Madonna spadła z konia

2121 2121

Madonna nie ma ostatnio szczęścia. Dopiero co fiaskiem skończyły się jej zabiegi o adopcję dziecka z Malawi, a już spotkała ja następna “przygoda\”.

Jak donosi Us Magazine, gwiazda postanowiła spędzić weekend u zaprzyjaźnionego fotografa – Stevena Kleina. Jednym z punktów programu była jazda konna.

Podczas wycieczki nagle na Madonnę wyskoczyła zza krzaków grupka paparazzi, którzy koniecznie chcieli zrobić fotkę relaksującej się gwieździe.

Spłoszony koń zrzucił piosenkarkę, która wkrótce wylądowała w szpitalu. Na szczęście skończyło się na siniakach i odrapaniach. Madonna będzie jednak nadal pod lekarską obserwacją.

To nie pierwszy tego rodzaju wypadek Madonny. W 2005 roku podczas przejażdżki wokalistka spadła z konia i złamała sobie trzy żebra, rękę i kość obojczykową.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

44 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

głupki jedne takie zboczone strony

gość, 19-04-09, 15:24 napisał(a):…i złamała sobie nos o szafkę nocnąRacja . hahaha a myślałam,ze kto jak kto ale ona w tym fachu nie ma sobie równych . mam oczywiście na myśli jazdę na koniku a nie muzyke

biedna maddie! Dzienniikarze to wariaci!!!

Jeju biedna. Ale to musiało przekomicznie wyglądać.

jakby ktoś chciał się wybrać na koncert Madonny a nie może sobie sam kupić biletu to na Allegro można je wygrać w konkursie – trzeba tylko zaprojektować kostium dla niej kostium 🙂

heh no prosze…..

wstrętne mendy się wszędzie wcisną ;/powinna ich pozwać czy coś

Tyle sie najeździła na rożnych koniach ,aż w koncu spadła 😛

magda-vanessa, 19-04-09, 16:55 napisał(a):Powinna podać ich do sądu!popieram za naruszenie prawa do prywatności!

gość, 19-04-09, 18:26 napisał(a):Idioci oślepili konia fleszami…przecież to mogło skończyć się tragicznie…Co prawda, to prawda.Paparazzi wydają się czasem na prawdę tępi i wkurzający.No, i pewnie tacy są.. 😛 🙂

tepi paparazzi.!

xAshleyx, 19-04-09, 15:16 napisał(a):Ci paparazzi są naprawdę wścibscy. Włażą z buciorami w czyjeś życie, niszczą je i jeszcze takie katastrofy powodują. No a Madonna nie 1 raz spadła z konia więc może niech sobie daruje jazdę konną i będzie ok.A ty myślisz, że tak łatwo zrezygnować z pasji…

Idioci oślepili konia fleszami…przecież to mogło skończyć się tragicznie…

oj biedaczka

Dobrze, że nie stało się jej nic tragicznego. I to jest własnie wada sławy- paparazzi!

Powinna podać ich do sądu!

paparazzi nawet na relaks nie pozwolą

Ci paparazzi są naprawdę wścibscy. Włażą z buciorami w czyjeś życie, niszczą je i jeszcze takie katastrofy powodują. No a Madonna nie 1 raz spadła z konia więc może niech sobie daruje jazdę konną i będzie ok.

…i złamała sobie nos o szafkę nocną

Dzisiaj o tym nawet w wiadomosciach w Radiu Zet mowili 😛 Paparazzi sa po*ebani

dobrze że to nic poważnego!! życzę zdrowia:)

hahaha posmialam sie – z komentarzy!cyt: a gdyby tak KON SPADL Z MADONNY??? to bylby njius – ja cie!!!!! hahahah !!!!bezcenne!!!!

Nawet plotki można skomentować w sposób, który nie uwłacza inteligencji, naprawdę 😉 A Daily Telegraph to taka szmira jak portale plotkarskie, więc nie rozumiem tego przykładu.Każdemu życzę wypadku i takiego poczucia humoru po nim 😉

to moglo skonczyc sie gorzej;/;/;/;/

zdarzaja* myslalam*

do opowiadania o koniu Gustavie (nie bede cytowac, bo natluczemy stron…)– pomylki sie zarzaje, myslala, ze to jakis haczyk – krokodyl po eksperymentach genetycznych ….jak M.

