiem ze Twoja mama nie gotowala ? No coz widac deficyty w odzywianiu. Uszkodzily mozg. Biedactwo.[/quote]Do drugiego komentarza! Współczuje ci dziewczyno takiego podejście do życia i charakteru również![/quote]Masz mozg? Kolezance wyzej chodzilo o to, ze rodzenie dzieci nie ma nic wspolnego z ukladaniem sobie zycia. To tylko dodatek do zycia. Ulozenie sobie zycia to bycie osoba niezalezna finansowo np od rodzicow, ksiagniecie jakiejs stabilizacji w zyciu osobistym i finansowym (zawodowym). Co ma do tego rodzenie dzieci? Mam rozumiec, ze nastolatka rodzaca dziecko ma ulozone zycie? Takze palnij sie w ten pusty leb zanim az tak komus bedziesz wspolczuc bo twoj tok rozumowania jest zalosny.[/quote]brawo![/quote]Brawo ? Osoby powyżej raczej były zwyczajnie zbulwersowane sposobem napisania komentarza – wypływanie bachorow, co to w ogóle ma być ?
Lubię ją :))))
[b]gość, 09-01-16, 10:54 napisał(a):[/b]Ona nie wyglada na zbyt rozgarnieta, nie dziwie sie, ze nie umie sie zabezpieczac…:))))
Pięknie wygląda:)
no i spoko, ma kase szczesliwa rodzinke wiec niech rodzi
[b]gość, 09-01-16, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Rozwój rozwojem, ale nie należy lekceważyć niezależności finansowej. Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy życie i należy mieć swoje pieniądze, by móc decydować o sobie i poradzić sobie w różnych sytuacjach.
niektore z was powinny sie leczyc, szczegolnie te hejterki co jada po matkach dzieci, nic wam do zycia innych osob i wspolczuje wam, jestescie takie puste, kasa i kariera jedyny cel i sens zyciato dopiero zalosne,plytkie pustaki, jestescie bardziej zalosne niz jakze straszne kury domowe
Tylko brzydkie kobiety sie rozmnażają zeby udowodnić światu, ze ktoś chce je bzykać
To ostatnimi laty jedyne jej sukcesy… Ale matek na świecie jest wiele-każdego człowieka na Ziemi urodziła kobieta 🙂
[b]gość, 09-01-16, 20:04 napisał(a):[/b]ta znowu z brzuchemI co w związku z tym ?
[b]gość, 09-01-16, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Rozwój rozwojem, ale nie należy lekceważyć niezależności finansowej. Nigdy nie wiadomo, jak się potoczy życie i należy mieć swoje pieniądze, by móc decydować o sobie i poradzić sobie w różnych sytuacjach.[/quote]Wiadomo , ze gnicie pol życia w domu będąc zdana finansowo na kogoś to głupota ale moim zdaniem dobrze chciaz te pierwsze 2-3 lata dziecku poświecić póki to nie pójdzie do szkoły. Albo chociaż sam ten okres macierzyńskiego jak któraś ma bardzo dobra prace, której zwyczajnie nie chce stracić ale takie karierowiczki ktore najlepiej miesięcznego bobasa by oddały do żłobka i leciały do pracy to dla mnie przesada.
[b]gość, 09-01-16, 10:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:27 napisał(a):[/b]a co innego ona ma do roboty?Osiagnela duzo wiecej niz ty a i tak po niej jedziesz by zagluszyc swoje kompleksy. Przyjemniaczek z ciebie[/quote]Moja suka Maja też potrafi być szczenna jak Liv. I też kilka razy w roku hahahaaaa
ta znowu z brzuchem
[b]gość, 09-01-16, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.[/quote]Ale to pierwsze lata życia dziecka, pierwsze lata ktore można spędzić w pełni wspólnie, po co ten wyścig szczurów ? Praca i ludzie nie uciekną a te chwile ktore można spędzić razem juz nie wrócą a czasu bedzie coraz mniej, dziecko bedzie coraz większe, zacznie mieć swoje obowiązki, zainteresowania, kiedyś będziecie żałować ze chociaż tych pierwszych lat nie poświęciliście dzieciom kiedy czasu zacznie wam brakować
