Lucińska przyznaje: Lubię miśków!
Anna Lucińska, czyli gospodyni programu Zaskocz mnie przyznała, że uwielbia niespodzianki. Uczestniczce Agenta marzą się niezwykłe zaręczyny.
Anna Lucińska zdradziła, kto NIE jest agentem!
Ten szczególny dzień Ania widzi okraszony – dosłownie – fajerwerkami.
Ja bym chciała, żeby zaręczyny – kiedyś tam w przyszłości – były skrojone pode mnie. Czyli takie tajemnicze, spektakularne zarazem. Żeby były sztuczne ognie. Uwielbiam dziobaki – żeby tam gdzieś się dziobak przemazał w tle.
Dziennikarska jest osobą wybredną. Doskonale wie, jakiego mężczyzny poszukuje:
Kiedyś zobaczyłam taki fajny mem – że kobieta chce, żeby mężczyzna był obrońcą, taki ninja, z drugiej strony taki taki misiek. Skrzyżowanie ninja z misiem panda. […] Żeby był męski, ale żeby był troskliwy. […] Same sprzeczności mamy w sobie. Ale takiego faceta własnie bym chciała.
Anna Lucińska odchodzi z Dzień dobry Polsko i przechodzi do…
Wyrasta nowa gwiazda. Anna czuje się na salonach jak ryba w wodzie. Myślicie, że niedługo znajdzie wymarzonego ukochanego?
Piękna, fajna kobieta. Marzenie….
A aj bym się z nią z chęcią spotkał, poimprezował i pozabawiał.Piękna twarz
Stara baba bez faceta
Jak ja jej nie lubie jest taka jakaś odpychająca
31 lat a wymagania jak u 16 latki. stara panna z kotem sie szukuje…kurna…dziobak jakiś….
Co ona pier*oli?! Dziobak? Sztuczne ognie?! Masakra… Misiek i ninja to tylko Kung-fu Panda! To kobieta czy nastolatka?
Nie wiem ile ona ma lat,ale niech się zacznie oswajać ze staropanieństwem
kungfu panda!
Z takimi wymaganiami raczej nie znajdzie faceta.
Nie ma to jak publicznie ogłaszać poszukiwanie bolca