Łukasz Litewka chwilę po przytulankach z Dodą mocno zaskoczył. To ogłosił przystojny poseł
Los zwierząt jest bardzo bliski nie tylko polskim gwiazdom, ale także politykom. Po ostatnim posiedzeniu Sejmu sprawy w swoje ręce wziął Łukasz Litewka. W mediach społecznościowych opowiedział smutną historię zasłużonego psa na emeryturze. Wyszedł z własną inicjatywą, która zaskoczyła wszystkich.
Doda w walce o zwierzęta. Dołączają gwiazdy i politycy
2026 rok rozpoczął się burzliwą dyskusją na temat warunków życia zwierząt w polskich schroniskach. Wszystko zaczęło się od Dody, która samodzielnie odwiedzała placówki, by pomóc podopiecznym. To, co zastała w niektórych miejscach wywołało jej sprzeciw. Nagłośniła nieprawidłowości w m.in.: Sobolewie i Bytomiu, a wieść rozniosła się po całych mediach.
Szybko znaleźli się też zwolennicy m.in.: Laluna, która sama wielokrotnie uczestniczyła w protestach przed schroniskami oraz premier, Donald Tusk, który doprowadził do zamknięcia placówki w Sobolewie. Inicjatywa Dody na realne przełożenie na stan zwierząt, a na tym nie koniec.
Poseł, który jeszcze niedawno spotkał piosenkarkę podczas sejmowych obrad, sam ruszył w teren. Zawiadamia o kolejnym koszmarze emerytowanego psa i zapowiada interwencje.

Łukasz Litewka interweniuje
Łukasz Litewka zyskał rozgłos w mediach jako jeden z najprzystojniejszych posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Od lat angażuje się w prawa zwierząt, a podczas ostatniego posiedzenia miał okazję poznać gwiazdę, która stoi za medialnym zainteresowaniem wokół schronisk. Jednym z kadrów, które obiegły media społecznościowe było przywitanie Dody z politykiem. Całość upłynęła w bardzo sympatycznej i oficjalnej scenerii. Dwójka wymieniła się serdecznymi uśmiechami i krótkim uściskiem.
Tyle wystarczyło, by internauci przykuli uwagę na pośle. Niedługo później sam ruszył na interwencję poselską na komisariacie policji w Sosnowcu. Jego zaangażowanie było kierowane stanem emerytowanego psa, Nath. Zawiadomił o jego dramatycznym stanie. Zwierzak pomimo poważnej choroby przebywa w koszmarnych warunkach.
Właśnie zakończyłem interwencję poselską na komisariacie policji w Sosnowcu. Nath ma 6 lat, kilkanaście dni temu przeszedł na emeryturę, którą aktualnie spędza w klatce. Opiekun twierdzi że wszystko jest ok, zwierzę nie cierpi, a on sam weźmie go do domu „za jakiś czas”, gdy dostosuje dom do psa. Zapytałem: tzn.? Tzn. na dzień dzisiejszy zakupił mu budę. To też wiele mówi bo Nathowi po pierwsze buda nie pomoże, tu potrzeba lekarza. Po drugie „buda” to bardzo smutny obraz emerytury dla psa, który pracował swoje całe psie życie. Nath jest poważnie chory, mimo, że policjanci „w okienku” na komisariacie stwierdzili, że żadnemu psu nic nie dolega i byli mocno zdziwieni moją niezapowiedzianą wizytą, potwierdziłem, że chcę natychmiast dokonać interwencji poselskiej.
Pies miał znikomą kartotekę leczenia, co od razu było sygnałem dla posła. Podjął dalsze kroki.
Naczelnik wraz z opiekunem przedstawili mi znikomą kartotekę leczenia psa. Dwa badania z ostatniego tygodnia – tyle, wcześniejszych? Póki co brak. Poprosiłem jego opiekuna byśmy odwiedzili Natha i by otworzył klatkę, by pozwolił psu z niej wyjść. Zrobił to bardzo niechętnie.
Łukasz Litewka zamieścił nagranie z interwencji i zapowiedział działania. Bierze sprawy w swoje ręce.
Łukasz Litewska pokazał opłakany los zasłużonego psa
Nagranie posła wzbudza smutek. Widać na nim jak zwierzak przebywa w klatce z betonowym podłożem, co w czasie obecnych mrozów jest jeszcze bardziej niebezpieczne. Pies ma widoczne problemy z chodzeniem. Podczas poruszania się pociąga tylnymi łapami. Łukasz Litewka postanowił zareagować. Sam chce zapewnić mu odpowiednią pomoc medyczną.
Zapytałem się patrząc na Natha: czy ten pies według panów nie cierpi? Dalsza dyskusja nie ma sensu. Zaproponowałem leczenie psa na własny koszt oraz próbę znalezienia mu miejsca, które będzie cieplejsze i da psu poczucie, że jego ostatnie lata, mogą wyglądać inaczej niż zimny kojec i betonowa posadzka. Podziękowano mi i poinformowano, że sobie poradzą – dodał.
Post wywołał ogromną reakcję internautów oraz dalszą dyskusję nad losem zwierzaków. Poseł zapewnia, że pomimo odmowy od służb zamierza walczyć o polepszenie sytuacji emerytowanego psa.
Oczywiście to nie koniec interwencji i historii Natha. Czekam na reakcję oraz pozostałe obiecane dokumenty. Będę doglądał psiny. Mimo odmowy, moja pomoc wciąż jest aktualna.





Ukarać policjantów, jak on może nazywać siebie opiekunem? Dobrze traktowane psy żyją 20 lat. Ten biedak ma dopiero 6 !!!!!!!!!!!!!!! . Skandal
Litewka do Dody pasują i charakterem i Osobowością w Sejmie powinni pracować i Spróbować
Jak może pies psa tak traktować…
Policja znęca się nad psami które wykonywały za nich najgorszą pracę kiedy oni byli nieporadni!!!! I teraz nie ponosi za to odpowiedzialności !!!!!!!! Przed sąd z nimi i do prokuratury!!!!!
Boże litości jak można żeby pies tak cierpial zabierzcie go z tego miejsca niech ktos się nim zaopiekuje są ludzie dobrej woli blagam ,widać jak ten piesek cierpi
To ten co disco pod kosiarkę w szcz cienie jak w,a kosil trawy k ze śniegiem. Letnie u obrzęk plik idiotę to ustają.
Oby tylko doda nie stwierdziła że litewka będzie jej kolejnym partnerem
Powiem że ten pan Litewka to kurde teges przystojny gość
Z niecierpliwością czekamy na pozytywne zakończenie cierpienia tego psa. Wstyd dla Policji w Sosnowcu.