[b]gość, 09-01-16, 19:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:27 napisał(a):[/b]A wiecie co mnie najbardziej zadziwia? Kiedy matki mające jedno dziecko mają czas zrobić kolejne? :)))) My z mężem przy jednym przez pierwszy rok nawet nie pomyśleliśmy o seksie, bo tak byliśmy wyczerpani wstawaniem w nocy co 1,5 godziny… Dopiero jak mała skończyła rok i ktoś zapytał nas kiegy następne, to zdaliśmy sobie sprawę, że nie pamiętamy kiedy ostatnio coś się między nami zadziało :)))) A Wy miałyście tak od razu czas i ochotę na igraszki?Ja mam 3 I nie bylo latwo ale maz duzo mi pomagal.[/quote]Maz ma robic polowe a nie pomagac.[/quote]Dokładnie. Nigdy nie zrozumiem tej logiki, że mąż tylko pomaga.[/quote]A ja nie do końca rozumiem wasza logikę bo chyba oboje musieliby być bezrobotni by moc tyle samo czasu poświęcać opiece nad dzieckiem[/quote]Bardzo rzadko zdarza się, że kobieta nie pracuje., a mimo to nie przeszkadza facetom wykorzystywać kobietę i nic nie robić, podczas gdy ona wszystko robi w domu.[/quote] A ja przez 3 lata siedziałam w domu z wyboru – pierwsze lata dziecka, których nikt mi nie zwróci miałam okazje spędzić przy nim. Teraz zaczęło sie przedszkole, ja poszłam do pracy, niedługo dziecko pójdzie do szkoły, bedzie coraz starsze, bedzie coraz mniej czasu na to by spędzać go wspólnie. Korzystajcie z wspólnych chwil póki możecie
[b]gość, 09-01-16, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 15:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 11:25 napisał(a):[/b]Fajnie, dość późno ułożyła sobie w końcu życie to co ma czekać :)Wypluwanie z siebie bachora to jest ułożenie życia? Tam na dole jakas matrona pisze, ze z bachorem nie jest tak źle, że da się obiad ugotować. Hahha. Ambicja życiowa – ugotowanie obiadu. Gardze kurkami domowymi.[/quote]A ja gardze Toba. Rozumiem ze Twoja mama nie gotowala ? No coz widac deficyty w odzywianiu. Uszkodzily mozg. Biedactwo.[/quote]Do drugiego komentarza! Współczuje ci dziewczyno takiego podejście do życia i charakteru również![/quote]Masz mozg? Kolezance wyzej chodzilo o to, ze rodzenie dzieci nie ma nic wspolnego z ukladaniem sobie zycia. To tylko dodatek do zycia. Ulozenie sobie zycia to bycie osoba niezalezna finansowo np od rodzicow, ksiagniecie jakiejs stabilizacji w zyciu osobistym i finansowym (zawodowym). Co ma do tego rodzenie dzieci? Mam rozumiec, ze nastolatka rodzaca dziecko ma ulozone zycie? Takze palnij sie w ten pusty leb zanim az tak komus bedziesz wspolczuc bo twoj tok rozumowania jest zalosny.[/quote]brawo!
[b]gość, 09-01-16, 19:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?[/quote]A zdobywanie doświadczenia, kontakt z innymi ludźmi? Nie tylko chodzi o kasę, ale też o rozwój matki – moim zdaniem.
[b]gość, 09-01-16, 19:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:27 napisał(a):[/b]A wiecie co mnie najbardziej zadziwia? Kiedy matki mające jedno dziecko mają czas zrobić kolejne? :)))) My z mężem przy jednym przez pierwszy rok nawet nie pomyśleliśmy o seksie, bo tak byliśmy wyczerpani wstawaniem w nocy co 1,5 godziny… Dopiero jak mała skończyła rok i ktoś zapytał nas kiegy następne, to zdaliśmy sobie sprawę, że nie pamiętamy kiedy ostatnio coś się między nami zadziało :)))) A Wy miałyście tak od razu czas i ochotę na igraszki?Ja mam 3 I nie bylo latwo ale maz duzo mi pomagal.[/quote]Maz ma robic polowe a nie pomagac.[/quote]Dokładnie. Nigdy nie zrozumiem tej logiki, że mąż tylko pomaga.[/quote]A ja nie do końca rozumiem wasza logikę bo chyba oboje musieliby być bezrobotni by moc tyle samo czasu poświęcać opiece nad dzieckiem[/quote]Bardzo rzadko zdarza się, że kobieta nie pracuje., a mimo to nie przeszkadza facetom wykorzystywać kobietę i nic nie robić, podczas gdy ona wszystko robi w domu.[/quote]Dokładnie! Przed chwilą pisałam, że kobiety są uczone do służenia facetom i niestety tak jest😒
Dziwi mnie to ogolnie podejscie kobiet do tego calo wyzwolenia finansowego tej wspanialej niezaleznosci we wszystkim. Bycie matka to najpiekniejsza rzecz jaka mogla mi sie przytrafic a mialam 20 lat jak rodzilam. Poza tym dzieci sa do kochania a nie po to zeby je po prostu miec!!!! O co chodzi w tym swiecie kiedys dziecko to byl najpiekniejszy skarb kazdy chcial je miec a nie tak jak teraz o statusie spolecznym decyduje kasa i ilosc samochodow. Kobiety badzcie kobietami a mezczyzni mezczyznami!!!!!