gość, 19-04-09, 12:25 napisał(a):gość, 19-04-09, 11:46 napisał(a):Po kolejnym , doznanym przez świat zewnętrzny cierpieniu, koń Gustav postanowił opuścić dwór Madonny i udać sie na poszukiwanie swojej rodzonej matki Kaszity.Gdy udało mu się podstepem wykiwać strazników i przebiec przez magiczną linie oddzielającą rezydencje gwiazdy od zwyklego swiata , udal sie intuicyjnie w strone pieknego, wielkiego lasu, oddalonego o 15 mil. Cięzka to byla wyprawa dla konika. Musial byc czujny i uwazac na czychajacych klusownikow i ludzi wyslanych przez Madonne. Jednak juz gdy Gustav sie urodzil , cala końska rodzina wiedziala , ze ten koń zginie ostatni. Gustav byl silny, mezny i podobal sie kobietom. I to wlasnie dzieki tej sile, meskosci i urokowi osobistemu udalo mu sie pomimo wielu przeciwnosci dotrzec do lasu w ktorym mial szukac swojej matki. Jakie bylo zdziwienie naszego dzielnego bohatera, gdy juz przy wejsciu ujrzal swoja matke kopulujacą sie w krzakach z pyszalkowatym bykiem. Byk ten na imie mial Jaromir , a jego sklonnosc do awantur i agresja po alkoholu byla znana calej okolicy. “Cóz…” – rzekl zrezygnowany Gustav – ”Bede musial sie zabic”…Te gorzkie slowa byly ostatnimi jakie wypowiedzial w swoim marnym zyciu. Gdy pooglądał jeszcze chwilę swoją matkę doznającą niebiańskiego orgazmu , sam poczul sie dziwnie podniecony. Jednak Gustav trzymal sie sztywno wpojonych mu w dziecinstwie zasad i postanowil nie podglądać dalej swojej rodzicielki.Rozgroryczony i zawiedziony rozpedził się w strone skarpy i zlecial w dol prosto do jeziora. Martwym konikiem szybko zaopiekowal sie czajacy na ofiary krokodyl i wciagnał go za noge do morza. wszystko ok.Kupuje opowiadanie, tylko jedno – krokodyl w morzu?! mam jakies luki w wyksztalceniu, czy jak? zylam w przekonaniu, ze krokodyle to w morzu nie. W morzu to rekiny…Pomylilo sie

gość, 19-04-09, 12:31 napisał(a):Nawet plotki można skomentować w sposób, który nie uwłacza inteligencji, naprawdę 😉 A Daily Telegraph to taka szmira jak portale plotkarskie, więc nie rozumiem tego przykładu.Każdemu życzę wypadku i takiego poczucia humoru po nim ;)uuuu!!! od kiedy poczucie humoru uwlacza inteligencji?!..a ja czytalam (w Daily Telegraph oovkors) ze jest wlasnie oznaka tejze….. wiesz – przenies sie na portal POLITYKI – tam cie opierdola z grubych rur

gość, 19-04-09, 12:23 napisał(a):a gdyby tak KON SPADL Z MADONNY??? to bylby njius – ja cie!!!!!gdybby to kon spad z Madonny to bylby urzadzony do konca zycia – odszkodowanie za straty na zdrowiu i moralne, jakies kontrakty na reklame siodel od Prady by dosta i takie tam… kasa ohne ende

gość, 19-04-09, 12:28 napisał(a):Czytam niektóre komentarza i trochę mi żal ich autorów. Ale cóż na to poradzić, głupota nie boli ;)To ciesz sie, ze nie boli – zaoszczedzono ci cholernego cierpienia!To KOZACZEK!!! nie Daily Telegraph!! – nie zauwazylas?

Czytam niektóre komentarza i trochę mi żal ich autorów. Ale cóż na to poradzić, głupota nie boli 😉

gość, 19-04-09, 11:46 napisał(a):Po kolejnym , doznanym przez świat zewnętrzny cierpieniu, koń Gustav postanowił opuścić dwór Madonny i udać sie na poszukiwanie swojej rodzonej matki Kaszity.Gdy udało mu się podstepem wykiwać strazników i przebiec przez magiczną linie oddzielającą rezydencje gwiazdy od zwyklego swiata , udal sie intuicyjnie w strone pieknego, wielkiego lasu, oddalonego o 15 mil. Cięzka to byla wyprawa dla konika. Musial byc czujny i uwazac na czychajacych klusownikow i ludzi wyslanych przez Madonne. Jednak juz gdy Gustav sie urodzil , cala końska rodzina wiedziala , ze ten koń zginie ostatni. Gustav byl silny, mezny i podobal sie kobietom. I to wlasnie dzieki tej sile, meskosci i urokowi osobistemu udalo mu sie pomimo wielu przeciwnosci dotrzec do lasu w ktorym mial szukac swojej matki. Jakie bylo zdziwienie naszego dzielnego bohatera, gdy juz przy wejsciu ujrzal swoja matke kopulujacą sie w krzakach z pyszalkowatym bykiem. Byk ten na imie mial Jaromir , a jego sklonnosc do awantur i agresja po alkoholu byla znana calej okolicy. “Cóz…” – rzekl zrezygnowany Gustav – ”Bede musial sie zabic”…Te gorzkie slowa byly ostatnimi jakie wypowiedzial w swoim marnym zyciu. Gdy pooglądał jeszcze chwilę swoją matkę doznającą niebiańskiego orgazmu , sam poczul sie dziwnie podniecony. Jednak Gustav trzymal sie sztywno wpojonych mu w dziecinstwie zasad i postanowil nie podglądać dalej swojej rodzicielki.Rozgroryczony i zawiedziony rozpedził się w strone skarpy i zlecial w dol prosto do jeziora. Martwym konikiem szybko zaopiekowal sie czajacy na ofiary krokodyl i wciagnał go za noge do morza. wszystko ok.Kupuje opowiadanie, tylko jedno – krokodyl w morzu?! mam jakies luki w wyksztalceniu, czy jak? zylam w przekonaniu, ze krokodyle to w morzu nie. W morzu to rekiny…