[b]gość, 09-01-16, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:27 napisał(a):[/b]A wiecie co mnie najbardziej zadziwia? Kiedy matki mające jedno dziecko mają czas zrobić kolejne? :)))) My z mężem przy jednym przez pierwszy rok nawet nie pomyśleliśmy o seksie, bo tak byliśmy wyczerpani wstawaniem w nocy co 1,5 godziny… Dopiero jak mała skończyła rok i ktoś zapytał nas kiegy następne, to zdaliśmy sobie sprawę, że nie pamiętamy kiedy ostatnio coś się między nami zadziało :)))) A Wy miałyście tak od razu czas i ochotę na igraszki?Ja mam 3 I nie bylo latwo ale maz duzo mi pomagal.[/quote]Maz ma robic polowe a nie pomagac.[/quote]Dokładnie. Nigdy nie zrozumiem tej logiki, że mąż tylko pomaga.[/quote]A ja nie do końca rozumiem wasza logikę bo chyba oboje musieliby być bezrobotni by moc tyle samo czasu poświęcać opiece nad dzieckiem[/quote]Dokładnie. Jeśli facet pracuje i zarabia na rodzinę to ciężko, żeby tyle samo spędzał czasu z dzieciakiem. Gorzej jak oboje rodzice pracują, a matka sama po powrocie do chaty opiekuje się dzieckiem. Moja koleżanka miała tak, że jej stary kompletnie nie angażował się w opiekę. Dodatkowo wychowywana była tak, że musiała opiekować się łodszym bratem, sprzątać, coś tam ugotować, a jej brat karmił psa i wynosił śmieci…kobiety wychowują inne kobiety do służenia facetom. Poracha.
[b]gość, 09-01-16, 19:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:27 napisał(a):[/b]A wiecie co mnie najbardziej zadziwia? Kiedy matki mające jedno dziecko mają czas zrobić kolejne? :)))) My z mężem przy jednym przez pierwszy rok nawet nie pomyśleliśmy o seksie, bo tak byliśmy wyczerpani wstawaniem w nocy co 1,5 godziny… Dopiero jak mała skończyła rok i ktoś zapytał nas kiegy następne, to zdaliśmy sobie sprawę, że nie pamiętamy kiedy ostatnio coś się między nami zadziało :)))) A Wy miałyście tak od razu czas i ochotę na igraszki?Ja mam 3 I nie bylo latwo ale maz duzo mi pomagal.[/quote]Maz ma robic polowe a nie pomagac.[/quote]Dokładnie. Nigdy nie zrozumiem tej logiki, że mąż tylko pomaga.[/quote]A ja nie do końca rozumiem wasza logikę bo chyba oboje musieliby być bezrobotni by moc tyle samo czasu poświęcać opiece nad dzieckiem[/quote]Bardzo rzadko zdarza się, że kobieta nie pracuje., a mimo to nie przeszkadza facetom wykorzystywać kobietę i nic nie robić, podczas gdy ona wszystko robi w domu.
[b]gość, 09-01-16, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]Ciążą i porodem nie podzielisz się z ojcem dziecka.[/quote]No i co matka pójdzie do pracy po to zeby jedynie zarobić na żłobek czy przedszkole ?
[b]gość, 09-01-16, 13:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 12:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 10:21 napisał(a):[/b]Podziwiam kobiety, ktore po jednej ciazy i dziecku maja ochote na wiecej, ja sie juz nie zdecyduje…Wystarczy podzielic obowiazki z ojcem dziecka. Nie rozumiem kobiet, ktore 100% biora na siebie a zaloze sie, ze skoro ci tak ciezko, to wlasnie tak to u ciebie wyglada. Mezus pewnie zarabia na rodzine? Dziecko do zlobka a wy do pracy. Przeciez matka nie musi byc z dzieckiem 24/h. Ojciec podobnie. Dziwi mnie to strasznie ze kobiety godza sie na taki podzial obowiazkow, ze biora dom i dziecko na siebie.[/quote]o widze ze jakas madralinska sie znalazla co wszystko wie najlepiej ! otóz nie każde dziecko można oddac do żłobka z róznych powodów nad którymi nie będę się tu rozwodzić i nie każdy ojciec może czynnie uczestniczyć w codziennej opiece bo np. ma prace zwiazana z czestymi wyjazdami i wtedy tak czy owak wszystko spada na matke a ponadto dzieci sa rózne jedne to takie przysłowiowe aniołki które nie sprawiaja problemów a inne nie i tego nie da się przewidzieć[/quote]Mnie rodzice wyslali do zlobka i spoko 🙂 na dobre mi wyszlo[/quote]Ja mieszkam w UK i nie mamy darmowych żłobków czy przedszkoli. Refundowane jest w mojej okolicy tylko 10 h a resztę trzeba dokupić a ceny sa takie, ze jakbyś chciała pracować po 8 h dziennie to chyba więcej byś płaciła niz zarabiała
[b]gość, 09-01-16, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:27 napisał(a):[/b]A wiecie co mnie najbardziej zadziwia? Kiedy matki mające jedno dziecko mają czas zrobić kolejne? :)))) My z mężem przy jednym przez pierwszy rok nawet nie pomyśleliśmy o seksie, bo tak byliśmy wyczerpani wstawaniem w nocy co 1,5 godziny… Dopiero jak mała skończyła rok i ktoś zapytał nas kiegy następne, to zdaliśmy sobie sprawę, że nie pamiętamy kiedy ostatnio coś się między nami zadziało :)))) A Wy miałyście tak od razu czas i ochotę na igraszki?Ja mam 3 I nie bylo latwo ale maz duzo mi pomagal.[/quote]Maz ma robic polowe a nie pomagac.[/quote]Dokładnie. Nigdy nie zrozumiem tej logiki, że mąż tylko pomaga.[/quote]A ja nie do końca rozumiem wasza logikę bo chyba oboje musieliby być bezrobotni by moc tyle samo czasu poświęcać opiece nad dzieckiem
[b]gość, 09-01-16, 17:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 17:27 napisał(a):[/b]A wiecie co mnie najbardziej zadziwia? Kiedy matki mające jedno dziecko mają czas zrobić kolejne? :)))) My z mężem przy jednym przez pierwszy rok nawet nie pomyśleliśmy o seksie, bo tak byliśmy wyczerpani wstawaniem w nocy co 1,5 godziny… Dopiero jak mała skończyła rok i ktoś zapytał nas kiegy następne, to zdaliśmy sobie sprawę, że nie pamiętamy kiedy ostatnio coś się między nami zadziało :)))) A Wy miałyście tak od razu czas i ochotę na igraszki?Ja mam 3 I nie bylo latwo ale maz duzo mi pomagal.[/quote]Maz ma robic polowe a nie pomagac.[/quote]Jesli pracuje to ciężki zeby robił dokładnie tyle co matka siedząca w domu ale wiadomo powinien pomagać na tyle na ile moze. A co do seksu to my z mężem normalnie zaczęliśmy po okresie połogu czyli jakies 5-6 tyg po porodzie
[b]gość, 09-01-16, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 15:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 14:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 14:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-01-16, 11:25 napisał(a):[/b]Fajnie, dość późno ułożyła sobie w końcu życie to co ma czekać :)Wypluwanie z siebie bachora to jest ułożenie życia? Tam na dole jakas matrona pisze, ze z bachorem nie jest tak źle, że da się obiad ugotować. Hahha. Ambicja życiowa – ugotowanie obiadu. Gardze kurkami domowymi.[/quote]A ja gardze Toba. Rozumiem ze Twoja mama nie gotowala ? No coz widac deficyty w odzywianiu. Uszkodzily mozg. Biedactwo.[/quote]Do drugiego komentarza! Współczuje ci dziewczyno takiego podejście do życia i charakteru również![/quote]Masz mozg? Kolezance wyzej chodzilo o to, ze rodzenie dzieci nie ma nic wspolnego z ukladaniem sobie zycia. To tylko dodatek do zycia. Ulozenie sobie zycia to bycie osoba niezalezna finansowo np od rodzicow, ksiagniecie jakiejs stabilizacji w zyciu osobistym i finansowym (zawodowym). Co ma do tego rodzenie dzieci? Mam rozumiec, ze nastolatka rodzaca dziecko ma ulozone zycie? Takze palnij sie w ten pusty leb zanim az tak komus bedziesz wspolczuc bo twoj tok rozumowania jest zalosny.[/quote]A jak można w ogóle pisać teksty o wypluwaniy z siebie bachora ? Mało tego dla niektórych posiadanie dziecka jest właśnie czymś co pozwala sie w pełni w życiu spełnić i czuć szczęśliwym. Co w tym złego ? Każdy jest inny