Po kolejnym , doznanym przez świat zewnętrzny cierpieniu, koń Gustav postanowił opuścić dwór Madonny i udać sie na poszukiwanie swojej rodzonej matki Kaszity.Gdy udało mu się podstepem wykiwać strazników i przebiec przez magiczną linie oddzielającą rezydencje gwiazdy od zwyklego swiata , udal sie intuicyjnie w strone pieknego, wielkiego lasu, oddalonego o 15 mil. Cięzka to byla wyprawa dla konika. Musial byc czujny i uwazac na czychajacych klusownikow i ludzi wyslanych przez Madonne. Jednak juz gdy Gustav sie urodzil , cala końska rodzina wiedziala , ze ten koń zginie ostatni. Gustav byl silny, mezny i podobal sie kobietom. I to wlasnie dzieki tej sile, meskosci i urokowi osobistemu udalo mu sie pomimo wielu przeciwnosci dotrzec do lasu w ktorym mial szukac swojej matki. Jakie bylo zdziwienie naszego dzielnego bohatera, gdy juz przy wejsciu ujrzal swoja matke kopulujacą sie w krzakach z pyszalkowatym bykiem. Byk ten na imie mial Jaromir , a jego sklonnosc do awantur i agresja po alkoholu byla znana calej okolicy. “Cóz…” – rzekl zrezygnowany Gustav – ”Bede musial sie zabic”…Te gorzkie slowa byly ostatnimi jakie wypowiedzial w swoim marnym zyciu. Gdy pooglądał jeszcze chwilę swoją matkę doznającą niebiańskiego orgazmu , sam poczul sie dziwnie podniecony. Jednak Gustav trzymal sie sztywno wpojonych mu w dziecinstwie zasad i postanowil nie podglądać dalej swojej rodzicielki.Rozgroryczony i zawiedziony rozpedził się w strone skarpy i zlecial w dol prosto do jeziora. Martwym konikiem szybko zaopiekowal sie czajacy na ofiary krokodyl i wciagnał go za noge do morza.

a gdyby tak KON SPADL Z MADONNY??? to bylby njius – ja cie!!!!!

gość, 19-04-09, 08:30 napisał(a):o! kurva spadla z konia – jak sie kon nazywa? Jesus Lus czy jakos inaczej?Bwhahahahaha, boskie !

gość, 19-04-09, 08:40 napisał(a):biedna kon – wykorzystala do seksualnie i to na oczych paparazi… to ja pisala – sorry, ja byz z Malavi, nie umiac polskaale śmieszne….

gość, 19-04-09, 08:26 napisał(a):idioci!! oślepiają konika i go straszą dla jednej głupiej fotki:) PETA DO BOJU!!!!!Dokładnie:)

gość, 19-04-09, 09:34 napisał(a):gość, 19-04-09, 08:40 napisał(a):biedna kon – wykorzystala do seksualnie i to na oczych paparazi… to ja pisala – sorry, ja byz z Malavi, nie umiac polskaale śmieszne….2.5 minuty zajeło mi i mojej kolezance odczytać co tu jest napisane 🙂

Jest dość stara, więc organizm nie regeneruje się tak szybko.

młoda to ona nie jest więc powinna uważać…;D

biedna kon – wykorzystala do seksualnie i to na oczych paparazi… to ja pisala – sorry, ja byz z Malavi, nie umiac polska

biedna kon – wykorzystala do seksualnie i to na oczych paparazi…

idioci!! oślepiają konika i go straszą dla jednej głupiej fotki:) PETA DO BOJU!!!!!

o! kurva spadla z konia – jak sie kon nazywa? Jesus Lus czy jakos inaczej?